Przejdź do treści

„Żałoba to nie tylko emocje. Strata to doświadczenie totalne i doznajemy jej na każdym poziomie naszego funkcjonowania” – mówi psycholożka Katarzyna Binkiewicz

Psycholożka Katarzyna Binkiewicz
"Żałoba to nie tylko emocje. Strata to doświadczenie totalne i doznajemy jej na każdym poziomie naszego funkcjonowania" - mówi psycholożka Katarzyna Binkiewicz/ Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wentworth Miller
Wentworth Miller, gwiazdor „Skazanego na śmierć”, wyznał, że ma autyzm. „Ma to kluczowe znaczenie dla tego, kim jestem”
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!
Dwie kobiety w oknie
Akademiki UJ i UW będą dostępne także dla niezaszczepionych studentów
wykluczenie menstruacyjne
„Czym różni się papier toaletowy od podpaski?”. Wykluczenie menstruacyjne po raz pierwszy w polskim Sejmie
Kobieta z folią
Mama Chemik: czy tak samo jak szczepionek boicie się metali ciężkich, które mogą być nawet w kubku, z którego codziennie pijecie kawę?

„Żałoba jest procesem wyjątkowym dla każdego z nas. Wyjątkowym i indywidualnym w swojej dynamice, w pojawiających się emocjach i ich intensywności. Dlatego każdy z nas ma prawo doświadczać jej inaczej” – mówi psycholożka Katarzyna Binkiewicz. W rozmowie z Hello Zdrowie opowiada o palecie trudnych emocji, jakie mogą pojawić się w trakcie żałoby oraz o schodach, które każdy z nas powinien przejść.

Ewa Wojciechowska: Kiedy ktoś z naszych bliskich umiera, towarzyszą nam nieznane dotąd uczucia. Na co powinniśmy nastawić się w przeżywaniu straty?

Katarzyna Binkiewicz: Żałoba jest procesem bardzo indywidualnym i możemy doświadczać całego spektrum emocji. Mogą pojawić się smutek, rozpacz, lęk, tęsknota, osamotnienie, bezsilność, niekiedy także złość, poczucie winy, a także ulga – szczególnie jeśli nasz bliski cierpiał, bądź długo chorował. To oczywiście tyko pewne uogólnienie, każdy żałobę będzie przechodził w swój wyjątkowy sposób. Te stany emocjonalne mogą się przeplatać czy przychodzić po sobie. Pamiętajmy jednak, że żałoba to nie tylko emocje. Strata to doświadczenie totalne i doznajemy jej na każdym poziomie naszego funkcjonowania – emocjonalnym, poznawczym, somatycznym czy behawioralnym.

Katarzyna Binkiewicz, psycholożka
Żałoba potrzebuje opłakania tego, co chce być opłakane, „ozłoszczenia” tego, co potrzebuje być „ozłoszczone”. Żałoba potrzebuje odczuwania

Niektórych po śmierci bliskiej osoby nie odstępuje uczucie złości. Nie na kogoś lub coś, ale takiej, która „rozrywa” od środka. Jak poradzić sobie z tym nowym uczuciem?

Dziękuję ci za to pytanie, to jest bardzo ważny temat. Mam wrażenie, że złość w procesie żałoby wciąż jest nie do końca akceptowana społecznie. Dla osób doświadczających żałoby to też niejednokrotnie jest trudne doświadczenie. Często słyszę w gabinecie: „To straszne, wiem, że nie mogę się na niego czy na nią złościć”.

Żałoba społecznie kojarzy się z odczuwaniem smutku i tęsknoty. W tym stereotypowym pojęciu często brakuje już miejsca dla złości, czy wcześniej wspomnianego uczucia ulgi. A jest to absolutnie naturalny stan, którego mamy prawo doświadczać w żałobie. Bo przecież możemy się złościć, że naszego bliskiego już z nami nie ma, że nie pomoże nam w tym, w czym zawsze pomagał, że nie podpowie, nie przytuli. Możemy złościć się na tę pustkę, na ten brak. Złość w procesie żałoby może być kierowana na naszego bliskiego zmarłego, ale to też czasami złość na życie, na Boga, na inne bliskie nam osoby czy siebie samego, że może nie zrobiłem czegoś, co mogłem.

Jak sobie z tą złością radzić? Przede wszystkim – to najważniejsze i myślę, że też często najtrudniejsze – dać sobie zgodę na doświadczanie. Ważne, by te emocje i myśli, które w sobie mamy, ugłośnić, pozwolić im wybrzmieć. Najgorsze, co możemy dla siebie zrobić, to unikać ich, wypierać, zagłuszać. Dobrze jeśli mamy obok jakąś „bezpieczną przystań” – człowieka, który da przestrzeń nieoceniającą i przestrzeń na te emocje. To może być ktoś bliski, przyjaciel, sąsiadka, ale też psycholog.

Ludzie też często obarczają się winą. Dręczą ich pytania, czy mogli bardziej pomóc bliskiemu lub zrobić cokolwiek, co uchroniłoby go od śmierci.

Wiele zależy od tego, w jakich okolicznościach straciliśmy naszego bliskiego i jaka była nasza relacja z nim. Czasem poczucie winy dotyczy faktycznie tego, czy zrobiliśmy wszystko, by naszemu bliskiemu pomóc. Warto wtedy spróbować nieco zmienić swoją optykę i pomyśleć, że zapewne w tamtym czasie zrobiliśmy wszystko to, co było dla nas dostępne, co byliśmy w stanie zrobić, co pozwalały nam zrobić czas, wiedza, środki finansowe, nasza więź z bliskim. Czasem jednak to poczucie winy osadzone jest dużo głębiej i dotyka naszej relacji, bliskości, wspólnie spędzanego czasu, wypowiedzianych bądź niewypowiedzianych słów.

Joanna Frejus, O matko, depresja

Nikt nas nie przygotowuje na to doświadczenie. Często to, co czujemy jest dla nas niezrozumiałe. O czym osoba w żałobie powinna wiedzieć?

Często spotykam się z osobami doświadczającymi straty, które przychodzą jednorazowo na konsultację, by usłyszeć, że to czego doświadczają jest „normalne”, że tak może się dziać. Najczęściej dotyczy to momentów, w których słyszą bądź czują obecność swoich bliskich zmarłych. Tak zdarza się w procesie żałoby i jest to związane z ogromem emocji i tęsknotą. To niezwykle cenne, jeśli jest obok ktoś bliski, kto może te wątpliwości przyjąć i „oswoić” swoim zrozumieniem. Jeśli tylko osoba w żałobie ma taką gotowość, można podrzucić jej literaturę dotyczącą żałoby. W przestrzeni internetowej jest też wiele merytorycznych artykułów w tym temacie.

Ze względu na indywidualny proces doświadczania straty myślę, że trudno mówić o przygotowaniu. Ważne, byśmy wiedzieli, że żałoba jest procesem wyjątkowym dla każdego z nas. Wyjątkowym i indywidualnym w swojej dynamice, w pojawiających się emocjach i ich intensywności. Dlatego każdy z nas ma prawo doświadczać jej inaczej, a jeśli tylko coś budzi nasz niepokój – mówmy o tym. Naszym bliskim bądź specjaliście – psychologowi, psychiatrze.

Istnieją etapy żałoby?

Odeszliśmy już od takiego stricte „etapowego” rozumienia żałoby. Jest to proces, w którym emocje, myśli, a także objawy z ciała i nasze potrzeby mogą płynnie się zmieniać i przeplatać. Jestem daleka od sztywnego podziału. W literaturze teraz pisze się najczęściej o procesie, w którym można wyodrębnić fazę początkową, czyli fazę szoku związanego z informacją o stracie bliskiego; fazę środkową, która jest czasem uświadamiania sobie straty i doświadczania bardzo intensywnych emocji związanych z tą stratą, a także fazę końcową, która jest – mówiąc najogólniej – czasem stopniowej reorganizacji i powolnej adaptacji do życia bez naszego bliskiego.

Osobiście, bardzo podoba mi się metafora schodów, która powstała dzięki Fundacji Nagle Sami. Wiemy, że żałoba nie jest procesem linearnym, sztywnym. Bardziej przypomina właśnie wspinanie się po schodach w różnym tempie, czasem dwa kroki do przodu, czasem jeden do tyłu…

Katarzyna Binkiewicz, psycholożka
Żałoba nie jest procesem linearnym, sztywnym. Bardziej przypomina wspinanie się po schodach w różnym tempie, czasem dwa kroki do przodu, czasem jeden do tyłu...

Trzeba przejść wszystkie schody? Jakie są skutki, jeśli zatrzymamy się np. w ich połowie?

By żałoba była „przystosowawcza” ważne, byśmy przeżyli wszystko to, co wybrzmiewa w nas w tym czasie. Nie to, co „trzeba”, to, co społecznie uważane jest za część procesu. Często, gdy ktoś pyta mnie „jak dobrze przeżyć żałobę?”, odpowiadam, że w tym pytaniu jest także odpowiedź. Bo istotą jest właśnie to, by przeżyć i dać sobie samemu zgodę na doświadczenie wszystkich emocji, które odczuwamy. Smutku, złości, lęku, bezsilności. Ugłośnić je, nazwać, może opowiedzieć komuś bliskiemu albo specjaliście. Żałoba potrzebuje opłakania tego, co chce być opłakane, „ozłoszczenia” tego, co potrzebuje być „ozłoszczone”. Żałoba potrzebuje odczuwania. Niejednokrotnie zdarza się, że właśnie to zagłuszanie, blokowanie emocji zatrzymuje nas w procesie żałoby. Może ono być związane z bardzo różnymi aspektami. Czasem jest to brak bezpiecznej przestrzeni i kogoś, kto by te nasze emocje nieoceniająco przyjął, czasem to kwestia naszej własnej niezgody na doświadczanie jakiegoś stanu. Często w rodzinach są też osoby „delegowane do nieprzeżywania”, czyli takie, które mają być silne, opiekować się innymi, niejako „zarządzać” życiem rodziny po stracie.

Mówi się, że żałoba trwa rok.

Ten rok jest tak naprawdę umowny. Wiemy dzisiaj, że sam czas to za mało, by mówić o domknięciu i zakończeniu procesu żałoby. Ważne, co w tym czasie się dzieje, co robimy, czego doświadczamy. Dla niektórych to będzie kilka miesięcy, dla innych kilka lat, by mogli powiedzieć, że przepracowali żałobę. Ważne jest to, co dzieje się w nas. I to, że widzimy dynamikę tego procesu, że intensywność doświadczanych emocji się zmienia.

Jakie są oznaki tego, że nie przeszliśmy dobrze żałoby? Na co powinniśmy zwrócić uwagę?

Przede wszystkim na utrzymujące się przez dłuży czas zaburzenia snu, apetytu, myśli rezygnacyjne, trudności z koncentracją i uwagą, zachowania autoagresywne. Wszystko, co może wpływać na nasze bezpieczeństwo i co znacząco – i w perspektywie czasu niezmiennie – uniemożliwia nam funkcjonowanie. Zawsze wtedy warto skorzystać z pomocy specjalisty.

Wiele osób w żałobie zamyka się w sobie i w domu, przez co powoli traci większość znajomości. Lepiej jest przechodzić przez tę stratę w ciszy i samotności, czy jednak wyjść do ludzi i być z kimś? Mówi się też, że najgorsza jest samotność w tłumie.

Najlepiej jest przechodzić żałobę tak, jak potrzebujemy. Myślę, że każdy z nas ma takie momenty, w których potrzebuje być sam i takie, w których chce czuć obecność innych. Tak samo jest w żałobie. Wsparcie jest bardzo ważnym zasobem w procesie doświadczania żałoby, ale mamy też pełne prawo do samotności.

Katarzyna Binkiewicz, psycholożka
Żałoba społecznie kojarzy się z odczuwaniem smutku i tęsknoty. W tym stereotypowym pojęciu często brakuje już miejsca dla złości czy uczucia ulgi. A jest to absolutnie naturalny stan, którego mamy prawo doświadczać w żałobie

Mówiłaś, że każda żałoba jest indywidualna. Bardzo spodobało mi się to określenie. Czym w takim razie przeżywanie straty może się różnić?

Wszystkim. Intensywnością, czasem trwania, doświadczanymi emocjami. Możemy mówić o pewnych punktach stycznych, ale tak naprawdę każda żałoba jest inna, bo każdy z nas potrzebuje czegoś innego. Różnice związane są też z – jak już mówiłam – okolicznościami straty, z naszą relacją ze zmarłym, ale także z naszymi sposobami radzenia sobie, naszą osobowością czy dostępnym wsparciem.

Problem w tym, że nie wiemy, jak wspierać. W jaki sposób pomóc osobie, która właśnie przechodzi żałobę? Zwykłe „zadzwoń”, „odezwij się” to bardziej zrzucanie z siebie ciężaru.

Moje doświadczenie pokazuje, że bardzo ważna jest autentyczność. Nikt nie wymaga od drugiej osoby, by znała odpowiedź na każde pytanie, by potrafiła ukoić i otrzeć każdą łzę. Zresztą, często bliscy wspierający osobę w żałobie nakładają na siebie takie poczucie odpowiedzialności. Tymczasem najprostsze i najszczersze „nie wiem, co powiedzieć, ale jestem tu dla ciebie” przyniesie o wiele więcej niż najgłośniej powtarzane „dasz radę”. Najważniejsza, najbardziej wspierająca wydaje się być autentyczna i nieoceniająca obecność. Natomiast jeśli chodzi o „zadzwoń” i „odezwij się”, to zdecydowanie lepiej powiedzieć (i oczywiście w ten sposób działać): „będę do ciebie dzwonić, ok?”, „odezwę się do ciebie jutro”. Inicjatywa kontaktu i działania –  dobrze, by szczególnie na początku – była po naszej stronie.

Ostatni stopień żałoby to powrót do normalnego życia, jednak w nowej rzeczywistości z pustką, która zawsze już będzie z nami. Co zrobić, żeby znów zacząć się cieszyć i być szczęśliwym po żałobie?

Przede wszystkim przejść proces żałoby, doświadczyć wszystkich ujawniających się emocji. Opłakać stratę. Czas domykania żałoby, to czas próby akceptacji straty i adaptacji do życia bez naszego bliskiego. I nie chodzi o to, by zapomnieć. Nie. Chodzi o to, by budować życie dalej, mając w sercu i pamięci naszego bliskiego, a jednocześnie by ta tęsknota, smutek i żal, nie były dominujące w naszym codziennym funkcjonowaniu. Wtedy z każdego kolejnego dnia możemy próbować czerpać nową siłę.

Nasze teksty zawsze konsultujemy z najlepszymi specjalistami

Katarzyna Binkiewicz
Katarzyna Binkiewicz
psycholożka

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta

„Uwolniłam się od uzależniania szczęścia od wyglądu. Ta wolność w głowie jest warta każdej ceny” – pisze dietetyczka Magda Hajkiewicz-Mielniczuk

Psycholożka Małgorzata Pawlińska

„Dziś wrażliwość kojarzy się ze słabością. Tymczasem dawniej u boku dobrego władcy często stał wysoko wrażliwy doradca” – mówi Małgorzata Pawlińska

Czy da się być cały czas w dobrej formie?

Wykreśl ze swojego słownika wyrażenie "Uśmiechnij się". "Uśmiech nie jest lekiem na smutki i nie leczy z depresji"

Wykreśl ze swojego słownika zdanie „Uśmiechnij się”. „Uśmiech nie jest lekiem na smutki i nie leczy z depresji”

Stres mniejszościowy powoduje, że osoby LGBTQ+ się izolują, ukrywają swoją orientację seksualną lub tożsamość płciową – pisze psycholożka Anna Cyklińska

Barbara Pasek: Nie jestem odbiorcą dnia, tylko jego twórcą

"Wyglądasz, jakbyś była w ciąży". Maja Bohosiewicz wyjaśnia, dlaczego nikt nigdy nie powinien tak mówić

„Wyglądasz, jakbyś była w ciąży”. Maja Bohosiewicz wyjaśnia, dlaczego nikt nigdy nie powinien tak mówić

Dorota Sumińska

Dorota Sumińska: Nie dzielę świata na zwierzęcy i ludzki. Uważam, że jest jeden, wspólny

Nie wypada? A właśnie że wypada!

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Przemek Kleniewski

Przemek Kleniewski: Odpowiadają wprost, że nie widzą już sensu istnienia, że nic ich nie cieszy, porzucili dawne pasje

kobieta w maseczce w czasie pandemii

„Gdy mamy społeczeństwo o tak wyraźnie zaznaczających się nierównościach, naturalne jest to, że ludzie zaczynają się wkurzać” – twierdzi dr Mikołaj Ratajczak

Marta Wroniszewska, autorka książki „Tu jest teraz twój dom”/ fot. archiwum prywatne

Marta Wroniszewska: To największy dramat dziecka, kiedy musi opuścić dom rodzinny. Nie wszyscy są w stanie się z tym zmierzyć i mu pomóc

Percy Cerutty/fot. James Brian De Largie McArdle/Wikimedia Commons

Percy Cerutty – pionier CrossFitu

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Reborn / Karolina Jonderko / World Press Photo

„Przynajmniej nigdy wam nie umrze”. Karolina Jonderko i Basia Smolińska wyjaśniają, co dają kobietom lalki reborn

Zdrada emocjonalna – definicja, jak sobie z nią poradzić?

Heroizm – definicja, psychologia. Co to jest?

6 rzeczy, których lepiej nie mówić osobom z zaburzeniami odżywiania

Kobieta

Jesteś wkurzona a żal ci ładnych talerzy? Kasia Bem radzi, jak skutecznie rozładować złość

Mila Ochocka, hortiterapeutka: Potrzebujemy poczuć deszcz na skórze, zobaczyć, jak reagujemy, gdy nie jest nam do końca komfortowo

„Zdarza się, że pacjent opisuje objawy, które nie pasują do żadnej z chorób” – mówi dr n. med. Ewa Kempisty-Jeznach

„Z potrzeby akceptacji i miłości niektóre kobiety umniejszają siebie, żeby ich 'misio' czuł się lepiej” – mówi Magdalena Ostrowska-Dołęgowska

Masaż ajurwedyjski – co to jest, rodzaje, cena

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona