Przejdź do treści

„Żądam edukacji menstruacyjnej od wczesnych lat szkolnych, a w reklamach podpasek krwi w kolorze krwi, a nie paryskiego błękitu” – mówi Anna Zajdel, aktywistka

Anna Zajdel, fot. Beata Zajdel
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Od wtorku pacjenci będą pytani o pobyt w szpitalu
Od wtorku pacjenci będą pytani o pobyt w szpitalu. Chodzi m.in. o serwowane posiłki
Zendaya
Zendaya wyznała, że social media wyzwalają u niej stany lękowe. „Staję się niespokojna, za dużo myślę i analizuję”
Trening interwałowy – fitnessowy must have! Na czym polega i dlaczego warto się w niego wkręcić?
Siatkarka
Katarzyna Skorupa o dyskryminacji kobiet w sporcie: Jesteśmy 'ładnym’ dodatkiem
Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. "Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego"
Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. „Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego”

– Wojna, zabijanie, horror i przemoc są wytłumaczalne i bardzo proste, a miesiączka jest do dziś tajemnicą, która dodatkowo przytrafia się kobietom, które to z reguły świata i religii są podgatunkiem człowieka i mężczyźni się kobiet boją. A że mamy patriarchat jak świat długi i szeroki, to ani miesiączki nie badamy wystarczająco głęboko, ani nie przestajemy się jej bać. Gdyby mężczyźni mieli okres, dawno temu byłoby wiadomo, dlaczego tak jest i nikt by się okresu nie brzydził – mówi Anna Zajdel, aktywistka i autorka haftów, które oprócz feministycznych postulatów zdobią krople krwi menstruacyjnej. 

Ewa Podsiadły-Natorska: Istnieje menstruacyjne tabu?

Anna Zajdel: Istnieje. Boimy się miesiączki, bo kulturowo zgodziliśmy się, by świadczyła o nieczystości, dysfunkcji i czymś strasznym, niechcianym i do dziś pokutuje przekonanie, że miesiączka to coś złego. Wystarczy, że istnieje powiedzenie „przeżywasz jak mrówka okres” lub, o zgrozo, używane przez same kobiety „trudne dni”. Trud kojarzy się z czymś niechcianym i wyczerpującym, a w tym przypadku z czymś wstydliwym i gorszym. Mówię o miesiączce jako normalnej części cyklu każdej dojrzałej dziewczynki i kobiety. Nie mówię o zaburzeniach menstruacyjnych wynikających z chorób. Wstydzimy się miesiączki programowo.

W reklamach krew menstruacyjna jest niebieska. Co sądzisz o takim przekazie?

Ostatnio zaczęłam myśleć życzeniowo, ale też tak tłumaczyć te reklamy, że błękitna krew jest królewska, zatem okres to królewski stan i w reklamach tak go obrazują, żeby wspierać kobiety, a nie działać przeciwko nim. Oczywiście tak nie jest. Okres w reklamach to coś wielce wstydliwego, a kolor czerwony byłby oburzający. Znów wskazuję na to, że tworząc kulturę, godzimy się na to. Ta zgoda płynie z bierności i braku gotowości do działań na rzecz normalizacji tematu miesiączki. Jeśli zawiązywałyby się ruchy menstruacyjne, dziewczyny grupowałyby się i wspierały nawzajem swoje akcje, zaczęłoby się coś zmieniać. Na szczęście mam wrażenie, że to się powoli dzieje.

 

pms

Trudno to pojąć. Oglądamy „Teksańską masakrę piłą mechaniczną” albo inne krwawe horrory, a wstydzimy się czegoś tak naturalnego jak okres?

Tak, bo wojna, zabijanie, horror i przemoc są wytłumaczalne i bardzo proste, a miesiączka jest do dziś tajemnicą, która dodatkowo przytrafia się kobietom, które to z reguły świata i religii są podgatunkiem człowieka i mężczyźni się kobiet boją. A że mamy patriarchat jak świat długi i szeroki, to ani miesiączki nie badamy wystarczająco głęboko, ani nie przestajemy się jej bać. Gdyby mężczyźni mieli okres, dawno temu byłoby wiadomo, dlaczego tak jest i nikt by się okresu nie brzydził.

Wiem na pewno, że gdybyśmy nie słyszały latami, że miesiączka to „trudne dni”, „wstydliwy temat”, „przeżywasz jak mrówka okres”, „masz ciotę?”, „taki los kobiety” i gdybyśmy zarówno w szkole, jak i w domu mogły o tym swobodnie i życzliwie rozmawiać, nie byłoby ani potrzeby przełamywania tabu, ani problemu z wieloletnim rozpoznawaniem potrzeb swojego ciała. Bo nie da się inaczej nazwać nieczytania bóli, zagłuszania ich środkami uśmierzającymi, chwytania się środków hormonalnych, żeby łagodzić i wpływać na długość krwawienia. Jestem przekonana, że promocja odpowiedniego modelu życia byłaby rozwiązaniem wielu dolegliwości menstruacyjnych.

Anna Zajdel, fragment tekstu "Rytualnie czysta" opublikowanego w zinie "Chaos w mojej głowie", nr 19 (czerwiec 2019)

Pamiętam sytuację z lekcji w-f-u w gimnazjum. Gdy któraś z nas mówiła naszemu wuefiście, że jest niedysponowana, niemożliwie się czerwienił i o nic więcej nie pytał. Z czasem zaczęłyśmy to wykorzystywać i bez przerwy byłyśmy niedysponowane. Mężczyźni też mają problem z menstruacją, z miesiączkującymi kobietami i z mówieniem o tym?

Tak, mężczyźni brzydzą się okresem, bo tak zostali wychowani. Zresztą dziewczynki też są do tego dostosowywane – do nielubienia i ukrywania faktu miesiączki. Źródeł należy szukać w religiach. Kobieta nieczysta nie mogła robić właściwie nic, strach przed miesiączką jest więc głęboko w nas zakorzeniony.

Coraz więcej dziewczyn buntuje się przeciwko unikaniu tematu menstruacji – widać to np. po zdjęciach na Instagramie. Serwis próbuje je jednak konsekwentnie banować.

Mnie się to nie zdarzyło, ale fakt, że nie publikuję zbyt wielu obrazków z krwią i nie obserwuję zbyt wielu profili, gdzie ta krew się pojawia.

 

Anna Zajdel
Mężczyźni brzydzą się okresem, bo tak zostali wychowani. Zresztą dziewczynki też są do tego dostosowywane – do nielubienia i ukrywania faktu miesiączki. Źródeł należy szukać w religiach. Kobieta nieczysta nie mogła robić właściwie nic, strach przed miesiączką jest więc głęboko w nas zakorzeniony

Porozmawiajmy o aktywizmie menstruacyjnym. Czy jest potrzebny? Jakiego typu są to działania i czy przynoszą skutek?

Jest bardzo potrzebny. Wciąż nie ma jednak wystarczających ruchów, żeby popchnąć temat do przodu, więc trudno powiedzieć, co to dokładnie jest i czy jest skuteczne. Widzę, że na przestrzeni dziesięciu lat coś ruszyło, zaczęło się dziać – powoli, ale jednak. Ostatni czas pokazuje, że dziewczyny i kobiety rosną w siłę, więc i w kwestii miesiączki coś zaczęło się zmieniać. Myślę, że wszelkie działania na rzecz normalizacji menstruacji i edukacji menstruacyjnej są dobre. Pisanie, sztuka, performensy, festiwale, strony i profile prywatne. Jeśli czujemy, że chcemy się wyrazić – róbmy to!

Ostatnio koleżanka wysłała mi zdjęcie mandali, którą namalowała krwią menstruacyjną, napisała, że było to wyjątkowe doświadczenie. Rozumiem ją. Ilekroć wyszywam na szmatkach z krwią, przeżywam katharsis. Ilekroć pomyślę, że za kilkanaście lat nie będę już miesiączkować, to jestem przerażona, przestraszona i zaczynam panikować, myślę nawet, żeby zamrozić sobie tej swojej krwi, żeby móc się nią cieszyć też po menopauzie. Ilekroć czytam literaturę menstruacyjną, czuję niezwykłą więź z kobietami i napawa mnie to zgodą i akceptacją, rozumieniem pływów, poczuciem cykliczności i całości.

Anna Zajdel, fragment tekstu "Rytualnie czysta" opublikowanego w zinie "Chaos w mojej głowie", nr 19 (czerwiec 2019)

Prace autorstwa Anny Zajdel

Tworzysz tzw. sztukę menstruacyjną.

Nie lubię pisać o swojej sztuce. Jest moim głosem, zaangażowanym w sprawy kobiet. Dziesięć lat temu moja krew menstruacyjna stała się moją farbą i narzędziem wyrazu i tak już zostało. Wtedy malowałam nią obrazy i robiłam z niej użytek do multimedialnych performensów, dziś wyszywam wkoło niej ważne dla mnie kwestie.

 

Między innymi właśnie poprzez swoją sztukę domagasz się darmowych, biodegradowalnych podpasek i tamponów – dla wszystkich kobiet i wszędzie.

Wyszyłam te żądania na zakrwawionych szmatkach i napisałam artykuł do niezależnego pisma „Chaos w mojej głowie” o miesiączce w ogóle. Na tyle stać mnie czasowo i energetycznie na razie. Plan jest taki, że przy Fundacji Feminoteka będę robić wirtualny zbiór literatury i sztuki menstruacyjnej, to pierwsze ruchy. Chętnie podejmę współdziałania z osobami, które zechcą działać na szczeblu ekonomii. Zdjęcie podatków ze środków higienicznych byłoby znacznym ułatwieniem dostępu do podpasek i tamponów, a w kolejnych lub równoległych działaniach można byłoby wpływać na producentów, żeby środki te były biodegradowalne, w końcu Matka Ziemia już nie wytrzymuje naszych odpadów.

A darmowe powinny być dlatego, że to są środki konieczne do utrzymania zdrowia i podstawowe do funkcjonowania połowy społeczeństwa, więc czemu wciąż za nie płacimy?

 

Anna Zajdel
Zdjęcie podatków ze środków higienicznych byłoby znacznym ułatwieniem dostępu do podpasek i tamponów, a w kolejnych lub równoległych działaniach można byłoby wpływać na producentów, żeby środki te były biodegradowalne, w końcu Matka Ziemia już nie wytrzymuje naszych odpadów

Myślę, żeby zrobić ziołowe podpaski. Ususzyć ziół, które są dobre dla śluzówki pochwy, skuteczne w miesiączce w działaniu oczyszczającym i przeciwbólowym, przeciwzapalne, przeciwskurczowe i wypełniać nimi wielorazowe saszetki. Po użyciu zioła wyrzucasz do kompostu, a materiał pierzesz. To chyba będzie kolejny etap dbania o siebie i ziemię i poznawania tajników miesiączki. Chciałabym przez te 7 lat życia, kiedy krew płynie, rozmawiać o cyklu z innymi dziewczynkami, dziewczynami, kobietami, uczyć się o nim, poznawać i tworzyć kulturę miesiączki, słuchać opowieści, doświadczać świadomie i z gotowością i godnością przyjmować zmiany

Anna Zajdel, fragment tekstu "Rytualnie czysta" opublikowanego w zinie "Chaos w mojej głowie", nr 19 (czerwiec 2019)

Dla dobra Matki Natury zrezygnowałaś z tamponów i podpasek na rzecz podpasek szytych z tkanin.

Przez blisko osiem lat używałam kubeczka menstruacyjnego. Potem przerzuciłam się na uszyte z tkanin odzyskanych podpaski. Najpierw szyłam je dla siebie, później dla innych. Teraz używam już tylko ich. Od szesnastu lat nie stosuję podpasek ani tamponów, co wynika z mojej świadomości śmieciowej, ale również ze względów zdrowotnych. Stworzyłam stronę internetową, gdzie zebrałam informacje o szkodliwości środków higieny intymnej. Z moich obliczeń wynika, że dzięki szyciu podpasek zaoszczędziłam do tej pory Ziemi kilkadziesiąt kilo śmieci. Jeśli obydwie moje przyjaciółeczki też używają tylko podpasek z tkanin z odzysku, to oszczędziłyśmy Ziemi wspólnie kilkaset kilo śmieci.

 

Anna Zajdel – aktywistka, feministka, wokalistka punkowej grupy El Banda oraz futurystycznej Santy Ireny. Artystka ekstremalna. Swoje prace publikuje w sieci jako Atakamakata („współczesne wydanie recyklingu użytkowego: dla szanujących się kobiet szyję podpaski wielorazowe, a dla smakoszy dobrego dizajnu wyszywam makatki”). Prekursorka tzw. sztuki menstruacyjnej zaangażowanej, mówi o sobie kraftywistka. Interesuje się kulturą miesiączki – organizowała wystawy poświęcone sztuce menstruacyjnej, kolekcjonuje książki związane z okresem. Prowadzi warsztaty hafciarskie Dobre Ciało.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Weź udział w ankiecie #SpisKobiet organizowanej przez WIMIN

Spis Kobiet – porozmawiajmy szczerze o naszych ciałach

Maja Kotala / fot. Sewing Together

Maja Kotala: W niechciane ciąże, które są konsekwencją seksu za podpaskę, zachodzą tu dziewczynki, które ledwo co kończą 11, 12 lat

„Jak łączy pan karierę z wychowywaniem dzieci?”. Ania Kęska bierze pod lupę pytania, których mężczyźni nigdy nie usłyszą, a kobiety są nimi bombardowane

„Jak łączy pan karierę z wychowywaniem dzieci?”. Ania Kęska bierze pod lupę pytania, których mężczyźni nigdy nie usłyszą, a kobiety są nimi bombardowane

Kobieta

Po raz pierwszy w historii łódzkiej Filmówki na reżyserię dostały się same kobiety

"Do roboty, pasożyty, i zarobić sobie na co chcecie". Członkinie Fundacji Akcja Menstruacja są załamane "festiwalem nienawiści" w sieci

„Do roboty, pasożyty, i zarobić sobie na co chcecie”. Akcja Menstruacja o naśmiewaniu się z ubóstwa menstruacyjnego

Aleksandra Kisiel /fot. archwium prywatne

Dla mnie czy dla ciebie, czyli jak kobiecymi potrzebami rządziła męska estetyka. Do czasu

Polska firma wprowadza urlop menstruacyjny

Polska firma wprowadza urlop menstruacyjny. „Zmiana, która idzie z duchem czasu i która słucha kobiecego głosu”

wykluczenie menstruacyjne

„Czym różni się papier toaletowy od podpaski?”. Wykluczenie menstruacyjne po raz pierwszy w polskim Sejmie

Kazimiera Bujwidowa /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Kazimiera Bujwidowa sprawdzała, czy Rydygierowi wyrosły włosy na ręce, kiedy trzy pierwsze kobiety zaczęły studia na UJ

Józefa Joteyko

HELLO PIONIERKI: Jak Józefa Joteyko rzuciła na kolana najważniejsze uczelnie Europy, a w Polsce zamknięto przed nią większość naukowych gabinetów

Kobiety

Czeszki mogą porzucić sufiks „-ova” w nazwiskach. Prezydent podpisał ustawę

miesiączka

Podzielisz się swoją miesiączką?

Magdalena Koleśnik / Sweat/ Gutek Film

Magdalena Koleśnik: Chodzi o to, aby budować swoje plemię, rodzinę z wyboru

Sylwia Sikorska: Kubeczek menstruacyjny ma tylko jedną wadę, można zapomnieć, że ma się okres

amila Raczyńska-Chomyn, doula i edukatorka seksualna, mówi o tym, dlaczego wstydzimy się miesiączki

Dlaczego wstydzimy się miesiączki? Rozmowa z Kamilą Raczyńską-Chomyn [WIDEO]

Ginekologowi warto mówić o tym, że podczas seksu cię boli, że nie masz ochoty na czułości albo, że w ostatnim czasie spałaś z kilkoma facetami

Olympia Dukakis: Jestem bardzo szczęśliwa, że mam przyjaciół o różnych seksualnościach. Niektóre z nich są dla mnie zagadką

Podpaska

Ile pieniędzy wydajesz w swoim życiu na środki higieniczne w czasie menstruacji? Sprawdź Kalkulator Kosztów Miesiączki

„Karmazynowy przypływ i krwawa Mary”. Jak mówimy o okresie?

miesiączka

„Wiem o dziewczynkach, które próbowały przyklejać podpaskę do ciała, nie majtek” – mówi Katarzyna Banasiak, edukatorka seksualna

Marta Frej/ Archiwum prywatne

Marta Frej: Żyjemy w kraju, który oficjalnie nienawidzi kobiet. I nie jest to sytuacja, gdy chce mi się rozśmieszać ludzi

Ubóstwo menstruacyjne w Polsce. „Nasi politycy nie podejmują w tym kierunku żadnych działań”

Barbara Jurkowska: Niepełnosprawne dziewczynki są nauczone, że wokół ich ciała różni ludzie robią różne rzeczy. Nie zawsze te rzeczy są zgodne z tym, co one chcą

Pierwsza miesiączka/Pexels

„Pierwsza miesiączka? O nie, teraz już będziesz miała przechlapane do 50-tki…”. Seksuolożka o tym, jak nie rozmawiać z dzieckiem o menstruacji

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

barbara pasek

„Gdybym po kolejnym ataku przestała szukać odpowiedzi, to skończyłoby się to śmiercią” – Barbara Pasek o swoich zmaganiach z boreliozą