Przejdź do treści

„Sama sobie winna”, bo wysyłała nagie zdjęcia? Sara Tylka: Wciąż żyjemy w kulturze gwałtu. Odpowiedzialność składa się na barki poszkodowanej

Nudesy to nie wstyd
Nudesy to nie wstyd / iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Kamila Kalińczak: „Stygmatyzowanie, poniżanie i obrażanie bezdzietnych kobiet musi się skończyć”
Dziesięć lat – tyle czekała pacjentka z Wielkiej Brytanii na diagnozę. Zaczęło się od nocnych potów
„Ludzie cały czas wywierali na mnie nacisk, ciągle pytali: 'a kiedy dziecko?'” – Lenka Klimentova szczerze o problemach z zajściem w ciążę i społecznej presji
Kontrowersyjne treści w podręczniku do nowego przedmiotu HiT. „Mamy do czynienia z seksualizacją zamiast edukacji seksualnej”
Rusza pierwszy proces o gwałt dokonany przez rosyjskiego żołnierza w Ukrainie

Temat nagich zdjęć i ochrony prywatności powraca jak bumerang. Do debaty publicznej trafia zazwyczaj przez fotografie, które miały być przeznaczone dla wybranych, a trafiły do wielu za sprawą wycieku. A właściwie kradzieży. Tak było w przypadku intymnych zdjęć radnej Porozumienia Ewy Szarzyńskiej.

Radna jest „jest sama sobie winna”?

Fotografie zostały opublikowane na profilu posła PiS Marka Suskiego na Twitterze. Ten stwierdził, że za wszystkim stoją hakerzy.

Radna w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” podkreśliła, że z nikim nie dzieliła się zdjęciami. Musiały więc zostać jej skradzione, a potem wrzucone do mediów społecznościowych bez jej zgody. Zgodnie z artykułem 191a kodeksu karnego, za rozpowszechnianie takich zdjęć grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Zdjęcia zostały usunięte, woda na młyn dyskusji zdążyła już jednak popłynąć. Mało kto oburzał się tym, że zostało popełnione przestępstwo. Komentujący sytuację skupili się na tym, czy wypada się fotografować w ten sposób. Pojawiły się stwierdzenia, że radna „jest sama sobie winna”.

To, że społeczeństwo skupia się na osobach na zdjęciach, a nie tych, którzy je nielegalnie rozpowszechniają, pokazuje, że wciąż żyjemy w kulturze gwałtu. Odpowiedzialność składa się na barki poszkodowanej – zauważa w rozmowie z Hello Zdrowie seksuolożka i psycholożka Sara Tylka.

Radzi też:

Gdy decydujemy się na seksting i wysyłanie nagich zdjęć, warto się zastanowić, czy na pewno ufamy osobie, do której mają trafić. Poza tym można zmniejszać ryzyko, korzystając z opcji znikających wiadomości. Fotografia sama się usuwa po kilku sekundach, a nawet jeśli ktoś zrobi screena, to dostaniemy powiadomienie. Można też zakryć twarz. I jeszcze przyjrzeć się temu, czy nie jesteśmy zmuszani do wysyłania takowych zdjęć. Bycie w związku czy bliska relacja nie obligują nas do robienia rzeczy, na które nie mamy ochoty.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Sexting / freepik

Tylka zaznacza, że jeśli jesteśmy bliskimi osoby, która padła ofiarą wyłudzenia czy kradzieży intymnych zdjęć, powinniśmy dać jej poczucie bezpieczeństwa i bycia zaopiekowanym w tej trudnej sytuacji.

– Uważnie wysłuchajmy takiej osoby i nie oceniajmy – mówi.

Na wsparcie radnej zdecydowała się – choć nie jest nikim bliskim – działaczka SLD Justyna Klimasara. Zainicjowała akcję „Nudesy to nie wstyd”. Polityczka wyjaśniła dziennikarzowi „Faktu”, że „to nic złego robić sobie takie zdjęcia. Uważam, że trzeba zmieniać myślenie ludzi – ciało ludzkie nie może szokować”. Dodała, że to sprawca powinien zostać napiętnowany, a nie ofiara.

Wewnętrzny krytyk

Radna ze względu na pełnioną funkcję jest osobą publiczną, stąd rozgłos. Podobne dramaty dzieją się jednak dużo częściej, tylko bez towarzyszącego im szumu medialnego.

Nagość jest używana jako narzędzie do szantażu czy poniżenia. I nie ogranicza się tylko do kradzieży intymnych zdjęć. Wiele osób decyduje się bowiem publikować zdjęcia w bieliźnie czy innym skąpym stroju z własnej woli.

Sara Tylka / Archiwum prywatne

Mogą się wtedy spodziewać dwóch typów negatywnych reakcji. Ktoś uzna, że to przyzwolenie na wysłanie własnych nagich zdjęć bez zgody (co jest molestowaniem) czy niewybredne wiadomości o podtekście seksualnym. Inni zdecydują się arbitralnie stwierdzić, że dana osoba jest: brzydka, puszczalska, za gruba, za chuda – i oczywiście publicznie o tym poinformować.

– Wewnętrzny krytyk może być właśnie zinternalizowanym przekazem, jaki otrzymywaliśmy od rodziców. Słuchanie go może negatywnie wpływać na nasze życie. Gdy coś takiego pojawia się w naszej głowie, warto zweryfikować, ile ma wspólnego z faktami. Zastanowić się, czy ktoś tak kiedyś do nas nie mówił. A jeśli jest nam trudno samym się z tym uporać, można pójść na psychoterapię – mówi.

Tylka stwierdza, że tego typu zawstydzanie to coś, czego uczymy się i doświadczamy już od wczesnego dzieciństwa.

–  Nie tylko za względu na naszą fizyczność, ale i zachowania. Popularne są teksty w stylu: zobacz jak Zosia się dobrze zachowuje, a ty jesteś taka niegrzeczna. Pojawiają się też uwagi dotyczące wyglądu. To przemoc w białych rękawiczkach, bo dziecko niekoniecznie rozpoznaje takie komunikaty, jako złe – mówi.

Sara Tylka
Dziewczynki są zawstydzane ze względu na swoją seksualność po części ze względu na patriarchat, ale też przez różnice w widoczności dojrzewania. To, że kobietom rosną piersi, jest zauważalne, i to sprawia, że stają się łatwiejszym, bardziej „oczywistym” celem ataku

Ekspertka podkreśla, że może to nieść ze sobą szereg konsekwencji:

– Przeczytałam kiedyś takie zdanie, że „robię komuś to, co mi robiono”. Jeśli więc mnie zawstydzano i upokarzano, bardzo możliwe, że będę tak traktować innych. Wysoki poziom wstydu może też powodować wycofanie z kontaktów społecznych – unikanie konfrontacji zdjacie się być bezpieczniejszą opcją.

Jednocześnie Tylka zaznacza, że wstyd sam w sobie nie jest jednoznacznie negatywny. Wyjaśnia, że to emocja, która pozwala nam też stawiać granice czy rozpoznawać swoje potrzeby.

– Może być jednak powiązany z tak zwanym „krytykiem wewnętrznym”. Nie jest on przyjemny i nigdy nie mówi prawdy, nie definiuje nas w żaden sposób – mówi.

Seksuolożka przytacza jako przykład film z TikToka, który niedawno widziała: kobieta nagrała się podczas malowania policzków różem. W trakcie powiedziała, że gdy robiła to jako nastolatka, to jej matka mówiła: wyglądasz jak klaun. Wyznała, że teraz za każdym razem, gdy nakłada róż, słyszy to zdanie i przestrzegła, by uważać na to, co mówi się swoim dzieciom.

Gotowość na zmiany

Efekty „społeczeństwa wstydu” i nadmiernego krytycyzmu są też widoczne w badaniach. Polacy myślą o sobie źle, przy czym według danych CBOS kobiety dwukrotnie częściej niż mężczyźni wyrażają się krytycznie o swoim wyglądzie (34 proc. wobec 18 proc.). Z kolei z badań UNICEF-u wynika, że co drugi nastolatek nie akceptuje wyglądu swojego ciała. I tu podobnie, jak wcześniej: dziewczynki myślą o sobie gorzej niż chłopcy.

Dziewczynki są zawstydzane ze względu na swoją seksualność po części ze względu na patriarchat, ale też przez różnice w widoczności dojrzewania. To, że kobietom rosną piersi, jest zauważalne i to sprawia, że stają się łatwiejszym, bardziej „oczywistym” celem ataku – wyjaśnia Tylka.

Co można zrobić by zmienić tę sytuację? Według Tylki trzeba działać i to nie zaraz, kiedyś, a tu i teraz.

Przestałam wierzyć, że ludzie muszą być gotowi. Teksty o społecznej „niegotowości” to dla mnie wciskanie kitu. Pieprzyć to wieczne czekanie. Sama zaczęłam pracować nad zmianą w najbliższym otoczeniu, zaszczepiam pewne myśli tam, gdzie mogę – wśród znajomych, osób, które spotykam w pracy. I jeśli widzę otwartość, to wchodzę w dialog. Moc rozmowy może być ogromna – podsumowuje seksuolożka.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Protestujące kobiety w USA

Protesty w Stanach Zjednoczonych po utraceniu prawa do legalnej aborcji. Kobiety wzywają do strajku seksualnego

„Te wszystkie przykre słowa były małymi ciosami, przez które coś, co w sobie lubiłam, stawało się moim kompleksem” – mówi Katarzyna Czapraga, ofiara fat shamingu

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

Hello Pionierka: Jak Barbara Duhl zostawiła karierę naukową, żeby pracować dla innych jako pediatra i opozycjonistka

Hello Pionierka: Jak Marta Płaska została mentorką polskiej instrumentalizacji, szkoląc pielęgniarki operacyjne i aplikując chorym „słowne relanium”

Hello Pionierki: Jak Maria Grzegorzewska, ucząc nauczycieli miłości i akceptacji, zbudowała polską pedagogikę specjalną

Malina Błańska: „Z okazji Dnia Matki w Polsce powinniśmy kobietom palić znicze”. Jak mówienie o trudach bycia mamą zbliża nas do szczęśliwego macierzyństwa

HELLO PIONIERKI: Jak Irena Białówna, pionierka białostockiej pediatrii, stała się bohaterką hiphopowej piosenki

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

HELLO PIONIERKI: Jak Lili Goldstein pomagała budować w Zabrzu stolicę polskiej kardiologii

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

HELLO PIONIERKI: Jak Anna Rydlówna organizowała krakowskie pielęgniarstwo, by udowodnić, że nie jest Haneczką

Amerykanki będą miały trudniejszy dostęp do aborcji? Szokujący projekt sędziego ujrzał światło dziennie

„Jeśli są kobiety, które potrzebują pomocy – my zrobimy wszystko, żeby jej udzielić”. O koalicji kobiet Siostrzeństwo Polsko-Ukraińskie mówi Grzegorz Łaguna, rzecznik prasowy Kulczyk Foundation

HELLO PIONIERKI: Jak Jolanta Wadowska-Król naraziła się komunistycznym władzom, ratując tysiące dzieci od ołowicy

HELLO PIONIERKI: Jak Olga Krzyżanowska z przychodni stoczniowej poszła do polityki, by zrealizować testament ojca, pułkownika AK

HELLO PIONIERKA: Jak Wanda Błeńska badała chorych na trąd bez rękawiczek, żeby nie uważali, że się ich boi

HELLO PIONIERKI: Jak Aleksandra Gabrysiak otworzyła swój dom przed chorymi i zapłaciła za to najwyższą cenę

HELLO PIONIERKA: Jak Alicja Gawlikowska-Świerczyńska pokazała, że każda sytuacja ma swoją dobrą stronę, nawet czesanie ciepłych królików w obozie koncentracyjnym

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Titz-Kosko zapracowała na tytuł Damy Polskiej Medycyny, budując polską reumatologię

Nagość w domu - gdzie są granice? / istock

„Czy to bezpieczne, żeby moje dziecko widziało mnie nago?”. Psycholożka Małgorzata Iwanek odpowiada

Irina Galay miała zdobyć ośmiotysięcznik. Zamiast tego poszła na wojnę

W GROM-ie spędziła 18 lat. „Jest kilka powodów, dla których kobiety, mimo mobbingu, nie rezygnują ze służby” – mówi Katarzyna Kozłowska, prezeska Fundacji #SayStop

HELLO PIONIERKI: Jak Wanda Woźniak „systemem harcerskim” wychowywała pokolenia polskich pielęgniarek

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

para na kanapie

Czy można być niewiernym… genetycznie? Rozwiewamy wątpliwości

Jak dbać o nogi w podróży?

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

×