Ugryź się w język, zanim skomentujesz
Możesz usłyszeć je w smażalni, stojąc w kolejce po rybę. Zza sąsiedniego parawanu. Być może nawet w drodze na szczyt Giewontu. Komentarze dotyczące wyglądu innych wypoczywających i sposobu spędzania przez nich czasu krążą w rozgrzanym powietrzu nad Polską od Bałtyku po szczyty Tatr. Anna Wiatrowska, edukatorka antydyskryminacyjna, zebrała te, które uznała za najbardziej krzywdzące. Czego nie warto komentować?
- Tego, jak ktoś jest ubrany: czy zakrywa swoje ciało, czy nie.
- Tego, czy ktoś ma cellulit.
- Tego, czy ktoś spędza urlop aktywnie, czy nie robiąc nic.
- Tego, jak ktoś wygląda w kostiumie kąpielowym, i czy jego ciało jest „odpowiednie” do noszenia go.
- Tego, czy ktoś nie pije alkoholu na wakacjach.
- Tego, czy ktoś się goli.
- Tego, czy ktoś ma rozstępy.
- Tego, czy ktoś się boi wody lub czy ma lęk wysokości.
Rolki
Czy to pełna lista? Oczywiście, że nie! Osoby obserwujące Wiatrowską dorzucają do niej kolejne przykre i zupełnie niepotrzebne komentarze, które zdarzyło im się słyszeć: dotyczące chorób (trądzik!), diety bezmięsnej czy podróży w pojedynkę.
„Generalnie nie komentujemy życia innych, czy to zima, czy lato i będzie GIT!” – podsumowała jedna z obserwatorek.
Podpisujemy się pod tym obiema rękami! (Pamiętajcie tylko, że ta zasada nie dotyczy braku reakcji, kiedy ktoś łamie prawo lub komuś grozi niebezpieczeństwo!).
Queerowy feminizm
Queerowy feminizm to profil prowadzony przez Annę Wiatrowską – edukatorkę antydyskryminacyjną, a wkrótce absolwentkę psychologii na Uniwersytecie Warszawskim. Skupia się na nim na edukacji antydyskryminacyjnej, którą zajmuje się już od 7 lat – najpierw w Niemczech, teraz w Polsce. Jest też autorką e-booka „Ja + przywileje”.
Jej profil na Instagramie @queerowyfeminizm obserwuje 107 tys. osób.
Rozwiń