„Mając w szafie tylko niezbędną liczbę ubrań, wybranie dzisiejszego oufitu nie sprawi ci dużych problemów”
Inspiracją do oczyszczenia przestrzeni wokół siebie stał się dla pary dokument „Minimalism – a documentary about the important things”. Po jego obejrzeniu autorzy profilu @uwazne.glowy rozdali ponad 20 worków zawierających przeróżne rzeczy z ich mieszkania. Od tego momentu mijają właśnie dwa lata.
„Oboje czuliśmy, że rzeczy odgrywały w naszym życiu zbyt dużą rolę. I chociaż nie możemy powiedzieć, że przez cały ten czas nie nagięliśmy ani razu naszych żelaznych (momentami aż nadto) zasad, to jednak czujemy, że nasza nieduża, ex-studencka przestrzeń (30m2) została dzięki temu naprawdę znacząco uzdrowiona. No a razem z nią oczywiście my sami!” – czytamy w poście.
Druga rocznica tych „porządków” stała się pretekstem do napisania o, ich zdaniem, trzech najbardziej oszałamiających zaletach minimalizmu.
- Mniej rzeczy to więcej motywacji – zdaniem autorów wpisu, nasza silna wola funkcjonuje trochę jak mięśnie.
„Męczy się, gdy jej używamy, a do tego potrzebuje odpoczynku po długotrwałej eksploatacji. Co ciekawe, tę samą motywację, z której czerpiemy chociażby chęć do trzymania diety, zużywa również… podejmowanie codziennych decyzji” – tłumaczą.
Nawet tych z pozoru banalnych, dotyczących codziennego ubioru.
„Mając w szafie tylko niezbędną ilość ubrań, wybranie dzisiejszego oufitu nie sprawi ci dużych problemów” – przekonują, dodając, że w gratisie otrzyma się czas i motywację, którą można przeznaczyć na to, co się chce, np. trening czy naukę języków obcych.
- Mniej rzeczy to także lepsza koncentracja
Autorzy wpisu powołują się na badanie z 2009 roku, które wykazało, że poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, był wyższy u matek, których środowisko domowe było zagracone. Jak to możliwe? Zdaniem naukowców wiele bodźców obecnych w polu widzenia w tym czasie konkuruje o reprezentację neuronową, co z kolei może ograniczać nasze zdolności przetwarzania informacji.
- Mniej rzeczy to więcej szczęścia
Tutaj również autorzy powołują się na badanie, tym razem z sierpnia ubiegłego roku. To metaanaliza 23 badań dotyczących związku minimalizmu z dobrym samopoczuciem. Wynika z nich, że osoby, które mniej posiadają, są po prostu szczęśliwsze.
Rolki
Uważne Głowy – kto stoi za tym profilem?
Uważne Głowy to profil na Instagramie prowadzony przez Maję Kamińską i Damiana Paradowskiego, studentów psychologii klinicznej na finiszu, nauczycieli medytacji i technik oddechowych. Na co dzień eksplorują świat badań naukowych w poszukiwaniu najnowszych perełek ze świata mindfulness. Ich misją jest odczarowanie medytacji w taki sposób, by odróżnić to, co w świecie uważności działa, od tego, co nie do końca się sprawdza i jest jedynie reliktem dawnych tradycji. Prywatnie zapaleni podróżnicy, sceptycy i olbrzymi fani piesków. Obecnie ich profil obserwuje ponad 45 tys. osób.
Rozwiń