„Nigdy nie widziałam penisa, dopóki nie zostałam zgwałcona”
Joan Collins jest jedną z najczęściej nagradzanych brytyjskich aktorek. Gwiazda przez lata uwodziła na ekranie, dzięki czemu zyskała sobie miliony fanów na całym świecie. Międzynarodową sławę przyniosła jej w szczególności rola Alexis Carrington w serialu „Dynastia”. Życie miłosne Joan nie było jednak usłane różami. Aktorka pięciokrotnie stawała na ślubnym kobiercu. Obecnie jest w związku małżeńskim z młodszym o 33 lata menadżerem teatralnym Percym Gibsonem.
„Percy to najbardziej honorowy człowiek, jakiego kiedykolwiek spotkałam” – podkreśla za każdym razem, kiedy mówi o swoim mężu w wywiadach.
Inaczej było jednak w jej pierwszym małżeństwie, do którego wróciła wspomnieniami w rozmowie z „The Guardian”. Jak wspomniała Collins, jej znajomość z aktorem Maxwellem Reedem rozpoczęła się od przemocy seksualnej. Joan miała zaledwie 17 lat i była dziewicą, kiedy poszła na randkę z 31-letni Reedem. 14 lat starszy od niej aktor zaprosił ją do swojego londyńskiego mieszkania, gdzie podał jej rum z colą i dodatkiem narkotyku.
„Następną rzeczą, jaką pamiętam, było to, że leżałam na kanapie, a on mnie gwałcił. W tamtych czasach moja matka powiedziałaby, że zostałam wykorzystana. Teraz nazywamy to gwałtem na randce” – mówiła w filmie dokumentalnym BBC z 2022 roku „ This Is Joan Collins”.
Collins w najnowszym wywiadzie zaznaczyła, że w tamtym momencie jej wiedza o życiu seksualnym sięgała zera.
„Miałam 17 lat, ale psychicznie miałam 12. Nie mieliśmy edukacji seksualnej. Nigdy nie widziałam penisa, dopóki nie zostałam zgwałcona, a potem nie chciałam na niego patrzeć. Moja mama mówiła mi, że mężczyźni chcą tylko jednego i chyba miała rację” – przyznała w wywiadzie z „The Guardian”.
Rolki
„Pochodzę z pokolenia, w którym jeśli chcesz uprawiać seks, wychodzisz za mąż”
Aktorka nie przestała spotykać się z Reedem, a w 1952 r. wzięła z nim ślub. Jak przyznała Collins, zgodziła się na małżeństwo przez silne poczucie winy i wstydu.
„Pochodzę z pokolenia, w którym jeśli chcesz uprawiać seks, wychodzisz za mąż” – tłumaczyła.
Czteroletnie małżeństwo pary zakończyło się w 1956 roku. Collins zdecydowała się przejąć kontrolę nad swoim życiem i odeszła od męża. Stało się to po wieczorze spędzonym w eleganckim klubie nocnym Les Ambassadeurs w Londynie. Tam aktorka odkryła, że Reed oferuje starszym mężczyznom spędzenie z nią nocy za 10 tys. funtów pod warunkiem, że wszystko będzie mógł oglądać.
„Spojrzałam na mojego przystojnego, obrzydliwego męża i zaczęłam płakać. 'Nigdy, nawet za milion lat'” – wspominała w dokumencie BBC.
W wywiadzie dla „The Guardian” Collins uznała, że jej pierwsze małżeństwo było najgorszym ze wszystkich. Podkreśliła również, że traumatyczne zdarzenia sprawiły, że niechętnie chodziła na castingi. W swojej autobiografii wyjaśniła, że obiecano jej rolę Kleopatry w filmie Josepha L. Mankiewicza pod warunkiem, że zgodzi się „być miła” dla mężczyzn stojących za produkcją filmu.
„Nie mogłam i nie zrobiłabym tego – sama myśl o dotykaniu mnie przez tych starych mężczyzn była odrażająca. To był czas, kiedy aktorzy, reżyserzy i producenci uznawali za swoje prawo wybieranie ładnych młodych aktorek i było to bardzo smutne. Nigdy się z tym nie zgadzałam” – podkreśliła.
Collins szczegółowo opisała także swoje dalsze losy po rozwodzie z Reedem.
„Mieszkałam z kilkoma mężczyznami, jeden po drugim. Byłam seryjną monogamistką” – przyznała i dodała – „Uświadomiłam sobie, że jestem niekonwencjonalna. Pomyślałam: 'nie ma w tym nic złego'”.
Źródło: The Guardian, People