Przejdź do treści

„Kilka dni temu w Polsce wylało się szambo”. Natalia Gebert o reakcjach Polaków na kryzys w Afganistanie

Kabul, 20 sierpnia / zdj. Haroon Sabawoon/Anadolu Agency via Getty Images
Kabul, 20 sierpnia / zdj. Haroon Sabawoon/Anadolu Agency via Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Siatkarka
Katarzyna Skorupa o dyskryminacji kobiet w sporcie: Jesteśmy 'ładnym’ dodatkiem
Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. "Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego"
Dziennikarka Anna Lalka wyznała, że padła ofiarą gwałtu. „Byłam przekonana, że zrobiłam coś złego”
Mężczyzna stoi przed lustrem
„Czy kiedykolwiek nazwałeś dziewczynę 'laską’? Albo zagwizdałeś na nią, gdy szła ulicą?”. Kampania „Nie bądź tym facetem” pokazuje, że seksistowskie żarty to nie podryw a przemoc!
Studentki i studenci
„Winny jest sprawca, nie spódnica, nie bluzka, nie alkohol, nie ofiara”. Magdalena Jutrzenka komentuje kontrowersyjne zalecenia Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
Jamie Lee Curtis i jej transpłciowa córka Ruby o ich relacji o comin-oucie. "Imię to była najtrudniejsza rzecz. Imię, które nadałaś dziecku"
Jamie Lee Curtis i jej transpłciowa córka Ruby o ich relacji po coming-oucie. „Imię to była najtrudniejsza rzecz. Imię, które nadałaś dziecku”

–  Ludzie, używając swoich imion i nazwisk, piszą w internecie o tym, że życzą Afgańczykom tortur lub śmierci. Podobne komentarze w sieci są dziś uznawane za normalne, a w pewnych kręgach wręcz aprobowane. I to mnie przeraża. Przesunęła się norma społeczna i teraz jest przyzwolenie na to, żeby takie poglądy głosić publicznie – mówi Natalia Gebert, kulturoznawczyni, tłumaczka, aktywistka Domu Otwartego, inicjatywy społecznej wspierającej uchodźców.

 

Marianna Fijewska: „Obronimy się przed uchodźcami”, „nie pozwolimy, by weszli na nasze terytorium” – to bardzo częste reakcje Polaków na sytuację w Afganistanie. Dziwi to panią czy raczej dokładnie tego się pani spodziewała?

Natalia Gebert: Język debaty publicznej wobec uchodźców nie zmienił się od tzw. kryzysu migracyjnego w 2015 r. Trudno zresztą nazwać debatą wygłaszanie haniebnych i niegodnych twierdzeń. Mam na myśli np. słowa ministra Piotra Glińskiego, który powiedział: „Polska obroniła się przed falą uchodźców w 2015 r. i teraz też się obroni. Będziemy postępowali odpowiedzialnie, jesteśmy przygotowani, obronimy Polskę” (cytat pochodzi z programu Polsat News „Gość Wydarzeń”-, przyp. red.). To brzmi dokładnie tak, jakby uchodźcy mieli najechać nasz kraj i zrobić nam krzywdę. Tymczasem to są zwyczajni ludzie, którzy nie z własnego wyboru znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji.

Myślę, że politycy mówią zwykle to, czego – jak sądzą – oczekują ich wyborcy.

Cała nagonka na uchodźców w Polsce wydaje się odpowiadać na potrzeby społeczeństwa, ale tak nie jest. Społeczeństwo potrzebuje jasnych informacji: kogo przyjmujemy i co z nimi będzie. Tymczasem w naszym kraju nigdy nie było poważnej i prawdziwej dyskusji na temat polityki migracyjnej. Za to słowo „bezpieczeństwo” odmienia się w kontekście uchodźców przez wszystkie przypadki. Oczywiście chodzi o nasze bezpieczeństwo, a nie bezpieczeństwo imigrantów. Politycy budują poczucie zagrożenia, a Polacy przybierają postawę oblężonej twierdzy. Z drugiej strony jesteśmy krajem, który wydaje najwięcej pozwoleń na pobyt i pracę obcokrajowcom spoza Unii Europejskiej – Ukraińcom, Hindusom, Nepalczykom czy Filipińczykom. Te pozwolenia dotyczą jednak osób, które migrują ze względów ekonomicznych. Jeśli chodzi o ofiary konfliktów czy prześladowań, które ubiegają się o tzw. ochronę międzynarodową, to w naszym kraju mają one zaledwie 10 proc. szans na pozytywne rozpatrzenie prośby o pobyt (choć myślę, że statystyka ta wkrótce wzrośnie ze względu na pomoc udzielaną od marca Białorusinom).

To, co muszą przeżywać Afganki, nie mieści mi się w głowie i mimo setek tragicznych historii, które słyszałam od uchodźczyń z całego świata, tego akurat nie potrafię sobie wyobrazić

No właśnie. Przyjmowanie Białorusinów nie budziło niechęci Polaków. A przynajmniej nie do tego stopnia. Myślę, że wobec Ukraińców też jesteśmy dość otwarci jako społeczeństwo.

To, że pewne sytuacje nie są opisywane przez ogólnopolskie media lub przez policję, nie znaczy, że ich nie ma. Statystyki mówią, że zgłaszanych jest zaledwie 5 proc. przestępstw motywowanych nienawiścią. Ja, pracując z uchodźcami, cały czas słyszę o tym, że kogoś pobito lub odmówiono mu obsługi w sklepie, bo pochodzi z Ukrainy. Moja sąsiadka- mała, drobna kobieta z Tadżykistanu – boi się wyjść do sklepu, bo przerażają ją spojrzenia i komentarze ludzi.

Ja sama niedawno miałam takie doświadczenie – stałam w kolejce w markecie i odebrałam telefon od podopiecznej Domu Otwartego. Rozmawiałyśmy po rosyjsku. Gdy skończyłam, pan stojący kilka miejsc za mną, wrzasnął: „To jest Polska, tu się mówi po polsku!”. Oczywiście płynną polszczyzną wytłumaczyłam mu, co na ten temat sądzę. Podsumowując, chodzi mi o to, że przypadki dyskryminacji zdarzają się każdego dnia i nie mówię tu tylko o sytuacjach skrajnych, jak pobicia czy zrywanie siłą hidżabów z głowy, co też się dzieje, ale o subtelniejszych scenach, jak choćby nagminne mówienie do uchodźców na „ty” w urzędach.

Natalia Gebert/ Archiwum prywatne

Natalia Gebert/ Archiwum prywatne

Na pewno uchodźcy dzielili się z panią tysiącami historii na temat dyskryminacji doznanej w naszym kraju, ale czy konkretnie w postawie naszego społeczeństwa wobec Afgańczyków jest coś, co panią szczególnie uderza?

Kilka dni temu w Polsce, za przeproszeniem, wylało się szambo. To nie jest szokujące, że wielu Polaków ma takie poglądy, bo te poglądy nie są czymś nowym. Ale przesunęła się norma społeczna i teraz jest przyzwolenie na to, żeby je głosić publicznie. Proszę zauważyć, że ludzie, używając swoich imion i nazwisk, piszą w internecie o tym, że życzą Afgańczykom tortur lub śmierci. Takie komentarze w sieci są dziś uznawane za normalne, a w pewnych kręgach wręcz aprobowane. I to mnie przeraża.

Zebrałam kilka, co prawda nie tak skrajnych, ale bardzo popularnych komentarzy internetowych, które powtarzają się właściwie pod każdym zdjęciem lotniska w Kabulu. „Sami młodzi mężczyźni”, „bardzo niewiele kobiet”, „tylko czekali na okazję, by móc wyemigrować z powodów ekonomicznych” – mogłaby pani odnieść się do tych komentarzy?

Zanim się odniosę, dodałabym jeszcze: „mamy swoje problemy, nie trzeba nam cudzych”, „nawet jak ich przyjmiemy, nie zostaną, tylko uciekną do Niemiec”, „nieroby będą pasożytować na naszym socjalu” bądź alternatywnie do tego: „pozabierają nam pracę”. Chciałabym powiedzieć, że na lotnisku w Kabulu są również kobiety i dzieci, ale ich zdjęcia nie zyskują takiej popularności jak te przedstawiające młodych mężczyzn. Proszę pamiętać, że dzieją się tam dantejskie sceny, podobne do tych, jakie rozgrywają się na pontonach uchodźców dryfujących przez Morze Egejskie lub Śródziemne. Choć owszem, w pierwszej kolejności uciekają mężczyźni, bo rzeczą absolutnie logiczną jest to, że właśnie silni mężczyźni, a nie starcy i kobiety z dziećmi, będą mieli największe szanse, by to przeżyć i dopiero w bezpiecznym miejscu organizować pomoc dla rodziny. No właśnie, ludzie umierają, by się stamtąd wyrwać. Nazywanie tego „okazją”, jak wyprzedaż w Zarze, jest po prostu bardzo złe.

Ludwika Włodek w Afganistanie/

Przypomniałam sobie o jeszcze jednym często wytaczanym argumencie, który łatwo wytaczać z perspektywy swojego ciepłego łóżka. „Nie powinniśmy dawać schronienia komuś, kto nie chce walczyć o własny kraj”.

Ten argument wynika z naszego skrzywionego romantyzmu, przekonania, że Polacy będą umierać za kraj w każdej sytuacji. Jest to oczywiście przekonanie fałszywe. Według badań portalu Defense24 z 2020 r. , na pytanie, czy byłaby pan/pani w stanie poświęcić własne życie w obronie kraju, twierdząco odpowiedziało 24 proc. badanych. Zaznaczam, że mamy do czynienia z czystą deklaracją, a nie sytuacją faktycznego zagrożenia! Dodam jeszcze, że w 1939 r.  Polska liczyła 35 mln osób, zakładając, że połowa była starsza, schorowana lub za młoda, to jednak około 17 mln mogło chwycić za broń. Tymczasem do walki, na ochotnika i z poboru, zgłosił się milion. Armia Krajowa u swojego szczytu liczyła pół miliona osób. Nie każdy z nas jest taki, że w sytuacji zagrożenia będzie walczył. Poza tym statusu uchodźcy nie dostaje się za walory moralne, jak chęć walki. Dostaje się go dlatego, że komuś w jego kraju grozi poważna krzywda, niebezpieczeństwo. Dlaczego mężczyźni mają mieć mniejsze prawo do życia, do bezpieczeństwa?

Na mnie osobiście bardzo duże wrażenie zrobiła pewna analiza porównawcza, na którą trafiłam w internecie. Dotyczyła ona sytuacji młodych kobiet w Afganistanie i sytuacji kobiet przedstawionej w książce i serialu „Opowieści podręcznej”. Zdałam sobie sprawę, że ten potworny, wyimaginowany – jak do tej pory sądziłam – świat, właśnie staje się rzeczywistością dla wielu kobiet. Czy mogłaby pani skomentować sytuację Afganek, których życie odmieni się teraz całkowicie?

Nie czuję się na siłach, by to komentować. To doświadczenie, którego nigdy nie miałam. W mediach pojawiają się relacje Afganek, które można podsumować tak: „Siedzę i czekam, aż przyjdą, aż mnie zastrzelą, bo miałam czelność pracować albo walczyć o prawa kobiet”. To, co muszą przeżywać Afganki, nie mieści mi się w głowie i mimo setek tragicznych historii, które słyszałam od uchodźczyń z całego świata, tego akurat nie potrafię sobie wyobrazić.

Ludzie umierają, by się stamtąd wyrwać. Nazywanie tego 'okazją', jak wyprzedaż w Zarze, jest po prostu bardzo złe

Co możemy zrobić, żeby było lepiej? Mówiąc „my”, mam na myśli zwykłych, niedecyzyjnych w sensie politycznym ludzi, przekonanych o słuszności przyjmowania osób, których życie jest bardzo zagrożone.

Sięgajmy po sprawdzone informacje, a nie przekazy naładowane politycznie. Słuchajmy rozmów z prawdziwymi ekspertami, czyli takimi, którzy mają doświadczenie w pracy z uchodźcami.  Zwracajmy uwagę na język – mówmy o uchodźcach tak, jakbyśmy chcieli, by mówiono o nas. Przestańmy używać zwrotu „nielegalni imigranci”. Jak przejdzie pani na czerwonym świetle, nie zostanie pani nielegalnym przechodniem. Żaden człowiek nie jest nielegalny. Co do internetowych wpisów i komentarzy, nie musimy na nie reagować, choć zawsze możemy skorzystać z opcji zgłoszenia danej treści, jeśli jej autor łamie prawo.

Pamiętajmy, że wiele osób nie jest gotowych nie tylko do zmiany zdania, ale w ogóle do usłyszenia drugiej strony. Warto jednak rozmawiać z ludźmi, którzy są otwarci – dzielić się z nimi pewnymi źródłami wiedzy i zachęcać do słuchania prawdziwych ekspertów. Warto też rozmawiać z tymi całkowicie przekonanymi o słuszności przyjmowania uchodźców. Często okazuje się, że za wyobrażeniami o uchodźcach stoi obraz biednych, nieporadnych ludzi, którymi będzie trzeba już zawsze się zajmować. Tymczasem jedną z absolutnie podstawowych potrzeb uchodźców jest potrzeba odzyskania kontroli nad własnym życiem. Dlaczego? Bo od momentu pojawienia się zagrożenia w ich kraju zostali tej kontroli pozbawieni. Są skazani na tych, którzy objęli władze, później na przemytników, później na rząd krajów, do których dotarli. Nie mogę decydować o tym, co zjedzą, w co się ubiorą, co będą robić. Wyobraźmy to sobie – czy jest to stan, w którym chcielibyśmy się znajdować? Myślę, że zdecydowanie wolelibyśmy zdobyć pracę, usamodzielnić się i stworzyć normalne życie, w zgodzie z ludźmi, którzy mieszkają dookoła.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

HELLO PIONIERKI: Jak Janina Kosmowska została krakowską królową kefiru, bo nie mogła pracować w aptece

„Lekarz bez uprzedzenia wepchnął mi palce w miejsce intymne. Niezbyt komfortowa i przyjemna sytuacja” – mówi Justyna Kokoszenko o traumatycznej wizycie u ginekologa

Weź udział w ankiecie #SpisKobiet organizowanej przez WIMIN

Spis Kobiet – porozmawiajmy szczerze o naszych ciałach

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Wołoszyńska badała nowe gatunki glonów, wykorzystując swój talent do precyzyjnego rysowania

Hasina Joya / Archiwum prywatne

Hasina Joya: Mamy umiejętności i wykształcenie, które sprawiają, że moglibyśmy się odwdzięczyć za pomoc krajowi, który nas przyjął

Była premier Danii Helle Thorning-Schmidt oskarża eksprezydenta Francji o molestowanie. "To było jakieś totalne szaleństwo!"

Była premier Danii Helle Thorning-Schmidt oskarża eksprezydenta Francji o molestowanie. „To było jakieś totalne szaleństwo!”

Maria Zakrzewska

HELLO PIONIERKI: Jak Maria Zakrzewska udowodniła, że kobiety powinny zostawać lekarzami z tego samego powodu co mężczyźni – ponieważ tego chcą!

HELLO PIONIERKI: Jak Wanda Grabińska udowodniła, że ma dość uzdolnień umysłowych, by zostać pierwszą w Polsce sędziną

Aborcja – w Polsce i na świecie. Jak wygląda, ile kosztuje?

HELLO PIONIERKA: Jak Eugenia Waśniewska przebiła szklany sufit, zarabiając 100 lat temu tyle, ile jej koledzy na tych samych stanowiskach

Simone Biles

Simone Biles: Nie chcę, aby kolejna młoda gimnastyczka ani jakakolwiek inna osoba doświadczyła horroru, który przeżyłam

HELLO PIONIERKI: Jak Józefa Kodisowa otwierała drzwi polskim filozofkom i psycholożkom, znosząc „ćmiakanie” kolegów-studentów

"Jeśli nic się nie zmieni, wybuchnie epidemia” – mówi Małgorzata Olasińska-Chart/fot. Getty Images

„120 tys. afgańskich uciekinierów czekających wokół lotniska w Kabulu jest pozbawionych pomocy medycznej. Jeśli nic się nie zmieni, wybuchnie epidemia” – mówi Małgorzata Olasińska-Chart

Teodora Krajewska/grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Teodora Krajewska została pierwszą lekarką i bohaterką narodową Bośni, bo leczyła muzułmanki

Angelina Jolie

Angelina Jolie założyła konto na Instagramie, by wspierać prawa człowieka. Udostępniła poruszający list młodej Afganki

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Sikorska „po trupie profesora” pokazała, gdzie jest „miejsce dla pań” na uniwersytecie, a potem w aptekarstwie

Ludwika Włodek w Afganistanie/

Ludwika Włodek: Cykl kroków w tył i w przód starszym Afgankom jest znany, ale dziewczynom, które urodziły się w innych realiach, może być bardzo ciężko

Kobiety w Afganistanie protestują przeciwko talibom. "Nie uciszajcie nas"

Kobiety w Afganistanie protestują przeciwko talibom. „Nie uciszajcie nas. Wesprzyjcie nas”

Jak nie mówić o uchodźcach i uchodźczyniach? Wyjaśnia Mateusz Adamczyk, wykładowca z UW

Sytuacja kobiet w Kabulu

Dramatyczna sytuacja kobiet w Afganistanie. „Muszę spalić wszystko, co udało mi się osiągnąć przez 24 lata mojego życia”

Alicja Dorabialska/grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Alicja Dorabialska tłumaczyła komunistom, że Marks i Engels nic nie wnieśli do chemii fizycznej

Indonezyjska armia rezygnuje z "testu na dziewictwo"

Indonezyjska armia rezygnuje z „testu na dziewictwo”. Kandydatki do wojska nie będą już poddawane poniżającej praktyce

dr Alicja Puścian/fot. P. Gamdzyk

„Brak kobiet w nauce przekłada się bardzo drastycznie i bardzo bezpośrednio na życie przeciętnej rodziny Kowalskich” – mówi dr Alicja Puścian, neurobiolożka

Zofia Szlekierówna /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Zofia Szlenkierówna podniosła polskie pielęgniarstwo do rangi najpiękniejszej ze sztuk pięknych

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

barbara pasek

„Gdybym po kolejnym ataku przestała szukać odpowiedzi, to skończyłoby się to śmiercią” – Barbara Pasek o swoich zmaganiach z boreliozą