Szczyt klimatyczny COP26 niedostosowany do osób z niepełnosprawnością
Szczyt klimatyczny COP26 rozpoczął się w niedzielę w Glasgow i potrwa do 12 listopada. W poniedziałkowej konferencji klimatycznej chciała wziąć udział izraelska ministra Karine Elharrar. Chciała, ale z powodu technicznych zaniedbań organizatorów po dwóch godzinach bezskutecznego oczekiwania na dostęp do budynku obrad, wróciła do oddalonego o 80 km hotelu w Edynburgu. Wszystko dlatego, że wjazd na teren konferencji nie był możliwy dla osób poruszających się na wózkach.
„To smutne, że ONZ, która promuje dostęp dla osób niepełnosprawnych, w 2021 r. nie zapewnia go dla swoich wydarzeń” – napisała na swoim profilu Twitterze Elharrar.
Premier Izraela Naftali Bennett zapowiedział, że w geście solidarności z urzędniczką, członkinią oficjalnej delegacji państwowej, nie weźmie udziału w obradach zaplanowanych na wtorek, jeśli Elharrar nie będzie miała możliwości przybyć na sesję.
Jeszcze tego samego dnia za techniczne zaniedbania przeprosili brytyjski ambasador w Izraelu Neil Wigan i brytyjski sekretarz środowiska George Eustice. Ten drugi w rozmowie z BBC zasugerował, że Izrael mógł nie powiadomić z wyprzedzeniem gospodarzy o potrzebach swojej ministry.
„Chcemy szczytu COP, który będzie otwarty i przyjazny dla wszystkich” – zadeklarował ambasador Nil Wigan.
Rolki
„COP26 musi mieć charakter integracyjny”
Organizatorzy szczytu COP26 naprawili swój błąd i na nagraniu, które opublikowało we wtorek biuro premiera Izraela Naftalego Bennetta, widzimy, jak Karine Elharrar, korzystając z taksówki dla osób z niepełnosprawnością, wjeżdża na teren konferencji.
Rozwiń„Jeśli chodzi o wczorajsze doświadczenie pani minister Elharrar, to był to błąd i przeprosiliśmy za to. Cieszymy się, że jest ona dziś obecna na COP26” – przekazali organizatorzy. „COP26 musi mieć charakter integracyjny i być dostępny dla wszystkich. Miejsce obrad zostało zaprojektowane tak, by to ułatwić” – poinformowali na swoim profilu na Twitterze.
W rozmowie z BBC izraelska ministra wyznała, że tym razem „było to całkiem inne doświadczenie”. Dodała, że poniedziałkowy incydent był również dobrą próbą upewnienia się, że kolejna konferencja ONZ będzie dostępna dla wszystkich.
„Możemy mówić o dostępności i prawach osób niepełnosprawnych i to było doświadczenie, które pokazało, że wszędzie trzeba zwracać uwagę na wszystkie szczegóły” – dodała Karine Elharrar, podkreślając: „Jestem pewna, że w przyszłości będzie inaczej”.