Przejdź do treści

„Pracuje u nas kobieta, która wyszła z odwyku. Nie pije od półtora roku, ma bardzo duże chęci do pracy, a wcześniej nie miała nawet chęci do życia” – mówi Marika Szlachtycz

Marika z siostrą Karoliną Szlachtycz
Marika wraz z siostrą Karoliną Szlachtycz założyły Fundację Synergia Kobiet oraz Spółdzielnię Socjalną Eko Dom/ Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Simone Biles rezygnuje z igrzysk w trosce o swoje zdrowie psychiczne
Simone Biles postawiła na pierwszym miejscu zdrowie psychiczne. Sponsorzy olimpijscy i fani popierają jej decyzję
MZS odradza wyjazd do popularnych wakacyjnych kierunków
Popularne kierunki wakacyjne uznane za obszary wysokiego ryzyka epidemicznego. MSZ i ECDC odradzają podróżowanie w te lokalizacje
Kiełki słonecznika – właściwości, wartości odżywcze, hodowla
Wentworth Miller
Wentworth Miller, gwiazdor „Skazanego na śmierć”, wyznał, że ma autyzm. „Ma to kluczowe znaczenie dla tego, kim jestem”
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!
Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!

– Przez 18 lat każdy dzień zaczynała od wina, więc trudno się dziwić, że dzieci zdecydowały, że nie chcą mieć z nią nic wspólnego. Sąd też tak zdecydował, ponieważ ograniczono jej kontakty rodzicielskie. W ciągu ostatniego roku  przeszła wielką przemianę – opowiada Marika Szlachtycz, która zajmuje się aktywizacja zawodową wykluczonych kobiet. Marika wraz z siostrą Karoliną Szlachtycz założyły Fundację Synergia Kobiet oraz Spółdzielnię Socjalną Eko Dom.

 

Marianna Fijewska: Gdy umawiałyśmy się na wywiad, powiedziałaś, że znajomi nieraz mówili ci: „Idź do korporacji, tam zrobisz karierę jako menadżer”. Ale ty konsekwentnie korporacji unikasz i zajmujesz się aktywizacją zawodową osób wykluczonych społecznie. Jak to się zaczęło?

Marika Szlachtycz: W szkole średniej zaczęłam angażować się w pracę wolontariacką z osobami przewlekle chorymi oraz uzależnionymi. Szybko zrozumiałam, że marginalizacja społeczna tych osób jest strasznie niesprawiedliwa, bo to ludzie niezwykle wartościowi, którzy potrafią dać od siebie bardzo dużo dobra i pozytywnej energii. Od pierwszego wolontariatu kiełkowało we mnie poczucie, że powinnam jakoś im pomóc, ale w taki sposób, żeby ta pomoc była długoterminowa. Ja ukończyłam studia na kierunku administracja a Karolina hotelarstwo i zarządzanie. Trzy lata temu postanowiłyśmy połączyć siły i założyłyśmy Spółdzielnię Socjalną Eko Dom, która zatrudnia osoby z chorobami psychicznymi, upośledzeniem umysłowym albo po bardzo ciężkich przeżyciach i walkach z nałogami. Dzięki wsparciu z Ośrodka Ekonomii Społecznej udało nam się otrzymać środki na stworzenie przedsiębiorstwa społecznego i zakupić narzędzia, dzięki którym mogłyśmy zatrudnić na start cztery osoby. Spółdzielnia działa na zasadzie przedsiębiorstwa – budujemy dla klientów studnie głębinowe, oczyszczalnie ścieków i rurociągi. Dzięki Spółdzielni osoby wykluczone nie tylko zyskują przyjaciół i mają zagospodarowany czas, ale też zarabiają normalną pensję.

Czy osobom, które przez lata były nieaktywne zawodowo, nie jest trudno tak po prostu wrócić do pracy i codziennie wykonywać swoje obowiązki?

Odpowiem na przykładzie pana będącego pomocnikiem wiertacza, który jest upośledzony umysłowo i w związku z tym był wykluczony społecznie właściwie już od 15. roku życia. Zgłosił się do nas z pytaniem o zatrudnienie przy budowie studni. „Jestem silny, mogę pracować”- powiedział, ale początkowo był problem z jego chęciami. Raz był zaangażowany, raz po prostu nie przychodził. W pewnym momencie zaprzyjaźnił się z naszym wiertnikiem, który jest absolutnie zakochany w swojej pracy. Można powiedzieć, że zaraził się od niego miłością do wiertnictwa. Wiertacz wytłumaczył mu, że nie da się zarobić, gdy człowiek nie będzie się starał, i że praca jest ważnym elementem normalnego życia. Dziś ten pan  jest z nami już trzy lata. Nie ma dnia, żeby nie przyszedł do pracy. Może dwa razy zdarzyło się, że chorował – wtedy zadzwonił, prosząc, żeby przeprosić od niego wiertnika, bo oni zawsze pracują we dwójkę, i że nie chce robić mu przykrości, ale ma grypę i dostał zwolnienie od lekarza. Ten mężczyzna przeszedł niesamowitą przemianę, nie wspominając już o tym, że znalazł sobie partnerkę, z którą mieszka.

Kupiłyśmy dobry alkomat i w razie podejrzeń sprawdzamy pracowników. Jeśli okaże się, że któryś z nich spożywał alkohol, odsyłamy do domu. Po upływie trzech dni akceptujemy powrót takiej osoby, ale wyłącznie wtedy, gdy napisze oświadczenie, że nigdy więcej nie przyjdzie pod wpływem alkoholu do pracy. Do tej pory nikt, kto takie oświadczenie napisał, nie zawiódł nas po raz drugi

Kontakty zawodowe zamieniają się w przyjaźnie?

I to bardzo silne. Proszę pamiętać, że większość osób, z którymi pracujemy, wcześniej nie miało nikogo. Jako osoby kierujące Fundacją oraz Spółdzielnią staramy się wraz z siostrą bardzo mocno wzmacniać pozazawodowe więzi. Kilka razy zorganizowałyśmy wycieczkę dla wszystkich pracowników Spółdzielni, czyli trzech kobiet i trzynastu mężczyzn. Wyjechaliśmy wspólnie w góry i nad morze. Dla nich to były ogromne przeżycie, bo większość ani gór, ani morza nigdy nie widziała.

A jak wasi pracownicy radzą sobie z problemem alkoholowym? Część osób zmagała się wcześniej z uzależnieniami – czy nie zdarza się, że ktoś przychodzi do pracy pijany?

Gdy założyłyśmy Spółdzielnię, zatrudnił się u nas mężczyzna, który był czynnym alkoholikiem i dwa razy pojawił się na zmianie mocno „wczorajszy”. Na jego przykładzie wraz z siostrą nauczyłyśmy się, jak postępować w takich sytuacjach. Kupiłyśmy bardzo dobry alkomat i w razie jakichkolwiek podejrzeń sprawdzamy pracowników. Jeśli okaże się, że rzeczywiście któryś z nich spożywał alkohol, odsyłamy do domu. Po upływie trzech dni akceptujemy powrót takiej osoby, ale wyłącznie wtedy, gdy napisze oświadczenie, że nigdy więcej nie przyjdzie pod wpływem alkoholu do pracy. Do tej pory nikt, kto takie oświadczenie napisał, nie zawiódł nas po raz drugi. Jeśli nasz pracownik zgłasza problem, że z czymś sobie nie radzi, kierujmy go do jednego ze szpitali psychiatrycznych bądź psychologów, z którymi współpracujemy, albo załatwiamy mu odwyk.

W 2020 roku razem z siostrą założyłyście Fundację Synergia Kobiet, która oferuje wykluczonym kobietom pracę w przedsiębiorstwie sprzątającym oraz pomoc prawną i psychologiczną. Jak to się stało, że zdecydowałyście się jeszcze na drugą działalność?

Po prawie trzech latach działania Spółdzielni zobaczyłyśmy, jak niesamowicie zmieniają się nasi pracownicy. Mimo że zmagają się z upośledzeniami i chorobami psychicznymi, odnaleźli spokój ducha. Pomyślałyśmy, że warto dać taką samą możliwość kobietom, bo wiadomo, że budowanie studni głębinowych to branża zdecydowanie męska.

Na czym polegają działania Fundacji Synergia Kobiet?

Z jednej strony jest to działalność gospodarcza – oferujemy usługi sprzątające domy, biura czy ogródki na terenie województwa dolnośląskiego. Z drugiej strony działalność pomocowa – uczymy panie pisać CV, listy motywacyjne, oficjalne pisma np. do komorników. Organizujemy też pomoc prawną, psychologiczną i w razie konfliktów rodzinnych również mediacje. Fundacja dopiero raczkuje, dlatego cały czas piszemy wnioski o dofinansowania na różne projekty. W tym momencie pozyskujemy środki na warsztaty psychologiczne, które pomogą kobietom ukierunkować się zawodowo. Chcemy, żeby usługi sprzątające były tylko początkiem aktywizacji, a panie mogły z naszą pomocą rozpoczynać działalności w innych branżach, np. kosmetycznych czy fryzjerskich.

W tym momencie mamy bardzo zgrany zespół. Panie dbają o to, żeby wszystko było zrobione, by klient był zadowolony i nie myślę, by ich motywacja była czysto finansowa. Pieniądze nie mają takiej mocy. Tu chodzi raczej o wspólną sprawę, potrzebę przynależności, świadomość, że inni mogą na mnie liczyć i ja mogę liczyć na innych

Kim są wasze podopieczne?

To kobiety, które z różnych względów przez ostatnie lata nie podejmowały żadnej pracy. Głównie ofiary przemocy domowej, anonimowe alkoholiczki i samotne matki. Na pierwsze spotkanie wszystkie przychodzą dosłownie skulone. Ich ciało zdradza ogromną niepewność, jakby pytały się: „Czy na pewno powinnam tu być? Czy powinnam o siebie walczyć? Czy mam do tego prawo?”. One boją się odezwać, boją się opowiedzieć swoje historie i powiedzieć, czego oczekują od nas. To strasznie smutne, ale na szczęście nie trwa długo. Panie, które dołączają do zespołu, natychmiast są „zaopiekowane” przez koleżanki. Podobnie jak w Spółdzielni jeden pracownik ciągnie tu drugiego w górę. W tym momencie mamy bardzo zgrany zespół. Panie dbają o to, żeby wszystko było zrobione, by klient był zadowolony i nie myślę, by ich motywacja była czysto finansowa. Pieniądze nie mają takiej mocy. Tu chodzi raczej o wspólną sprawę, potrzebę przynależności, świadomość, że inni mogą na mnie liczyć i ja mogę liczyć na innych. Nie mówiąc już o tym, jak wielką motywacją jest pozytywna informacja zwrotna. Zaczęłyśmy publikować na naszym Facebooku zdjęcia wysprzątanych domów i opinie klientów, np. „super team!”, „pięknie posprzątane mieszkanko!” – gdy nasze panie to widzą, niesamowicie się cieszą. Są uskrzydlone. Mam wrażenie, że takie sytuacje to szansa na zwrócenie im poczucia zabranej wcześniej godności.

A co dla ciebie jest największą motywacją w pracy?

Chyba indywidualne historie moich podopiecznych. Wcześniej w Spółdzielni, a teraz w Fundacji pracuje kobieta, która wyszła z odwyku. Nie pije od półtora roku, ma bardzo duże chęci do pracy, a wcześniej nie miała nawet chęci do życia. Przez 18 lat każdy dzień zaczynała od wina, więc trudno się dziwić, że dzieci zdecydowały, że nie chcą mieć z nią nic wspólnego. Sąd też tak zdecydował, ponieważ ograniczono jej kontakty rodzicielskie. W ciągu ostatniego roku ta pani przeszła wielką przemianę. Oprócz tego, że nie pije i normalnie zarabia pieniądze, a trzeba podkreślić, że jest niezwykle pracowitą osobą, zaczęła dbać o siebie, chodzi do kosmetyczki i fryzjera, znalazła też partnera, który również jest abstynentem i wzajemnie wspierają się w trzeźwości. Ale co najważniejsze, dzieciaki dały jej drugą szansę i ponownie pozwoliły na kontakt. Ostatnio powiedziała mi, że 16-letni syn znów zaczął mówić do niej „mamo” i że szacunek ze strony dzieci jest dla niej najważniejszy na świecie. Czuję wielką dumę, gdy widzę, jaką drogę przeszła.

Rodzina przy stole świątecznym

Aktywizacja zawodowa powoduje, że ludzie odzyskują nie tylko szacunek otoczenia, ale też zaczynają szanować samych siebie?

Tak myślę. Dlatego czasem kontakty z klientami są dla mnie dość bolesne. Niektórzy mówią wprost, że nie chcą zlecać pracy osobom wykluczonym, bo źle im się to kojarzy i boją się niefachowości. Niektórzy też dają nam zlecenie, a później bardzo nieprzyjemnie odnoszą się do pracowników, zwłaszcza w Spółdzielni. Niedawno panowie w pocie czoła kopali studnię głębinową na prywatnej działce. Było bardzo gorąco, a klient wyszedł do nas i zwracając się wyłącznie do mnie, powiedział: „Zapraszam na kawę, ale tylko panią, bo przecież z nimi pić kawy nie będę”. Oczywiście odmówiłam i strasznie mnie to zezłościło. Takie zachowania mogą zburzyć to, co udało się do tej pory wypracować.

Wycieczka w góry – to najbliższe plany w Spółdzielni. A jakie są plany Fundacji?

Taniec. Właśnie nawiązałyśmy współpracę z instruktorem, który raz w tygodniu będzie prowadził dla naszych pań warsztaty z tańca bachata. Tak jak mówiłam, kobiety, które się do nas zgłaszają, często są skulone, niepewne siebie. Taniec daje poczucie kobiecości, otwiera na świat i dodaje radości, której tak często brakuje naszym podopiecznym.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Rebecca Meyers rezygnuje z igrzysk w Tokio. "Tego już wystarczy"

Mistrzyni paraolimpijska rezygnuje z igrzysk. „Dlaczego w 2021 r., jako niepełnosprawna osoba, muszę walczyć o swoje prawa?”

Łukasz, Filip, Dorota i Matylda Wysoccy/ Archiwum prywate

Filip jest chory i miał problem z ubieraniem. Aż powiedział rodzicom: „Nie możemy znaleźć dla mnie ciuchów? To zróbmy je sami”

Pani Seksuolog: Komplement to nie dawanie klapsów z zaskoczenia, a później głupie tłumaczenie, że „gdybyś mi się nie podobała, to bym cię nie zaczepiał”

„Mamy XXI wiek, a ja nadal dostaję wiadomości: 'twój syn jest kaleką'” – pisze lek. Magdalena Jutrzenka

„Niepełnosprawność jest cechą taką samą jak czyjś wzrost, kolor włosów, skóry. Jeśli nie wiesz, jak o niej mówić, rób to w sposób intuicyjny i naturalny. Po co komplikować?” – mówi Sebastian Luty, niepełnosprawny kierowca wyścigowy

Joanna Piątkowska, adwokat

„Odbiorę ci wszystko, nawet chęć do życia”. Adwokat Joanna Piątkowska o przemocy domowej podczas pandemii

Liza Minnelli: Gdy mam się umartwiać albo walczyć, zawsze wybieram to drugie

Małgorzata Olasińska-Chart w Tanzanii

„W Tanzanii część dzieci zbyt wcześnie urodzonych nie ma szans na przeżycie. Statystycznie co najmniej jedno z tych szczęśliwie urodzonych nie dożyje piątego roku życia” – mówi Małgorzata Olasińska-Chart

Billie Eilish

Billie Eilish: Nagle jesteś hipokrytką, gdy chcesz pokazać swoje ciało i swoją skórę. Jesteś łatwa i jesteś dziwką

Oksana Masters: Zasługuję na to, żeby być znana nie ze swoich doświadczeń, ale swoich działań. Jestem Oksana i przetrwałam

Mama całuje córkę

Lek. Magdalena Jutrzenka: Przestańmy mówić o chorobie w kategorii nagrody lub kary. Świat po prostu tak nie działa

Marita Szumska z mężem Adamem / Archiwum prywatne

„Pojawiały się głosy, że robimy sobie opiekuna na starość”. Marita Szumska o in vitro i rodzicielstwie osób z niepełnosprawnością

Sarah Voss

Bunt w spodniach. Gimnastyczka sprzeciwia się seksualizacji w swojej dyscyplinie sportowej

Oleg Nowak , "Lekarz na kółkach"/ Archiwum prywatne

Oleg Nowak, „Lekarz na kółkach”: Nie myślę o sobie jako o osobie niepełnosprawnej. Po prostu pracuję. Ciało nie może mnie ograniczać

Synthol – co to za substancja, efekty, skutki uboczne

Justyna Moraczewska / zdj. Marcin Klaban

Justyna Moraczewska: gdybym znała swoją wartość, nie dałabym się uderzyć

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

„Wiem, że moi podopieczni na mnie czekają i to daje mi siłę do pokonania wszelkich barier” – mówi pracownica socjalna Renata Orłowska, która jeździ na wózku inwalidzkim

Julia Kamińska

Julia Kamińska: Gdy byłam młodsza, doświadczyłam molestowania. Wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy

Glenn Close: Izolacja jest naprawdę niebezpieczna. Musimy pamiętać, jak bardzo jesteśmy połączeni z innymi

Sharon Stone

Sharon Stone wyznała, że jako nastolatka dokonała aborcji. „Zostałam w swoim pokoju i krwawiłam przez wiele dni”

Carey Mulligan: Jak to się stało, że uznaliśmy za akceptowalne, a nawet zabawne, że pijana dziewczyna zostaje oddana na pastwę jakiemuś facetowi?

anna prokop

Anna Prokop, psychoterapuetka: Co, jeśli kobieta usiądzie bez majtek naprzeciwko mężczyzny, jak w „Nagim instynkcie”? Czy powiedziała: chodź, proszę, zgadzam się?

Demi Lovato

„Straciłam dziewictwo w wyniku gwałtu”. Demi Lovato ujawnia co zaszło, gdy pracowała dla Disney Channel

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?