Przejdź do treści

„Polki pozwalają, żeby bez końca dokładać im obowiązków. A zdrowy egoizm jest po to, żeby czasem powiedzieć nie” – mówi Karolina Cwalina-Stępniak, autorka książki „#girlstalk Dziewczyny, rozmowy, życie”

Zdj: Priscilla du Preez / Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Nie planuj wszystkiego. „Patrzymy często tam, gdzie chcemy się znaleźć, i przez to zdarza nam się przeoczyć to, co dzieje się tu i teraz”
16-latkowie z Polski jako pierwsi na świecie znaleźli sposób na utylizacje plastiku
Nieustanny stres sprawia, że czujesz się emocjonalnie wypruta? Sprawdź, jak sobie pomóc
Propozycje ćwiczeń na lepszą mobilność
„Bogami nie jesteśmy. Tak samo jak nasi pacjenci miewamy lepsze i gorsze dni”. Powstał film o życiu lekarzy

Nie lubi pudrowania rzeczywistości. Nigdy nie powie, że wszyscy ludzie są cudowni. Od niejednej kobiety usłyszała wprost, że nie powinna być coachem, bo jest gruba. Ale ona robi swoje i przez życie idzie jak burza. Karolina Cwalina-Stępniak w rozmowie z Hello Zdrowie opowiada o książce „#girlstalk Dziewczyny, rozmowy, życie”, wadach i zaletach Polek oraz o tym, że wszystko zaczyna się w głowie.

Ewa Podsiadły-Natorska: „#girlstalk Dziewczyny, rozmowy, życie” napisała pani wspólnie z Pauliną Klepacz. Od czego się to wszystko zaczęło?

Karolina Cwalina-Stępniak: Kiedy chciałam wydać swoją pierwszą książkę „Wszystko zaczyna się w głowie”, odwiedziłam trzynaście wydawnictw i w każdym usłyszałam, że tak ładnej książki nie opłaca się wydać. Aż mój obecny wydawca powiedział: „OK”, choć początkowy nakład wyniósł 1500 sztuk, bo istniała obawa, że i tyle może się nie sprzedać. Tymczasem okazało się, że sprzedało się ponad 20 tysięcy egzemplarzy i książka do dziś jest bestsellerem. Wtedy wydawca powiedział: „Pisz drugą!”. Sęk w tym, że „Wszystko zaczyna się w głowie” to książka o mnie, nie mogłam więc od razu napisać kolejnej – najpierw musiałam coś przeżyć. Mniej więcej w tamtym czasie poznałam Paulinę Klepacz z feministyczno-erotycznego magazynu „G’rls room” (wcześniej „Enter The Room” – przyp. red.). Miała przeprowadzić ze mną cykl rozmów. I okazało się, że świetnie się ze sobą dogadujemy.

Mimo że, jak pani podkreśla, jesteście niczym ogień i woda.

Tak, ja i Paulina jesteśmy totalnie różne, mamy kompletnie odmienne poglądy. A jednak zawsze potrafiłyśmy się wysłuchać i porozumieć. Wydawnictwo naciskało na kolejną książkę, więc usiadłyśmy z Pauliną i postanowiłyśmy, że stworzymy coś razem. Koncepcja poradnika powstała w 30 sekund. Omówiłyśmy, co nas interesuje, z kim chciałybyśmy pogadać i książka „#girlstalk” powstała w dwa miesiące.

Na jakiej zasadzie dobrałyście bohaterki do rozmów?

Na zasadzie: „Paula, pogadajmy o tym i o tym, do tego działu pogadajmy z tą i z tą, a do tamtego z tamtą oraz tamtą”. A Paulina na to: „OK”. To trwało chwilę. Jestem osobą, która ma swoje wizje. Nawet, jeśli chodzi o kupno butów na ślub, robię to w 30 sekund, o ile to się zgadza z moją wizją. Tak samo jest z książkami. Ja po prostu nienawidzę gadania, snucia planów, niekończącego się myślenia. Po prostu mówię i robię. Tak było z moją pierwszą książką „Wszystko zaczyna się w głowie”, która powstała w dwa tygodnie, a w październiku ukaże się druga część, która powstała w trzy tygodnie.

#girlstalk – okładka książki.
Zdj: materiały prasowe

Wszystkie kobiety, do których się zgłosiłyście, były entuzjastyczne wobec tego projektu?

Prawdę mówiąc, bywało różnie. My, kobiety deklarujemy, że lubimy się integrować, ale książka „#girlstalk” pokazała, że nie wszystkie są skore, żeby się wzajemnie wspierać i sobie pomagać. Miałyśmy parę odmów. Któraś z zaproszonych do współpracy kobiet stwierdziła, że nie będzie jej się chciało autoryzować wywiadu, a inna stwierdziła, że nie ma czasu się spotkać i porozmawiać. To były kobiety, które na Instagramie głoszą poglądy w duchu Girl Power, a tak naprawdę tę książkę miały gdzieś, szczególnie że nie oferowałyśmy gratyfikacji finansowej.

Dużo mówi się teraz o siostrzeństwie. My, Polki jesteśmy za sobą?

Z jednej strony tak – potrafimy iść ze sobą pod rękę, wiemy, czego chcemy, wspólnie brniemy do przodu. Z drugiej strony nie brakuje ludzi – bo to dotyczy nie tylko kobiet – sfrustrowanych, którzy szukają okazji, żeby się wypromować. A tak naprawdę nie mają zamiaru nieść prawdziwej pomocy i kierują nimi kompleksy. Ci ludzie nigdy nie będą ze sobą współpracować i zawsze będą mieli jakieś „ale”. Kobiety potrafią być za sobą, ale dowalić drugiej osobie nikt nie potrafi tak jak kobieta kobiecie. W swojej codziennej pracy stykam się z wieloma kobietami, współpracuję z fundacją Sukces Pisany Szminką, piszę felietony i książki dla kobiet, ale nigdy nie zakłamuję rzeczywistości, mówiąc, że wszystkie moje odbiorczynie są super tylko dlatego, że są kobietami. Dużo przed nami pracy. Ale jeszcze raz podkreślę, że to tyczy się zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Karolina Cwalina-Stępniak
Ja mam hasło „Sexy zaczyna się w głowie”, a jednocześnie cały czas mówię, że chciałabym schudnąć. Czyli jak to jest? A tak, że walczę o siebie, działam po swojemu, prowadzę swój biznes i jestem zadowolona z tego, jak wygląda moje życie – i to uważam za sexy

W książce szeroko omawiacie tzw. ciałopozytywność. Jaki stosunek do swojego ciała mają Polki?

Podzieliłabym tę kwestię na dwa obszary. Jeden to jest coś, czego nie możemy zmienić i warto to zaakceptować. Ja jestem po pięciu operacjach i mam na ciele pełno blizn. Chodzę na masaże, lecz te blizny nadal są widoczne. Nie zmienię tego. Dlatego nie zamierzam się ukrywać czy unikać chodzenia w kostiumie kąpielowym i przez to tracić lato. Nie skupiam się na tym. Drugi obszar to kwestie związane z wyglądem, na które mamy wpływ. Na przykład wiem, że mogłabym schudnąć, więc aktualnie robię wszystko, żeby to osiągnąć: jestem na diecie i ćwiczę, choć moje problemy hormonalne znowu dały o sobie znać, przechodzę serię badań. I to jest rzecz, którą mogę zmienić.

Karolina Cwalina. Zdj: archiwum prywatne

Kłamstwem jest mówienie, że siebie całkowicie akceptujemy, a potem patrzenie na szczupłe dziewczyny i myślenie: „Też bym tak chciała…”. Owszem, jest dużo kobiet, które twierdzą, że siebie kochają. Ale ja, jako osoba puszysta, mówię wprost, że gdyby ktoś na jeden dzień pozwolił mi się zamienić ze szczupłą kobietą, to raczej bym się z nią zamieniła. Karolina Szostak też się kochała przez całe życie, a na diecie niemal się zagłodziła. Podobnie Dominika Gwit. Mówiła, że się kocha, potem schudła, znów utyła i nadal się kocha. Dla mnie to jeden wielki bullshit.

Jest pani autorką hasła „Sexy zaczyna się w głowie”. Jak je rozumieć?

Dla mnie sexy to osoba zorganizowana, która wie, czego chce, dąży do swoich celów i wierzy w siebie. A co do wyglądu sexy jest ten, kto akceptuje rzeczy, których nie da się zmienić, docenia swoje wartości i inne walory, natomiast to, co mu się nie podoba, próbuje zmienić, żeby naprawdę siebie lubić i się siebie nie wstydzić. Nie zakłamując przy tym rzeczywistości, wmawiając światu, że wszystko mu się w sobie podoba, skoro tak nie jest. Ja mam hasło „Sexy zaczyna się w głowie”, a jednocześnie cały czas mówię, że chciałabym schudnąć. Czyli jak to jest? A tak, że walczę o siebie, działam po swojemu, prowadzę swój biznes i jestem zadowolona z tego, jak wygląda moje życie – i to uważam za sexy.

Autorki #girlstalk
Ilustracja: Anna Halarewicz

Polki stają się coraz pewniejsze siebie?

Niby tak, a jednak niektóre z nas pewne siebie są tylko na Instagramie, natomiast w życiu prywatnym dalej się terapeutyzują, bo mają niską samoocenę. Zatem z jednej strony może i stajemy się niezależne, efektywne, ale znacznie gorzej rzecz ma się z pracą nad sobą i nad swoimi wartościami. W tej kwestii jeszcze dużo nam brakuje.

Radzi pani, aby być pozytywnym egoistą. „Odkryć to, co w sobie lubimy, wyeksponować to, znaleźć czas dla siebie mimo wszystko. Kiedy zaczniemy to robić regularnie, to w końcu wejdzie nam w krew pozytywne patrzenie na siebie, dbanie o siebie i gwarantuję, że wówczas siebie polubimy”. Polki biorą na siebie za dużo?

Powiem inaczej: pozwalają, żeby bez końca dokładać im obowiązków. A zdrowy egoizm jest po to, żeby czasem powiedzieć „nie”.

W książce „#girlstalk” wspomina pani wiadomość, którą kiedyś otrzymała. Pisze pani tak: „Popatrz, Paulo, na mnie. Wiesz, jak wiele dziewczyn nie może zrozumieć, że jestem gruba, a mam fajnego i przystojnego męża? Skąd to wiem? Bo przesyłają mi na przykład wiadomości takie jak ta: Jak ty to zrobiłaś, ja jestem szczupła i nikogo nie mam…”. Naprawdę ludzie potrafią pisać takie rzeczy?

Ludzie potrafią powiedzieć w twarz gorsze rzeczy. Kiedyś zapytano mnie wprost, czy mój narzeczony też jest gruby, bo kto by mnie zechciał. Ale potrafią także mi pisać, dlaczego, skoro jestem coachem, jestem grubasem, twierdzą, że powinnam się za siebie wziąć. Widocznie ci ludzie muszą się do czegoś przyczepić. Jeśli nie mogą się przyczepić do coachingu – bo ja jestem certyfikowanym coachem, a nie szamańskim samozwańcem – to przyczepiają się do tego, że jestem gruba. Ale mój tata nauczył mnie, że hejtuje się tylko tych, którzy coś robią albo w ogóle próbują. A jeżeli siedzisz cicho, to za co cię mają hejtować?

Jak więc sobie z tym hejtem radzić? Czy istnieje na to uniwersalna rada?

Przede wszystkim uważam, że hejt rusza każdego. Nawet jak ktoś mówi, że tak nie jest, to kłamie. Czy olać? Można spróbować, ale często jest to trudne. Gdy stykam się z hejtem, patrzę, czy ta osoba w ogóle mnie zna, czy ona wiem, kim jestem itp. Jeżeli hejtuje mnie ktoś bliski, to się przejmuję, ale jeżeli ktoś, kto mnie nie zna, to mam to w nosie i tyle. Można to w sobie wyrobić, tego nabywa się z czasem. Nad wszystkim można pracować.

Mamy problem, żeby dobrze o sobie mówić – twierdzi pani. Z czego to wynika? Kobiety w krajach zachodnich mówią wprost o swoich mocnych stronach. Polki wstydzą się swoich atutów. Dlaczego tak jest i co możemy zrobić, żeby to zmienić?

To jest coś zakodowanego w naszej kulturze – skłonność do samobiczowania. Gdy ktoś jest pewny siebie, jeździ po świecie, ma wielu przyjaciół, to raczej nie ma problemu mówić o sobie dobrze, ale jeśli jest zamknięty i widzi, że jak tylko się wychyli, to go jeszcze dojadą, to woli milczeć.

Czy tym ludziom pomoże coach?

Przychodzą do mnie kobiety i mężczyźni, którzy potrzebują wsparcia w działaniu. Mają pomysł, ale nie wiedzą, jak się zabrać do jego realizacji. Albo coś już robią, jednak w ich działania wkradł się bałagan. Z moimi klientami działam operacyjnie – oni wiedzą, czego chcą, ale potrzebują wsparcia.

Pewnie spotkała się pani z opinią, że obecnie mamy zatrzęsienie coachów.

Może i coachów jest dużo, ale jacy oni właściwie są? Zawsze należy patrzeć, ilu coachów posiada akredytacje i certyfikaty, wybierać tych, którzy pracują w swoich gabinetach, którzy cały czas się szkolą i których praca jest nadzorowana. Takich profesjonalnych coachów wcale nie jest tak dużo. Ktoś, kto pisze motywacyjne posty na Instagramie, nie jest coachem.

Ile egzemplarzy „#girlstalk” sprzedałyście?

Ok. 7 tysięcy.

Planujecie kontynuację?

Gdy wydałyśmy „#girlstalk”, zapełniłyśmy pewną niszę. Teraz takich książek jest mnóstwo. Dlatego z Paulą mamy koncept na kolejną część i nie będzie to na pewno samo #girlstalk. Dla kobiet jest już dużo propozycji i teraz trzeba do głosu dopuścić facetów. Nie będzie więc to książka wyłącznie w formie rozmów z kobietami. Kontynuację planujemy na przyszły rok. W tym roku, w październiku, ukaże się druga część mojej książki „Wszystko zaczyna się w głowie”.

Karolina Cwalina-Stępniak – Professional Certified Coach w ICF – PCC ICF oraz Family Coach. Posiada certyfikat potwierdzający ukończenie treningu „ Coaching Prowokatywny”. Absolwentka Wydziału Prawa oraz Studiów Podyplomowych „Coaching Profesjonalny” na Akademii Leona Koźmińskiego, a także „The Art and Science of Coaching” na Erickson International College akredytowanego w Polsce przez Wszechnicę Uniwersytetu Jagiellońskiego. Członek International Coach Federation (ICF). Specjalizuje się w obszarach zarządzania oraz organizacji czasem. Założycielka firmy szkoleniowo-coachingowej oraz autorka programu dla kobiet „Sexy zaczyna się w głowie”. Specjalista w poradni psychoterapeutyczno-coachingowej Inner-Garden. Wykładowca na Studiach Podyplomowych „Coaching w biznesie” na Politechnice Białostockiej.

„# girlstalk Dziewczyny, rozmowy, życie”, Karolina Cwalina-Stępniak i Paulina Klepacz, wyd. Helion/Sensus 2018. Książka dla starych i młodych, aktywnych i biernych, tolerancyjnych i tych mniej elastycznych, akceptujących siebie oraz tych, którzy potrzebują uwierzyć, że SEXY ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE. NIE TYLKO DLA DZIEWCZYN.

Zainteresował Cię WIMIN?

Zobacz więcej

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Aga Szuścik: „Żadna choroba nie jest 'kobieca’. To nie jest słowo, którym powinno się określać to, co złe, trudne, okropne”

HELLO PIONIERKI: Jak Helena Willman-Grabowska odmówiła francuskiego obywatelstwa i naukowych zaszczytów, by uczyć Polaków sanskrytu

HELLO PIONIERKI: Jak Antonina Leśniewska została pierwszą farmaceutką w Rosji i otworzyła kobietom drogę do pracy w aptece

Do 1979 r. huragany nazywano imionami żeńskimi. „Było to związane ze stereotypowym postrzeganiem kobiet jako rozchwianych emocjonalnie i humorzastych”

Michał Niewęgłowski /fot. archiwum prywatne

„Nie ma znaczenia, czy jest poniedziałek, czy czwartek, jeśli sam ze sobą dobrze się czuję” – przekonuje Michał Niewęgłowski, nauczyciel medytacji

Martyna F. Zachorska /fot. archiwum prywatne

“Feminatywy obecne są w języku polskim od zawsze” – Martyna F. Zachorska zbija wszystkie argumenty przeciwników “żeńskich końcówek”

Alicja Zioło /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Alicja Zioło zawalczyła o pamięć o krakowskich pionierkach

Weź udział w ankiecie #SpisKobiet organizowanej przez WIMIN

Spis Kobiet – porozmawiajmy szczerze o naszych ciałach

Festiwal poświęcony twórczości filmowej kobiet już niedługo. Zapraszamy na HER Docs Film Festival!

Dorota Szelągowska o braku samoakceptacji i kompleksach

Dorota Szelągowska szczerze o kompleksach. „W swoich oczach byłam gruba. Ohydne tłuste ramiona, brzuch, uda”

Dziś jest najlepszy ostatni dzień, żebyś zaczęła zajmować się swoimi pieniędzmi

„Pieniądze można porównać do zakładania maseczki tlenowej w samolocie. Najpierw zakładasz ją sobie, potem dzieciom. Z finansami jest tak samo” – mówi Dominika Nawrocka, edukatorka finansowa

Tomasz Sobierajski: „Nieświadomie godząc się na nierówności, podtrzymujemy życie patriarchatu pod respiratorem”

Kobieta

Po raz pierwszy w historii łódzkiej Filmówki na reżyserię dostały się same kobiety

Audrey Diwan

Wielki triumf kobiet na Festiwalu Filmowym w Wenecji! Najważniejsze statuetki w kobiecych rękach

Dziewczynka

„Minęły lata, lubią mnie wszyscy, a ja mam lęki, wrzody i cysty” – pisze Lidia Szpulka w odpowiedzi na kontrowersyjny wiersz w podręcznikach dla pierwszoklasistów

Ola Dejewska

Ola Dejewska: Ciałopozytywność nie mówi, że musisz być taka, jaką cię Pan Bóg stworzył. Mówi: szanuj ciało

Angelina Jolie

Angelina Jolie założyła konto na Instagramie, by wspierać prawa człowieka. Udostępniła poruszający list młodej Afganki

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Sikorska „po trupie profesora” pokazała, gdzie jest „miejsce dla pań” na uniwersytecie, a potem w aptekarstwie

Ludwika Włodek w Afganistanie/

Ludwika Włodek: Cykl kroków w tył i w przód starszym Afgankom jest znany, ale dziewczynom, które urodziły się w innych realiach, może być bardzo ciężko

Jak nie mówić o uchodźcach i uchodźczyniach? Wyjaśnia Mateusz Adamczyk, wykładowca z UW

Sytuacja kobiet w Kabulu

Dramatyczna sytuacja kobiet w Afganistanie. „Muszę spalić wszystko, co udało mi się osiągnąć przez 24 lata mojego życia”

Indonezyjska armia rezygnuje z "testu na dziewictwo"

Indonezyjska armia rezygnuje z „testu na dziewictwo”. Kandydatki do wojska nie będą już poddawane poniżającej praktyce

Monika Jałoszyńska apeluje, by normalizować przyznawanie się do niewiedzy

„Wiesz co? Mówienie 'nie wiem’ jest okej”. Martyna Jałoszyńska o normalizacji przyznawania się do niewiedzy

Współtwórczyni szczepionki przeciw COVID-19 wyróżniona. Sarah Gilbert stała się wzorem lalki Barbie

Współtwórczyni szczepionki przeciw COVID-19 wyróżniona. Sarah Gilbert stała się wzorem lalki Barbie

Najpopularniejsze

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Jak oddychać? Proste ćwiczenie czyni cuda

Jak oddychać? Kasia Bem przedstawia proste ćwiczenie, które czyni cuda

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Inteligencja jako źródło cierpień

Inteligencja jako źródło cierpień. Wysokie IQ nie ułatwia życia

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem