Przejdź do treści

„Polki pozwalają, żeby bez końca dokładać im obowiązków. A zdrowy egoizm jest po to, żeby czasem powiedzieć nie” – mówi Karolina Cwalina-Stępniak, autorka książki „#girlstalk Dziewczyny, rozmowy, życie”

Zdj: Priscilla du Preez / Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Raven Saunders
Raven Saunders w niezwykłym geście na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio wsparła wszystkie mniejszości
Simone Biles rezygnuje z igrzysk w trosce o swoje zdrowie psychiczne
Simone Biles postawiła na pierwszym miejscu zdrowie psychiczne. Sponsorzy olimpijscy i fani popierają jej decyzję
MZS odradza wyjazd do popularnych wakacyjnych kierunków
Popularne kierunki wakacyjne uznane za obszary wysokiego ryzyka epidemicznego. MSZ i ECDC odradzają podróżowanie w te lokalizacje
Kiełki słonecznika – właściwości, wartości odżywcze, hodowla
Wentworth Miller
Wentworth Miller, gwiazdor „Skazanego na śmierć”, wyznał, że ma autyzm. „Ma to kluczowe znaczenie dla tego, kim jestem”

Nie lubi pudrowania rzeczywistości. Nigdy nie powie, że wszyscy ludzie są cudowni. Od niejednej kobiety usłyszała wprost, że nie powinna być coachem, bo jest gruba. Ale ona robi swoje i przez życie idzie jak burza. Karolina Cwalina-Stępniak w rozmowie z Hello Zdrowie opowiada o książce „#girlstalk Dziewczyny, rozmowy, życie”, wadach i zaletach Polek oraz o tym, że wszystko zaczyna się w głowie.

Ewa Podsiadły-Natorska: „#girlstalk Dziewczyny, rozmowy, życie” napisała pani wspólnie z Pauliną Klepacz. Od czego się to wszystko zaczęło?

Karolina Cwalina-Stępniak: Kiedy chciałam wydać swoją pierwszą książkę „Wszystko zaczyna się w głowie”, odwiedziłam trzynaście wydawnictw i w każdym usłyszałam, że tak ładnej książki nie opłaca się wydać. Aż mój obecny wydawca powiedział: „OK”, choć początkowy nakład wyniósł 1500 sztuk, bo istniała obawa, że i tyle może się nie sprzedać. Tymczasem okazało się, że sprzedało się ponad 20 tysięcy egzemplarzy i książka do dziś jest bestsellerem. Wtedy wydawca powiedział: „Pisz drugą!”. Sęk w tym, że „Wszystko zaczyna się w głowie” to książka o mnie, nie mogłam więc od razu napisać kolejnej – najpierw musiałam coś przeżyć. Mniej więcej w tamtym czasie poznałam Paulinę Klepacz z feministyczno-erotycznego magazynu „G’rls room” (wcześniej „Enter The Room” – przyp. red.). Miała przeprowadzić ze mną cykl rozmów. I okazało się, że świetnie się ze sobą dogadujemy.

Mimo że, jak pani podkreśla, jesteście niczym ogień i woda.

Tak, ja i Paulina jesteśmy totalnie różne, mamy kompletnie odmienne poglądy. A jednak zawsze potrafiłyśmy się wysłuchać i porozumieć. Wydawnictwo naciskało na kolejną książkę, więc usiadłyśmy z Pauliną i postanowiłyśmy, że stworzymy coś razem. Koncepcja poradnika powstała w 30 sekund. Omówiłyśmy, co nas interesuje, z kim chciałybyśmy pogadać i książka „#girlstalk” powstała w dwa miesiące.

Na jakiej zasadzie dobrałyście bohaterki do rozmów?

Na zasadzie: „Paula, pogadajmy o tym i o tym, do tego działu pogadajmy z tą i z tą, a do tamtego z tamtą oraz tamtą”. A Paulina na to: „OK”. To trwało chwilę. Jestem osobą, która ma swoje wizje. Nawet, jeśli chodzi o kupno butów na ślub, robię to w 30 sekund, o ile to się zgadza z moją wizją. Tak samo jest z książkami. Ja po prostu nienawidzę gadania, snucia planów, niekończącego się myślenia. Po prostu mówię i robię. Tak było z moją pierwszą książką „Wszystko zaczyna się w głowie”, która powstała w dwa tygodnie, a w październiku ukaże się druga część, która powstała w trzy tygodnie.

#girlstalk – okładka książki.
Zdj: materiały prasowe

Wszystkie kobiety, do których się zgłosiłyście, były entuzjastyczne wobec tego projektu?

Prawdę mówiąc, bywało różnie. My, kobiety deklarujemy, że lubimy się integrować, ale książka „#girlstalk” pokazała, że nie wszystkie są skore, żeby się wzajemnie wspierać i sobie pomagać. Miałyśmy parę odmów. Któraś z zaproszonych do współpracy kobiet stwierdziła, że nie będzie jej się chciało autoryzować wywiadu, a inna stwierdziła, że nie ma czasu się spotkać i porozmawiać. To były kobiety, które na Instagramie głoszą poglądy w duchu Girl Power, a tak naprawdę tę książkę miały gdzieś, szczególnie że nie oferowałyśmy gratyfikacji finansowej.

Dużo mówi się teraz o siostrzeństwie. My, Polki jesteśmy za sobą?

Z jednej strony tak – potrafimy iść ze sobą pod rękę, wiemy, czego chcemy, wspólnie brniemy do przodu. Z drugiej strony nie brakuje ludzi – bo to dotyczy nie tylko kobiet – sfrustrowanych, którzy szukają okazji, żeby się wypromować. A tak naprawdę nie mają zamiaru nieść prawdziwej pomocy i kierują nimi kompleksy. Ci ludzie nigdy nie będą ze sobą współpracować i zawsze będą mieli jakieś „ale”. Kobiety potrafią być za sobą, ale dowalić drugiej osobie nikt nie potrafi tak jak kobieta kobiecie. W swojej codziennej pracy stykam się z wieloma kobietami, współpracuję z fundacją Sukces Pisany Szminką, piszę felietony i książki dla kobiet, ale nigdy nie zakłamuję rzeczywistości, mówiąc, że wszystkie moje odbiorczynie są super tylko dlatego, że są kobietami. Dużo przed nami pracy. Ale jeszcze raz podkreślę, że to tyczy się zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Karolina Cwalina-Stępniak
Ja mam hasło „Sexy zaczyna się w głowie”, a jednocześnie cały czas mówię, że chciałabym schudnąć. Czyli jak to jest? A tak, że walczę o siebie, działam po swojemu, prowadzę swój biznes i jestem zadowolona z tego, jak wygląda moje życie – i to uważam za sexy

W książce szeroko omawiacie tzw. ciałopozytywność. Jaki stosunek do swojego ciała mają Polki?

Podzieliłabym tę kwestię na dwa obszary. Jeden to jest coś, czego nie możemy zmienić i warto to zaakceptować. Ja jestem po pięciu operacjach i mam na ciele pełno blizn. Chodzę na masaże, lecz te blizny nadal są widoczne. Nie zmienię tego. Dlatego nie zamierzam się ukrywać czy unikać chodzenia w kostiumie kąpielowym i przez to tracić lato. Nie skupiam się na tym. Drugi obszar to kwestie związane z wyglądem, na które mamy wpływ. Na przykład wiem, że mogłabym schudnąć, więc aktualnie robię wszystko, żeby to osiągnąć: jestem na diecie i ćwiczę, choć moje problemy hormonalne znowu dały o sobie znać, przechodzę serię badań. I to jest rzecz, którą mogę zmienić.

Karolina Cwalina. Zdj: archiwum prywatne

Kłamstwem jest mówienie, że siebie całkowicie akceptujemy, a potem patrzenie na szczupłe dziewczyny i myślenie: „Też bym tak chciała…”. Owszem, jest dużo kobiet, które twierdzą, że siebie kochają. Ale ja, jako osoba puszysta, mówię wprost, że gdyby ktoś na jeden dzień pozwolił mi się zamienić ze szczupłą kobietą, to raczej bym się z nią zamieniła. Karolina Szostak też się kochała przez całe życie, a na diecie niemal się zagłodziła. Podobnie Dominika Gwit. Mówiła, że się kocha, potem schudła, znów utyła i nadal się kocha. Dla mnie to jeden wielki bullshit.

Jest pani autorką hasła „Sexy zaczyna się w głowie”. Jak je rozumieć?

Dla mnie sexy to osoba zorganizowana, która wie, czego chce, dąży do swoich celów i wierzy w siebie. A co do wyglądu sexy jest ten, kto akceptuje rzeczy, których nie da się zmienić, docenia swoje wartości i inne walory, natomiast to, co mu się nie podoba, próbuje zmienić, żeby naprawdę siebie lubić i się siebie nie wstydzić. Nie zakłamując przy tym rzeczywistości, wmawiając światu, że wszystko mu się w sobie podoba, skoro tak nie jest. Ja mam hasło „Sexy zaczyna się w głowie”, a jednocześnie cały czas mówię, że chciałabym schudnąć. Czyli jak to jest? A tak, że walczę o siebie, działam po swojemu, prowadzę swój biznes i jestem zadowolona z tego, jak wygląda moje życie – i to uważam za sexy.

Autorki #girlstalk
Ilustracja: Anna Halarewicz

Polki stają się coraz pewniejsze siebie?

Niby tak, a jednak niektóre z nas pewne siebie są tylko na Instagramie, natomiast w życiu prywatnym dalej się terapeutyzują, bo mają niską samoocenę. Zatem z jednej strony może i stajemy się niezależne, efektywne, ale znacznie gorzej rzecz ma się z pracą nad sobą i nad swoimi wartościami. W tej kwestii jeszcze dużo nam brakuje.

Radzi pani, aby być pozytywnym egoistą. „Odkryć to, co w sobie lubimy, wyeksponować to, znaleźć czas dla siebie mimo wszystko. Kiedy zaczniemy to robić regularnie, to w końcu wejdzie nam w krew pozytywne patrzenie na siebie, dbanie o siebie i gwarantuję, że wówczas siebie polubimy”. Polki biorą na siebie za dużo?

Powiem inaczej: pozwalają, żeby bez końca dokładać im obowiązków. A zdrowy egoizm jest po to, żeby czasem powiedzieć „nie”.

W książce „#girlstalk” wspomina pani wiadomość, którą kiedyś otrzymała. Pisze pani tak: „Popatrz, Paulo, na mnie. Wiesz, jak wiele dziewczyn nie może zrozumieć, że jestem gruba, a mam fajnego i przystojnego męża? Skąd to wiem? Bo przesyłają mi na przykład wiadomości takie jak ta: Jak ty to zrobiłaś, ja jestem szczupła i nikogo nie mam…”. Naprawdę ludzie potrafią pisać takie rzeczy?

Ludzie potrafią powiedzieć w twarz gorsze rzeczy. Kiedyś zapytano mnie wprost, czy mój narzeczony też jest gruby, bo kto by mnie zechciał. Ale potrafią także mi pisać, dlaczego, skoro jestem coachem, jestem grubasem, twierdzą, że powinnam się za siebie wziąć. Widocznie ci ludzie muszą się do czegoś przyczepić. Jeśli nie mogą się przyczepić do coachingu – bo ja jestem certyfikowanym coachem, a nie szamańskim samozwańcem – to przyczepiają się do tego, że jestem gruba. Ale mój tata nauczył mnie, że hejtuje się tylko tych, którzy coś robią albo w ogóle próbują. A jeżeli siedzisz cicho, to za co cię mają hejtować?

Jak więc sobie z tym hejtem radzić? Czy istnieje na to uniwersalna rada?

Przede wszystkim uważam, że hejt rusza każdego. Nawet jak ktoś mówi, że tak nie jest, to kłamie. Czy olać? Można spróbować, ale często jest to trudne. Gdy stykam się z hejtem, patrzę, czy ta osoba w ogóle mnie zna, czy ona wiem, kim jestem itp. Jeżeli hejtuje mnie ktoś bliski, to się przejmuję, ale jeżeli ktoś, kto mnie nie zna, to mam to w nosie i tyle. Można to w sobie wyrobić, tego nabywa się z czasem. Nad wszystkim można pracować.

Mamy problem, żeby dobrze o sobie mówić – twierdzi pani. Z czego to wynika? Kobiety w krajach zachodnich mówią wprost o swoich mocnych stronach. Polki wstydzą się swoich atutów. Dlaczego tak jest i co możemy zrobić, żeby to zmienić?

To jest coś zakodowanego w naszej kulturze – skłonność do samobiczowania. Gdy ktoś jest pewny siebie, jeździ po świecie, ma wielu przyjaciół, to raczej nie ma problemu mówić o sobie dobrze, ale jeśli jest zamknięty i widzi, że jak tylko się wychyli, to go jeszcze dojadą, to woli milczeć.

Czy tym ludziom pomoże coach?

Przychodzą do mnie kobiety i mężczyźni, którzy potrzebują wsparcia w działaniu. Mają pomysł, ale nie wiedzą, jak się zabrać do jego realizacji. Albo coś już robią, jednak w ich działania wkradł się bałagan. Z moimi klientami działam operacyjnie – oni wiedzą, czego chcą, ale potrzebują wsparcia.

Pewnie spotkała się pani z opinią, że obecnie mamy zatrzęsienie coachów.

Może i coachów jest dużo, ale jacy oni właściwie są? Zawsze należy patrzeć, ilu coachów posiada akredytacje i certyfikaty, wybierać tych, którzy pracują w swoich gabinetach, którzy cały czas się szkolą i których praca jest nadzorowana. Takich profesjonalnych coachów wcale nie jest tak dużo. Ktoś, kto pisze motywacyjne posty na Instagramie, nie jest coachem.

Ile egzemplarzy „#girlstalk” sprzedałyście?

Ok. 7 tysięcy.

Planujecie kontynuację?

Gdy wydałyśmy „#girlstalk”, zapełniłyśmy pewną niszę. Teraz takich książek jest mnóstwo. Dlatego z Paulą mamy koncept na kolejną część i nie będzie to na pewno samo #girlstalk. Dla kobiet jest już dużo propozycji i teraz trzeba do głosu dopuścić facetów. Nie będzie więc to książka wyłącznie w formie rozmów z kobietami. Kontynuację planujemy na przyszły rok. W tym roku, w październiku, ukaże się druga część mojej książki „Wszystko zaczyna się w głowie”.

Karolina Cwalina-Stępniak – Professional Certified Coach w ICF – PCC ICF oraz Family Coach. Posiada certyfikat potwierdzający ukończenie treningu „ Coaching Prowokatywny”. Absolwentka Wydziału Prawa oraz Studiów Podyplomowych „Coaching Profesjonalny” na Akademii Leona Koźmińskiego, a także „The Art and Science of Coaching” na Erickson International College akredytowanego w Polsce przez Wszechnicę Uniwersytetu Jagiellońskiego. Członek International Coach Federation (ICF). Specjalizuje się w obszarach zarządzania oraz organizacji czasem. Założycielka firmy szkoleniowo-coachingowej oraz autorka programu dla kobiet „Sexy zaczyna się w głowie”. Specjalista w poradni psychoterapeutyczno-coachingowej Inner-Garden. Wykładowca na Studiach Podyplomowych „Coaching w biznesie” na Politechnice Białostockiej.

„# girlstalk Dziewczyny, rozmowy, życie”, Karolina Cwalina-Stępniak i Paulina Klepacz, wyd. Helion/Sensus 2018. Książka dla starych i młodych, aktywnych i biernych, tolerancyjnych i tych mniej elastycznych, akceptujących siebie oraz tych, którzy potrzebują uwierzyć, że SEXY ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE. NIE TYLKO DLA DZIEWCZYN.

Zainteresował Cię WIMIN?

Zobacz więcej

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!

Ukraińskie stewardessy zmieniają uniformy. Obcisłe spódnice i szpilki odchodzą do lamusa!

„Mądra feministka wie, że seks nie uprzedmiatawia”. Maja Staśko wspólnie z psychiatrką komentują wywiad Dody o seksworkingu

FemaleSwitcher

„Brak feminatywów spycha kobiety ze społecznego krajobrazu” – uważają twórczynie projektu FemaleSwitcher

Kazimiera Bujwidowa /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Kazimiera Bujwidowa sprawdzała, czy Rydygierowi wyrosły włosy na ręce, kiedy trzy pierwsze kobiety zaczęły studia na UJ

Olivia Breen

Paraolimpijka Olivia Breen posądzona o niestosowny strój na zawodach. „Zbyt krótki i nieodpowiedni”

Camila Cabello odpowiada na krytyczne komentarze nt. wystającego brzuszka

„Bycie w stanie wojny ze swoim ciałem nie jest już modne”. Camila Cabello odpowiada na krytyczne komentarze nt. wystającego brzucha

Priorytety doradcy Czarnka: „Kluczowe jest właściwe wychowanie kobiet, a mianowicie ugruntowanie dziewcząt do cnót niewieścich”. Kobiety odpowiadają

Kobiety

Czeszki mogą porzucić sufiks „-ova” w nazwiskach. Prezydent podpisał ustawę

Monika Mrozowska o samoakceptacji

Monika Mrozowska: Kiedy zamiast „dopie***lać” sobie i innym, zaczniemy o siebie dbać? Dbać fizycznie i emocjonalnie

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Magda Lamparska

Magdalena Lamparska: Wstydziłam się tego, jak wyglądam. Wchodziłam na plan i słyszałam: znowu utyła

Aurélia Blanc

Aurélia Blanc: Mężczyźni, którzy chcą przeciwdziałać seksizmowi, mają spore pole do popisu. I niekoniecznie muszą być aktywistami

Ginekologowi warto mówić o tym, że podczas seksu cię boli, że nie masz ochoty na czułości albo, że w ostatnim czasie spałaś z kilkoma facetami

Barbara Kwiecień/ fot. Edyta Bartkiewicz

„Zawsze uważałam, że muszę pracować więcej i bardziej, żeby pokazać wszystkim, jaką jestem mądrą dziewczynką” – mówi Barbara Kwiecień, założycielka manufaktury broszek House of April

„Karmazynowy przypływ i krwawa Mary”. Jak mówimy o okresie?

Pierwsza miesiączka/Pexels

„Pierwsza miesiączka? O nie, teraz już będziesz miała przechlapane do 50-tki…”. Seksuolożka o tym, jak nie rozmawiać z dzieckiem o menstruacji

Kobieta

Dziewczyno – rozbierz się i pochwal się sobie. Dzisiaj wieczorem koniecznie zrób to ćwiczenie

„Nie chcę rozmawiać o swojej miesiączce jak o czymś odrażającym, bo przecież taka ona nie jest. To normalna funkcja biologiczna mojego ciała” – mówi Clara Henry, szwedzka blogerka, autorka książki „Tak, mam okres, a co?”

Kobieta

Dietetyczka Anna Reguła: krytykowanie czyjegoś wyglądu jest złe, zarówno w kontekście niedowagi, jak i nadmiaru kilogramów

Aleksandra Kuc, Małgorzata Kacprzak / fot. Marek Szczepański

„Wciąż ktoś nam mówi, jak mamy wychowywać dzieci, jak postępować. W kręgu nikt nie ocenia, wszystko zostanie przyjęte”. Ola Kuc i Małgosia Kacprzak o kręgach kobiet

kobiecość, seksualnośc, seksowna kobieta

Przez pandemię przestałaś się czuć seksownie? 7 rzeczy, które możesz zrobić, by znów dobrze się poczuć w swoim ciele

Magda Mołek / zdj. Łukasz Sokół

Magda Mołek: My, polskie kobiety, jesteśmy wychowywane w kulturze oceny, w kulturze „nie popełniam błędów”, „jestem idealna”

Magdalena Lamparska / zdj. Tola Piotrowska

Magdalena Lamparska: Ktoś zabrał nam dziewczyńskość! Jesteśmy nastolatkami, a potem od razu kobietami, mamami, żonami

„Gdybym bardziej w siebie wierzyła to…”. Jak wytrenować pewność siebie?

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?