Przejdź do treści

Jesse Eisenberg oddał nerkę nieznajomemu. „Operacja była szybka i bezbolesna”

Jesse Eisenberg na gali rozdania Oscarów w 2025 r. - Hello Zdrowie
Fot. Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?

„W moim życiu nic się nie zmieniło, moja druga nerka rośnie. A ktoś, kto miał wykonywane dializy albo umierał, może teraz żyć całkowicie normalnie” – podkreśla Jesse Eisenberg, aktor i reżyser, który zdecydował się na oddanie nerki zupełnie obcej sobie osobie.

Szybko i bezboleśnie

Jesse Eisenberg to amerykański aktor i reżyser, który zyskał światową sławę dzięki głównej roli w filmie „The Social Network”, za którą był nominowany do Oscara. Co ciekawe, Eisenberg posiada polskie obywatelstwo, które otrzymał ze względu na swoje polsko-żydowskie korzenie. Regularnie odwiedza nasz kraj i dużo mówi o miłości do Polski, której wyrazem było nakręcenie tu filmu „Prawdziwy ból”.

W programie „The Tonight Show Starring Jimmy Fallon” Eisenberg został zapytany o nietypowy fakt z jego życia o którym wiele osób nie miało pojęcia. Chodzi o oddanie nerki całkiem nieznajomej osobie, która jej potrzebowała.

„Dowiedziałem się, że jest taka możliwość. Okazało się, że to coś, co każdy może zrobić” – mówi Jesse Eisenberg w rozmowie z Jimmy’m Fallonem, zapytany o to, dlaczego zdecydował się to zrobić. Wyjaśnia jednak przy tym, że potencjalni dawcy muszą być zdrowi, a przed operacją przechodzą szereg badań, żeby potwierdzić, że ich nerka jest w dobrej kondycji. Jak wspomina aktor, sama operacja nie była wcale skomplikowana.

„Była szybka i bezbolesna. A jeśli musisz zwolnić się z pracy, żeby ją przejść, dostajesz rekompensatę” – tłumaczy.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Panuje wiele mitów na temat tego, jak wygląda życie dawcy po oddaniu nerki. Często pojawiają się obawy, że takie osoby gorzej funkcjonują i nie są w stanie żyć pełnią życia, jak przed operacją.

Jak mówi w wywiadzie Eisenberg, lekarze podkreślają, że dawcy żyją nawet dłużej niż ich rówieśnicy, którzy nie zdecydowali się na donację. Wynika to z faktu, że takie osoby poddawane są szczegółowym badaniom, a po donacji dbają o swoje zdrowie.

„W moim życiu nic się nie zmieniło, moja druga nerka rośnie. A ktoś, kto miał wykonywane dializy albo umierał, może teraz żyć całkowicie normalnie” – podkreśla aktor.

Warto w tym miejscu wytłumaczyć, że po usunięciu jednej nerki, druga zwiększa swój rozmiar, ponieważ od tego momentu to ona przejmuje całą pracę. To tzw. przyrost kompensacyjny, który jest naturalnym i pożądanym procesem.

Wiele osób w komentarzach pod opublikowanym wideo podkreślało, że oddanie nerki nieznajomemu to akt odwagi.

„Trzeba być silnym mężczyzną, żeby oddać nerkę zupełnie obcej osobie. Zdecydowanie zaufałbym Jessemu, skoro oddał nerkę osobie, której w ogóle nie zna” – czytamy w jednym z komentarzy.

Jako pacjent z chorobą nerek od urodzenia, który przez wiele lat przeszedł trzy przeszczepy nerek, zdecydowanie popieram” – pisze inny komentujący. 

„Kto powiedział, że superbohaterowie muszą nosić pelerynę?” – dodaje jedna z fanek programu Jimmy’ego Fallona.

Pierwszy przeszczep w znieczuleniu miejscowym

Donacja nerki w Polsce

Czy w Polsce możliwe jest zostanie dawcą za życia? Tak, ale pod pewnymi warunkami. Osoba, która chce nim zostać, musi być pełnoletnia. Nie jest możliwe pobranie narządu od kobiety ciężarnej, osób z zaburzeniami psychicznymi oraz bezwzględnymi przeciwwskazaniami medycznymi. Może to być osoba spokrewniona z biorcą (dawcą  może zostać np. matka albo brat), niespokrewniona, ale taka, która zna osobę, któremu nerka zostanie przeszczepiona (np. przyjaciel, partner) albo taka, które nie ma z nią żadnej relacji. W takim wypadku mówimy o dawcy altruistycznym.

Cała procedura nie jest skomplikowana. Potencjalny dawca wyraża pisemną zgodę na pobranie narządu i przeszczepienie go wskazanemu biorcy.

Jeśli nerka pobierana jest od żywego dawcy, najczęściej operację wykonuje się laparoskopowo. Metoda ta jest najbezpieczniejsza i powoduje mniejsze uszkodzenia dla dawcy.

Polska, podobnie jak inne kraje na całym świecie, cały czas zmaga się z niedoborem narządów do przeszczepienia. Dzięki żywym dawcom, takim jak Eisenberg, kolejki do przeszczepów się zmniejszają i wiele osób, które od lat czekają na nową nerkę, zyskują szansę na nowe, normalne życie.

 


Źródła: biorcyzycia.pl

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

Podoba Ci
się ten artykuł?