Przejdź do treści

Jane Seymour: „Świat jest przeciwny starzeniu się. Nienawidzimy tego”

Jane Seymour
72-letnia Jane Seymour mówi, by złamać tabu odnośnie do starzenia się i menopauzy/ fot. Stephane Cardinale/Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

„Nikt nie chce rozmawiać o starzeniu się, zwłaszcza kobiety, bo robią wszystko, co w ich mocy, by wyglądać 20, 30 lat młodziej. Ostatnią rzeczą, o jakiej chcą rozmawiać, jest to, że kiedy kończysz 50 lat, nie możesz już mieć dzieci, więc jesteś w pewnym sensie 'bezużyteczna'” – stwierdziła Jane Seymour. 72-letnia aktorka zaapelowała do kobiet, by nie bały się zmarszczek i menopauzy.

Jane Seymour o starzeniu się

Jane Seymour w najnowszym wywiadzie dla magazynu „Hello” otworzyła się na temat menopauzy i starzenia się. Serialowa dr Quinn przyznała, że sama dobrze przyjęła wszelkie zmiany, jakie zaszły w jej ciele z biegiem lat. Stwierdziła, że czuje się świetnie w miejscu, w jakim teraz jest w swoim życiu. Zwróciła jednak uwagę na dyskryminację ze względu na wiek, z jaką kobiety spotykają się na co dzień.

„Świat jest przeciwny starzeniu się. Nienawidzimy starzenia się. Patrzymy na ten proces i myślimy: 'O nie, zmarszczka, o mój Boże. Pozbądź się jej. Siwe włosy? Nie. Przerażające!’. Można jednak spojrzeć na to z drugiej strony i powiedzieć, że w końcu mam czas na robienie rzeczy, których naprawdę pragnę. Może teraz mogę stać się osobą, którą chcę być mówiła.

Aktorka wyjaśniła także, że unika inwazyjnych zabiegów kosmetycznych. Z oznakami starzenia radzi sobie w naturalny sposób. Skupia się na zdrowej diecie, aktywności i wysypianiu się.

„Jestem czystym płótnem. Jestem aktorką. Chcę móc odtworzyć każdą emocję, jaka się pojawia na mojej twarzy, bo to jakby mieć instrument smyczkowy i zdjąć z niego kilka strun lub je znieczulić” podsumowała.

Pamela Anderson

„Nie ma się czego wstydzić”

Seymour podkreśliła, że kompleksy kobiet wiążą się nie tylko z dojrzałym wiekiem. Jak podkreśliła, w szczególności stygmatyzowana jest menopauza.

„Menopauza to temat tabu, nikt nie chce rozmawiać o starzeniu się, zwłaszcza kobiety, bo robią wszystko, co w ich mocy, by wyglądać 20, 30 lat młodziej. Ostatnią rzeczą, o jakiej chcą rozmawiać, jest to, że kiedy kończysz 50 lat, nie możesz już mieć dzieci, więc jesteś w pewnym sensie bezużyteczna. Jesteś na krawędzi, to koniec” – dodała.

72-latka wyjaśniła, że ​​przeszła menopauzę w wieku 50 lat. Aktorka nie odczuwała jednak mocno nieprzyjemnych symptomów dzięki lekom, jakie przepisała jej lekarka. Seymour zaapelowała do kobiet, by nie rezygnowały z pomocy, jaką zapewnia im współczesna medycyna. Poradziła też, by zapytały się swoich mam i babć, jak u nich wyglądał czas zmian. Jak przyznała, sama dostała wiele rad od mamy, które następnie przekazała swojej córce.

„Idź do lekarza, dowiedz się, jaka jest historia twojej rodziny, dowiedz się, jak sobie poradzisz ze swoją supermocą, z estrogenem. Powiedziałabym ci chętnie wprost: 'Hej, to wszystko jest normalne. Nie ma się czego wstydzić. Miej w tym poczucie humoru i przezwycięż to, nie wmawiaj sobie, że nie możesz z tego powodu czegoś zrobić. Powiedz sobie, że możesz, a dasz radę i zrobisz to. I poklep się po ramieniu, kiedy tego dokonasz'” powiedziała.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: