Polityka Trumpa
„Byłam w szoku” – mówi Schafer w nagraniu zamieszczonym na TikToku, w którym pokazuje znacznik „M” jak male, czyli mężczyzna, w swoim nowym paszporcie. We wcześniejszej wersji dokumentu Schafer była oznaczona jako kobieta. Zmiany, o których mówi aktorka, to skutek podpisanego przez Donalda Trumpa rozporządzenia wykonawczego dotyczącego płci. Według niego rozróżniamy tylko dwie płcie: żeńską i męską. W dokumencie podkreślono również, że płci nie można „zmienić”.
Jak wyjaśnia CNN, amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (jedna z agencji Departamentu Zdrowia) płeć definiowało jako „biologiczny status jednostki jako mężczyzny, kobiety lub kogoś innego”, dodając, że „płeć jest przypisywana przy urodzeniu i związana jest z atrybutami fizycznymi, jak anatomia i chromosomy”. Pojęcie płci kulturowej, czyli gender, definiowano natomiast jako „kulturowe role, zachowania, działania i atrybuty oczekiwane od ludzi na podstawie ich płci”.
A jak jest teraz? W nowych wytycznych definicja słowa gender w ogóle się nie pojawia. Jak ocenia CNN, działania administracji Donalda Trumpa mają na celu „zaprzeczenie istnienia osób identyfikujących się jako transpłciowe, niebinarne lub interpłciowe”.
Departament Stanu USA, który wydaje dokumenty, poinformował na swojej stronie internetowej, że „wydaje wyłącznie paszporty ze znacznikiem płci „M” (male – mężczyzna) lub „F” (female – kobieta) odpowiadającym płci biologicznej osoby zainteresowanej w chwili urodzenia”.
Rolki
Nowy paszport Schafer
Aktorka przekazała w mediach społecznościowych, że złożyła wniosek o nowy paszport po tym, jak zgubiła stary został jej skradziony podczas nagrywania filmu za granicą. W celu wyrobienia nowego 26-latka wypełniła wszystkie dokumenty, zaznaczając w podaniach, że jest kobietą. Dokładnie w taki sam sposób wyrabiała wszystkie dokumenty od czasów nastoletnich, choć nigdy nie zmieniła danych w akcie urodzenia. Po odebraniu nowego paszportu okazało się jednak, że na nic zdało się wypełnianie przez nią formularzy. W nowym dokumencie widnieje bowiem jako mężczyzna.
Gwiazda „Euforii” dodaje, że w przyszłym tygodniu zamierza wyjechać za granicę i w związku z tym przewiduje problemy na lotnisku z powodu nowego dokumentu. „To bezpośredni wynik działań nowej administracji prezydenta Trumpa” – mówi Schafer.
Jak wyjaśnia gwiazda, po podpisaniu rozporządzenia wykonawczego w sprawie płci przez Trumpa, jej pierwszą reakcją były słowa: „Uwierzę, kiedy to zobaczę”. W nagraniu aktorka mówi natomiast: „Dziś to zobaczyłam. Po prostu czuję, że ważne jest, aby powiedzieć, że to nie jest tylko gadanie, że dzieje się to naprawdę. I nikogo, bez względu na okoliczność, bez względu na to, czy jest bogaty, biały, ładny czy cokolwiek, to nie ominie” – komentuje rozgoryczona.
Rozwiń