Przejdź do treści

HELLO PIONIERKI: Jak Jadwiga Titz-Kosko zapracowała na tytuł Damy Polskiej Medycyny, budując polską reumatologię

Jadwiga Titz-Kosko / ilustracja Joanna Zduniak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Jak dobrze się kłócić? Radzi psycholożka Milena Wojnarowska
Jak wygląda „klasyczny Janusz” na polskiej plaży? Ta kampania jest hitem sieci
Ignoruj zagrożenia, pamiętaj o lansie, nadużywaj słońca…Sposobów na zepsuty urlop jest znacznie więcej!
Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi? Podpowiadamy!
6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie

Kiedy przyjechała na Wybrzeże, Trójmiasto było pustynią – służbę zdrowia trzeba było organizować od podstaw. Dzięki jej zabiegom powstała pierwsza po wojnie przychodnia lekarska. „Warunki, jakie istniały w tej przychodni, w niczym nie różniły się od wojennych. Kilka igieł i strzykawek otrzymanych z przydziału gotowaliśmy w zwykłej miednicy na piecyku wykonanym z bańki, w jakiej woziło się mleko” – wspominała lekarka. Dziś przypominamy dr Jadwigę Titz-Kosko.

 

Urodziła się w Mandżurii, gdzie przy budowie kolei transsyberyjskiej pracował jej ojciec, inżynier Emil Titz. Rodzina mieszkała w służbowym mieszkaniu przy stacji kolejowej w bardzo prymitywnych warunkach. Kiedy Jadwiga i jej siostra Roma miały rozpocząć edukację,  przeprowadzili się do Władywostoku. „Ojciec mój często przebywał poza domem ze względu na specyfikę swojej pracy. Wychowywała nas matka i była w tym bardzo rygorystyczna. Nie zdarzyło się, by zmieniła raz wydane polecenie, które musiało być wykonane bez dyskusji” – czytamy w książce Ewy Ostrowskiej pt. „Dama polskiej medycyny. Opowieść biograficzna o dr Jadwidze Titz-Kosko”.

W 1920 roku rodzina Titzów wróciła do Warszawy. 18-letnia Jadwiga pierwsze kroki skierowała na Uniwersytet Warszawski, gdzie podjęła naukę na studiach medycznych. Miała już za sobą pierwszy rok tych studiów w Kijowie. Dyplom lekarski zdobyła w 1926 roku, później jeszcze przez dwa lata szlifowała wiedzę politologiczną. Studia w Szkole Nauk Politycznych podjęła, by, jak powiedziała Ewie Ostrowskiej, autorce wspomnieniowej książki o niej, nie poprzestać na znajomości nerek, wątróbek i innych części ludzkiego ciała”. Zaczęła pracować jako lekarz w Szpitalu Ewangelickim, prowadzonym do 1943 roku u zbiegu ul. Karmelickiej i nieistniejącej dziś ulicy Mylnej.

Miłość do porucznika Stanisława Koski, dyrektora Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni związała ją z polskim Wybrzeżem. Poznali się jeszcze podczas pobytu na Syberii, ale pobrali wiele lat później. Ślub, prawdziwie marynarski, urządzili niedługo po powrocie porucznika z rejsu dookoła świata „Darem Pomorza”. „Znajomi ciągle nam mówili: ‘Weźcie wreszcie ślub, już tak długo jesteście narzeczonymi’. Ale kiedy doszło do ślubu, nikt o tym nie wiedział. Pobraliśmy się 15 października, w moje imieniny, tylko w obecności świadków” – wspominała.

W 1935 roku Jadwiga przeprowadziła się do męża, a na trzy dni w tygodniu dojeżdżała do pracy do Warszawy. Niestety, porucznik Kosko zginął podczas w walk w obronie Gdyni już we wrześniu 1939 roku. „Od tej chwili całą swoją rozpacz przemieniłam w energię i siłę do pracy i walki. Nic nie mogło mnie załamać czy przestraszyć. Nie bałam się najcięższych prób i sytuacji” – opowiadała.

Czas wojny dr Titz-Kosko spędziła w Warszawie, gdzie włączyła się w działania Sanitariatu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej „Bakcyl” w Warszawskiej Szkole Pielęgniarstwa przy ul. Chałubińskiego 2. „Broniłyśmy budynku przed zapalającymi bombami, zrzucając je z dachu. Chroniłyśmy ludzi rannych w walce z Niemcami, zakładając im karty dokumentujące, że są ranni w wypadkach drogowych” – opisywała.

Już w kwietniu 1945 roku przyjechała na Wybrzeże i tam mieszkała już do końca życia. Powojenne Trójmiasto było pustynią – służbę zdrowia trzeba było organizować od podstaw. Dzięki jej zabiegom przy ul. Jaśkowa Dolina w Gdańsku powstała pierwsza po wojnie przychodnia lekarska. „Warunki, jakie istniały w tej przychodni, w niczym nie różniły się od wojennych. Kilka igieł i strzykawek otrzymanych z przydziału gotowaliśmy w zwykłej miednicy na piecyku wykonanym z bańki, w jakiej woziło się mleko” – wspominała lekarka. Była także lekarzem więziennym: „Na tle tych więźniów wyglądałam jak barwny moty, a to za sprawą mojego ubioru. Na Wybrzeże przyjechałam ubrana w skórzaną kurtkę, z małym plecaczkiem i walizką wypełnioną lekami, strzykawkami i sterylizatorami. I nic więcej” – mówiła.

Jako lekarz wyspecjalizowała się w reumatologii. Założone przez nią poradnie reumatologiczne w Gdyni i Sopocie były pierwszymi nie tylko na Wybrzeżu, ale i w całej Polsce, a w Klinice Chorób Wewnętrznych otwartej jesienią 1945 roku Akademii Medycznej w Gdańsku stworzyła poradnię wojewódzką i oddział reumatologiczny na 20 łóżek. Już 10 lat później kierowany przez nią Szpital Reumatologiczny w Sopocie miał 230 łóżek, oddział dla dzieci, rehabilitację i balneologię.

To tam wypracowano kompleksowy system opieki nad chorymi na reumatyzm – od profilaktyki, przez leczenie, standardy szpitalne i sanatoryjne, a także rehabilitację, zakłady pracy chronionej, po budowę spółdzielczych domów dla chorych i niedołężnych. Z inicjatywy i pod szyldem dr Titz-Kosko powstały Spółdzielnia Mieszkaniowa Senior w gdyńskiej dzielnicy Witomino, a także Pomorskie Centrum Reumatologiczne w Sopocie. W 1957 roku otwarto Sanatorium Rehabilitacyjne dla dzieci w Cetniewie oraz Sanatorium Reumatologiczne. Instytucje te, już pod innymi adresami, działają do dzisiaj.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Anna Tomaszewicz-Dobrska/grafika: Joanna Zduniak

Niekwestionowany autorytet dr Titz-Kosko sprawił, że na gdańską uczelnię medyczną zaczęli przyjeżdżać lekarze chcący zdobyć u niej specjalizację reumatologiczną. W sumie wyszkoliła ok. 50 specjalistów, napisała też podręcznik akademicki „Podstawy reumatologii”, z którego uczyło się wiele roczników lekarzy.

Dr Titz-Kosko była sprawną organizatorką – współzakładała Polskie Towarzystwo Reumatologiczne, przez wiele lat kierowała jego gdańskim oddziałem, organizowała także zjazdy reumatologów. Jej zainteresowania szły dalej – założyła także Polskie Towarzystwo Rehabilitacyjne, działała w Polskim Towarzystwie Balneologicznym i Polskim Towarzystwie Walki z Kalectwem.

W połowie lat 60. rozpoczęła starania o zorganizowanie specjalnego ośrodka, gdzie starsi ludzie z problemami reumatologicznymi mogli mieszkać w specjalnie przystosowanych mieszkaniach. „Nasi chorzy źle się czują w domach opieki społecznej, niespecjalistycznej, ponieważ psychicznie są zupełnie zdrowi psychicznie i nie zawsze są to osoby w podeszłym wieku. Przyszła mi więc myśl, żeby oni sami zbudowali sobie taki dom na zasadach spółdzielczości” – opisywała swój pomysł w ówczesnych mediach. Tak powstała Spółdzielnia Mieszkaniowa Za Falochronem w gdyńskiej dzielnicy Witomino, gdzie znalazło się 250 jedno- lub dwupokojowych mieszkań, opiekę zdrowotną, fizykoterapię i rehabilitację. Dr Titz-Kosko została honorowym prezesem spółdzielni. Obecnie funkcjonuje on jako Dom Seniora jej imienia.

Już po 80. zaangażowała się w budowę Domu dla Weteranów Walki i Pracy im. Bohaterów Westerplatte w Gdyni. Nie doczekała ukończenia tej inwestycji, zmarła w lutym 1989 roku. „Jak się ma na karku osiemdziesiątkę z okładem, to ma się możność patrzenia na życie, oceniania jego sensu z pewnego dystansu. Współcześni liczą tylko i wyłącznie pieniądze, zapominając równocześnie, że są one środkiem do życia, a nie celem samym w sobie” – mówiła w 1986 roku w jednym z ostatnich wywiadów dla „Dziennika Bałtyckiego”.

 

Życie dr Titz-Kosko opisała Ewa Ostrowska w książce „Dama polskiej medycyny. Opowieść biograficzna o dr Jadwidze Titz-Kosko” wydanej w Gdyni w 2002 roku, skąd pochodzą wypowiedzi naszej bohaterki.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobiety

Kobiety na TikToku jednoczą się w sprawie zakazu aborcji w Stanach Zjednoczonych i Polsce. „Jeśli potrzebujesz aborcji, przyjedź do mnie”

Kobieta

Kamila Kalińczak: „Stygmatyzowanie, poniżanie i obrażanie bezdzietnych kobiet musi się skończyć”

Protestujące kobiety w USA

Protesty w Stanach Zjednoczonych po utraceniu prawa do legalnej aborcji. Kobiety wzywają do strajku seksualnego

„Kobiety uczą się zachowań społecznych na zasadzie kopiuj-wklej, aż osiągają biegłość, która czyni ich autyzm niewidzialnym”. O życiu i kobiecości ze spektrum autyzmu mówi psycholożka i nauczycielka jogi Agata Ucińska

HELLO PIONIERKI: Jak Michalina Wisłocka uczyła Polki seksualności i autoerotyzmu na wiele lat przed znalezieniem punktu „G”

Krawcowa nie jest już 'żoną krawca’, a szefowa 'żoną szefa’”. Martyna F. Zachorska broni sędziny i innych feminatywów

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

Hello Pionierka: Jak Barbara Duhl zostawiła karierę naukową, żeby pracować dla innych jako pediatra i opozycjonistka

Ursula von der Leyen / gettyimages

Unia Europejska zawalczy o równowagę płci na wysokich stanowiskach. „Najwyższy czas rozbić szklany sufit” – mówi Ursula von der Leyen

Hello Pionierka: Jak Marta Płaska została mentorką polskiej instrumentalizacji, szkoląc pielęgniarki operacyjne i aplikując chorym „słowne relanium”

Hello Pionierki: Jak Maria Grzegorzewska, ucząc nauczycieli miłości i akceptacji, zbudowała polską pedagogikę specjalną

Uczennice stoją w sali gimnastycznej

Anna Wiatrowska o obsesji polskich szkół na punkcie ubioru uczennic: „Wszystko w imię przyzwoitości i kultury 'nie kuszenia chłopców’”

Malina Błańska: „Z okazji Dnia Matki w Polsce powinniśmy kobietom palić znicze”. Jak mówienie o trudach bycia mamą zbliża nas do szczęśliwego macierzyństwa

HELLO PIONIERKI: Jak Irena Białówna, pionierka białostockiej pediatrii, stała się bohaterką hiphopowej piosenki

„Kiedy kobiety będą gotowe do uniesienia spódnicy, to znaczy, że przeszły kolejny poziom emancypacji. Nie mogę się tego doczekać” – mówi Iwona Demko, artystka-waginistka

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

HELLO PIONIERKI: Jak Lili Goldstein pomagała budować w Zabrzu stolicę polskiej kardiologii

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

HELLO PIONIERKI: Jak Anna Rydlówna organizowała krakowskie pielęgniarstwo, by udowodnić, że nie jest Haneczką

Amerykanki będą miały trudniejszy dostęp do aborcji? Szokujący projekt sędziego ujrzał światło dziennie

„Jeśli są kobiety, które potrzebują pomocy – my zrobimy wszystko, żeby jej udzielić”. O koalicji kobiet Siostrzeństwo Polsko-Ukraińskie mówi Grzegorz Łaguna, rzecznik prasowy Kulczyk Foundation

HELLO PIONIERKI: Jak Jolanta Wadowska-Król naraziła się komunistycznym władzom, ratując tysiące dzieci od ołowicy

Jane Fonda

Jane Fonda o starzeniu się: „Jestem świadoma tego, że zbliżam się do śmierci. Tak naprawdę nie przeszkadza mi to aż tak bardzo”

Kobiety

„Powiedz mi bez wahania, że jestem bez porównania”. Manifest z tej kampanii powinna znać każda kobieta

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Jak dbać o nogi w podróży?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

×