Przejdź do treści

HELLO PIONIERKA: Jak Ariadna Gierek-Łapińska w głębokim PRL-u sprawiła, że polska okulistyka dogoniła świat

HELLO PIONIERKA: Jak Ariadna Gierek-Łapińska w głębokim PRL-u sprawiła, że polska okulistyka dogoniła świat fot. Tadeusz Zagoździński/PAP
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Ignoruj zagrożenia, pamiętaj o lansie, nadużywaj słońca…Sposobów na zepsuty urlop jest znacznie więcej!
Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi? Podpowiadamy!
6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie
Stresujesz się? Poćwicz! Propozycje ćwiczeń
„Przestańmy pytać kobiet o to, czy są w ciąży. Często to po prostu wzdęcia” – apeluje ciałopozytywna instagramerka Danae Mercer

Jako synowa I sekretarza KC PZPR nie miała lekko – jedni się jej bali, inni uważali, że za jej sukcesami stoi Edward Gierek, a nie talent i umiejętności. Mówiono o niej czerwona księżniczka, caryca, cesarzowa. Czesław Miłosz podarował jej swój wiersz, a Rosjanie nauczyli operować pod najnowocześniejszym mikroskopem na świecie. Przedstawiamy Ariadnę Gierek-Łapińską.

 

Urodziła się w 1938 roku w Wilnie, w domu Teodora Zankowicza i Klary z Falkowskich. Ojciec był wykładowcą agronomii na Uniwersytecie im. Stefana Batorego. Cztery lata po niej na świat przyszła jej siostra Tatiana. Po zakończeniu wojny rodzina przeprowadziła się do Katowic, gdzie ojciec trafił do pracy w Samopomocy Chłopskiej, a matka była księgową w mleczarni. Ariadna już w liceum poznała swojego przyszłego męża, Adama Gierka, choć wyszła za niego za mąż dopiero w 1963 roku. Jego najlepszym kolegą był wówczas jej późniejszy trzeci mąż, Tadeusz Łapiński. „W szkole byliśmy tylko kolegami. Nie interesowali mnie chłopcy, ciężko pracowałam, żeby dostać się na studia. Chciałam mieć zawód, który pozwoli mi zarabiać dobre pieniądze. Byłam pewna, że chłopcy prędzej czy później sami się pojawią” – mówiła w wywiadzie dla „Dużego Formatu” w 2002 roku.

Studia medyczne nie były spełnieniem jej marzeń, a raczej wyborem drogi, która zapewni spokojny byt. Także specjalizację wybrała wśród najbardziej deficytowych, by mieć szanse na pracę. „Napisałam po kolei: anestezjologia, chirurgia, okulistyka. Nie lubiłam interny, więc anestezjologia odpadła. Do chirurgii byłam za słaba fizycznie. Padło więc na okulistykę. To trudna specjalizacja, bo nie można wmówić pacjentowi, że dobrze widzi. Tu chory od razu ocenia lekarza” – opowiadała dziennikarzom.

Jej pierwsze małżeństwo nie przetrwało kilku miesięcy. Jak się okazało, Jarosław Czaplicki, wykładowca histopatologii, był zakochany w innej kobiecie. Trzy lata później przypadkowo spotkała inżyniera Adama Gierka. Czas pokazał, że i ten związek nie należał do szczęśliwych, rozstali się w 1983 roku. Wtedy jednak piękna, dystyngowana i dobrze zapowiadająca się lekarka, była wymarzoną kandydatką na synową I Sekretarza KC PZPR. Miałam dla teścia ogromny szacunek. Był inteligentny, pracowity i bardzo życzliwy. Nie spotkałam się z żadnym afrontem z jego strony. Nie słyszałam, by kiedykolwiek krzyczał. Przedstawiał mnie jako swoją córkę. Do teściowej mówiłam 'mamusiu’, do niego 'tato'” – mówiła w wywiadzie dla „Dużego Formatu”.

Aleksandra Szczerbińska /grafika: Joanna Zduniak

W latach 70. ub. wieku nazwisko Gierek działało jak magnes. O Ariadnie mówiono czerwona księżniczka, cesarzowa, caryca, plotkowano, że była adoptowaną córką Breżniewa, ma w domu złote klamki i kryształową wannę a po ciuchy jeździ do Paryża razem ze swoją teściową. Rzeczywistość była inna, choć – jak na warunki PRL – ponadprzeciętna: „Na prezent ślubny dostaliśmy mieszkanie w bloku przy ul. Sokolskiej. Wicepremier Tadeusz Pyka pomógł załatwić malucha, potem dostaliśmy talon na ładę. Poza tym z nazwiskiem wiązały się raczej ograniczenia. Kierowałam wtedy katedrą okulistyki. Moi pracownicy jeździli na Zachód, a ja nie. Teść nie byłby zadowolony, gdybym pojechała do RFN, bo układy polityczne z Niemcami nie były za ciekawe” – wspominała.

Ariadna Gierek miała za to nieograniczone możliwości szkolenia się i podglądania medycznych nowinek. W kręgu jej naukowych zainteresowań była m.in. mikrochirurgia i chirurgia oka. Była współtwórczynią przyrządu do usuwania ciał obcych z oka, noża mikrochirurgicznego do zabiegów okulistycznych i okulistycznego skalpela. „Na pewno miała większe możliwości niż inni. Stypendium w Moskwie u światowej sławy prof. Fiodorowa, który specjalizował się w mikrochirurgii oka, stypendia w USA, Wielkiej Brytanii… Problem nie w tym, gdzie była, tylko jak te pobyty spożytkowała. Nie przebalowała, tylko wracała do kraju z wizją nowoczesnej okulistyki” – mówił autorom wydanej w 2012 roku książki „Czerwona księżniczka” Kazimierz Zarzycki, były sekretarz Edwarda Gierka.

Na zabieg w jej doskonale wyposażonej klinice czekało się przez wiele miesięcy. Przez 35 lat pracy Ariadna Gierek-Łapińska uratowała wzrok tysiącom ludzi i samodzielnie wykonała ok. 100 tys. operacji oczu. Jednocześnie sprawnie zarządzała kliniką i kształciła następców. Etykietka „od Gierkowej” otwierała młodym okulistom drzwi wszystkich szpitalnych oddziałów okulistycznych w Polsce. Była też świetną przełożoną: „Dla swoich pracowników była bardzo dobra. Nikt nie miał do niej pretensji. Ludzie pamiętali talony na samochody, paszporty i mieszkania, które im załatwiała. Nie pozwoliliby zrobić jej krzywdy” – mówi w „Czerwonej księżniczce” prof. Władysław Nasiłowski, który na początku lat 80., kiedy Edward Gierek przestał już kierować krajem, był dziekanem Wydziału Lekarskiego Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach.

Prof. Ariadna Gierek-Łapińska kierowała Katedrą i Kliniką Okulistyki Śląskiej Akademii Medycznej od 1974 do 2007 roku. Najsłynniejszym pacjentem lekarki był Noblista Czesław Miłosz, który po operacji zaćmy odwdzięczył się, darując jej swój wiersz.

Przestała kierować katowicką kliniką i przeszła na emeryturę w 2008 roku. Rok wcześniej została dwukrotnie zatrzymana na terenie szpitala pod wpływem alkoholu i zawieszona w obowiązkach lekarza. Doszły do tego zarzuty korupcyjne związane z inwestycjami w Zakopanem, jednak kilka lat później prowadzone w tej sprawie postępowania karne zostały umorzone.

Ariadna Gierek-Łapińska nie uważała, że ma problem z alkoholem. „Gdyby wszyscy w tym kraju pili tyle, co ja, to Polska byłaby wzorem trzeźwości! […] Dlaczego Religa, który jak sam przyznał, pił dużo i mocno, ma pomnik, a ja zostałam strącona? Czy dlatego, że jestem kobietą? A może znowu chodzi o moje nazwisko?” – pytała Judytę Watołę i Dariusza Kortkę, autorów książki „Czerwona księżniczka”.

„Mama negowała, że jest uzależniona. U niej zaczęło się od tzw. dowodów wdzięczności, które otrzymywała od pacjentów. To była najczęstsza ścieżka do picia w środowisku lekarskim– mówiła w wywiadzie-rzece dla dziennika „Fakt” jej córka Stanisława.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

Córka Gierków także została wybitną okulistką i przez dwadzieścia lat pracowała w klinice matki, choć ich specjalizacje były różne. „Nie odczuwałam, by ktoś mi wytykał, że mama mnie w jakiś sposób faworyzuje. Mama chciała, żeby cały zespół lekarski się kształcił, szukała w każdym z nas tego, w czym jesteśmy dobrzy. Okulistyka ma wiele działów, każdy znalazł coś dla siebie. Mama inspirowała nas, była przewodnikiem dla młodych. Wybrałam chirurgię refrakcyjną, czyli korektę wad wzroku” – mówiła w jednym z wywiadów po śmierci matki prof. Stanisława Gierek-Ciaciura. W 1990 roku jako pierwsza w Polsce przeprowadziła w Katowicach zabieg laserowej korekcji wzroku przy dużej krótkowzroczności.

Wraz z odejściem Ariadny Gierek-Łapińskiej stworzona przez nią klinika straciła na znaczeniu, a okulistyka stała się jednym z mniejszych oddziałów. Dwa lata po odejściu matki, także Stanisława Gierek-Ciaciura opuściła szpital z powodu złego stanu zdrowia i fatalnej atmosfery.

„Mogłem przez lata obserwować prof. Gierkową. Była twardym, wymagającym dyrektorem i zarazem kruchą istotką, bardzo zazdrosną o swoją kobiecość. Trudno jej się pogodzić z upływającym czasem. Uważa, że pozycję zawodową trzeba łączyć z dbałością o wygląd. Żadna ładna dziewczyna nie miała szans w jej klinice. Szefowa musiała być pierwszą kobietą. Myślę, że także dlatego zaczęła pić. W alkoholu próbowała utopić smutek, z jakim przyjmowała to, że się starzeje” – mówi w „Czerwonej księżniczce” słynny kardiochirurg prof. Marian Zembala, kiedyś szef rady społecznej szpitala przy Ceglanej.

Uwielbiała futra. Z każdego kongresu przywoziła nowe modele i wzory, a kiedy przestawały być modne, przerabiała je i nosiła na nowo. „Mamy z Tadeuszem układ: jak umrę pierwsza, on nie może się ponownie ożenić. Nie zniosłabym widoku obcej baby w moich futrach. Jak on umrze pierwszy, poszukam sobie jakiegoś odpowiedniego emeryta. Tadeusz się na to zgodził, bo wie, że nie dałabym rady być sama” – Ariadna Gierek-Łapińska zmarła z powodu zatorowości płucnej 26 grudnia 2020 roku. Miała 82 lata.

 


Korzystałam z książki Dariusza Kortko i Judyty Watoły „Czerwona księżniczka” wydanej przez wydawnictwo Agora w 2012 r.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobiety

Kobiety na TikToku jednoczą się w sprawie zakazu aborcji w Stanach Zjednoczonych i Polsce. „Jeśli potrzebujesz aborcji, przyjedź do mnie”

Kobieta

Kamila Kalińczak: „Stygmatyzowanie, poniżanie i obrażanie bezdzietnych kobiet musi się skończyć”

Protestujące kobiety w USA

Protesty w Stanach Zjednoczonych po utraceniu prawa do legalnej aborcji. Kobiety wzywają do strajku seksualnego

„Kobiety uczą się zachowań społecznych na zasadzie kopiuj-wklej, aż osiągają biegłość, która czyni ich autyzm niewidzialnym”. O życiu i kobiecości ze spektrum autyzmu mówi psycholożka i nauczycielka jogi Agata Ucińska

HELLO PIONIERKI: Jak Michalina Wisłocka uczyła Polki seksualności i autoerotyzmu na wiele lat przed znalezieniem punktu „G”

Krawcowa nie jest już 'żoną krawca’, a szefowa 'żoną szefa’”. Martyna F. Zachorska broni sędziny i innych feminatywów

„Te wszystkie przykre słowa były małymi ciosami, przez które coś, co w sobie lubiłam, stawało się moim kompleksem” – mówi Katarzyna Czapraga, ofiara fat shamingu

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

Hello Pionierka: Jak Barbara Duhl zostawiła karierę naukową, żeby pracować dla innych jako pediatra i opozycjonistka

Przekazując diagnozę rodzicom, mówi: „Gratuluję, mają państwo dziecko z zespołem Aspergera”. O różnorodności, która występuje w spektrum autyzmu, mówi Tony Attwood

Ursula von der Leyen / gettyimages

Unia Europejska zawalczy o równowagę płci na wysokich stanowiskach. „Najwyższy czas rozbić szklany sufit” – mówi Ursula von der Leyen

10 dyskryminujących słów, które warto natychmiast usunąć ze swoich wypowiedzi. „I nie chodzi tu o 'poprawność polityczną’, a o szacunek do ludzi” – pisze Ane Piżl

Zbiera hajs dla matek do przehulania na SPA, paznokcie i koncert. Ludzie wpłacili jej już ponad 80 tysięcy złotych

Hello Pionierka: Jak Marta Płaska została mentorką polskiej instrumentalizacji, szkoląc pielęgniarki operacyjne i aplikując chorym „słowne relanium”

Hello Pionierki: Jak Maria Grzegorzewska, ucząc nauczycieli miłości i akceptacji, zbudowała polską pedagogikę specjalną

Uczennice stoją w sali gimnastycznej

Anna Wiatrowska o obsesji polskich szkół na punkcie ubioru uczennic: „Wszystko w imię przyzwoitości i kultury 'nie kuszenia chłopców’”

Malina Błańska: „Z okazji Dnia Matki w Polsce powinniśmy kobietom palić znicze”. Jak mówienie o trudach bycia mamą zbliża nas do szczęśliwego macierzyństwa

HELLO PIONIERKI: Jak Irena Białówna, pionierka białostockiej pediatrii, stała się bohaterką hiphopowej piosenki

„Kiedy kobiety będą gotowe do uniesienia spódnicy, to znaczy, że przeszły kolejny poziom emancypacji. Nie mogę się tego doczekać” – mówi Iwona Demko, artystka-waginistka

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

HELLO PIONIERKI: Jak Lili Goldstein pomagała budować w Zabrzu stolicę polskiej kardiologii

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

HELLO PIONIERKI: Jak Anna Rydlówna organizowała krakowskie pielęgniarstwo, by udowodnić, że nie jest Haneczką

Amerykanki będą miały trudniejszy dostęp do aborcji? Szokujący projekt sędziego ujrzał światło dziennie

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Jak dbać o nogi w podróży?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

×