Przejdź do treści

Helena Norowicz: W tej chwili mogę powiedzieć, że jestem osobą szczęśliwą. Mam świadomość mego zaawansowanego wieku, ale nie czuję tych lat na grzbiecie

Helena Norowicz
Helena Norowicz: W tej chwili mogę powiedzieć, że jestem osobą szczęśliwą. Mam świadomość mego zaawansowanego wieku, ale nie czuję tych lat na grzbiecie ANDRAS SZILAGYI/MWMEDIA
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Czkawka - powstało urządzenie, które ją wyleczy
Koniec z czkawką! Opracowano skuteczne urządzenie do jej leczenia
Dziecko w nagrzanym aucie. Policjantka krok po kroku wyjaśnia, co należy zrobić
Dziecko w nagrzanym aucie. Policjantka krok po kroku wyjaśnia, co należy zrobić
Pandemia a alkohol. Jak i ile piliśmy w czasie pandemii COVID-19?
„Jedno piwo, kieliszek wina, 50 mg wódki”. Najnowszy sondaż pokazuje, jak i ile alkoholu piliśmy w czasie pandemii
Zadbaj o efektywny sen. Jakie dolegliwości mogą przeszkadzać w spaniu i jak je wyeliminować?
Są dwie rzeczy, których potrzebujesz, by wyjść na plażę. Pierwszą jest ciało, drugą bikini. I już, gotowe!
„Załóż to cholerne bikini. I jedyne, o czym myśl to to, że właśnie przezwyciężyłaś wstyd”. Przekonuje trenerka Marta Stoberska

– Mam świadomość swoich zmarszczek i wiem, że po prostu wpisane są w istnienie człowieka. Zmarszczki są czymś, co istnieje w przyrodzie i doszłam do wniosku, że po co mam się nimi zamartwiać. A tak by się stało, gdybym ich nie lubiła – mówi Helena Norowicz, 85-letnia aktorka i modelka.

Nina Harbuz: Jadąc na nasze spotkanie i wiedząc, że mamy rozmawiać o urodzie i pięknie starszych kobiet, uświadomiłam sobie, że czuję zakłopotanie i niezręczność…

Helena Norowicz: Bo ten temat, dla wielu kobiet, nie jest wygodny.

A dla pani? Pani swobodnie o nim rozmawia?

Zacznijmy od tego, że jeszcze do połowy XX wieku, starość zaczynała się w okolicach 50-tego, 60-tego roku życia. 60-latka była już staruszką, a 30-latka dojrzałą kobietą. Teraz, w XXI wieku, wydaje mi się, że starość zaczyna się po siedemdziesiątce. Kobiety 50-letnie i 60-letnie są sprawne, piękne, energiczne i aktywne zawodowo. W moim zawodzie, aktorki, wiek narzuca pewne ograniczenia, ale ja zawsze wyglądałam nieadekwatnie do swojego wieku. Kiedy miałam 14 lat, dawano mi 18, gdy skończyłam 30, nadal sprawiałam wrażenie starszej niż byłam, a jak weszłam w piątą dekadę życia, to wreszcie zaniżano moje lata, przypuszczając, że jestem trzydziestolatką.

Katarzyna Dowbor

Wiele kobiet po 50-tce mówi, że zaczynają się wtedy czuć przezroczyste, niewidzialne. 

Ze mną tak nie było. Odkąd pamiętam, doświadczałam wręcz nadmiaru zawieszonych na mnie spojrzeń. Nawet teraz się za mną oglądają. Nie wiem, czy to ze zdziwienia, z podziwu, czy z oszołomienia. W zasadzie, przez prawie całe moje życie, nie zmieniała mi się sylwetka. Oczywiście, kiedyś byłam szczuplejsza w talii ze trzy, no, może sześć centymetrów, ale wagę od wielu lat utrzymuję na stałym poziomie. Ważę między 53, a 56 kg przy wzroście metr siedemdziesiąt. Teraz jestem niższa o kilka centymetrów, bo kręgi obsiadają i człowiek się kurczy. Wydaje mi się, że teraz mam metr sześćdziesiąt pięć. A wracając do tego oglądania się na ulicy, to wydaje mi się, że dopiero, gdy ktoś mi się przyjrzy i zobaczy zmarszczki, to może lepiej ocenić mój wiek.

Helena Norowicz
Postanowiłam nie godzić się na starość taką, z którą mamy powszechnie do czynienia, czyli związaną z niewydolnością, niezadowoleniem, z pustką, która często dopada starszych ludzi. W tej chwili mogę powiedzieć, że jestem osobą szczęśliwą, ponieważ mam świadomość mego wieku, zaawansowanego wieku, ale nie czuję tych lat na grzbiecie

A lubi pani swoje zmarszczki?

Nie wiem, czy jest jakaś kobieta, która lubi swoje zmarszczki

Astrid Lindgren przypuszczalnie mogła je lubić, bo podobno jej zmarszczki powstały z samych uśmiechniętych min.

Ja nawet nie wiem, jakie są moje zmarszczki. Mam ich świadomość i wiem, że po prostu wpisane są w istnienie człowieka. Zmarszczki są czymś, co istnieje w przyrodzie i doszłam do wniosku, że po co mam się nimi zamartwiać. A tak by się stało, gdybym ich nie lubiła. Mogłabym oczywiście skorzystać z medycyny estetycznej, ale jakoś psychicznie mi to nie leży. Nie chcę budować siebie w sposób taki, nazwijmy to, wspomagający. Poza tym, ja postanowiłam nie godzić się na starość taką, z którą mamy powszechnie do czynienia, czyli związaną z niewydolnością, niezadowoleniem, z pustką, która często dopada starszych ludzi. W tej chwili mogę powiedzieć, że jestem osobą szczęśliwą, ponieważ mam świadomość mego wieku, zaawansowanego wieku, ale nie czuję tych lat na grzbiecie.

To na ile lat się pani czuje?

Czuję się bez wieku. To znaczy w granicach osoby dojrzałej, ale bez określonego wieku. W listopadzie skończyłam 85 lat i jestem świadoma wyjątkowej sytuacji, w jakiej się znajduję. Zakładam, że kobieta 80-letnia w Polsce, na ogół, nie rozpoczyna działalności w modelingu. A mnie się to przytrafiło i w dalszym ciągu dostaję propozycje udziału w sesjach. To sprawia, że nie czuję na sobie tego bagażu lat, aczkolwiek zauważam zmiany w wyglądzie. Te zmarszczki, o których mówiłyśmy, mój głos przestał być dźwięczny, czasem wręcz robi się chropowaty, skrzeczący.

NIna Harbuz i Helene Norowicz. Zdj: Nina Harbuz

Pamięta pani odkrycie swojego pierwszego siwego włosa?

Nie, ale to tylko dlatego, że wcześnie zaczęłam używać koloryzującego szamponu. Mój naturalny kolor włosów miał odcień kasztanowo-rudawy i lubiłam go delikatnie wzmocnić. Aż któregoś razu dostałam propozycję zagrania w filmie „Ederly”. Miałam się wcielić w postać dojrzałej kobiety o siwych włosach. Na potrzeby roli zdecydowano się odbarwić mój naturalny pigment, co zniszczyło włosy doszczętnie. Zbierałam całe garście, które wypadały i wtedy postanowiłam, że koniec z farbowaniem. Włosy będą takie, jakie są i koniec. Przynajmniej mam z nimi spokój. I w sumie podobnie było z decyzją o tym, żeby nie wspomagać się chirurgią plastyczną. Przecież w wieku 70 lat nie zagram ani 18-latki, ani 30-latki. Góra, 50-latkę, ale żeby dla roli 50-latki coś sobie poprawiać, to stwierdziłam, że mi się nie opłaca robić żadnych zabiegów.

„Kobiety są o wiele bliżej”

Zawsze tak pani akceptowała siebie, swój wygląd?

Nigdy nie miałam problemów z ciałem. Wiedziałam, że mam w sobie pewną wyrazistość, choć nie zawsze uważałam ją za korzystną. Być może ona nie przeszkadza, kiedy jest się już gwiazdą i przyjmują cię z wszystkimi charakterystycznymi cechami, ale generalnie reżyserzy wolą aktorów, których można sobie „zapisać”. Ja taka nie byłam. Zawsze rzucałam się w oczy. Być może też dlatego, że w czasach mojej młodości, która była przaśna i bez fantazji, zawsze umiałam skombinować sobie ubrania w taki sposób, że każdy był zdziwiony i pytał, skąd to mam, skoro w sklepach nie można nic dostać. Miałam słabość do mody retro, do lat dwudziestych, tych pięknych materiałów: jedwabi, welurów, koronek i chodziłam na ciuchowe polowania, po czym przynosiłam to, co upolowałam do krawca w teatrze, a on ze ścinków i łat szył mi rzeczy, które potem wzbudzały zainteresowanie.

Helena Norowicz
Nie mogę kategorycznie powiedzieć, żeby kobiety unikały skalpela, ale nie zauważyłam nigdy, żeby operacja plastyczna zbudowała kogoś i uczyniła ją czy jego niesłychanie atrakcyjną osobą

Przyznam, że dziś też wygląda pani świetnie.

Dziękuję. Ta skórzana kurtka ma chyba ze 20 lat, a spodnie 30. Gdyby policzyć lata wszystkich części garderoby, które mam dziś na sobie, złożyłoby się to na mój wiek

Joanna Michalska, dziewczyna z siwymi włosami

To przy okazji wpisuje się pani w proekologiczny trend. Zamiast kupować nowe ubrania, nosi pani to, co jest już w obiegu, w second handach.

Akurat te ubrania pochodzą z mojej własnej szafy, ale à propos promowania trendów, wzięłam udział w sesji zdjęciowej pod tytułem: „Less is more”, czyli mniej znaczy więcej. To była sesja bez makijażu. Ja musiałam się w przeszłości mocno malować, bo w teatrze, w światłach, bez charakteryzacji człowiek po prostu ginie. Dla mnie to był przymus zawodowy. Teraz nie widzę powodu, żebym koniecznie się malowała i uważam, że nie warto nakładać na siebie duże ilości kosmetyków i makijażu od samego rana. Staram się w miarę o siebie dbać, ale nie chodzę do kosmetyczek, bo to by mnie biło dosyć mocno po kieszeni. Kremy i maseczki wybieram ze średniej półki i staram się, żeby twarz była zawsze oczyszczona. Szczególnie, że przez długie lata, w teatrach, nie było dobrych kosmetyków, tylko takie, które skutecznie zatykały pory i sprawiały, że twarz nie oddychała. I uważam, że pielęgnowanie twarzy, ciała i włosów jest zasadne w każdym wieku.

Pani codziennie się gimnastykuje.

Tak i wtedy najlepiej się czuję. Tak lekko. A gdy nie ćwiczę dwa dni, to mam uczucie, jakby coś się działo z tym moim ciałem, jakby kurczyło się. A z wiekiem jest to coraz bardziej wyraźne. 2 lata temu złamałam nogę i to mnie całkowicie wykluczyło z ćwiczeń na jakiś czas, ale już znowu robię szpagat. Teraz muszę uważać na głowę i nie mogę jej spuszczać, bo jakiś czas temu miałam operację ze względu na wylew. W szpitalu tylko prosiłam, żeby mi nie golili całej głowy i zostawili włosy, bo akurat grałam w spektaklu w Teatrze Syreny i źle bym bez włosów wyglądała. Na szczęście, jest już po wszystkim. Ćwiczę regularnie, bo jestem przyzwyczajona do tego, że jak wstaję, to lekko, a jak siadam, to nie czuję, że opadam jak kamień. Kiedy przeszłam na emeryturę, to pierwszą rzeczą, jaką sobie powiedziałam, to że chcę być sprawna i nie chcę być rozlazła. Myślę, że udało mi się przeżyć życie zgodnie z moim ciałem.

 

Helena Norowicz
Gdy nie ćwiczę dwa dni, to mam uczucie, jakby coś się działo z tym moim ciałem, jakby kurczyło się. A z wiekiem jest to coraz bardziej wyraźne. 2 lata temu złamałam nogę i to mnie całkowicie wykluczyło z ćwiczeń na jakiś czas, ale już znowu robię szpagat

To na koniec, co by pani powiedziała kobietom 30-, 40-letnim, które rozpoczynają podróż z procesem starzenia? Jaka byłaby pani czuła rada dla nich?

Nie mogę kategorycznie powiedzieć, żeby unikały skalpela, ale nie zauważyłam nigdy, żeby operacja plastyczna zbudowała kogoś i uczyniła ją czy jego niesłychanie atrakcyjną osobą. Wydaje mi się, że połowa naszego piękna, to jest nasze wnętrze. Nasz uśmiech, nasza życzliwość, nasze łaskawe spojrzenie. Nie ma ludzi brzydkich. Są tylko ludzie mili i nieprzychylni, sympatyczni i gburowaci, pełni humoru i złośliwi. Lepiej pielęgnować w sobie dobre cechy i życzliwość do ludzi niż wstrzykiwać coś w zmarszczki.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Melanie Gaydos: Nigdy nie przeszkadzało mi, jak wyglądam. Nie ma to ze mną związku

Aleksandra Kuc, Małgorzata Kacprzak / fot. Marek Szczepański

„Wciąż ktoś nam mówi, jak mamy wychowywać dzieci, jak postępować. W kręgu nikt nie ocenia, wszystko zostanie przyjęte”. Ola Kuc i Małgosia Kacprzak o kręgach kobiet

„Rozwód to nie znak, że dwie osoby się nie rozumieją, ale znak, że właśnie zaczęły”. Rozwód może być czymś pozytywnym. Sprawdź, co mówią o tym mądre kobiety

kobiecość, seksualnośc, seksowna kobieta

Przez pandemię przestałaś się czuć seksownie? 7 rzeczy, które możesz zrobić, by znów dobrze się poczuć w swoim ciele

Małgorzata Halber i Olga Drenda: Często z miłością myli się relacje, w których występuje duża intensywność emocji. One z miłością nie mają nic wspólnego

Prof. Eleonora Bielawska-Batorowicz

Prof. Eleonora Bielawska-Batorowicz: Po co natura wymyśliła menopauzę? W bardzo sensownym celu. Tak wygląda życie

Tilda Swinton

Tilda Swinton: Płeć to tylko rola, którą mamy do odegrania. Ta sama osoba. Żadnej różnicy. Tylko inna płeć

Anna Ledwoń

„Narracja w szkołach na temat okresu jest dokładnie taka sama, jak 20 lat temu, kiedy ja byłam uczennicą” – mówi Anna Ledwoń, specjalistka ds. marketingu

Sam Baker

Sam Baker o menopauzie: Powinniśmy sprawić, by menopauza była czymś do świętowania. Osiągnięciem, a nie porażką, mostem do przejścia, a nie przepaścią do upadku

Kobiecy mózg – jaki jest naprawdę?

Policjantki

95-lecie powołania Policji Kobiecej. Z tej okazji policjantki nagrały film, w którym pokazują, jak łączą pracę z życiem prywatnym

Salma Hayek: słyszałam od reżyserów: "mów durniej i szybciej!"

Salma Hayek: słyszałam od reżyserów: „mów durniej i szybciej!”

Miłość przetrwa rewolucję, ale czy wygra z niezrozumieniem? Czyli co oglądać w czasie kwarantanny

Miłość przetrwa rewolucję, ale czy wygra z niezrozumieniem? Czyli co oglądać w czasie kwarantanny

Kobieta przy liściach

Zazdrość to stan umysłu. Dlaczego jedni ją odczuwają, a inni nie?

Phoebe Mary Waller-Bridge:

Phoebe Waller-Bridge: ostatnio widzimy coraz więcej kobiecego, wyrażonego w jasny sposób gniewu

„Za dużo pokazuje! Kobieta powinna być skromna” – Ciałopozytywna terapia o toksycznych wzorcach kobiecości

Nowa kolekcja Victoria's Secret - czuć zapowiadane radykalne zmiany?

Victoria’s Secret zmienia się dla kobiet. Światło dzienne ujrzała nowa kolekcja

Joanna Mudrowska: Kobiecość? To takie fajne pudełko z bardzo różnymi czekoladkami

5 marek, które pokochałyśmy w 2019 roku

5 marek, które pokochałyśmy w 2019 roku

Kobiece podróże. Weź plecak zamiast faceta

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

„Kobiety są o wiele bliżej”

„Partnerstwo w relacji z córką jest dla matki wielkim wyzwaniem. Podobnie jak i dla córki” – mówi socjolożka dr Elżbieta Korolczuk

„Przyjaźń jest wtedy, kiedy można sobie powiedzieć wszystko. Że można komuś wyrypać prawdę prosto w oczy, a nie tylko słodzić i rzucać lakoniczne «jakoś to będzie»”

Pierwszy kobiecy spacer kosmiczny! Christina Koch i Jessica Meir tworzą historię!

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

kobieta rower

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku