Przejdź do treści

Fabian Puchalski: Polska nie jest w żaden sposób przygotowana na wspieranie niepełnosprawnych. A rzadko zdarza się, że osoba z niepełnosprawnością jest milionerem

niepełnosprawni w Polsce
Fabian Puchalski: Polska nie jest w żaden sposób przygotowana na wspieranie niepełnosprawnych / Pexels
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ewa Chodakowska po latach przyznała, że nie chce mieć dzieci. „Bałam się linczu, wykluczenia, hejtu”
Czkawka - powstało urządzenie, które ją wyleczy
Koniec z czkawką! Opracowano skuteczne urządzenie do jej leczenia
Dziecko w nagrzanym aucie. Policjantka krok po kroku wyjaśnia, co należy zrobić
Dziecko w nagrzanym aucie. Policjantka krok po kroku wyjaśnia, co należy zrobić
Pandemia a alkohol. Jak i ile piliśmy w czasie pandemii COVID-19?
„Jedno piwo, kieliszek wina, 50 mg wódki”. Najnowszy sondaż pokazuje, jak i ile alkoholu piliśmy w czasie pandemii
Zadbaj o efektywny sen. Jakie dolegliwości mogą przeszkadzać w spaniu i jak je wyeliminować?

–  Gdy ktoś mnie teraz pyta, czy wolałbym się nie urodzić, to cisną mi się na usta słowa, że nie mogę się wypowiedzieć w kwestii mojego okresu prenatalnego. Moja pamięć nie sięga do czasów z łona matki. Podjęła taką decyzję, że dziś żyję i pozostaje mi jedynie docenić to życie, które mam, i czerpać z niego pełnymi garściami – mówi 20-letni Fabian Puchalski.  Miesiąc temu skomentował na Facebook wyrok TK w sprawie aborcji z przyczyn embriopatologicznych.  Jego wpis został udostępniony 74 tys. razy.

 

Nina Harbuz: W poście, który opublikowałeś na Facebooku, napisałeś, że „nie potrafisz przemilczeć sprawy piekła kobiet”. O czym nie chcesz milczeć?

Fabian Puchalski: O tym, że kobietom odbierane jest prawo do decydowania o sobie. Do tego, dzieje się to w tak trudnym czasie, jakim jest pandemia koronawirusa. Za pstryknięciem palca ogranicza się obowiązujące od lat prawo, które nazywa się kompromisem aborcyjnym. Według mnie nie był to żaden kompromis. Tym bardziej więc uważam decyzję pseudo-Trybunału Konstytucyjnego za haniebną.

Sądzisz, że kobiety powinny mieć zapewnione prawo do legalnej aborcji także z innych powodów niż te, które obowiązywały dotychczas, np. z przyczyn ekonomicznych, społecznych, albo dlatego, że tak po prostu zdecydują?

Myślę, że tak. Jeżeli zaistnieje sytuacja, w której kobieta uważa, że terminacja ciąży jest dla niej konieczna, to uważam, że powinna mieć możliwość podjęcia takiej decyzji. Osoby, które wydały wyrok, nie wzięły chyba pod uwagę, że każą kobiecie rodzić chore dziecko, które przeżyje jedną, może dwie doby. Nie wzięły pod uwagę, co to znaczy emocjonalnie dla takiej osoby. Nie uwzględniły też, że Polska nie jest w żaden sposób przygotowana na wspieranie niepełnosprawnych. Rzadko zdarza się, że osoba z niepełnosprawnością jest milionerem.

Fabian Puchalski / Archiwum prywatne

Pisałeś o tym w poście, ile wniosków i wyjaśnień musisz składać, kiedy występujesz o turnus rehabilitacyjny albo o przyznanie nowego wózka inwalidzkiego.

Tak, i taki wózek nie może mi się zepsuć wcześniej niż po 5 latach, bo dużo kosztuje. Jeśli o niego proszę, to ze świadomością, że naciągam państwo polskie na kolejne, duże wydatki. Nie każda niepełnosprawność jest taka, jak moja. Są znacznie cięższe przypadki, gdy człowiek jedynie leży z otwartymi oczami i nie nawiązuje żadnego kontaktu. Ktoś go musi tylko przewracać z boku na bok, żeby nie miał odleżyn. Ale takie leżenie, paradoksalnie, bardzo dużo kosztuje. I choć rządzący chcą, żeby chore osoby przychodziły na świat, to już pieniędzy na ich utrzymanie nie mają. Ja przynajmniej jestem w o tyle dobrej sytuacji, że siedzę przed komputerem i swobodnie z tobą rozmawiam.

Jaką masz diagnozę?

Mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe, będące następstwem krwawienia dokomorowego i poszerzeniem komór mózgu w trakcie porodu. W komentarzach pod moim postem najczęściej pojawiało się pytanie: dlaczego jesteś za aborcją, skoro sam jesteś niepełnosprawny? Pytanie jak z księżyca.

Niepełnosprawny Fabian Puchalski apeluje: jeśli państwa nie stać na pomoc dla nas, niech nie zrzuca wszystkiego na i tak obciążone barki kobiet

Takie odległe, niepojęte?

No, tak! Moja niepełnosprawność jest słabą wymówką, wręcz żadną, gdy pada takie pytanie. Bywają i gorsze: czy wolałby się pan nie urodzić?, albo: czy chciałbyś mieć skrobankę? Ktoś, kto to zadaje takie pytania, musi mieć naprawdę dziwaczne skojarzenia i myśli. Szkoda gadać.

Co w tobie te pytania uruchamiają?

Wspomnienia tych wszystkich kobiet, które przez 21 lat mojego życia się mną zajmowały i mnie wychowywały. Pielęgniarki, lekarki, opiekunki szpitalne i te z domu dziecka, pracowniczki socjalne, urzędniczki, sędziny, terapeutki, rehabilitantki, nauczycielki, zastępcze mamy, przyszywane ciocie i babcie. One wszystkie miały duże znaczenie w moim życiu i mam wrażenie, że mimo iż sam jestem mężczyzną, to je rozumiem. Kobieta nie jest inkubatorem, który ma rodzić dzieci. Nie jest od tego, żeby cały czas coś robić w domu, gotować, być tylko kurą domową i opiekunką. Niech ma prawo wyboru, co chce zrobić ze swoim życiem, jaki zawód chce wykonywać, komu i czemu chce się poświęcić.

Nie każda niepełnosprawność jest taka, jak moja. Są znacznie cięższe przypadki, gdy człowiek jedynie leży z otwartymi oczami i nie nawiązuje żadnego kontaktu. Takie leżenie, paradoksalnie, bardzo dużo kosztuje. I choć rządzący chcą, żeby chore osoby przychodziły na świat, to już pieniędzy na ich utrzymanie nie mają

Twój głos mocno różni się od tego, co mówi np. Bawer Aondo-Akaa, niepełnosprawny, antyaborcyjny aktywista.

Zwróćmy uwagę na to, że jak odtworzymy listę znanych pro-liferów, to większość będą stanowili mężczyźni. Dziwne zjawisko. Przecież z biologicznego punktu widzenia facet nie zajdzie w ciążę, więc co on ma do ciała kobiety, która będzie nosić dziecko w brzuchu? Pro-liferzy mówią: chrońmy życie, bądźmy pro-life, niech się tylko urodzi, bo to przecież grzech usuwać. A potem, jak się to dziecko faktycznie rodzi i jest niepełnosprawne, to nagle wszyscy mają jego matkę w głębokim poważaniu i nikt się nią nie zajmie. Taka jest smutna filozofia tego całego ruchu „pro-life”. I czasem zastanawiam się, czy pro-liferzy naprawdę są za życiem, czy jedynie za robieniem finansowego interesu na tych słowach.

Odważne stwierdzenie.

I raczej rzadkie w środowisku osób niepełnosprawnych. Mam na Facebooku grupę niepełnosprawnych znajomych, których poznałem wiele lat temu na obozach integracyjnych. I, ku mojemu zaskoczeniu, oni milczą. Jakby udawali, że ta sprawa ich nie dotyczy. Kilka osób zarzuciło mi nawet, że odnosząc się w poście do spraw i praw kobiet, robię sensację. A ja nie robię żadnej sensacji. To naprawdę jest poważna sytuacja społeczno-polityczna.

Barbara Kędzior

Wiesz, dlaczego twój głos jest odosobniony?

Przypuszczam, że osoby niepełnosprawne, które są „pro-life”, mają przede wszystkim problem z zaakceptowaniem samych siebie. I z tej nienawiści do siebie chcą zmusić kobiety do rodzenia niepełnosprawnych dzieci. Jakby z powodu własnego nieszczęścia chcieli się odegrać. Skoro my jesteśmy nieszczęśliwi, to inni niech też cierpią, tak jak my. A całą tę energię mogliby włożyć w to, żeby spróbować zaakceptować własne ograniczenia i sytuację, w której są.

Ty zaakceptowałeś swoją niepełnosprawność?

Tak, ale zajęło mi to lata. Obsesyjnie próbowałem udowodnić sobie, że dam radę, że będę mógł normalnie chodzić. Nawet kolegom chciałem udowodnić, że jestem od nich lepszy w chodzeniu. Przemęczałem swój organizm rehabilitacjami, do tego stopnia, że zdarzały mi się obfite krwotoki z nosa. Wiele razy czułem zmęczenie samym sobą. Dziś, z perspektywy czasu, myślę o tym jak o dziecinnych fanaberiach.

Przypuszczam, że osoby niepełnosprawne, które są „pro-life”, mają przede wszystkim problem z zaakceptowaniem samych siebie. I z tej nienawiści do siebie chcą zmusić kobiety do rodzenia niepełnosprawnych dzieci. Skoro my jesteśmy nieszczęśliwi, to inni niech też cierpią, tak jak my

Może to po prostu było twoje wielkie pragnienie, żeby chodzić.

Poniekąd tak. Chciałem być zwyczajny, jak inne dzieciaki, nie rzucać się w oczy, móc robić to, co one. Dzisiaj wiem, że już tak zostanie, jak jest, czyli, że przede wszystkim jeżdżę na wózku, a po domu i po szkole mogę chodzić o kulach. Na szczęście, mam te dwie możliwości. I jestem z tym pogodzony. Podobnie, jak ułożyłem sobie historię mojego życia, to, że moi biologiczni rodzice zrzekli się mnie, gdy miałem 5 miesięcy. Podczas jednego z pobytów w szpitalu odbyła się sprawa w sądzie, po której nie wróciłem już do rodzinnego domu i zostałem umieszczony w domu dziecka. Ciężkie to jest, ale to też  musiałem zaakceptować. Przez wiele lat próbowałem uporać się z poczuciem porzucenia i bycia niechcianym. Kiedy poznałem historię mojej biologicznej rodziny, zrozumiałem, że to była  trudna i bolesna decyzja dla wszystkich, ale podejmowano ją z odpowiedzialnością za moje dobro w przyszłości.

Wiesz, dlaczego tak się stało?

Moja mama choruje na schizofrenię i na raka, a ojciec jest alkoholikiem. Takie połączenie nie nadaje się, by wychowywać dziecko, i to jeszcze niepełnosprawne. Do tego dochodzi fakt, że mama mieszka na wsi, w której nawet nie ma drogi, nie dojeżdża tam żaden środek transportu, a jej drewniany dom jest w rozsypce. Warunki mieszkalne są bardzo złe. Z tego, co pamiętam, spotkałem się z biologiczną mamą może ze trzy razy. Nic te spotkania nie wniosły w moje życie. Urodziła mnie, bo urodziła. Dostałem też informację, że jestem z ciąży bliźniaczej, jednojajowej. Mam brata, który, z tego, co wiem, urodził się zdrowy i został adoptowany za granicą. Przyznam, że parę razy zadałem sobie pytanie, co by było, gdyby moja biologiczna mama miała aborcję.

I co sobie odpowiadasz?

Zawsze przychodzi mi do głowy ta sama odpowiedź. Nie byłbym tego świadomy, gdyby to zrobiła. Pro-liferzy lubią mówić, że jak jest zarodek, to jest od razu życie. A ja się z tym nie zgadzam. To jest wstępna faza ciąży i dlatego, gdy ktoś mnie teraz pyta, czy wolałbym się nie urodzić, to cisną mi się na usta słowa, że nie mogę się wypowiedzieć w kwestii mojego okresu prenatalnego. Moja pamięć nie sięga do czasów z łona matki. Podjęła taką decyzję, że dziś żyję i pozostaje mi jedynie docenić to życie, które mam i czerpać z niego pełnymi garściami. Mogę też starać się swoją postawą pokazywać, że niepełnosprawni mają prawo głosu, który nie zawsze dla wszystkich jest oczywisty.

 

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Joanna Piątkowska, adwokat

„Odbiorę ci wszystko, nawet chęć do życia”. Adwokat Joanna Piątkowska o przemocy domowej podczas pandemii

Barbara Kwiecień/ fot. Edyta Bartkiewicz

„Zawsze uważałam, że muszę pracować więcej i bardziej, żeby pokazać wszystkim, jaką jestem mądrą dziewczynką” – mówi Barbara Kwiecień, założycielka manufaktury broszek House of April

"Najłatwiej jest powiedzieć, że chirurżki to rozhisteryzowane baby, że na pewno mają okres, że hormony im buzują". Fundacja Kobiety w chirurgii mówi "dość" nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn w tej branży

„Najłatwiej jest powiedzieć, że chirurżki to rozhisteryzowane baby, że na pewno mają okres, że hormony im buzują” – mówią założycielki Fundacji Kobiety w Chirurgii

Małgorzata Olasińska-Chart w Tanzanii

„W Tanzanii część dzieci zbyt wcześnie urodzonych nie ma szans na przeżycie. Statystycznie co najmniej jedno z tych szczęśliwie urodzonych nie dożyje piątego roku życia” – mówi Małgorzata Olasińska-Chart

Sarah Voss

Bunt w spodniach. Gimnastyczka sprzeciwia się seksualizacji w swojej dyscyplinie sportowej

Helen Mirren: Mężczyźni robią to, ponieważ młode dziewczyny są bezbronne. Chodzi o władzę i kontrolę

Marta Frej/ Archiwum prywatne

Marta Frej: Żyjemy w kraju, który oficjalnie nienawidzi kobiet. I nie jest to sytuacja, gdy chce mi się rozśmieszać ludzi

Glenn Close: Izolacja jest naprawdę niebezpieczna. Musimy pamiętać, jak bardzo jesteśmy połączeni z innymi

Sharon Stone

Sharon Stone wyznała, że jako nastolatka dokonała aborcji. „Zostałam w swoim pokoju i krwawiłam przez wiele dni”

Benedetta Barzini: Życie zabiera nas daleko, daleko od naszej młodości. Walka o zachowanie wyglądu jest śmieszna

Genevieve Nnaji: Dla mnie feminizm to przede wszystkim dostęp do podstawowych praw człowieka

strajki kobiet w Polsce

Dyskusja o aborcji w Polsce to „festiwal hipokryzji” – przekonuje Katarzyna Koczułap

Strajk kobiet w Krakowie / zdj. Filip Radwanski/Piotr Lapinski/NurPhoto via Getty Images)

„Lekarz, który ma rodzinę, własne życie – nie zrobi aborcji, jeśli za to mu grozi więzienie” – stwierdza Dawid Ciemięga

Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników o decyzji TK: wyrażamy swoją dezaprobatę i ubolewanie z powodu wydanego wyroku

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego opublikowany. Co dalej? Federa radzi

Protesty kobiet w Polsce, wyrok TK w sprawie aborcji

„Ogromny, przytłaczający ból”. Seksuolożka komentuje publikację wyroku TK w sprawie aborcji eugenicznej

Kobiety na Strajku Kobiet w Polsce

Uzasadnienie wyroku TK odnośnie aborcji opublikowane!

Nudesy to nie wstyd

„Sama sobie winna”, bo wysyłała nagie zdjęcia? Sara Tylka: Wciąż żyjemy w kulturze gwałtu. Odpowiedzialność składa się na barki poszkodowanej

aborcja w Polsce, wyrok TK

Natalia Broniarczyk: Najczęstsze pytanie, jakie się pojawia, to: 'czy jesteś pewna, że nie będziesz później żałować?'. Nie zadawajmy go

kobieta w świecie ortodoksyjnych Żydów

Hanka Grupińska: wydaje się, że świat ultraortodoksji żydowskiej jest bardziej otwarty i respektujący prawa kobiet niż polski kościół katolicki

Melinda Gates: Na specjalne okazje dostaję od męża sweter albo piżamę. Zazwyczaj zapomina schować torbę z prezentem

Agnieszka Woźniak-Starak

Agnieszka Woźniak-Starak opowiedziała o swoich poronieniach. „Nie musiałam podejmować decyzji o aborcji, bo życie zadecydowało za mnie”

Moriah Woods i Anita Lipnicka

Anita Lipnicka i Moriah Woods: obie czułyśmy, że musimy artystycznie wyrazić się w sprawie, w której nasza wolność jest zagrożona

„Przestańmy mówić w imieniu kobiet, nie zabierajmy im głosu”. Znani mężczyźni radzą, jak wspierać kobiety w walce o ich prawa

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

kobieta rower

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku