Przejdź do treści

Co musi zrobić lekarka z Ukrainy, by pracować w Polsce? „Takich zgłoszeń mamy 20-30 dziennie” – mówi Vira Orel, prezeska firmy Medimost

Czy osoby uciekające z Ukrainy mogą zastąpić brakujących w Polsce specjalistów? Tłumaczy Vira Orel, prezeska firmy Medimost / fot. arch. prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Ignoruj zagrożenia, pamiętaj o lansie, nadużywaj słońca…Sposobów na zepsuty urlop jest znacznie więcej!
Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi? Podpowiadamy!
6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie
Stresujesz się? Poćwicz! Propozycje ćwiczeń
„Przestańmy pytać kobiet o to, czy są w ciąży. Często to po prostu wzdęcia” – apeluje ciałopozytywna instagramerka Danae Mercer

– Teraz wszystko dzieje się nagle, kobiety są same z dziećmi, muszą znaleźć pracę, mieszkanie, odnaleźć się w obcym kraju bez przygotowania językowego, myśleć o mężu, ojcu, bracie, którzy zostali w ojczyźnie. Na szczęście trafiamy na kobiety silne psychicznie, wytrwałe, które od razu mówią, czego potrzebują i jakie mają oczekiwania – mówi o medyczkach z Ukrainy Vira Orel, prezeska firmy Medimost, która pomaga obcokrajowcom znaleźć pracę w polskich szpitalach.

 

Ewa Podsiadły-Natorska: Czy od momentu wybuchu wojny w Ukrainie wzrosło zainteresowanie podjęciem pracy w polskich szpitalach przez uchodźców?

Vira Orel: Tak, zainteresowanie w ostatnim czasie rzeczywiście podskoczyło. Wcześniej otrzymywaliśmy po kilka zapytań dziennie, a teraz jest ich 10, 20, 30. Piszą do nas obecnie głównie kobiety – lekarki oraz pielęgniarki z różnych obwodów oraz miast Ukrainy; nie zawsze są to miasta, w których toczą się działania wojenne. Chęć podjęcia zatrudnienia i pracy w zawodach medycznych w Polsce przez obcokrajowców z Europy Środkowo-Wschodniej była i wciąż jest ogromna.

Ukraińskie lekarki i pielęgniarki, które uciekły przed wojną, planują zostać w Polsce na stałe?

Pomiędzy tymi, którzy zgłaszali się do nas wcześniej, a dzisiejszymi kandydatkami i kandydatkami różnica jest taka, że przed wybuchem wojny to była zwykle decyzja przemyślana i zaplanowana, uzgodniona z rodziną, a teraz zgłaszają się do nas ludzie, którzy nie wiedzą, jaka będzie ich najbliższa przyszłość. Wiele z tych kobiet nie planowało wyjazdu za granicę, bo miały w swoim kraju komfortowe zatrudnienie i żyły na dobrym poziomie. One same nie wiedzą, co będzie dalej: czy zostaną w Polsce na stałe, czy będą tu przebywać tylko na czas wojny.

Na jakiej zasadzie dyplom z innego kraju uznawany jest w Polsce?

Służy do tego nostryfikacja. Jest to procedura, w ramach której porównuje się zagraniczny program studiów oraz zdobyte uprawnienia zawodowe z tym, co obowiązuje w danym kraju. Jeśli występują różnice, stosuje się tzw. środki kompensacyjne, co zwykle wiąże się z koniecznością zdania egzaminów. Warto jednak wiedzieć, że na początku 2020 roku Ministerstwo Zdrowia w Polsce wprowadziło uproszczoną ścieżkę uznawania zagranicznych kwalifikacji.

Na czym ona polega?

W ramach uproszczonej ścieżki ministerialnej w resorcie zdrowia składa się wymagane dokumenty, przetłumaczone na język polski, które mają potwierdzić, jakie lekarz zdobył kwalifikacje, gdzie odbywał praktyki, pracował itp. Polskie Ministerstwo Zdrowia daje teraz zagranicznym lekarzom możliwość pracy na decyzji ministra do 5 lat; w tym czasie można zdać egzaminy nostryfikacyjne albo egzamin lekarski, weryfikacyjny, który jest alternatywą dla nostryfikacji.

Gdy trafia do was uciekająca przed wojną lekarka albo pielęgniarka z Ukrainy, w czym możecie jej pomóc?

My, po pierwsze, pomagamy złożyć wymagane dokumenty w Ministerstwie Zdrowia, pomagamy także w uzyskaniu prawa do wykonywania zawodu w Izbie Lekarskiej, a następnie szukamy dla takiej osoby zatrudnienia. Współpracujemy z 15 szpitalami w różnych częściach Polski, w których czekają wakaty. Dodatkowo działamy razem z krakowską Fundacją im. Mikołaja Reja, która jest współautorem podręcznika do języka polskiego medycznego dla obcokrajowców „Co panu dolega?”. Po uzyskaniu zatrudnienia pomagamy również uzyskać kartę pobytu czasowego. To już jest jednak kolejny krok, dotyczący osoby, która przepracowała w Polsce co najmniej kilka miesięcy.

Ile trwa procedura potwierdzenia dokumentów w Ministerstwie Zdrowia?

Po złożeniu dokumentów w Ministerstwie Zdrowia na decyzję czekamy ok. 2 miesięcy, chociaż mieliśmy sytuację, że decyzja przyszła po miesiącu, a raz nawet po jednej dobie. MZ aktywnie pracuje w tym zakresie i stara się nam maksymalnie pomóc, więc jesteśmy z tej współpracy zadowoleni. Lekarz, który przyjeżdża do Polski, nie chce czekać kilku miesięcy, zanim podejmie pracę, dlatego od razu szukamy odpowiedniego szpitala, który może takiej osobie zaproponować np. stanowisko asystujące. To często jest praca poniżej kwalifikacji, jednak jest to sytuacja przejściowa i wynika z niej sporo korzyści. Przede wszystkim taki medyk traktowany jest już jako osoba, która wchodzi w system szpitala. Uczy się języka, a przy tym zarabia pieniądze, więc ma z czego żyć tutaj, w Polsce.

Do jakich zadań są przydzielane Ukrainki, z którymi teraz macie styczność?

Jeśli nie uzyskały jeszcze decyzji ministra, zapoznają się z oddziałem, w którym będą pracować oraz ze sposobem funkcjonowania i strukturą szpitala. Ten etap adaptacyjny jest bardzo ważny, bo systemy szpitalne w Ukrainie i Białorusi różnią się od systemu szpitalnego w Polsce. To jest zwykle bardzo owocny etap, choć dla osób z zagranicy wiąże się najczęściej ze sporym stresem, bo medyk wchodzi w nowe środowisko w obcym kraju; do tego wszystkiego dochodzi specjalistyczny język medyczny, który trzeba opanować w krótkim czasie.

Polska ma duży problem ze specjalistami – po prostu ich u nas brakuje, bo wybierają pracę za granicą. W jakim stopniu uchodźcy mogą wypełnić tę lukę?

Z jednej strony pod tym względem dla Polski to na pewno pozytywny moment, ponieważ przyjeżdżają tutaj specjaliści, którzy są świeżo po pracy w swoich szpitalach i nie mieli przerwy w swoim zawodzie. Mogliby właściwie od razu podjąć pracę w polskim szpitalu. Z drugiej strony istnieje ryzyko, że ktoś, kto znalazł się w Polsce tylko z powodu wojny, będzie zdeterminowany, żeby jak najszybciej wrócić do swojego kraju. Trudno więc w tej chwili oszacować, czy osoby uciekające z Ukrainy na stałe zastąpią brakujących w Polsce specjalistów w zawodach medycznych. Ja mimo wszystko najbardziej liczyłabym na osoby, które już wcześniej chciały układać sobie życie za granicą i były gotowe na przeprowadzkę do Polski. I bez wojny nie brakowało ludzi, którzy chcieli przyjechać do Polski i tutaj pracować; po prostu wojna przyspieszyła proces przeprowadzki.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
dworzec i uchodźcy

Jakie emocje towarzyszą medyczkom z Ukrainy, z którymi teraz rozmawiacie?

Są pogubione, przestraszone, do obcego kraju przyjeżdżają najczęściej z dziećmi. To zupełnie inna sytuacja niż przed wojną, kiedy do Polski najpierw przyjeżdżał lekarz z Ukrainy albo Białorusi, dostawał tu pracę i dopiero po kilku miesiącach, gdy się już tu zadomowił i zaczął dobrze zarabiać, ściągał do Polski rodzinę. Wtedy cały proces przeprowadzki był o wiele lżejszy, łagodniejszy, spokojniejszy. A teraz wszystko dzieje się nagle, kobiety są same z dziećmi, muszą znaleźć pracę, mieszkanie, odnaleźć się w obcym kraju bez przygotowania językowego, myśleć o mężu, ojcu, bracie, którzy zostali w ojczyźnie. Na szczęście trafiamy na kobiety silne psychicznie, wytrwałe, które od razu mówią, czego potrzebują i jakie mają oczekiwania. Rozumieją, że muszą jak najszybciej nauczyć się języka polskiego. Jesteśmy nimi zachwyceni, bo one pokazują siłę swojego charakteru w tej bardzo trudnej sytuacji.

Dla jak wielu obcokrajowców nieznajomość języka stanowi barierę po przyjeździe do Polski?

95 proc. Ukraińców i Białorusinów nie zna polskiego, chyba że ktoś ma krewnych w Polsce albo pochodzi z zachodniej części Ukrainy. Większość obcokrajowców musi jednak błyskawicznie nadgonić zaległości, dlatego zaraz po przyjeździe do Polski zapisują się na intensywne kursy językowe. My jako firma oferujemy specjalistyczne kursy językowe dla medyków, niekomercyjne, choć pamiętajmy, że słownictwo specjalistyczne może wchodzić w grę dopiero wtedy, kiedy opanowany będzie język bazowy. Widzimy, że w osobach z Europy Środkowo-Wschodniej jest duża motywacja do nauki języka i do tego, by odnaleźć się w polskim społeczeństwie. Poza tym pamiętajmy, że Polacy, Ukraińcy i Białorusini mają wspólne korzenie językowe. W połączeniu z motywacją i determinacją kilka miesięcy wystarczy, żeby opanować podstawy polskiego, a po roku życia w Polsce większość obcokrajowców, szczególnie młodych, przed 40. rokiem życia, mówi już po polsku płynnie.

Macie odzew ze strony obcokrajowców zatrudnionych w Polsce? Są zadowoleni z warunków pracy?

Jeśli mówimy o osobach, które podjęły tutaj pracę wcześniej i żyją w Polsce już od jakiegoś czasu, to są one bardzo zadowolone – do tego stopnia, że ściągają do Polski nie tylko rodzinę, ale również przyjaciół, zachęcają swoich kolegów-lekarzy, żeby podjęli pracę w Polsce, a często nawet w konkretnym szpitalu, w którym panuje bardzo zdrowa atmosfera, a ludzie pozytywnie reagują na obcokrajowców-medyków. Jeśli natomiast chodzi o Ukrainki-medyczki, które teraz trafiły do Polski, to za wcześnie, by mówić o ich zadowoleniu z pracy w polskich klinikach, natomiast one bardzo chwalą to, jak serdecznie zostały w Polsce przyjęte. Wiele z tych kobiet, uciekając przed wojną, nie wiedziało, dokąd jedzie, więc tak ciepłe przyjęcie to dla wielu z nich szok.

W czym specjalizuje się wasza firma?

Działamy w konsorcjum razem z Fundacją Rozwoju Europy Środkowo-Wschodniej. Nasza firma Medimost kilka miesięcy temu uzyskała grant z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Zajmujemy się nie tylko rekrutacją lekarzy i pielęgniarzy z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, ale także pomagamy osobom z zagranicy w korzystaniu z usług medycznych w Polsce. Jeśli obcokrajowiec rozpoczyna pracę w Polsce, to zapoznajemy go z funkcjonowaniem tutejszego systemu medycznego, pomagamy przełamać barierę językową oraz zintegrować się z polskim społeczeństwem. Ułatwiamy również integrację z polskimi lekarzami.

Czy ze współpracy ze szpitalami w Polsce jesteście zadowoleni?

Tak, bo jeśli szpital jest naszym partnerem, oznacza to, że jest otwarty zarówno na obcokrajowców, jak i na to, żeby podejmować nowe wyzwania. Kadra takiego szpitala jest gotowa na pewien wysiłek związany z przygotowaniem obcokrajowca do pracy, żeby później z takiej współpracy uzyskać owoce. Z każdego szpitala, który jest na naszej liście partnerskiej, jesteśmy bardzo zadowoleni. Nie ukrywam, że to odważne placówki, bo czasem to jest większy kłopot zatrudnić osobę z zagranicy, która ma problem językowy niż Polaka, dlatego rekomendujemy te lecznice nie tylko lekarzom, ale także pacjentom, którzy mogą być w nich obsłużeni w różnych językach.

 


Vira Orel – absolwentka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Od 2018 roku zajmuje się integracją pielęgniarzy z Ukrainy w środowiskach polskich szpitali w ramach projektu Medestra.pl. Od 2020 roku prezeska firmy Medimost, której działalność skupia się na wsparciu w zatrudnieniu pracowników medycznych z krajów Europy Wschodniej oraz integracji pacjentów z Europy Wschodniej z Polskim Systemem Medycznym.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

W Polsce brakuje chirurgów / istock

Wkrótce w Polsce zabraknie chirurgów. „Za chwilę nie będzie komu operować” – alarmują eksperci

Żołnierz ukraiński

Obrońcy Azowstalu wrócili z niewoli do domów. „Większość nie ma rąk lub nóg”

Sala szpitalna

Siostra Bożenna o traumie, z którą mierzą się pacjenci w Polsce: „Brak personelu, brak sprzętu, brak czasu, brak informacji, brak zainteresowania, brak empatii”

Kobiety protestują

Rusza pierwszy proces o gwałt dokonany przez rosyjskiego żołnierza w Ukrainie

Lekarz

Lekarz miał 6,5 minuty na przyjęcie jednego pacjenta. „Doniosłem sam na siebie”

Pacjentka je zupę

Siostra Bożenna dotkliwie o diecie szpitalnej: „Stan odżywienia 70 proc. pacjentów ulega pogorszeniu podczas hospitalizacji”

Katastrofalna sytuacja w Mariupolu / gettyimages

W Mariupolu chirurdzy codziennie wykonują kilka amputacji nóg chorym na cukrzycę

„Nikt nie zdradzał mi tajemnic wojskowych. Nawet nie miałam przygotowanego paszportu”- Ołena Zełenska w emocjonalnym wywiadzie o początkach wojny

W dniu pierwszych urodzin odwiedziła z mamą grób tatusia. „Chciała zjeść z nim śniadanie”

„Proces umierania to jeszcze nie śmierć, to część życia”. O uporczywej terapii w polskich realiach mówią dr n. med. Agata Malenda i doula umierania Anja Franczak

Uchodźcy zmagają się ze "stopą okopową" / gettyimages

Uchodźcy na granicy białoruskiej nadal cierpią. Wielu z nich zmaga się z tzw. stopą okopową. „Ból jest nie do zniesienia”

Ten gest rozdziera serce. Zatańczyli walca na ruinach zbombardowanej szkoły w Charkowie

„W pomaganiu można się zatracić i przesadzić. Dlatego warto zrozumieć potrzeby drugiego człowieka i poznać swoje ograniczenia” – mówi psycholożka Sylwia Żbik-Weiss

„Po wybuchu wojny chciałam zadzwonić do ukraińskich znajomych, ale co miałabym im powiedzieć?”. Rozmowa z Saszą Bajek, Rosjanką w Polsce

Kobieta przeżyła 65 dni w Azowstalu / gettyimages

Wraz z dzieckiem przeżyła 65 dni w Azowstalu. Teraz opowiada, co ją spotkało. „Schron drżał, tynk leciał nam na głowy, generator został zniszczony”

Polscy lekarze otrzymali nagrodę od WHO / gettyimages

WHO nagrodziła wybitnych lekarzy z całego świata. Wśród zwycięzców specjaliści z Polski!

Szpital

40 tys. zł odszkodowania za naruszenie praw pacjenta. Przy nazwisku mężczyzny widniał napis „pacjent HIV”, który każdy mógł zobaczyć

Czasem przeleci helikopter, a gdy strzelają na poligonie, okna się trzęsą. „Gdyby tu wojna wybuchła, to byśmy nie zauważyły” – mówi jedna z mieszkanek Braniewa

Matka trzyma na rękach dziecko. Stoją przed pociągiem

W chaosie wojny kwitnie handel dziećmi. „Handlarze wkraczają do sierocińców, korzystając z braku nadzoru”

"Wrócimy do Ukrainy, ponieważ nie ma nic lepszego niż dom" - podkreśla Ołena Zełenska, która opublikowała poruszające wideo

„Wrócimy do Ukrainy, ponieważ nie ma nic lepszego niż dom” – podkreśla Ołena Zełenska w poruszającym poście

Blok w Ukrainie

Ukraińska infolinia dla ofiar gwałtów. To co słyszą pracownicy, przeraża. „To pogwałcenie moralności cywilizowanego świata”

Zniszczony przez Rosjan szpital w Czernihowie

Wstrząsająca relacja polskiego lekarza z Ukrainy: „Weszli na OIOM, związali lekarza, który tam był, kazali mu klęczeć, a w usta włożyli mu granat”

Bianka Zalewska, reporterka wojenna: „Można zaakceptować zagrożenie, ciągłe napięcie, chowanie się do schronów. Ale kolejną śmierć?”

Witalij i Ałła Tarans zginęli, broniąc Mariupola / gettyimages

Pobrali się jako żołnierze Pułku Azow, zginęli, broniąc Mariupola. Małżeństwo osierociło syna

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Jak dbać o nogi w podróży?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

×