Przejdź do treści

„Ajurweda jest cennym drogowskazem, jak się sobą zaopiekować na co dzień” – mówi Nicole Radomska, terapeutka ajurwedyjska i psycholog

Nicole Radomska
Nicole Radomska. Foto: archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ewa Chodakowska po latach przyznała, że nie chce mieć dzieci. „Bałam się linczu, wykluczenia, hejtu”
Czkawka - powstało urządzenie, które ją wyleczy
Koniec z czkawką! Opracowano skuteczne urządzenie do jej leczenia
Dziecko w nagrzanym aucie. Policjantka krok po kroku wyjaśnia, co należy zrobić
Dziecko w nagrzanym aucie. Policjantka krok po kroku wyjaśnia, co należy zrobić
Pandemia a alkohol. Jak i ile piliśmy w czasie pandemii COVID-19?
„Jedno piwo, kieliszek wina, 50 mg wódki”. Najnowszy sondaż pokazuje, jak i ile alkoholu piliśmy w czasie pandemii
Zadbaj o efektywny sen. Jakie dolegliwości mogą przeszkadzać w spaniu i jak je wyeliminować?

– Troska o siebie jest niczym innym jak wyznaniem miłości do samego siebie. A gdy pojawia się nie tylko wtedy, kiedy w naszym organizmie źle się dzieje – kiedy boli, czy niedomaga, to jest najlepszą profilaktyką zdrowia i dobrego samopoczucia– mówi Nicole Radomska, terapeutka ajurwedyjska i psycholog.

Marta Chowaniec: Jakie nawyki na co dzień warto pielęgnować, żeby cieszyć się zdrowiem wg ajurwedy?

Nicole Radomska: Mój nauczyciel ajurwedy w Indiach mówił, że ajurweda daje narzędzia do tego, jak żyć we właściwy sposób. Dinacharya pokazuje, jak wygląda idealny dzień w harmonii z naturą – zarówno tą na zewnątrz, jak i wewnątrz nas.

W poszczególnych porach dnia dominują pracę konkretnych narządów wewnętrznych. Dostosowanie się do tego biorytmu powoduje, że przeżywamy dzień w zupełnie innej jakości – spokojny, ugruntowany, osadzony w sobie.

Z perspektywy ajurwedy dzień dzieli się na sześć cykli. Ogromnym wyzwaniem dla osób, z którymi pracuję na konsultacjach, jest to, o której godzinie wstają. Z perspektywy ajurwedy ważna jest stałość – rytm jest podstawą tego, żeby funkcjonować w równowadze wewnętrznej, a w idealnej wersji wstawanie powinno się wydarzyć najpóźniej do godziny 6 rano.

To niemożliwe.

(Śmiech) Zazwyczaj spotykam się z taką reakcją. Praktycznie codziennie. Zazwyczaj jest tak, że wstajemy rano do pracy o określonej godzinie przez pięć dni w tygodniu, a w weekend odsypiamy. Natomiast z perspektywy Ajurwedy ważna jest konsekwencja i codzienny rytm. Podkreślam – codzienny, czyli przez 7 dni w tygodniu wstajemy o tej samej porze. Ale warto pamiętać o tym, że to wersja idealna.

Anna Ledwoń

Przyznaj się uprzejmie, o której wstajesz?

Wstaję nawet nieco wcześniej, ale droga do godziny, o której teraz wstaję, była bardzo długa. Wcale nie było tak, że z dnia na dzień, nagle przestawiłam się na wstawanie o 5.30. Zwłaszcza, że zaczynając, miałam naprawdę sporo niekorzystnych nawyków do przerobienia.

To się zadziewa powoli i stopniowo, tak jak każda praca z nawykami, którą podejmujemy. Musimy przyczaić do tego i nasz umysł, i nasze ciało – w innym razie się to nie uda.

Ufff… co za ulga. Czym się zająć, gdy zrywamy się z łóżka wraz z pianiem koguta?

Najpierw warto zadbać o higienę jamy ustnej. W nocy namnażają się różnego rodzaju bakterie i toksyny, których na „dzień dobry” warto się pozbyć. Zaczynamy od płukania ust olejem, najlepiej sezamowym. Ruch jest taki sam, jak płynem do płukania. Potem możemy przepłukać usta wodą z solą i kurkumą.

Potem warto sięgnąć po szklankę ciepłej wody z cytryną i łyżeczką miodu – przy czym ważne tutaj jest, aby dodatki dostosować indywidualnie, do każdego z nas. Woda powinna być ciepła, nie z lodówki.

Tutaj przychodzi moment na odrobinę ruchu, na przykład poprzez jogę, która nas wycisza i pomaga wejść w dzień ze spokojnym nastawieniem. Towarzyszą jej często pranajamy, czyli techniki oddechowe, które pogłębiają nasz kontakt z ciałem. Uczą uważności, bycia w kontakcie ze sobą.

Nicole Radomska
Epidemią naszych czasów jest to, że żyjemy w wiecznym niedoczasie. Niepokojącym staje się moment, w którym zaczyna brakować nam czasu dla samego siebie. Ajurweda staje się wtedy cennym drogowskazem, który pokazuje, jak się sobą zaopiekować na co dzień

Kolejnym nawykiem, o który warto zadbać, jest automasaż, trwający przy odrobinie wprawy około 7-10 minut. Jedyne, czego do niego potrzebujemy to podgrzanie oleju sezamowego w kąpieli wodnej. Automasaż pomaga nawiązać kontakt z ciałem, który w XXI wieku zaczyna powoli zanikać, bo bardzo często patrzymy na wszystko z poziomu głowy – myślenia i analizowania. Dlatego od samego rana zajmujemy się ciałem, nastrajamy się na inną jakość. Podstawowa zasada automasażu polega na tym, żeby masować się od serca w stronę kończyn, stosując okrągłe ruchy w okolicach stawów, brzucha, pośladków.

Po automasażu wskakujemy pod prysznic, ale co ważne, nie używamy mydła do zmycia oleju. Możemy w zamian za to użyć delikatnego peelingu z mąki z ciecierzycy. Nie zależy nam na tym, żeby się całkowicie pozbywać oleju sezamowego, ponieważ jest on bardzo fajnym sposobem nawilżenia skóry, który ratuje i czas, i portfel. Jest też świetnym odpowiednikiem balsamu do ciała – według ajurwedy to, co nakładamy na twarz, czy ciało, powinno być tym, co równie dobrze możemy włożyć do ust. Dlatego to, co masz w kuchni, może być ratunkiem dla twojej urody i dobrego samopoczucia.

W te poranne rytuały warto wchodzić stopniowo, ćwiczyć je i rozwijać. Kiedy zaczynamy, warto pracować z jednym elementem lub dwoma, zamiast rzucać się od razu na głęboką wodę, bo Dinacharya, jak wszystko, wymaga praktyki. Jeśli nie mamy zbyt dużo czasu i całość w tej formie jest dla nas nierealna, to można np. zastosować jedynie część zaleceń, które też zmienią jakość naszego dnia.

Czyli poranek decyduje o całym dniu?

W oparciu zarówno o moje doświadczenia, jak i osób, z którymi pracuję nad zmianą nawyków, zauważam, że to, co się dzieje rano i to, co się wydarza wieczorem, definiuje jakość dnia zarówno tego, który dzieje się teraz, jak i następnego.

Troska o siebie jest niczym innym jak wyznaniem miłości do samego siebie. A gdy pojawia się nie tylko wtedy, kiedy w naszym organizmie źle się dzieje – kiedy boli, czy niedomaga, to jest najlepszą profilaktyką zdrowia i dobrego samopoczucia.

No dobrze, a co ze śniadaniem?

Kiedy wstajemy i czujemy niewielki głód, możemy sięgnąć w pierwszej kolejności po kilka migdałów, które bardzo fajnie też balansują układ nerwowy. Drugim sposobem jest dodanie do porannej wody odrobiny miodu, który jako szybkie źródło cukru dodaje nam siły, żeby ruszyć z nowym dniem i jest takim takim „ajurwedyjskim espresso”.

Około dwie godziny po tym, jak się obudzimy, nasz metabolizm jest na tyle rozruszany, że jest w stanie zająć się tym, co mu zaserwujemy na śniadanie. Znane jest powiedzenie „Jesteś tym, co jesz”, ale ajurweda idzie o krok dalej i mówi, że nie do końca jesteś tym, co jesz, ale tym, co strawisz. Z tego powodu kładziemy nacisk na to, żeby jeść posiłki w zgodzie z naszym metabolizmem.

Według ajurwedy śniadanie powinno być ciepłe, bo wtedy łatwiej jest nam je strawić. Najlepiej, jeśli znajdzie się w nim i białko, i tłuszcz, i warzywa oraz odrobina węglowodanów.

A jaką masz propozycję dla tych, którzy zaczynają dzień od filiżanki kawy?

Warto zmodyfikować – kawa na pusty żołądek nie jest zdrowa. Przede wszystkim trzeba zrozumieć, co ona robi. Z racji tego, że nas pobudza, sprawa, że w naszym organizmu występuje wyskok kortyzolu, hormonu który jest uwalniany w sytuacji stresowej. A to pociąga za sobą szereg konsekwencji i zmian biochemicznych w naszym ciele.

Często poranna kawka to pewnego rodzaju rytuał, który już od dłuższego czasu ma dla nas wymiar głównie symboliczny, jako chwila dla siebie. W takiej sytuacji można pomyśleć o odpowiedniku bezkofeinowym, np. kawie zbożowej.

W takim razie kiedy ta kawka?

Oj, widzę, że lubisz kawę. Do godz. 10 rano to najlepszy moment, energia ciężkości może wtedy sprawić, że dobrze zniesiemy ten napój. Kiedy dana osoba mówi mi, że tak tę kawę kocha, że nie jest w stanie bez niej żyć, a mam takie na konsultacjach, skupiamy się na łagodzeniu skutków. Dzięki ajurwedzie możemy skupić się na tym, żeby ograniczyć jej negatywny wpływ, wypić ją z mlekiem. Kawa ma działanie osuszające i ochładzające. Żeby zniwelować te działanie, możemy dodać przyprawy jak kardamon, odrobinę cynamonu, imbiru. One podkręcą metabolizm, rozgrzeją i znakomicie pasują smakowo.

Co potem?

Wchodźmy powoli w dzień, rozruszajmy się. Ajurweda mówi o tym, że czas pomiędzy 10 a 14 jest okresem, w którym zaczynamy nabierać największego tempa i mocy – wtedy zarówno nasz umysł, jak i metabolizm, są na najwyższych obrotach.

Nicole Radomska
Troska o siebie jest niczym innym jak wyznaniem miłości do samego siebie. A gdy pojawia się nie tylko wtedy, kiedy w naszym organizmie źle się dzieje – kiedy boli, czy niedomaga, to jest najlepszą profilaktyką zdrowia i dobrego samopoczucia.

Dlatego czas pomiędzy 12 a 14 to najlepszy moment na zjedzenie obiadu, który powinien być oczywiście pełnowartościowy i sezonowy. Niestety zdarza się, że słyszę historie o tym, że sporo osób je obiad dopiero po powrocie z pracy, po godzinie 16.00, bo fizycznie nie jest w stanie znaleźć na niego czasu.

Powiem tak: jeśli rzeczywiście nam się to nie uda, nie zadręczamy się. Emocje, które nam towarzyszą, z perspektywy Ajurwedy są równie ważne, jak to, co jemy i kiedy. Ważne jest przede wszystkim to, żeby pamiętać o konkretnym kierunku. Kiedy pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie połączyć w tygodniu, warto położyć na nie nacisk w weekend.

Dodam jednak, że po pracy na konsultacjach widzę, że pewne rzeczy wydają się nam często nierealne, bo jesteśmy przyzwyczajeni do pewnego rodzaju funkcjonowania. Często okazuje się, że włączając po kolei różne zalecenia w życie, i widząc ich efekty, np. w postaci znikających kilogramów, czy lepszego samopoczucia, nagle okazuje się, że w głowie otwierają się nam różne ścieżki i sposoby na to, żeby znaleźć na nie przestrzeń w swoim życiu.

A co po obiedzie? 

Pomiędzy 14 a 18 następuje okres dominacji Vaty – energii związanej z lekkością i kreatywnością. W tym czasie dobrze jest rozplanować sobie spotkania z ludźmi związane z tworzeniem idei, kreowaniem, bo będą nam one w tym czasie przychodzić z większą łatwością.

Potem wskakujemy do tramwaju, wracamy z pracy do domu i po godzinie 18.00 następuje czas dominacji energii Kaphy – ciężkości, osadzenia, uziemienia. To okres dnia, który dobrze przeznaczyć na relaks, bycie z bliskimi, na przytulanie, okazywanie miłości. Wszystko po to, aby wyhamować po całym dniu pełnym wyzwań i przygotować się do tego, żeby spokojnie zakończyć dzień wejściem w sen.

Zaraz zaraz, po pracy idziemy na fitness albo do szkoły języków obcych.

No właśnie (śmiech)! Z perspektywy ajurwedy to nie jest na to najlepszy czas. Fitness dawałby o wiele lepsze rezultaty, gdybyśmy poszły na niego rano, a nauka języka obcego – po godzinie 10.00.

Dodam jeszcze, że kolacja powinna się wydarzyć najpóźniej do godz. 18.00, żeby nie nadwyrężać organizmu nocnym trawieniem. Na dłuższą metę nie wyjdzie nam to na zdrowie, bo nasze ciało zamiast regenerować się i spać spokojnie, musi spalać to, co zjemy o zbyt późnej porze.

Po kolacji zachęcam do wieczornych rytuałów. Ważne jest to, aby ograniczyć ekrany i światło. Jeśli spędzamy przy nich dużo czasu wieczorem to nasz organizm nie wie, co się dzieje, bo dla niego nie ma większej różnicy, czy dociera do niego światło naturalne, czy sztuczne i w ten sposób następuje zaburzenie cyklu dnia.

Joanna Horanin

Dlatego zamiast telewizji, komputera czy telefonu, polecam wieczorem książkę albo gorącą kąpiel połączoną z aromaterapią – zwłaszcza osobom, które mają problemy z zasypianiem lub bezsennością. Możemy też sięgnąć po ajurwedyjską recepturę złotego mleka, które wycisza i uspokaja: potrzebujemy podgrzanego mleka krowiego albo roślinnego wraz ze szczyptą kurkumy, kardamonu, cynamonu i pieprzu. Jeśli lubimy słodki smak, możemy do niego wrzucić jeden, czy dwa suszone daktyle.

Czy ajurweda jest bardzo wymagająca?

Nie nazwałabym ją „wymagającą”, bo myślę, że jest prosta, choć w gruncie rzeczy niełatwa. Zwłaszcza na początku. Kładzie nacisk na rytuały, o których na co dzień nie myślimy i o które nie dbamy.

Epidemią naszych czasów jest to, że żyjemy w wiecznym niedoczasie. Niepokojącym staje się moment, w którym zaczyna brakować nam czasu dla samego siebie. Ajurweda staje się wtedy cennym drogowskazem, który pokazuje, jak się sobą zaopiekować na co dzień. To jest ogromnie ważne również w kontekście profilaktyki naszego zdrowia, jak i utrzymania emocjonalnej równowagi. I do tego, poza czasem, nic nie kosztuje.

Jestem przekonana, że każdy z nas, bez względu na to, w jakim jest miejscu w życiu, zasługuje na ten czas dla siebie pełen troski, uważności i miłości do samego siebie.

Nicole Radomska – jest terapeutką ajurwedyjską i psychologiem. Dzięki pracy w ramach Po prostu Ajurweda wspiera w odkrywaniu drogi do życia w zgodzie ze sobą dzięki Ajurwedzie. Prowadzi konsultacje ajurwedyjskie i warsztaty, podczas których pokazuje Ajurwedę z bliska. W swojej pracy wykorzystuje też terapie i masaże ajurwedyjskie.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Pilates to nuda? Nic bardziej mylnego. Ćwiczenia pomogą wzmocnić ważne mięśnie

Dziewczyna stojąca na ulicy

„Zejście po schodach też może stać się dla ciebie ścieżką kontemplacji”. Kasia Bem o spacerze medytacyjnym

joga yoga

Joga w hamaku. Ćwicz nad ziemią!

Joga na dobranoc. Wypróbuj, zanim pójdziesz spać!

Kobieta trenuje jogę

„Odpuść sobie”. Ale jak to zrobić? Kasia Bem zapewnia, że joga może w tym pomóc

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Kobieta leży ma nacie do jogi

5 jogicznych zasad zdrowego i długiego życia. Skorzystaj z porad Kasi Bem

Kobieta ćwiczy

Joga wydaje ci się nudna? Sprawdź zatem, co może dać ci Ashtanga

Inga Izabela Dańkowska: Joga prenatalna nie wymaga wcześniejszego doświadczenia. Zawiera wyłącznie bezpieczne ćwiczenia i techniki

Katarina Hellstrom: „Obecnie modne jest posiadanie twardego, wciągniętego i płaskiego brzucha. Przepraszam za mocne słowa, ale to powolne samobójstwo”

„Tkanie jest bardzo odprężającym zajęciem, jest w tym monotonność podobna do medytacji”. O współczesnym rzemiośle opowiadają twórczynie duetu Tartaruga

Żuraw – ćwiczenie. Jak zrobić pozycję kruka w jodze?

Stań na głowie

Stanie na głowie – joga, technika. Jak się tego nauczyć?

stres trening

Sposoby na stres. Oto 6 skutecznych sposobów, które ukoją twoje nerwy

Pozycja Trupa, czyli jak się relaksować

O zaletach jogi dla dzieci mówi Agnieszka Sygitowicz-Stańkowska

„Joga dla dzieci pozwala rozwinąć poczucie własnej wartości, pewność siebie, stabilność i inteligencję emocjonalną. Różni się od gimnastyki, biegania, jazdy na rowerze czy sztuk walki” – mówi instruktorka Agnieszka Sygitowicz-Stańkowska

Kobieta ćwiczy jogę w ciąży

Joga w ciąży. Nauczycielka jogi odpowiada na najczęściej zadawane pytania

AcroYoga - co to jest?

AcroYoga – co to jest, na czym polega? Ćwiczenia w AcroYodze

„Dbanie o siebie to dawanie sobie czasu i takiej aktywności, która nam sprawia radość” – mówi Olga Paprocka, nauczycielka Jogi Vinyasa

Joga twarzy

„Joga twarzy jest dla osób, które nie chcą stosować inwazyjnych metod lub poddawały się zabiegom ostrzykiwania różnymi substancjami chemicznymi” – mówi Anna Kaim, instruktorka jogi twarzy

„Istnieje wyraźna relacja między śmiechem a zwiększoną aktywnością komórek antyrakowych” – mówi Piotr Bielski, prowadzący zajęcia jogi śmiechu dla osób z chorobą onkologiczną

Eliza Wydrych skrytykowana za wystający brzuch

Po treningu przeczytała: „ale masz tłuszcz na brzuchu”. W odwecie podała kilka faktów na temat tej części ciała

Olga / fot. Julita Ledzińska

„Joga Nidra to są zajęcia, które pozwalają sobie odpuścić, a wtedy w naszym ciele dzieją się cuda” – mówi Olga Paprocka, nauczycielka jogi

Pema Chödrön: Jesteś niebem. Wszystko inne to po prostu pogoda

Pema Chödrön: Jesteś niebem. Wszystko inne to po prostu pogoda

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

kobieta rower

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku