Przejdź do treści

„Zmiana brzmienia głosu może być jednym ze skutków psychoterapii” – mówi logopedka Marta Wesołowska

Marta Wesołowska / fot. archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Joga na stres. Ćwiczenia relaksujące, dzięki którym odprężysz ciało i duszę 
Coming out w wieku 95 lat? To możliwe! Maybelle Blair, zawodniczka kobiecej ligi bejsbola, wychodzi z szafy
Dramat polskich szpitali. „Powinny być jedynie tłem do horrorów” – komentuje Siostra Bożenna i pokazuje zdjęcia
Sean Bean kwestionuje pracę koordynatorów intymności. „Doświadczenie bardzo hamujące”
Na świecie żyje więcej emerytów niż dzieci. To pierwszy taki przypadek w historii

– Sposób mówienia oraz operowania głosem jest bardziej związany z naszymi stanami emocjonalnymi, niż nam się wydaje – mówi Marta Wesołowska, logopedka, która uczy innych, jak zapanować nad głosem oraz uczynić z niego swój atut. – Nie chcemy słuchać ludzi, którzy brzmią i zachowują się nerwowo. Ktoś, kto mówi w sposób spokojny, przyjazny, ciepły, wywołuje w nas pozytywne skojarzenia, poczucie empatii oraz bezpieczeństwa.

 

Ewa Podsiadły-Natorska: W jaki sposób stany emocjonalne wpływają na nasz głos?

Marta Wesołowska: Używanie głosu i mówienie to nie jest tylko produkowanie dźwięków. Związane jest to z tym, co nam gra w duszy, jaki mamy stan emocjonalny i jak czujemy się fizycznie.

Stres zmienia głos?

Oczywiście. To działa w dwie strony. Jedni twierdzą, że samo mówienie ich stresuje. Z drugiej strony wszyscy mamy w sobie całe morze różnych emocji, wśród których stres istotnie wpływa na brzmienie głosu. Bo stres bywa pozytywny; wtedy nas mobilizuje, również żeby zabrać głos, odezwać się w ważnym momencie. Częściej jednak stres pełni funkcję negatywną – podcina nam skrzydła i niekorzystnie wpływa na tembr naszego głosu oraz na sposób, w jaki się wypowiadamy. Wszystkie złe nawyki – także te dotyczące sposobu, w jaki mówimy – stres wyciąga na zewnątrz. Poza tym stres powoduje zmiany na tle fizjologicznym, takie jak przyspieszone bicie serca czy płytszy oddech: to wszystko słychać w głosie.

A gdy jesteśmy podekscytowani?

Ekscytacja też może spłycić oddech albo sprawić, że będziemy oddychać bardzo głośno. Mowa może stać się wtedy poszarpana, a bieganina myśli sprawi, że będziemy chcieli jak najszybciej przejść do końca wypowiedzi; przejść z punktu A (początku wypowiedzi) do punktu B (czyli do jej końca). A kiedy jeszcze toczymy ze sobą wewnętrzny dialog, to sobie nie pomagamy. Dużej świadomości siebie wymaga to, żeby dany stan emocjonalny – niezależnie, czy będzie on pozytywny, czy negatywny – wyciągnął z nas dobre rzeczy. Szybciej i łatwiej jest nam rozłożyć się na niedoskonałościach.

Marta Wesołowska / fot. arch. prywatne

Co z emocjami, które siedzą w nas bardzo głęboko? Z nieprzepracowanymi traumami, trudnymi doświadczeniami z przeszłości? Głos z ich powodu może brzmieć inaczej?

Może. Wystarczy, że siedzi w nas nieprzepracowany lęk – przed czymś nowym, sięganiem po swoje czy realizacją marzeń. Czasami jest to lęk przed sukcesem: boimy się, co się stanie, gdy nam się powiedzie. Trzeba się wtedy do tego dokopać. Dlaczego to tak ważne? Przecież bardzo często, niezależnie, czy prowadzimy swój biznes, czy pracujemy na etacie, musimy zabrać głos na zebraniu albo odezwać się publicznie. Jeśli coś nie zostało przepracowane, może pojawić się brak pewności siebie. Kwestionujemy, czy możemy uważać się za ekspertów, nawet jeśli na czymś świetnie się znamy. Tę niepewność oczywiście słychać w głosie.

To chyba częstsze u kobiet.

Tak, ale mężczyźni też się do mnie zgłaszają. I co się okazuje? Że czasem winne są dawne sytuacje ze szkoły, gdy np. nauczyciel fatalnie kogoś ocenił, poniżył. To wszystko zbiera swoje żniwo przez kolejne lata. Mnie też to spotkało. Nie widziałam siebie jako ekspertki, pomimo posiadania wiedzy i kwalifikacji. Był we mnie nieprzepracowany lęk, który podcinał mi skrzydła. Nie wierzyłam w to, że mogę dzielić się swoją wiedzą z innymi. Dokopałam się do źródła problemu dopiero jako kobieta trzydziestokilkuletnia.

Niektórzy nie lubią swojego głosu i gdy tylko sobie pomyślą o tym, że ktoś ich nagrywa albo będzie słuchał, to są przerażeni. Sądzą, że ich głos brzmi fatalnie. Często, gdy zaczynamy pracę, okazuje się, że problem jest znacznie głębszy, do przepracowania z psychoterapeutą. Wtedy inne brzmienie głosu staje się jednym ze skutków terapii

Co pani odkryła?

Gdy byłam w czwartej klasie szkoły podstawowej, zawaliłam ważny sprawdzian z biologii. Moja siostra bardzo chciała mnie dobrze przygotować do poprawki, ale wybrzmiał z tego taki komunikat: teraz musisz poprawić to na piątkę! To wtedy zaczęła kiełkować we mnie ogromna presja, żeby udowodnić całemu światu, że się do czegoś nadaję. Że mogę, potrafię. A jednocześnie było we mnie tyle niepewności, czy faktycznie dam radę, czy jestem w stanie coś zrobić. Ta sytuacja szła ze mną przez całe życie.

Kto pomógł to pani zrozumieć?

Pracowałam z coachem. Mnóstwo dały mi afirmacje w rodzaju: „Jestem ekspertem, znam się na tym, moja wiedza może komuś pomóc”. W końcu zrozumiałam, że jeśli sama nie obdarzę się zaufaniem, to nic mi nie da zaufanie innych ludzi. Muszę zacząć od siebie. Bardzo pomogła mi też rozmowa z małą Martusią. Musiałam spotkać się z dziewczynką, którą byłam – która chciała zdobywać świat, ale miała w sobie mnóstwo lęku. Musiałam przytulić w sobie tę małą Martę.

Ta praca przełożyła się na sposób, w jaki się pani teraz wypowiada, i na brzmienie głosu?

Tak. Bardzo dużo dała mi też praca w radiu, gdzie dbałam, żeby moje wejścia antenowe były ciekawe, a barwa mojego głosu przykuwała uwagę odbiorców. Pracowałam nad tym, żeby swój głos obniżyć, ale przede wszystkim, żeby uporządkować myśli. Zapanowanie nad gonitwą myśli zawsze pozytywnie wpływa na to, w jaki sposób brzmi nasz głos. Bardzo ważne jest zakotwiczenie się w tu i teraz. Przekonanie, że mogę delektować się tym, że z kimś rozmawiam albo coś opowiadam. Dużo daje również świadomość, w jaki sposób swoim głosem kierować. Ta wiedza oraz zaufanie do siebie powodują, że przychodzi spokój, co wiąże się ze spokojniejszym mówieniem. Jeszcze raz podkreślę, że mowa, sposób mówienia oraz operowania głosem są bardziej związane z naszymi stanami emocjonalnymi, niż nam się wydaje.

Ludzie, którzy do pani trafiają, żeby ćwiczyć głos – z czym przychodzą? Jaki mają problem, nad czym chcą pracować?

Najczęściej zgłaszają się do mnie osoby, które nie lubią u siebie przeciągania w formie yyy czy eee. Czują, że ich komunikat nie jest spójny. I nie wiedzą, skąd się to u nich bierze, ale słyszą to w swoim głosie i chcą się tego pozbyć. Są również osoby, które bardzo przejmują się tym, jak brzmią i co myślą o nich inni. Niektórzy nie lubią swojego głosu i gdy tylko sobie pomyślą o tym, że ktoś ich nagrywa albo będzie słuchał, to są przerażeni. Sądzą, że ich głos brzmi fatalnie. Często, gdy zaczynamy pracę, okazuje się, że problem jest znacznie głębszy, do przepracowania z psychoterapeutą. Wtedy inne brzmienie głosu staje się jednym ze skutków terapii.

To wszystko jest niezależne od płci?

Tak. Zgłasza się do mnie sporo panów, z czego się cieszę, bo bardzo chciałam pracować i z kobietami, i z mężczyznami, zwłaszcza że panowie zdecydowanie rzadziej zgłaszają się po pomoc. A okazuje się, że o nią proszą i też potrzebują zrozumienia, chcą się otworzyć i czuć, że nikt ich nie wyśmieje, a pewność siebie w ich przypadku nie będzie postrzegana jako cwaniactwo, tylko jako atut.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Nie chcemy słuchać ludzi, którzy brzmią i zachowują się nerwowo. (...) Są badania, których autorzy zastanawiali się, dlaczego lubimy pewne głosy. Okazuje się, że one wywołują w nas reakcje chemiczne. Uwalniają się hormony i nasz mózg odbiera to jako „jest dobrze, jest spokojnie”

Każdy może nad tym pracować i uzyskać pozytywne zmiany?

Tak, przede wszystkim każdy powinien dać sobie szansę. Czasem wystarczy sama praca nad głosem, a czasem potrzebne są sesje z coachem lub psychoterapeutą. Ja skupiam się na tym, żeby nie pracować nad samym brzmieniem, bo tak jak powiedziałam, wszystko związane jest z emocjami. Często moi kursanci odkrywają to sami: nagle dociera do nich, że ich stany emocjonalne i wszystko, co siedzi w ich środku, przekłada się na to, co i jak mówią. Konsekwentna praca powoduje jednak, że zaczynają w czasie mówienia czuć się komfortowo.

Praca z ekspertem to jedno. A co można zrobić samemu?

Bardzo pomocna jest obserwacja siebie i świadomość, jak nasze ciało się zachowuje, jak wyglądamy podczas mówienia – dlatego zawsze zachęcam do tego, żeby się nagrywać. I to nie tylko sam dźwięk, ale filmy wideo. Chodzi o to, żeby zobaczyć, jak funkcjonuje nasze ciało, czy mamy jakieś specyficzne nawyki. Może podczas mówienia podnosimy ramiona, bo tam kumuluje się stres? A może ciągle poprawiamy włosy, ubranie? Wiele osób podczas oglądania siebie może czuć się bardzo niekomfortowo. Ale dajmy sobie tę szansę. Nawet jeśli nie jesteśmy w stanie wytrzymać 5 minut, to zacznijmy od 15 sekund, potem niech będzie ich 30. Podejmijmy ten wysiłek. To jak oglądanie siebie w lustrze, też polecam. W ogóle warto poszukać narzędzi, dzięki którym poczujemy się mocniejsi.

Jak postrzegane są osoby, które mówią spokojnie, powoli, w sposób zrozumiały?

Jako pewne siebie, obdarzamy je zaufaniem. We współczesnym świecie, w którym jesteśmy zarzucani milionami treści, potrzebujemy spokoju. Nas do takich ludzi automatycznie ciągnie. Nie chcemy słuchać ludzi, którzy brzmią i zachowują się nerwowo. Natomiast ktoś, kto mówi w sposób spokojny, przyjazny, ciepły, wywołuje w nas pozytywne skojarzenia, poczucie empatii oraz bezpieczeństwa. Są badania, których autorzy zastanawiali się, dlaczego lubimy pewne głosy. Okazuje się, że one wywołują w nas reakcje chemiczne. Uwalniają się hormony i nasz mózg odbiera to jako „jest dobrze, jest spokojnie”. Tak jak tworzymy najlepszą wersję siebie, tak warto stworzyć najlepszą wersję swojego głosu. Żebyśmy cudownie czuli się, kiedy mówimy, czujemy, że siebie wspieramy i to wsparcie przekazujemy drugiej osobie.

 

Marta Wesołowska – prezenterka radiowa i logopedka. Autorka projektu Mamy Gadane. Pomaga ludziom w budowaniu pewności siebie w mówieniu i w doskonaleniu nagrywanego głosu. Autorka kursu online „Jak mówić, żeby chcieli nas słuchać”. Prywatnie żona i mama trójki dzieci.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„W szkole uczą, kiedy był chrzest Polski i hołd pruski, ale nie tego, jak się bronić i jak stawiać granice” – mówi Emil Bekier, ofiara prześladowania

„Oboje czuliśmy, że rzeczy odgrywały w naszym życiu zbyt dużą rolę”- autorzy profilu @uwazne.glowy o minimalizmie

Marysia Warych / fot. Jarosław Stróżyk

Marysia Warych: „Ludzie myślą, że mamy dwa tryby: albo nie możemy wstać z łóżka, albo mamy halucynacje i słyszymy głosy. Tymczasem choroba afektywna dwubiegunowa ma różne oblicza”

Czy da się nakłonić kogoś do terapii? / unsplash

Czy do rozpoczęcia terapii można kogoś nakłonić? Odpowiada psycholożka Joanna Gutral

Agnieszka Czapczyńska: Kobiece ciało po gwałcie robi się jak pole minowe. Nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchną emocje

Agnieszka Czapczyńska: Kobiece ciało po gwałcie robi się jak pole minowe. Nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchną emocje

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

„Menopauza jest elementem życia kobiety. I koniec”. O tym, jak się starzeć bez godności, mówią Ewa Winnicka i Magdalena Grzebałkowska

„Prowadzenie dziennika może zmienić nasze życie. Dla wielu bywa skuteczną autoterapią” – uważa psycholog Anna Frączkowska. Czym jest journaling i jaką ma moc?

6 związkowych pułapek

6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie

„Zawsze noszę w torebce cukierki chili”. O życiu z chorobą schizoafektywną opowiada Dorota Solarska, autorka książki „Artystka przetrwania”

„Nie zawsze musimy ubrudzić sobie ręce po łokcie, żeby mieć satysfakcję i zysk” – mówi trenerka mocnych stron Malwina Faliszewska

Kobieta stoi w basenie

Co roku wracasz z urlopu rozczarowana? Zmień to!

„Życie z protezą to supermoc!” – mówi Anna Klecha, Dziewczyna z Fioletową Nogą

„Moja definicja la dolce vita? Aby osiągnąć swój cel, warto się napracować”. O życiu i pracy w Toskanii mówi Danusia Indyk

„W naszej kulturze rywalizacja między siostrami jest często bardziej zaogniona” – o toksycznych relacjach między rodzeństwem mówi psycholożka Małgorzata Rutkowska

Gruba w głowie. „Schudłam 18 kg i poczułam się oszukana. Czekałam na wielką zmianę, a czułam się tylko gorzej”

„Czynienie inwektywy z choroby, jest rzeczą wyjątkowo okrutną”. Paulina Młynarska odpowiada na hejt

„W ustawieniach Hellingera chodzi o udrożnienie często zablokowanego przepływu miłości” /fot. Pexels

„W ustawieniach Hellingera chodzi o udrożnienie często zablokowanego przepływu miłości”. O kontrowersyjnej metodzie pracy z emocjami

„W pomaganiu można się zatracić i przesadzić. Dlatego warto zrozumieć potrzeby drugiego człowieka i poznać swoje ograniczenia” – mówi psycholożka Sylwia Żbik-Weiss

Kobieta siedzi na moście nad jeziorem

Zastanawiasz się, czy wakacje solo to oby na pewno dobry pomysł? Poznaj 5 korzyści płynących z takiego urlopu

Paulina Holtz: „Daję moim córkom szansę, aby same ogarnęły swoje życie”

Wydaje ci się, że wszyscy widzą twój stres? Psycholożka wyjaśnia, na czym pole iluzja przejrzystości

Wydaje ci się, że wszyscy widzą twój stres i lęk? Psycholożka wyjaśnia, na czym polega iluzja przejrzystości

"Karanie ciszą jest przemocą. Zawsze prowadzi do pogorszenia relacji" - podkreśla psycholożka

„Karanie ciszą jest przemocą. Zawsze prowadzi do pogorszenia relacji” – podkreśla psycholożka

„Divorce party może być jak publiczny spektakl mający na celu 'odczarowanie’ sytuacji społecznie uznawanej za porażkę”. O tym, czy rozwód zawsze musi oznaczać traumę, mówi socjolog prof. Mariola Bieńko

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

5 rozmów, które warto abyś przeprowadziła ze swoim partnerem lub partnerką

Twój kręgosłup potrzebuje rozluźnienia? Oto kilka pomocnych ćwiczeń, skorzystaj

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

×