Przejdź do treści

„Zanim pacjent trafi do lekarza, wyżyje się na pielęgniarce” – mówi Anna Szymczak-Krasoń, pielęgniarka

Anna Szymczak-Krasoń, pielęgniarka
Anna Szymczak-Krasoń: Zanim pacjent trafi do lekarza, wyżyje się na pielęgniarce/ Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Są dwie rzeczy, których potrzebujesz, by wyjść na plażę. Pierwszą jest ciało, drugą bikini. I już, gotowe!
„Załóż to cholerne bikini. I jedyne, o czym myśl to to, że właśnie przezwyciężyłaś wstyd”. Przekonuje trenerka Marta Stoberska
"Noszenie stanika to wybór, a nie obowiązek" - podkreśla edukatorka antydyskryminacyjna Anna Wiatrowska
„Noszenie stanika to wybór, a nie obowiązek” – podkreśla edukatorka antydyskryminacyjna Anna Wiatrowska
Chorzy na szpiczaka pozbawieni leku ratującego życie. Nie ma go na lipcowej liście refundacyjnej
Jeden Polak średnio emituje ponad 8 ton CO2. Paulina Górska wyjaśnia, jak możemy zmniejszyć ślad węglowy
Jeden Polak emituje ponad 8 ton CO2 rocznie. Paulina Górska podpowiada, jak zmniejszyć ślad węglowy
„Kultura fizyczna jest równie istotnym elementem życia co nauka i rozwój w każdej innej dziedzinie” – mówi Marcin Kuriata

– Z każdej strony spotykamy się z eksplozją skrajnych emocji, zarówno jeśli chodzi o pacjentów, jak i personel medyczny – opowiada Anna Szymczak-Krasoń, pielęgniarka z 20-letnim stażem, pracująca w jednej z przychodni w Stargardzie (zachodniopomorskie).

Aleksandra Zalewska – Stankiewicz: Ile telefonów od pacjentów dziś odebrałaś? 

Anna Szymczak-Krasoń: Koleżanka wyliczyła, że odbieramy około 30 telefonów na godzinę. Zwłaszcza rano telefony dzwonią non stop, kończymy jedną rozmowę i zaczynamy kolejne połączenie. Procedura rejestracji pacjenta trwa kilka minut, trzeba dokonać wpisu do komputera, zebrać wywiad epidemiologiczny, przygotować kartę do wizyty u lekarza. A pacjenci i tak w większości są niezadowoleni, podejrzewają nas chyba o to, że odkładamy słuchawkę i w tym czasie pijemy kawę.

A nie pijecie?

Zimną, dopijamy ją przez cały dzień. Na początku epidemii było gorzej,  ale teraz doszłyśmy już do takiej wprawy, że znajdujemy kilka minut na drugie śniadanie. Oczywiście wymieniamy się, posiłek w jednym czasie jest wykluczony.

Znajoma pielęgniarka mówiła mi, że na dźwięk telefonu reaguje przerażeniem, ponieważ wie, że zaraz po drugiej stronie zaraz usłyszą wyzwiska.

Nagminnie jesteśmy wyzywane przez pacjentów przez telefon. Zazwyczaj wtedy, gdy słyszą, że skończyły się numerki albo gdy proponujemy wizytę na kolejne dni. Wtedy krzyczą, wściekają się, obrażają nas. To jest krzywdzące, dla pielęgniarek to też jest przykra sytuacja, gdy muszą komuś odmówić. Ale do przychodni należy 18 tysięcy pacjentów, trudno zadowolić wszystkich. Zazwyczaj próbujemy tak ustawić grafik wizyt, żeby pacjent został przyjęty. Czasem prosimy lekarzy, aby przyjęli kogoś dodatkowo. Ale i za dobre chęci zdarza nam się oberwać.  

Wolontariuszka z oddziału covidowego

A co z agresją w samej przychodni?

Zdarza się bardzo często. Nieraz musiałyśmy wzywać policję, aby przywrócić porządek. Nie brakuje przemocy fizycznej. Na przykład wczoraj dwóch mężczyzn pobiło się w korytarzu. Nie rozumiem tego, ponieważ każdy pacjent zostaje obsłużony, nie trzeba się pchać ani awanturować.

Poza tym pacjenci stosują też inne metody, jak skargi do przełożonych lub do Narodowego Funduszu Zdrowia. Pojawiają się  próby szantażu, zazwyczaj przez telefon. Pacjenci pytają o nasze dane i grożą donosami. Na lokalnych forach internetowych czy profilach w mediach społecznościowych też jesteśmy obrażane. Ludzie chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że wcale nie są anonimowi.

Lekarzy też to spotyka? 

Tak, choć rzadziej, ponieważ zanim pacjent trafi do lekarza, wyżyje się na pielęgniarce. Oni też pracują ponad normę, często o kilka godzin dłużej niż wskazuje grafik. Mimo wszystko lekarz ma jednak większy autorytet u pacjentów.

W pandemii lekarze stali się dla nas bardziej wyrozumiali, życzliwi, pomocni. Doceniają naszą pracę bardziej niż kiedyś, dostrzegli naszą rolę. Jesteśmy przecież na pierwszej linii frontu, jako łącznik pomiędzy nimi a pacjentami. To mu podejmujemy decyzję, kto powinien natychmiast otrzymać pomoc, a kto może poczekać.

Jakie uczucia towarzyszą ci na co dzień w pracy? 

Od początku pandemii w pracy mam dużo strachu i nieufności. Często pacjenci zatajają, że są chorzy na COVID-19 – ostatnio mężczyzn przyszedł na zastrzyk, a gdy wpisywałam go do systemu, okazało się, że przebywa na kwarantannie. W ogóle nie powinien opuszczać domu, a przed wizytą w przychodni był jeszcze na zakupach.

Praca w pandemii jest trudniejsza również z tego powodu, że z każdej strony spotykamy się z eksplozją skrajnych emocji, zarówno jeśli chodzi o pacjentów, jak i personel medyczny. Dodatkowo przeszkadzają nam maseczki, przyłbice i kombinezony. Trudno na dłuższą metę wytrzymać w takich warunkach, na przykład wykonując EKG. Zdarzyło się, że przyłbica tak mi zaparowała, że nie widziałam zapisu. W masce trudno się oddycha, ale używam jej cały czas. Z drugiej strony pandemia uświadomiła mi, że choć moja praca stała się trudniejsza, to wciąż ją mam, podczas gdy wiele osób ją straciło. Obserwuję ludzkie dramaty spowodowane utratą zatrudnienia, bankructwem.

Często dzięki środkom farmakologicznym można normalnie funkcjonować, opanować kołatanie serca czy trzęsące się dłonie. To nie muszą być psychotropy, czasem wystarczają uspokajacze. Trudno jest przerobić rzeczywistość, a nikt nie chce być postrzegany jako słaba jednostka

Czego najbardziej się boisz?

Nie tylko tego, że zachoruję. Boję się agresji ze strony pacjentów. Kiedyś bili nam brawa, teraz egzekwują swoje wymagania w niewybredny sposób. Potrafią być wulgarni, czasem dochodzi do przemocy fizycznej, ale i psychicznej. Media nie zawsze przedstawiają sytuację epidemiologiczną adekwatnie do rzeczywistości. Jest dużo niedomówień. Ludzie są wprowadzani w błąd. Wmawia się im np., że przychodnie są zamknięte na cztery spusty, a to nieprawda. Przez cały czas są u nas badani osobiście.

Badania pokazują, że pandemia odcisnęła wyraźne piętno na kondycji psychicznej medyków, nie tylko tych pracujących na oddziałach covidowych. Widzisz to u siebie i swoich współpracowników?

Praca w przychodni ma inny charakter niż w szpitalu. Czujemy się jak tarcza, od której odbijają się wszystkie zachowania pacjentów. Trudno jest jednak przyjmować wszystko na siebie. Powoduje to we mnie frustrację i zmęczenie. Nie da się tak po prostu zamknąć drzwi przychodni i pozbyć negatywnych emocji. Często przenoszę je do domu, a nie chcę, żeby wpływały na moich bliskich. Potrzebuję więcej czasu, żeby się wyciszyć.

Kondycja psychiczna pielęgniarek jest coraz gorsza. Powinnyśmy mieć wsparcie psychologów. Szkoda, że rząd nie pomyślał np. o wydłużeniu nam urlopów. Koleżanki dobierają często jeden dzień urlopu, aby choć trochę przedłużyć sobie weekend i się zregenerować. Najgorsze są poniedziałki i piątki. Najlepiej więc zacząć tydzień od wtorku, ponieważ pierwszy boom jest za nami.

Znasz pielęgniarki, które sięgają po środki farmakologiczne, żeby się wyciszyć, uspokoić po pracy?

Tak, pracownicy służby zdrowia dobrze wiedzą, jakie tabletki im pomogą, a i dostęp do nich mają łatwiejszy. Ale to wciąż temat tabu. Często dzięki takim środkom można normalnie funkcjonować, opanować kołatanie serca czy trzęsące się dłonie. To nie muszą być psychotropy, czasem wystarczają uspokajacze. Trudno jest przerobić rzeczywistość, a nikt nie chce być postrzegany jako słaba jednostka. Nie możemy jednak przyjmować na siebie wszystkich pretensji, które sypią się z każdej strony. Zakładamy maskę profesjonalistek, ale w głębi duszy boimy się, męczymy i denerwujemy. My też jesteśmy ludźmi, a słowa i zachowanie pacjentów potrafią nas skrzywdzić.

Nie zamierzam rezygnować z pracy w przychodni, ale wstąpiłam w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej. Mam stopień młodszego chorążego. Pozwala mi to sprawdzić się fizycznie i psychicznie. Ćwicząc, wyładowuję swoją złość. Biegnę w 7-kilogramowej kamizelce obciążona 4 kilogramami broni i jestem szczęśliwa

Jak ty radzisz sobie ze stresem? 

Razem z koleżankami staramy się dużo śmiać. Czasem jest to śmiech przez łzy, ale w ten sposób organizujemy sobie psychoterapię.

Myślałaś o zmianie zawodu? 

Nie tylko myślałam, ale poczyniłam nawet pewne kroki!  Nie zamierzam rezygnować z pracy w przychodni, ale wstąpiłam w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej. Mam stopień młodszego chorążego. Pozwala mi to sprawdzić się fizycznie i psychicznie. Ćwicząc, wyładowuję swoją złość. Biegnę w 7-kilogramowej kamizelce obciążona 4 kilogramami broni i jestem szczęśliwa. Pewnie dlatego, że trafiłam tam na wspaniałych ludzi, z którymi połączył nas nie tylko wspólny cel („Zawsze gotowi, zawsze blisko”), ale i przyjaźnie. Znalazłam swój azyl. Hasło przewodnie WOT-u pokrywa się z ideą pielęgniarstwa. Psychicznie czuję się lżejsza, a jednocześnie bardziej odporna na stresu.

Dlaczego nie zrezygnujesz z pracy?

Ponieważ w przychodni czuję się potrzebna. Relacje z pacjentami są bardzo bliskie. Przykładem może być samotna Pani Zosia. Przed pandemią regularnie przychodziła do nas, aby zmierzyć ciśnienie, choć miała idealne. Potrzebowała kontaktu, opowiadała mi o swoim dzieciństwie spędzonym na Syberii. Miałam okazję poznać kawałek historii, na żywo. Obiecałam, że tę historię przekażę moim dzieciom.

Pacjenci przychodzą nie tylko na zabiegi. Często wybierają nas na swoich powierników. Czuję się wyróżniona, gdy ktoś opowiada mi o swoich problemach. Gabinet zabiegowy zamienia się wtedy w magiczne miejsce. Mimo wszystkich trudności część pacjentów chce widzieć w nas anioły. Są przestraszeni i bezradni. Od nas zależy, w jakim stanie wyjdą z gabinetu.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Urszula Dąbrowska/ fot. M. Dąbrowski)

„Największy lęk pandemii? To, że się skończy”. Jak introwertycy wracają do życia po izolacji?

Agata Głyda: nasze ciało nie jest po to, aby ładnie wyglądało

„Nauka stoicyzmu jest warunkiem przetrwania naszej cywilizacji” – mówi dr Tomasz Mazur, współczesny filozof i praktykujący stoik

Para młoda

Od 6 czerwca kolejne luzowanie obostrzeń. Minister zdrowia przedstawił plany na najbliższy miesiąc

„Jakby agresja była wpisana w zawód medyka”/fot. Getty Images

Plucie, szarpanie, wyzywanie, atak nożem. „Jakby agresja była wpisana w zawód medyka”

Biuro

Pierwsze zwolnienia z pracy osób niezaszczepionych na COVID-19. Czy pracodawca ma takie prawo?

5 powodów, dlaczego lekarze i lekarki są ważniejsi od pielęgniarek i pielęgniarzy. Wylicza Mama Psychiatra

5 powodów, dlaczego lekarze i lekarki są ważniejsi od pielęgniarek i pielęgniarzy. Wylicza Mama Psychiatra

dziewczyny na wakacjach w pandemii

Prof. Włodzimierz Gut: osoby niezaszczepione zaczynają pasożytować na zaszczepionych

szczepienie przeciw covid

Kontrowersyjny pomysł. 500 plus i 14. emerytura tylko dla zaszczepionych na COVID-19?

Kobieta się szczepi

Przedstawicielka WHO o działaniach Polski wobec pandemii: proces szczepień przebiega bardzo sprawnie

Nastolatka

W trakcie pandemii coraz więcej dzieci próbuje odebrać sobie życie. Czeka nas epidemia samobójstw wśród nieletnich?

„Polski ład” ogłoszony. Co nowego w ramach działań w zakresie ochrony zdrowia?

Przemek Kleniewski

Przemek Kleniewski: Odpowiadają wprost, że nie widzą już sensu istnienia, że nic ich nie cieszy, porzucili dawne pasje

"Najłatwiej jest powiedzieć, że chirurżki to rozhisteryzowane baby, że na pewno mają okres, że hormony im buzują". Fundacja Kobiety w chirurgii mówi "dość" nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn w tej branży

„Najłatwiej jest powiedzieć, że chirurżki to rozhisteryzowane baby, że na pewno mają okres, że hormony im buzują” – mówią założycielki Fundacji Kobiety w Chirurgii

kobieta w maseczce w czasie pandemii

„Gdy mamy społeczeństwo o tak wyraźnie zaznaczających się nierównościach, naturalne jest to, że ludzie zaczynają się wkurzać” – twierdzi dr Mikołaj Ratajczak

Kobieta w maseczce ochronnej

Jest rozporządzenie wobec maseczek na otwartym powietrzu. Kiedy się z nimi pożegnamy?

Książę Harry na koncercie Vax Live/ fot. GettyImages

„Szczepionkę należy rozdać każdemu i wszędzie” – apelował książę Harry na wielkim koncercie promującym szczepienia na COVID-19

Kobieta i mężczyzna ćwiczą

Ćwiczenia na kręgosłup dla każdego, czyli sposób na zdrowe plecy. Jak właściwie dobrać zestaw ćwiczeń?

Co zamiast kwarantanny? Anglicy wpadli na pewien pomysł i będą go testować/fot. iStock

Co zamiast kwarantanny? Anglicy wpadli na pewien pomysł i będą go testować

podróże w pandemii

Parlament Europejski poparł paszporty szczepionkowe. Będą zależne od rodzaju szczepionki na COVID-19

Kobieta na plaży

W maju zostaną otwarte siłownie, baseny, muzea, galerie handlowe, hotele i restauracje. Premier ogłosił plan odmrażania gospodarki

Koronawirus w supermarketach

Koronawirus w supermarketach. Gdzie najłatwiej się nim zarazić podczas zakupów?

New Delhi, pandemia

Ekstremalnie trudna sytuacja epidemiczna w Indiach. „Ludzie umierają w męczarniach”

pandemia koronawirusa

Podczas pandemii zmarło najwięcej Polaków od wojny. To efekt COVID-19, ale prawdopodobnie nie tylko

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

kobieta rower

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku