Przejdź do treści

Polska „Pieroguszka” robi furorę na igrzyskach olimpijskich. Stoi za nią piękna historia

Polska reprezentacja na igrzyskach olimpijskich, Julija Szczetinin trzyma w rękach "Pieroguszkę", nieoficjalną polską maskotkę - Hello Zdrowie
Fot. Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?

„Pieroguszka”, czyli przeurocza maskotka z Katowic, przypadkiem trafiła do wioski olimpijskiej. Nikt się nie spodziewał, że zdjęcia z nią momentalnie obiegną media i pluszak podbije serca kibiców na całym świecie. „Ze wszystkich stron czujemy zainteresowanie i intryguje nas, dlaczego Snoop Dogg ma taki apetyt na naszego pieroga” – mówi Magdalena Tascher, prezeska Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego. „Pieroguszka” zrobiła furorę nie tylko ze względu na swój uroczy wygląd i kształt, ale również historię, która za nią stoi. 

„Pieroguszka” hitem igrzysk olimpijskich

Do polskiej maskotki olimpijskiej robiono już kilka podejść. Sportowcom na Igrzyskach towarzyszyły między innymi orzeł biały czy bocian. Ale nic do tej pory nie zrobiło takiego wrażenia na kibicach z całego świata jak… pieróg. Tzw. „Pieroguszka”, czyli poduszka w kształcie popularnego polskiego przysmaku, trafiła na olimpiadę za sprawą Juliji Szczetininy, reprezentantki Polski w łyżwiarstwie figurowym. Sportsmanka spontanicznie zabrała „Pieroguszkę” na trybuny, skąd kibicowała swoim kolegom i koleżankom. I choć Polacy zakończyli zawody bez medalu, zajmując dopiero 10. miejsce, to zyskali uwagę mediów i kibiców na całym świecie właśnie z powodu przeuroczej maskotki.

Poduszka w kształcie pieroga podbiła serca kibiców i dziennikarzy i szybko stała się nieoficjalnym symbolem naszego kraju podczas tegorocznych zimowych rozgrywek. Zainteresował się nią nawet Snoop Dogg, który zapragnął mieć swoją własną „Pieroguszkę”.

„Dowiedziałam się, że Snoop Dogg przez kogoś dotarł do nas. A dowiedziałam się w taki sposób, że wczoraj miałam trening. Podczas treningu także mamy mixed-zone (strefa wywiadów – przyp.), lecz tym razem byli tam dziennikarze. Pomyślałam sobie 'ale dziwnie’, bo zazwyczaj przy treningu nikt nie czeka. I pani powiedziała, że Snoop Dogg oczekuje, z kim się skontaktować, żeby dostać tę zabawkę” – opowiada łyżwiarka Katia Kurakowa w rozmowie z Interią. „Napisałam do niego na Instagramie, na razie nikt do mnie się nie odezwał. Ale ja nadal czekam, że Snoop, który ma 88,5 miliona obserwujących, napisze do małej Katiuni 'dziękuję’ – dodaje zawodniczka.

Jadwiga Wajsówna - Hello Zdrowie

Historia, która porusza

„Pieroguszka” zrobiła furorę nie tylko ze względu na swój uroczy wygląd i kształt, ale również historię, która za nią stoi. Poduszki w kształcie pieroga szyją osoby z niepełnosprawnością w Spółdzielni Socjalnej Honolulu z Katowic.

„Nawet nie wiecie (acz możecie się domyślać), jak bardzo jesteśmy wzruszeni i wdzięczni z całym naszym pierogowym zespołem, widząc, jak Pieroguszka zawędrowała na Igrzyska i podbiła tyle serc z całego świata. Dla osób, które dzięki Igrzyskom dowiedziały się o naszym istnieniu: jesteśmy z Katowic i prowadzimy warsztaty rękodzielnicze dla osób z niepełnosprawnościami, gdzie tworzymy Pieroguszki wszelkiej maści. Duża część naszego zespołu znajduje zatrudnienie w naszej Spółdzielni już od dekady” – czytamy na facebookowej stronie sklepu rękodzielniczego Luft, gdzie można kupić maskotki, na które apetyt w miasteczku olimpijskim jest coraz większy.

„Przywieźliśmy tylko jednego, ale (…) jadą do nas kolejne, trzy lub cztery. W związku z tym zainteresowaniem stwierdziliśmy, że potrzebne są posiłki w tym temacie. Natomiast uspokajam, w masową produkcję nie idziemy” – w rozmowie z Interią mówi rozbawiona Magdalena Tascher, prezeska Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego, dodając, że w sprawie „Pieroguszki” kontaktowała się już z Polskim Komitetem Olimpijskim jedna z amerykańskich stacji telewizyjnych.

Jak mówi Tascher, dopytywani o nią byli też polscy zawodnicy w innych wioskach olimpijskich, bo rozeszły się plotki, że to oficjalna maskotka całej kadry. O „Pieroguszkę” pytają też internauci, szczególnie z USA, gdzie polskie pierogi cieszą się sporą popularnością. „Zróbcie szybko zapasy, bo na igrzyskach pokazano wasz produkt, a ja wklejam wszystkim linki do waszego sklepu”, „Wysyłacie do USA?”, „Jestem w USA i chętnie kupię i wesprę” – piszą pod postem sklepu Luft.

„Ze wszystkich stron czujemy zainteresowanie i intryguje nas, dlaczego Snoop Dogg ma taki apetyt na naszego pieroga” – mówi Tascher.

Prezes Spółdzielni Socjalnej Honolulu Przemysław Sołtysik nie kryje zaskoczenia, że „Pieroguszka” zrobiła taką karierę w Mediolanie. Zapewnia, że cały ich zespół dwoi się i troi, żeby nadążyć z realizacją zamówień.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

 

Źródła: 

https://sport.interia.pl/zimowe-igrzyska-olimpijskie/polacy/news-snoop-dogg-szuka-dojscia-do-polakow-co-za-historia-gwiazda-k,nId,22598913

https://www.facebook.com/luft.katowice

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

Podoba Ci
się ten artykuł?