Christina Belding
„Moje piersi już miały swój dobry czas i wystarczająco dużo zabawy” – mówiła podczas wywiadu na Rainbow Haven Beach, jednego z jej ulubionych miejsc.
Kobieta po raz pierwszy zauważyła guzek w prawej piersi (poznaj naszą Krótką Instrukcję Obsługi Raka Piersi) podczas samobadania. Wcześniej został on pominięty w badaniu mammografem.
Christina, na dzień przed swoimi 52. urodzinami, poddała się podwójnej mastektomii. Było to na początku marca, kilka dni przed wybuchem pandemii koronawirusa. Kobieta zdecydowała się na zabieg, w którym chirurg tworzy płaską klatkę piersiową, bez nadmiaru tłuszczu i skóry.
Rolki
Życie po mastektomii
I chociaż u większości kobiet rekonstrukcja piersi po mastektomii jest normą, była to ostatnia rzecz, jakiej chciała Christina.
„Moje cycki przeszły na wcześniejszą emeryturę. Cieszę się, że już ich nie ma. Czuję się bezpieczniej” – mówiła w rozmowie z CBC.
Zdrowie dla Christiny jest najważniejszą wartością. To dlatego zdecydowała się na podwójną mastektomię. Kobieta nigdy nie rozważała rekonstrukcji piersi. Wymagałoby to bowiem kolejnych operacji i większego ryzyka związanego z powikłaniami po użyciu implantów.
W świecie, w którym ciała kobiet są uprzedmiotowiane seksualnie, co prowadzi do operacji w celu uzyskania idealnych piersi, Belding odrzuca tę destrukcyjną hipokryzję. Jak sama dodaje – nie chce mieć piersi, które są tylko po to, by dobrze wyglądać w ubraniach z dekoltem.
Christina Belding na Instagramie
Christina chętnie dzieli się swoim życiem na profilu na Instagramie. To dla niej misja. „Posiadanie piersi nie powinno określać tego, kim jesteś” – mówi kobieta.
Rozwiń