Przejdź do treści

Michał Figurski: „Dziś każdej osobie, która słyszy diagnozę, powiedziałbym dwa słowa: bój się”

Michał Figurski / zdj. M. Ulatowski/ MWMEDIA WARSZAWA
Michał Figurski / zdj. M. Ulatowski/ MWMEDIA WARSZAWA
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Czkawka - powstało urządzenie, które ją wyleczy
Koniec z czkawką! Opracowano skuteczne urządzenie do jej leczenia
Dziecko w nagrzanym aucie. Policjantka krok po kroku wyjaśnia, co należy zrobić
Dziecko w nagrzanym aucie. Policjantka krok po kroku wyjaśnia, co należy zrobić
Pandemia a alkohol. Jak i ile piliśmy w czasie pandemii COVID-19?
„Jedno piwo, kieliszek wina, 50 mg wódki”. Najnowszy sondaż pokazuje, jak i ile alkoholu piliśmy w czasie pandemii
Zadbaj o efektywny sen. Jakie dolegliwości mogą przeszkadzać w spaniu i jak je wyeliminować?
Są dwie rzeczy, których potrzebujesz, by wyjść na plażę. Pierwszą jest ciało, drugą bikini. I już, gotowe!
„Załóż to cholerne bikini. I jedyne, o czym myśl to to, że właśnie przezwyciężyłaś wstyd”. Przekonuje trenerka Marta Stoberska

14 listopada obchodzimy Światowy Dzień Cukrzycy. – Mój stosunek do cukrzycy był lekceważący, co wynikało z buntu i braku akceptacji choroby i tego, co się ze mną działo. Musiałem sporo przejść i wiele się nauczyć, żeby zacząć myśleć o sobie z troską i przede wszystkim, z wyobraźnią. – mówi Michał Figurski. Dziennikarz i założyciel Fundacji Najsłodsi w rozmowie z Hello Zdrowie opowiada o swoich zmaganiach z chorobą.

 

Nina Harbuz: Ćwierć wieku temu usłyszał pan diagnozę: cukrzyca. Pamięta pan myśli i uczucia, które pojawiły się w panu, w tamtym momencie?

Michał Figurski: Pamiętam całkowity chaos, któremu towarzyszyło uczucie bezradności. Przerastał mnie natłok informacji, do tego przekazanych całkowicie niezrozumiałym dla mnie językiem. Miałem wtedy 19 lat i usłyszałem, że mam jakąś chorobę, z powodu której czekają mnie wyrzeczenia, która będzie mi towarzyszyć do końca życia i że jest nieuleczalna. To wszystko brzmiało absurdalnie.

Przestraszył się pan?

No właśnie nie i zapłaciłem za to wysoką cenę w postaci powikłań. Bardzo szybko nauczyłem się żyć z informacją o chorobie. Świadomie mówię o informacji, a nie chorobie, bo tak to wtedy potraktowałem. Wpasowałem komunikat w swoje zaganiane życie i powiedziałem sobie, że trudno, skoro już ją mam, to będę żyć tak, jakby jej nie było. Co nie było szczególnie trudne, bo cukrzyca to choroba, która nie boli i nie daje widocznych symptomów i objawów.

Michał Figurski
Kiedy policja przychodzi do domu powiadomić o tragicznym wypadku, towarzyszy jej psycholog. Kiedy przekazywano mi diagnozę, nikt o to nie zadbał. I o to mam pretensję

Do czasu.

Owszem. Najpoważniejsze powikłania, jakich doświadczyłem, to retinopatia, czyli uszkodzenie naczyń krwionośnych siatkówki oka, angiopatia, której powikłania obejmują układ nerwowy i nefropatia polegająca na upośledzeniu czynności nerek. Ale to wszystko przyszło dużo później. Chwilę po diagnozie dostałem tylko jakieś ulotki na temat cukrzycy i polecono mi książkę napisaną nudnym, nieprzystępnym, medycznym językiem. Nie bałem się więc, bo trudno czuć strach przed czymś, czego nawet nie bardzo się rozumie.

Patrząc z perspektywy czasu, co byłoby wtedy pomocne, wspierające?

Uważna rozmowa o tym, co mi jest. Posługiwanie się oczywistymi dla lekarza, ale zupełnie nowymi dla pacjenta, hasłami takimi jak insulina, insulinooporność, hiperglikemia, hipoglikemia w rozmowie z człowiekiem, który na dobrą sprawę nie miał kontaktu z lekarzami, nie pomagała w zrozumieniu tego, co mi dolega. Ktoś może stwierdzić, że przesadzam, ale usłyszenie diagnozy o cukrzycy można w pierwszej chwili porównać do wiadomości o czyjejś śmierci. Tak duży jest to stres i tak bardzo jest to obciążające. Słyszymy, że choroba jest dożywotnia i może być śmiertelna. Kiedy policja przychodzi do domu powiadomić o tragicznym wypadku, towarzyszy jej psycholog. Kiedy przekazywano mi diagnozę, nikt o to nie zadbał. I o to mam pretensję. Tym bardziej, że położono mnie na sali z cukrzycowymi weteranami.

To może dobrze? Mógł się pan od nich czegoś dowiedzieć.

Niekoniecznie, bo byli to pacjenci, którzy traktowali swoją chorobę niezwykle agresywnie. Wśród osób, które wtedy spotkałem był człowiek skrajnie otyły i alkoholik. To nie od nich powinienem czerpać wtedy wiedzę.

Pan myślał o sobie i swojej chorobie z troską?

Mój stosunek do cukrzycy był lekceważący, co wynikało z buntu i braku akceptacji choroby i tego, co się ze mną działo. Do tego dochodziła moja natura, która kiedyś wypierała różne trudne komunikaty. Musiałem sporo przejść i wiele się nauczyć, żeby zacząć myśleć o sobie z troską i przede wszystkim, z wyobraźnią.

Jakie mity na temat cukrzycy udało się panu obalić?

Przede wszystkim to, że z cukrzycą należy się zaprzyjaźnić. To jest podstawowe hasło, które  pojawia się, gdy człowiek słyszy diagnozę. Dziś uważam to za kompletny frazes. Równie dobrze można powiedzieć, że człowiek musi się ze wszystkim pogodzić. Nie musi i jest to nierealne.

Michał Figurski
To, czego nauczyłem się, chorując na cukrzycę przez 25 lat, przebywając w tym czasie w szpitalach i rozmawiając z innymi chorymi, to że są rzeczy gorsze od śmierci. Gorsze jest trwałe kalectwo, niegojące się rany, ból związany z powikłaniami, życie pełne cierpienia. To jest gehenna, z którą trzeba się zmierzyć, jeśli zaniedba się cukrzycę

Co byłoby lepsze zamiast tego frazesu?

Poznaj chorobę, a my, lekarze, pomożemy ci dowiedzieć się na jej temat jak najwięcej. I rób wszystko, żeby unikać jej następstw. Ale lekarze nie mają psychologicznej wiedzy i przygotowania do komunikowania pacjentom diagnoz i informacji o leczeniu, a to by się bardzo przydało.

Kolejny mit?

Że jest to choroba śmiertelna. Faktycznie, byłem bliski śmierci, bo robiłem wszystko, czego w tej chorobie robić nie wolno, ale nie umarłem. Może miałem szczęście? Czynnik śmiertelności w cukrzycy wprowadza sam chory, przez sposób w jaki żyje i dba, albo właśnie nie dba, o siebie. Natomiast cukrzyca sama w sobie nie zabija. Ale kiedy słyszysz od lekarza, że to choroba śmiertelna, to zostajesz tylko z tym. No bo skoro wiesz, że dopadło cię coś, co i tak cię zabije, to wszystko inne traci sens. Dziś, z perspektywy czasu, wydaje mi się, że miałem nawet nadzieję na to, że ta choroba mnie zabije i uwolni w ten sposób od siebie.

Brzmi jak całkowita rezygnacja, załamanie się.

To, czego nauczyłem się chorując na cukrzycę przez 25 lat, przebywając w tym czasie w szpitalach i rozmawiając z innymi chorymi, to że są rzeczy gorsze od śmierci. Gorsze jest trwałe kalectwo, niegojące się rany, ból związany z powikłaniami, życie pełne cierpienia, dializy trzy razy w tygodniu po 7 godzin, po których nie ma się siły funkcjonować. To jest gehenna, z którą trzeba się zmierzyć, jeśli zaniedba się cukrzycę, tak jak ja to robiłem przez wiele lat.

Wszyscy boimy się hasła „chemioterapia”, bo od razu stają nam przed oczami garście wypadających włosów i wyniszczony chorobą człowiek. W przypadku cukrzycy nie mamy zbyt wielu wyobrażeń i nawet amputacje brzmią jak abstrakcja. Tymczasem cukrzyca to epidemia, a statystyki biją na alarm. Choruje blisko 4 mln Polaków, a Światowa Organizacja Zdrowia prognozuje, że do 2030 roku cukrzyca będzie siódmą z najczęstszych przyczyn zgonów na świecie. Dlatego dziś każdej osobie, która słyszy diagnozę, powiedziałbym dwa słowa: bój się.

Czy straszenie to aby na pewno dobra metoda na zwiększanie świadomości?

Cukrzyca traktowana jest przez niektórych chorych jak nadciśnienie. Mówią sobie: „OK, mam podwyższony cukier, ale mogę przecież tak żyć”. I zapominają, że następstwa tej choroby są bardzo trudne do wyleczenia, potwornie uciążliwie, często bolesne i mogą prowadzić do śmierci. Pacjent myśli, że może pozwolić sobie na pewien margines nonszalancji, ale zapomina, że przy ekstremalnym podejściu, igra ze śmiercią. Według mnie diagnoza jest tak poważna, że nie powinno być tu miejsca na jakikolwiek margines nonszalancji. Nieleczona cukrzyca może skończyć się śmiercią albo kalectwem.

Gdyby ktoś zapytał pana, jak po 25 latach życia z cukrzycą, ocenia pan jakość życia z chorobą, to co by pan powiedział?
Powiedziałbym, że na pewno byłoby lepsze, gdybym od razu, na poważnie zajął się swoim zdrowiem, zamiast lekceważyć je. Z cukrzycą nie żyje się trudno i jakość życia może być prawie tak dobra, jak przed diagnozą. Źle się żyje i szybko umiera, kiedy człowiek nie zajmuje się chorobą. Przeszedłem długą drogę, żeby zrozumieć własny system autodestrukcji, który realizowałem z jeszcze większym impetem, odkąd postawiono mi diagnozę o chorobie. Mówię o tym po to, żeby przestrzec innych, którzy chcą na cukrzycę założyć czapkę niewidkę i udawać, że jej nie ma. Nie tędy droga.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Alicja Sekret

Alicja Sekret: Chodzi o to, by chorzy „uczyli” siebie nawzajem, że mimo danej przypadłości mogą i mają pełne prawo żyć tak, jak tego pragną

Viola Davis: Byłam pewna, że jestem bezpieczna, bo odżywiałam się jak trzeba i dużo ćwiczyłam

Karolina Szymczak

Karolina Szymczak: Przeszłam przez tabun lekarzy. Mówili mi, że miesiączka boli i że to normalne

Kobieta wstrzykuje sobie insulinę w brzuch

Insulina przy cukrzycy typu II – czy można ją odstawić tak, jak zrobił to Lech Wałęsa? Wyjaśnia diabetolożka Barbara Soróbka

Cukrzyca - nie czekaj, zapobiegaj!

Cukrzyca – nie czekaj, zapobiegaj!

Jak dożyć stu lat?

Jak dożyć stu lat?

Masz cukrzycę? Ruszaj się!

Masz cukrzycę? Ruszaj się!

Deficyt kaloryczny – czym jest i jak go wyliczyć?

Rodzinny Weekend Sportowych Atrakcji na Stadionie „Podskarbińska” już niedługo! Hello Zdrowie patronem medialnym

"Noszenie stanika to wybór, a nie obowiązek" - podkreśla edukatorka antydyskryminacyjna Anna Wiatrowska

„Noszenie stanika to wybór, a nie obowiązek” – podkreśla edukatorka antydyskryminacyjna Anna Wiatrowska

Chorzy na szpiczaka pozbawieni leku ratującego życie. Nie ma go na lipcowej liście refundacyjnej

Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Granica między żartem a bierną agresją jest bardzo cienka” – ostrzega Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

Jeden Polak średnio emituje ponad 8 ton CO2. Paulina Górska wyjaśnia, jak możemy zmniejszyć ślad węglowy

Jeden Polak emituje ponad 8 ton CO2 rocznie. Paulina Górska podpowiada, jak zmniejszyć ślad węglowy

Sylwia Sikorska: Kubeczek menstruacyjny ma tylko jedną wadę, można zapomnieć, że ma się okres

„Kultura fizyczna jest równie istotnym elementem życia co nauka i rozwój w każdej innej dziedzinie” – mówi Marcin Kuriata

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Christian Eriksen

 „To co, uratowało Eriksena, to szybka reakcja jego kolegów!”. Lekarka apeluje, by nie bać się udzielać pierwszej pomocy

Niewyspana nie siadaj za kierownicę! Brak snu działa jak alkohol / istock

Niewyspana nie siadaj za kierownicę! Brak snu działa jak alkohol

Magda Lamparska

Magdalena Lamparska: Wstydziłam się tego, jak wyglądam. Wchodziłam na plan i słyszałam: znowu utyła

Niby nuda a działa cuda. Pokochaj planki!

Naomi Osaka: Jestem Azjatką, jestem czarnoskóra, jestem kobietą, jestem zwyczajna, ale dobra w tenisa

„Dajemy wbijać się w kompleksy i niskie poczucie własnej wartości przez osoby obce, zamiast spojrzeć w lustro i powiedzieć głośno: jestem piękna!” – mówi dr n. med. Katarzyna Skórzewska

Zioła w domu – jakie i jak uprawiać na parapecie lub balkonie

Urszula Dąbrowska/ fot. M. Dąbrowski)

„Największy lęk pandemii? To, że się skończy”. Jak introwertycy wracają do życia po izolacji?

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

kobieta rower

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku