Najgorsze teksty teściowych
Blogerka Joanna Pachla zapytała internautki na swoim profilu na Instagramie, czy miały jakieś nieprzyjemne historie z teściowymi. „Moja skrzynka zaczęła płonąć” – zaznaczyła, sugerując, że otrzymała tak dużo wiadomości ze smutnymi, a momentami też krzywdzącymi tekstami, które padały z ust teściowych obserwujących ją kobiet.
„To zaledwie wyrywek z tego, o czym do mnie napisałyście. Przeczytałam setki waszych historii i serce mam całe w kawałkach” – napisała w poście.
Z nadesłanych wiadomości wyłania się smutny, wręcz toksyczny obraz relacji na linii synowa-teściowa. Te drugie bywają nieznośne, a momentami nawet wredne, bezlitosne i osaczające. Joanna Pachla opublikowała część najgorszych tekstów, które słyszały kobiety od swoich teściowych. Oto one:
„Stwierdziła, że 'nie będzie uczyć się mojego imienia, bo dziś jestem, a jutro może mnie nie być'”
„Święta, ja z podejrzeniem raka szyjki macicy, a ona, że 'gdyby były wnuki, to by nie było raka'”
„Syn przyznał się, że ma problem z alkoholem, a ona go wyśmiała, że to ze mną ma problem, a nie z alkoholem”
„Powiedziała, że mój mąż nie musi zapraszać nikogo na nasz ślub, bo na jego pierwszym wszyscy już byli”
„Po 7 latach związku życzyła synowi na urodziny spotkania tej jedynej”
„Mąż przyjechał mnie odwiedzić w pracy za granicą. Dostawał sms-y: 'Wybrałeś ją, nie mnie'”
„Nie mogę mieć dzieci. Gdy się o tym dowiedziała, rzuciła: 'Ale sobie synek wybrałeś'”.
Rolki
„Jednym z plusów bycia singielką jest nieposiadanie teściowej”
Joanna Pachla przyznaje, że skala problemu toksyczności ze strony teściowych przeszła jej najśmielsze oczekiwania. Teściowe mają skłonności apodyktyczne, w oceniający sposób wypowiadają się o swoich synowych, w relacjach bezpośrednich demonstrują swoją władzę i nieomylność. Często „z grubej rury” mówią, co myślą, nie zważając na to, jak z tymi słowami czuje się druga strona.
„Jednym z plusów bycia singielką jest nieposiadanie teściowej, straszne są te historie”
„Drogie dziewczyny, które zmagają się z czymś takim: nie jesteście odpowiedzialne za najwyraźniej mocne skrzywienie pokoleniowe swoich teściowych. Przytulam Was mocno”
„Tak Asiu, to jest straszne, i niestety tak bardzo prawdziwe. A najbardziej przykre jest to, że wielokrotnie kobiety godzą się na nieodpowiednie traktowanie i nie czują, że może być inaczej. Ostatnio jedna z moich klientek powiedziała, że z perspektywy widzi, że była jak wolno gotowana żaba… Na szczęście udało jej się przebudzić i wziąć sprawy w swoje ręce czego wszystkim Wam życzę” – komentowały internautki.
Blogerka ma dla obserwujących ją kobiet jedną radę:
„Dziewczyny, nie musicie się na to godzić! I nie powinnyście. Nigdy” – podsumowuje.
Warto reagować na takie sytuacje i asertywnie, ale jednocześnie uprzejmie nakreślić swoje granice czy oczekiwania. Przemilczenie i przeczekanie często daje przyzwolenie na podobne reakcje w przyszłości.
Rozwiń