“Każdy z nas zmierzy się z pytaniem o śmierć”. Magdalena Cielecka odważnie o eutanazji
Na ekrany kin wszedł właśnie film „Lęk” w reżyserii Sławomira Fabickiego. Porusza on jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów: możliwość decydowania o własnej śmierci. Główną rolę zagrała w nim Magdalena Cielecka. W najnowszym wywiadzie aktorka wyjawiła, co sądzi o eutanazji. „Wybór eutanazji jest wyjątkowo trudny, bo jego konsekwencje dotykają nie tylko zainteresowaną osobę, ciężar spada również na innych”- powiedziała w rozmowie z Wysokimi Obcasami.
„Nie umiem sobie wyobrazić bólu, z jakim się mierzy”
Małgorzata, bohaterka, w którą wciela się Magdalena Cielecka, jest nieuleczalnie chora. Jej cierpienie ma zakończyć wizyta w klinice w Szwajcarii. To tam ludzie z całego świata przyjeżdżają po śmierć. W Szwajcarii eutanazja jest legalna, w Polsce surowo zabroniona. Magdalena Cielecka musiała wczuć się w sytuację swojej bohaterki, rozumieć jej dramat. Solidnie też przygotowywała się do roli śmiertelnie chorej: schudła, ścięła włosy, żeby jak najbardziej wiarygodnie zagrać swoją bohaterkę.
Cielecka udzieliła szczerego wywiadu „Wysokim Obcasom”. W rozmowie z dziennikarką Pauliną Reiter, odniosła się do sytuacji granej przez siebie bohaterki. Małgorzata, którą gra, jest cierpiąca, osłabiona przez wyczerpującą walkę z nowotworem. Kiedy nie widzi już szans na wyzdrowienie, podejmuje radykalną decyzję.
Jak mówi Cielecka w wywiadzie, jej bohaterka wybrała „wspomagane samobójstwo, czyli eutanazję”. Zdaniem aktorki, „w tym sensie jest niezależna. Również w tym, że nie ma stałego partnera, nie ma dzieci. Podejmuje decyzję o własnej śmierci, bo już nie chce żyć z bólem„.
Artystka tłumaczy, że mimo iż rozumie jej powody, to nie do końca umie sobie wyobrazić jak to jest. A to dlatego że sama jest zdrowa i nigdy nie miała styczności z tą chorobą.
„Dla mnie jej decyzja to cały czas tajemnica, w którą nawet nie chcę wchodzić”- podkreśliła.
Ciężko też jej sobie wyobrazić cierpienie, które dotknęło graną przez nią Małgorzatę.
„Nie umiem sobie wyobrazić bólu, z jakim się mierzy – bólu tak silnego, tak dotkliwego, że za wszelką cenę chcesz go przerwać. I tą jedyną drogą jest śmierć”- wyznała w wywiadzie.
I dalej:
„Dla mnie więc najważniejsze było spróbować wyobrazić sobie, jak funkcjonuje osoba, która już zaakceptowała decyzję o przerwaniu życia, już jest z nim pożegnana. To nie jest decyzja podjęta w afekcie, to nie jest żadne wołanie o pomoc. Choć nie jest też wolna od lęku” – podkreśliła aktorka
„Człowiek powinien mieć prawo wyboru”
Magdalena Cielecka w wywiadzie podjęła także temat eutanazji i powiedziała, jaki ma stosunek do tego zagadnienia.
„Zawsze uważałam i nadal uważam, że człowiek powinien mieć prawo wyboru. Że powinien mieć prawo do decydowania o momencie odejścia, o kontynuacji życia lub nie, o prawie do podtrzymywania leczenia lub rezygnacji z niego”.
Dodała także, że to są „intymne, złożone, bardzo indywidualne tematy”.
„Wybór eutanazji jest wyjątkowo trudny, bo jego konsekwencje dotykają nie tylko zainteresowaną osobę, ciężar spada również na innych” – zauważyła.
Porównała temat eutanazji do bomby zegarowej, której zdaniem niektórych lepiej nie tykać. Tylko że…
“Każdy z nas zmierzy się z pytaniem o śmierć – swoją, bliskich. Zmierzy się z chorobą – swoją i bliskich. I być może będzie musiał rozważyć wolę kogoś bliskiego, kto powie, że nie chce dalej cierpieć, że nie chce wegetować i czekać na śmierć naturalną.
Zauważa, że tak bardzo boimy się takich sytuacji, że wolimy o tym nie rozmawiać. Nie chcemy o tym mówić, żeby ktoś nas nie posądził o brak wrażliwości lub o brak człowieczeństwa.
źródło: Wysokie Obcasy
Polecamy
Kim jest death doula? Żaneta Gromek: „Jestem wykonawczynią woli osoby umierającej”
Od warkocza Mirelli do peruki Luizy, czyli drugie życie włosów. „Mogłam odzyskać trochę normalności”
Akcja Łatwoganga zatrzęsła internetem. Podczas transmisji na żywo zebrano 251 mln na dzieci chorujące na nowotwór
Marek Migalski z diagnozą raka jelita grubego. Apeluje: „Zapie*rzajcie na badania! Wy i Wasi bliscy”
się ten artykuł?