Przejdź do treści

Akcja Łatwogangu zatrzęsła internetem. Podczas transmisji na żywo zebrano 251 mln na dzieci chorujące na nowotwór

stream Łatwogang, Cancer Fighters - Hello Zdrowie
Fot. © YouTube | latwogang
Podoba Ci
się ten artykuł?

Tak dużej akcji i zbiórki nie tylko w polskim, ale i światowym internecie jeszcze nie było! 9-dniowy stream charytatywny przyciągnął celebrytów, artystów i sportowców. Pogodził gwiazdy skłócone ze sobą od lat i pokazał, że social media mogą być czymś znacznie więcej niż „rozpraszaczem”, który odciąga nas od naprawdę poważnych spraw.

Zbiórka, którą żyli wszyscy

Od 17 do 26 kwietnia polski internet żył w dużej mierze jednym wydarzeniem – charytatywną transmisją live, dzięki której udało się zebrać ponad 251 mln zł na dzieci chorujące na nowotwór. Tym samym został pobity rekord świata w największej kwocie zebranej podczas transmisji na żywo na cele charytatywne.

Choć nagranie miało początkowo zakończyć się w niedzielę o 16:00, kiedy uzbierana kwota wyniosła 160 mln zł, to ze względu na fakt, że wpłaty wciąż napływały, organizatorzy zdecydowali się je przedłużyć. Najpierw do 20:00, a potem do 21:37. Od pierwszej do ostatniej chwili transmisję śledziły tłumy internautów. W ostatnich minutach obserwowało ją ponad 1,4 mln osób, wielokrotnie przewyższając oczekiwania organizatorów zbiórki. Wielokrotnie też została przebita kwota 500 tys. zł, która była początkowym celem zbiórki.

W akcję zaangażowali się celebryci, sportowcy, piosenkarze, aktorzy i influencerzy. Wzięli w niej udział m.in. Dorota „Doda” Rabczewska, Robert Lewandowski, Adam Małysz, Cezary Pazura, Tomasz Karolak, Julia Wieniawa, Borys Szyc, Cezary Pazura czy Roksana Węgiel. Niektóre gwiazdy, m.in. Edyta Pazura, Katarzyna Nosowska czy Blanka Lipińska, podczas transmisji ogoliły głowy na łyso w geście solidarności z chorymi na raka dziećmi. Gwiazdy, do tej pory zazwyczaj nieuchwytne, same ustawiały się w kolejce przed 20-metrową kawalerką na warszawskiej Saskiej Kępie, żeby tylko móc pojawić się na streamingu i wspomóc zbiórkę. Odwiedziły ją m.in. Katarzyna Dowbor, Tomasz Kammel, Martyna Wojciechowska czy Monika Olejnik.

A cała akcja zaczęła się od utworu rapera Bedoesa 2115 „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, którą nagrał wspólnie z 11-letnią Mają Mecan, podopieczną Fundacji Cancer Fighters.

„Słuchaj, raku, dobrze, bo kończą ci się dni. Atakujesz dzieci, to naprawdę wielki wstyd. Kradniesz nam marzenia i dziecięce sny. Każdy mój upadek uczy, jak iść dalej w przód” – rapuje w nim Maja, która przechodzi już trzeci nawrót agresywnej białaczki.

To właśnie ten utwór stał się impulsem do rozpoczęcia zbiórki na dzieci chorujące na raka.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawienia

Stoi za nią Łatwogang, czyli Piotr Garkowski – 23-letni influencer z Radomia, którego na TikToku obserwuje niemal 3 mln użytkowników. Znany jest z nietypowych pranków i angażujących akcji społecznościowych. Tym razem zaproponował swoim fanom wzięcie udziału w wyzwaniu, którego na tej platformie jeszcze nie było. Takim, które swoim charakterem zupełnie odbiega od cieszących się złą sławą tiktokowych wygłupów.

Influencer zapowiedział, że poprowadzi transmisję charytatywną na żywo, która potrwa tyle, ile polubień zbierze jeden z jego TikToków. Zebrane podczas live’a środki obiecał przeznaczyć na podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. 1 polubienie miało zamienić się w 1 sekundę oglądania teledysku Bedoesa i Mai. Liczba polubień była na tyle duża, że transmisja została zaplanowana na aż 9 dni! Choć wydaje się to niewykonalne, to kolejne dni pokazały, że jeśli połączy się siłę mediów społecznościowych i chęć pomocy wielu Polek i Polaków, to nie ma rzeczy niemożliwych.

prof. Anna Raciborska - Hello Zdrowie

Transmisja cudów

„Słucham 9 dni dissu na raka, żeby pomóc dzieciom z Fundacji Cancer Fighters. Każda złotówka zebrana na stream idzie na Fundacje Cancer Fighters” – tak akcję na portalu siepomaga.pl opisał Łatwogang.

To, co początkowo wydawało się niepozorną akcją jednego influencera, przerosło najśmielsze oczekiwania. Nie tylko ze względu na zebraną kwotę i długość transmisji, ale też to, co wydarzyło się podczas niej. Polacy po raz kolejny pokazali, że jeśli chcą, potrafią się zjednoczyć w szczytnym celu i działać ponad podziałami.

Podczas transmisji gwiazdy kończyły swoje konflikty, nawet te trwające już od wielu lat. Do porozumienia doszli między innymi raperzy Tede i Peja, którzy byli skłóceni przez 17 lat. Spór przerwały również Doda i Magda Gessler. Sławna restauratorka, zaskoczona telefonem od Dody, w czasie transmisji dzieliła się z widzami przepisami na pączki i bigos.

Nie zabrakło też zabawnych momentów. Wśród nich była powtórka sceny „tragicznego” zderzenia serialowej Hanki Mostowiak z kartonami, odegrana przez Małgorzatę Kożuchowską, odśpiewanie piosenki z „13 posterunku” przez Cezarego Pazurę czy komentowanie meczu piłkarzyków przez Dariusza Szpakowskiego.

„Najczęściej rzeczywiście odnosimy się krytycznie do nowych mediów, wskazując na np. uzależnienia czy patostreaming, a teraz widać, że młodzi ludzie ruszyli nie tylko swoje pokolenie, ale też pokolenie starsze, które zauważyło, że to jest bardzo pozytywna akcja i zaczyna się do tego włączać” – komentuje w rozmowie z Polską Agencją Prasową medioznawczyni prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska.

„Ta akcja pokazuje, że pomaganie nie ma granic. (…) Mam nadzieję, że dużo młodych ludzi zrozumie, że dzisiaj to jest moda – nie ubiór, nie buty, nie to, co jemy” – mówi w rozmowie z „Faktem” aktor Rafał Zawierucha, który również przyłączył się do akcji.

Mama z dzieckiem w szpitalu

„Musimy pokazać, jak będziemy pomagać”

Wpłaty na zbiórkę przekazało wiele dużych, popularnych firm. Wśród nich znalazły się między innymi: dom maklerski XTB (6,2 mln zł), InPost (6 mln), Kuchnia Vikinga (5,1 mln), Budimex (3 mln), Tymbark (2,51 mln), Eveline Cosmetics / Ewelina Kosmetyczna (1,2 mln), ING Bank Śląski (1,1 mln) czy Apart (1 mln).

Zbiórkę Łatwogangu wsparli też artyści, sportowcy i influencerzy, m.in. Robert i Anna Lewandowscy (1 mln zł), Bedoes 2115 (717,2 tys. zł), Dawid Podsiadło (200 tys. zł), Jakub Błaszczykowski ze swoją fundacją (200 tys. zł), Young Leosia (113 tys. zł) czy Książulo (71 tys. zł). Oprócz tego spłynęło wiele wpłat od „zwykłych Kowalskich”. Każda, nawet niewielka, przyczyniła się do osiągnięcia zawrotnego wyniku.  

Fundacja Cancer Fighters, do której trafiły pieniądze ze zbiórki, to ogólnopolska fundacja pomagająca osobom chorym na raka – dzieciom, młodzieży i dorosłym, oraz wspierająca bliskich swoich podopiecznych. Oprócz pomocy materialnej, fundacja organizuje też pomoc medyczną, psychologiczną oraz motywujące wydarzenia.

Przedstawiciele Fundacji Cancer Fighters na swoim profilu na Instagramie dziękują każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę do zebranych 251 mln zł.

„To moment, którego nie da się potraktować jak zwykłego wyniku zbiórki. To ogromne zaufanie, które ludzie przekazali tej akcji, Fundacji Cancer Fighters i wszystkim osobom zaangażowanym w jej realizację. Dlatego chcemy jasno powiedzieć – ta kwota to nie tylko wielka szansa na pomoc, ale też ogromna odpowiedzialność” – piszą w mediach społecznościowych przedstawiciele Fundacji.

Jak wyjaśniają, od początku było dla nich jasne, że przy takiej skali słowa „dziękujemy” i „będziemy pomagać” mogą okazać się niewystraczające.

„Musimy pokazać, jak będziemy pomagać i komu będziemy pomagać. Dlatego nasz plan działania opieramy na trzech fundamentach: pilnej pomocy dla podopiecznych, wsparciu systemowym dla klinik oraz pełnej transparentności” – czytamy.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Od 27 kwietnia, czyli już następnego dnia po zakończeniu transmisji, rozpoczęła się analiza i zamykanie najpilniejszych zbiórek podopiecznych Cancer Fighters. Równolegle wsparcie będą dostawały te osoby, które po chorobie potrzebują protez i rozwiązań pozwalających wracać do normalnego życia.

Prowadzimy już rozmowy z klinikami w całej Polsce, aby wspólnie określić, gdzie nasza pomoc może przynieść największy efekt – od doposażenia oddziałów po większe projekty systemowe” – przekazuje Fundacja. „Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie działania będą prowadzone w sposób jawny i uporządkowany. W ciągu najbliższych dni uruchomimy specjalny serwis internetowy, w którym krok po kroku będziemy pokazywać, co zostało zrobione, gdzie trafiły środki i jaki był efekt tej pomocy. Chcemy, aby każdy mógł zobaczyć, jak ta pomoc działa w praktyce” – wyjaśniają przedstawiciele Cancer Fighters w instagramowym wpisie.

Ma być powołana też specjalna rada z udziałem ekspertów, która będzie wspierała Fundację w podejmowaniu najważniejszych decyzji i dbała o to, aby środki trafiały tam, gdzie są najbardziej potrzebne.

Ta akcja otworzyła zupełnie nową skalę działania. Dzięki niej możemy pomagać szerzej niż kiedykolwiek wcześniej – nie tylko naszym podopiecznym, ale także kolejnym pacjentom i placówkom w całej Polsce” – podkreśla Fundacja Cancer Fighters. „To nie koniec. To początek. Działamy dalej” – zapowiada.

wytatuowana kobieta uśmiecha się, jedząc sałatkę - Hello Zdrowie

WOŚP młodego pokolenia?

Z raportu Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura, opublikowanego w dniu zakończenia transmisji, wynika, że spolaryzowane polskie społeczeństwo tym razem jest nadzwyczaj zgodne. 97 proc. komentarzy na temat zbiórki ma wydźwięk pozytywny, a jedynie 3 proc. krytyczny lub neutralny. Jak wskazuje Res Futura, rzadko w polskim dyskursie widuje się tak jednoznaczny obraz.

Skąd tak ogromny sukces internetowej akcji charytatywnej? Według ekspertów w dużej mierze opiera się on na jej apolitycznym charakterze. Jak wynika z raportu Res Futura, zbiórka zyskała rozgłos w internecie dzięki temu, że reprezentuje „obóz wartości pozapolitycznych skupiony wokół oddolnego społeczeństwa cyfrowego”. Prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska w rozmowie z PAP zaznacza, że bez apolitycznego charakteru akcji pojawiłaby się duża polaryzacja, a z nią „trudno byłoby wygenerować takie zainteresowanie, takie zasięgi i takie oddanie”.

Akcja Łatwogangu jest porównywana do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Prof. Kaczmarek-Śliwińska w rozmowie z PAP podkreśla, że WOŚP jest „cudowną akcją, która generuje duże wsparcie finansowe”. Jednak, jak zauważa, jej organizacja to przestrzeń poza nowymi mediami, więc generuje również spore koszty – w przeciwieństwie do zbierania środków podczas streamingu, które jest w zasadzie bezkosztowe.

„To jest ta jedna kawalerka, do której twórca zaprasza postacie ze świata celebryckiego, influencerskiego, gwiazdy polskiej sceny” – zauważa Kaczmarek-Śliwińska. „To mógłby być WOŚP nowego pokolenia, ale z zastrzeżeniem, że byłaby to inna formuła, niekoniecznie regularna, ale w formie streamingów, które wcześniej są poprzedzone reakcjami internautów, a później odwdzięczaniem się w postaci środków finansowych”.

Działania Łatwogangu sam Jerzy Owsiak skomentował tak:

„Pogratulować! To tak się robi! Z pasją, hukiem i na pełnej petardzie! Łatwogang zrobiłeś to i za to szacun ogromny dla Ciebie i wszystkich wspierających! (…) Niewiarygodne, ale prawdziwe! Siema!!!”

Jak podaje Europejski Kolektyw Analityczny, na temat przeprowadzonej zbiórki dominują narracje o „historycznym rekordzie” i „rozwaleniu systemu przez polski internet”, ale ponad wszystko wybija się „pochwała Łatwoganga i ekipy streamu” – w ten sposób zbiórkę komentuje aż 46 proc. internautów.

Sam influencer podkreśla, że nie czuje się bohaterem, a jedynie inicjatorem całej akcji.

„Wiem, że zacząłem, ale to nie ma znaczenia, bo to ludzie zrobili, więc uważam, że nie szukajmy tutaj jakiejś jednostki, która coś zrobiła, bo na pewno nie jestem nią ja. Są to ludzie i po prostu o tym pamiętajmy” — powiedział skromnie dla Jedynki Polskiego Radia.

Źródło: PAP, Fakt, Jedynka Polskie Radio

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.
Podoba Ci
się ten artykuł?