Przejdź do treści

Katarina Hellstrom: „Obecnie modne jest posiadanie twardego, wciągniętego i płaskiego brzucha. Przepraszam za mocne słowa, ale to powolne samobójstwo”

Katarina Hellstrom / fot. Eliza Krakówka
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Victoria Beckham o współczesnych kanonach piękna: „Nie chodzi o bycie w określonym rozmiarze. Chodzi o to, by wiedzieć, kim się jest i być szczęśliwym w swojej skórze”
Wstrząsająca relacja polskiego lekarza z Ukrainy: „Weszli na OIOM, związali lekarza, który tam był, kazali mu klęczeć, a w usta włożyli mu granat”
Transpłciowy mężczyzna w ciąży w reklamie Calvina Kleina. Marka usuwa nienawistne komentarze
„W imieniu Rzeczpospolitej Polskiej mojej córce dano w twarz” – pisze Piotr Jacoń, dziennikarz i ojciec transpłciowej Wiktorii
74-letnia Maye Musk na okładce w stroju kąpielowym. „Mam nadzieję, że kobiety lepiej poczują się we własnej skórze”

Kobiety zazwyczaj nie lubią swoich brzuchów. Bo są za duże, z rozstępami, wałeczkami albo zbyt wypukłe. Wiele z nas robi wszystko, by ten swój nielubiany brzuch schować. Katujemy się treningami, by pozbyć się tłuszczu i wyrzeźbić mięśnie brzucha. Nosimy ubrania, które odwracają uwagę od niego uwagę. Może jednak z brzuchem (i ze swoim ciałem!) warto się zaprzyjaźnić? „Brzuch to centrum naszej mocy, to tu kryje się bardzo dużo emocji, przede wszystkim smutek i złość” – mówi w rozmowie z HelloZdrowie Katarina Hellstrom, która od lat zajmuje się masażem mięśni głębokich brzucha.

 

Magdalena Bury: Jaki kobiety mają stosunek do swoich brzuchów?

Katarina Hellstrom: Te, które przychodzą do mnie na sesje, nie lubią swoich brzuchów i często uważają, że są za duże. To taka wyparta część ciała, która u kobiet jest przecież zasadnicza. Brzuch to centrum naszej mocy, to tu kryje się bardzo dużo emocji, przede wszystkim smutek i złość. Im bardziej brzuch jest wystający, im więcej ma fałdek i warstw tłuszczu, tym bardziej jest tam ukryta złość.

Płaski brzuch jest lepszy?

Moim zdaniem brzuch napięty, wytrenowany, wciągnięty, płaski, to zamach na własne zdrowie. Mięśnie są ponapinane, przez co organy są pościskane w brzuchu. Gdy nocą przychodzi regeneracja, brzuch nie ma szansy odpocząć – właśnie z powodu dużych napięć i braku pełnego krążenia krwi. Nie ma tlenu, nie ma substancji odżywczych, więc organy wewnętrzne nie mogą się same regenerować. Funkcjonują, ale na 80 proc. Obecnie modne jest posiadanie twardego, wciągniętego i płaskiego brzucha. Przepraszam za mocne słowa, ale to powolne samobójstwo. Rzadko zdarza mi się dotykać brzuch wolny od napięć, gdzie wszystko jest w porządku. To jakieś 5-10 proc. osób, które do mnie przychodzą.

Skąd mam więc wiedzieć, że mój brzuch, chociaż wcale nie płaski, nie jest „ściśnięty”?

Nie ma żadnych objawów chorobowych, wszystko wydaje się w porządku. Ściśnięty organ jest jednak przez cały czas słabszy, brakuje mu doładowania. Właśnie dlatego po jakimś czasie, zazwyczaj po 40-tce, u wielu kobiet pojawiają się różne choroby, na które w zasadzie „pracowały” całe życie.

Zaczynają „odzywać się” niestrawności i problemy z poszczególnymi organami, np. z mocno ściśniętą wątrobą. Wpływa to również na pęcherzyk żółciowy.

A co z jelitami?

To kolejny skutek spiętych mięśni brzucha. Ok. 85 proc. kobiet skarży się na problemy z jelitami. Są one posklejane, perystaltyka jest przyblokowana. Trzeba więc to wszystko rozklejać, by brzuch był miękki i nie bolał. Zapobiegnie to bolącym menstruacjom, burzliwym PMS i diametralnie złagodzi objawy menopauzy.

Od rozklejania brzucha zaczyna się proces pracy z ciałem, wsłuchanie się w jego mądrość.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Katarina Hellstrom
Mówi się, że jelita są naszym drugim mózgiem, ale ja twierdzę, że to nasz pierwszy mózg. Jelita szybciej reagują i mają większy wpływ na mózg. Mówi się: „mam intuicję”. Ta intuicja płynie właśnie z jelit, spod pępka, z naszego centrum

Zdarza się, że pacjenci podczas sesji płaczą?

Tak, ponieważ celem jest uwolnienie wszystkich emocji skrywanych w ciele, tych nieprzeżytych, tych nieuznanych przez nas. Gdy w momencie szoku napinamy się, te zdarzenia przyklejają się do nas. Często jest tak, że nie pamiętamy tych przeżyć, np. z dzieciństwa. Ale ciało nigdy nie zapomina. Bardzo często podczas sesji te wspomnienia wracają, ponieważ poruszam miejsce, gdzie zapisana została pamięć tej sytuacji. Ona się uwalnia. W tym momencie osoba przyjmująca sesję przypomina sobie o tym. To dla mnie wstęp, że coś zaczyna się dziać. Te emocje musimy uznać, musimy powiedzieć sobie, że one były, że czuliśmy złość, smutek. Pacjent wtedy zaczyna płakać, walić pięściami, kopać albo wręcz przeciwnie – zaczyna się śmiać.

Śmiech to też zablokowana emocja?

Tak, najczęściej u kobiet, które w dzieciństwie słyszały zdania typu „nie śmiej się”, „zachowuj się”, „bądź poważna”, emocja radości mogła być w ten sposób zablokowana w ciele. Ta radość w nas wciąż jest i cały czas płynie. Tylko często musimy się do niej po prostu dokopać.

Na początku pracy z ciałem ludziom trudno zrozumieć, że ta radość jest przykryta smutkiem i bólem. I żeby ją uwolnić, trzeba przejść przez cień. To mogą być przeświadczenia z dzieciństwa. I np. gdy osoba chciała się pobawić i była zadowolona, to mama krzyczała, że musi być poważna i odpowiedzialna. W ten sposób radość dziecka została stłamszona. W dorosłym życiu taka osoba zazwyczaj jest nad wyraz poważna. Ma kłopoty z odczuwaniem codziennych radości. Zabawa wydaje się czymś zbędnym i bez sensu. A czyjeś szczęście i radość wprost „razi w oczy”.

Od czego zaczynasz pracę z taką pacjentką?

Zazwyczaj punktem wyjścia jest masaż brzucha, podczas którego zapoznaję się z pacjentką. Jak już wspomniałam, w tej okolicy znajduje się zazwyczaj spory ładunek smutku i złości. Takie emocje, które dzisiaj często trzymamy w swoich ciałach, działają jak zabójca. Czasem wystarczy jedna sesja na brzuch, a czasem trzeba ją powtórzyć. Jeśli znajdują się tam wieloletnie schorzenia, trzeba poświęcić na to więcej czasu. Każda sesja będzie miała jednak bardzo duże i odczuwalne zmiany – zarówno te w ciele, jak i emocjonalne.

Ewelina Tyszko-Bury

Odsyłasz pacjentki do dietetyków?

Nie bardzo. Mówi się, że jelita są naszym drugim mózgiem, ale ja twierdzę, że to nasz pierwszy mózg. Mówi się: „mam intuicję”. Ta intuicja płynie właśnie z jelit, spod pępka, z naszego centrum. Zazwyczaj, gdy dzieje się coś ważnego, czujemy to najpierw w brzuchu. Tak też się dzieje z łaknieniem. Intuicyjnie wiemy, jakie pożywienie jest dobre dla ciała, a jakie nie. Nie trzeba prowadzić ze sobą wewnętrznej walki o to, co mogę zjeść, a co nie. Zrzucanie wagi staje się o wiele łatwiejsze, a jednocześnie możemy przyjrzeć się emocjom, które ukryte są pod tkanką tłuszczową. Gwarantuje to balans emocjonalny i brak efektu jo-jo. Często już po pierwszej sesji dostaję wiadomości od pacjentów, że stanowczo zmniejszyło się kompulsywne jedzenie i jakby samoistnie zmieniają się nawyki. Praca z ciałem mocno ułatwia te procesy.

Nie mogę sobie tego wyobrazić. Jak wygląda masaż brzucha?

Masaż brzucha ma wiele nazw. Określamy go także metodą wisceralną albo masażem mięśni głębokich brzucha. Odbywa się jakby warstwowo, zaczynając od zewnętrznych powłok, w kierunku do wewnątrz. Sukcesywnie sprawdzam i rozluźniam wszelkie blokady i napięcia. Wszystko po kolei – jelito cienkie, jelito grube, wątrobę, pęcherzyk żółciowy, żołądek, trzustkę. Później jest czas na macicę i jej okolice.

W brzuchu jest również bardzo ważny mięsień biodrowo-lędźwiowy, z jęz. angielskiego „psoas”, zwany również mięśniem duszy. To najgłębszy mięsień ludzkiego ciała. Wpływa na naszą równowagę strukturalną i emocjonalną, elastyczność ciała, ruchomość stawów i prawidłową funkcję organów. To jedyny mięsień łączący górę z dołem.

Dlaczego jeszcze mięsień psoas jest tak ważny?

Życie w obecnych czasach to wysokie dawki adrenaliny, co daje sygnał dla mięśnia, aby być w napięciu i gotowości do ucieczki lub do walki. To powoduje, że psoas zaczyna się skracać, co daje poczucie życia w stałym niebezpieczeństwie i niepokoju. Prowadzi to do wielu bolesnych schorzeń. Psoas odpowiedzialny jest często za bóle krzyża, kręgosłupa, brzucha, bóle i degeneracje stawów biodrowych, ud, kolan. Za bolące miesiączki, silne PMSy oraz burzliwe przechodzenie menopauzy, rwę kulszową, skoliozę i spondyliozę, problemy z dyskami.

W mięśniu tym zapisują się głębokie traumy o podłożu zagrożenia życia, np. wypadki samochodowe lub inne silne przeżycia tego typu. Stałe napięcie tego mięśnia najwcześniej ma swoje źródło w dzieciństwie, kiedy dziecko przebywa w patologicznych środowiskach – kiedy jest świadkiem przemocy lub alkoholizmu rodziców lub jednego z nich i ma wrażenie, że wokół wciąż czyha na niego zagrożenie. Mięsień się napina i zazwyczaj tak napięty już zostaje. Wciąż zatem wysyła sygnał do mózgu o potencjalnym niebezpieczeństwie.

Fachowa praca z ciałem, uzupełniona codziennymi, krótkimi rytuałami jest moim zdaniem najlepszą inwestycją w długowieczność

Czy każda z nas może znaleźć psoas?

„Nie dogrzebiemy się” same tak głęboko, by go znaleźć. Trzeba popracować nad brzuchem, by się do niego dostać. Ale za to z ciałem możemy pracować same. Ja sama praktykuję metodę samouzdrawiania. Żaden specjalista, żadna maszyna nie zrobi nam tyle dobrego co nasz własny dotyk, choćby 15 minut dziennie.

Sama praktykujesz samouzdrawianie? Jak to wygląda?

Codziennie robię pięć tybetańskich rytuałów. To ćwiczenia, które powtarza się w sekwencjach, do 21 razy. Pewne pozycje są podobne do jogi, ich celem jest rozciąganie. To klucz i podstawa wszystkiego. Kiedy ciało jest rozciągnięte, mamy szansę na długowieczność. Z czasem napięcia powodują bóle kolan czy bioder, zakres ruchu jest coraz bardziej ograniczony. Efekt? W wieku 50 lat kręgosłup jest sztywny. A według medycyny chińskiej, im dłużej nasz kręgosłup jest elastyczny, tym dłużej zachowujemy młodość.

Po tybetańskich rytuałach dokładnie oklepuję swoje ciało. Po takim zabiegu na ciele mogą pojawić się wybroczyny. To coś podobnego do tego, co znamy z dzieciństwa, gdy mamy stawiały nam bańki, a na ciele pojawiał się siniak. To nie jest nic nowego. Kiedyś dostęp do lekarzy był bardzo ograniczony, więc takie rytuały były na porządku dziennym.

Fachowa praca z ciałem, uzupełniona codziennymi, krótkimi rytuałami jest moim zdaniem najlepszą inwestycją w długowieczność.

 


Katarina Hellstrom – specjalista pracy z ciałem ukierunkowanej na uwalnianie pamięci traumy i zblokowanej energii. Jej metoda to praca na powięzi. Jej powołanie odezwało się niespodziewanie, gdy po raz pierwszy była świadkiem pokazu rozbrajania miednicy. W głowie huczało jej: “ To twoje narzędzie!”.

Zaraz potem, dokształcając się w międzyczasie, zaczęła dawać prywatne sesje, a popularność metody po krótkim czasie doprowadziła do pomysłu zorganizowania warsztatów i nauki innych. Nabierając wiedzy i doświadczenia, wraz ze swoim partnerem, stworzyła autorską metodę pracy z ciałem. Pomaga ona przywracać osobom ich naturalną inteligencję, która dostarcza informacji o uczuciach i siłę do realizacji celów. Ta inteligencja pomaga otworzyć się, odpuszczać i żyć w zgodzie ze samym sobą i dalej z innymi.

W dniach 2-7.02.2021 r. Katarina wraz ze swoim partnerem będą prowadzić warsztaty „Uzdrawianie relacji partnerskich. Dla par i singli”.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Dziewczyna stojąca na ulicy

„Zejście po schodach też może stać się dla ciebie ścieżką kontemplacji”. Kasia Bem o spacerze medytacyjnym

Jeśli twój bliski choruje, wydrukuj i zapamiętaj! Rady Moniki Kotlarek dla rodzin i przyjaciół osób z zaburzeniami psychicznymi

Mocny brzuch od A do Z. Spróbuj ćwiczeń z Kasią Bigos

Barbara Filipczyńska /fot. archiwum prywatne

„Kiedy dusza ustala kierunek działania, a umysł je realizuje, zaczynamy żyć tak, jak chcemy”. Czym jest Soul Coaching® mówi Barbara Filipczyńska

Jak pozbyć się drugiego podbródka? Najlepsze ćwiczenia na podbródek

„Nie idziemy do lasu zwiedzać, tylko wziąć w nim udział”. O wielkiej mocy lasoterapii mówi psychiatra i ekoterapeutka Katarzyna Simonienko

„3 minuty śmiechu odpowiadają 15 minutom joggingu. Kiedy się śmiejemy, pracuje 240 naszych mięśni” – mówi Henryka Radziejowska-Semków, specjalistka nauki o śmiechu

„Od nas zależy, czy media społecznościowe będą nas wzmacniać, czy niszczyć”. Jak zrobić porządki na Instagramie, mówi psycholożka Zuzanna Butryn

Aleksytymia - czym jest? / pexels

Masz trudność z nazywaniem i identyfikowaniem emocji? Jak 10 proc. populacji, możesz być aleksytymikiem

Paulina Danielak / archiwum prywatne

Paulina Danielak: Kobiety często nie mają dostępu do złości. Pojawia się płacz, bo nikt nie uczył ich wcześniej, jak wyrażać złość

dr Ewa Jarcewska-Gerc /fot. archiwum prywatne

„Poczucie winy, które towarzyszy prokrastynacji, może albo nas pogrążyć w dalszym odkładaniu, albo w końcu zmotywować do zmiany” – mówi Ewa Jarczewska-Gerc

„Moje wspomnienia są dlatego tak pozytywnie ukrwione, bo tam była miłość”. Bogdan Frymorgen o życiu z ojcem i jego chorobą afektywną dwubiegunową

„Matczyna rana przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Ale można ją uzdrowić” – mówi Aneta Gajda-Boryczko, terapeutka

Aldona Filipiuk, instruktorka Ashtanga joga

„Joga to nie wyścig. Chodzi tylko o to, żeby się czuć dobrze w swoim ciele, nauczyć się je szanować i akceptować” – mówi Aldona Filipiuk, instruktorka Ashtanga joga

kobieta w kapeluszu

Szukanie zewnętrznej aprobaty stało się tak naturalne, że często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, iż to robimy. Ale płacimy za to ogromną cenę

Karolina Tuchalska-Siermińska

„Mówienie, że będzie dobrze, zazwyczaj przynosi odwrotny efekt od zamierzonego. To unieważnianie trudnej sytuacji” – o bezradności mówi psycholożka Karolina Tuchalska-Siermińska

Kobieta trenuje jogę

„Odpuść sobie”. Ale jak to zrobić? Kasia Bem zapewnia, że joga może w tym pomóc

Uzasadnienie emocjonalne - czym jest? / pexels

Po jednym złym dniu w pracy czujesz, że jesteś do niczego? Tak właśnie działa uzasadnienie emocjonalne

„Ciało bez wątpienia lubi aktywność. Ale sport trzeba przyjąć z całym dobrodziejstwem inwentarza”. Jak nie zaczynać aktywności, mówi Andrzej Pyda

Dlaczego tak często dotykamy swojej twarzy? Odpowiada Basia Tworek

Dlaczego tak często dotykamy swojej twarzy? Odpowiada Basia Tworek

Kiedy spokój budzi niepokój. „Osoba z traumą więzi przyciąga partnerów, którzy nie dostrzegają jej potrzeb” – mówi psychotraumatolog Katarzyna Tutko

Kobieta

Kawa się skończyła, a potrzebujesz energetycznego kopa o poranku? Są inne sposoby!

Ewa Wojdyllo - Osiatynska

„Serce warto zarezerwować do odczuwania. Główna centrala zawiadowcza dotycząca jakości życia znajduje się w głowie” – mówi psycholog Ewa Woydyłło

Lęk - jak z nim walczyć? / pexels

„Jeśli czujemy się fizycznie wyczerpani, najprawdopodobniej nasz poziom energii społecznej także będzie niższy”. O lęku społecznym pisze Risa Williams

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta

Jesteś wkurzona, a żal ci ładnych talerzy? Kasia Bem radzi, jak skutecznie rozładować złość

×