Przejdź do treści

HELLO PIONIERKI: Jak Halina Szwarc została najmłodszą agentką polskiego wywiadu, choć uważała się raczej za Hansa Klossa niż Matę Hari

Halina Szwarc
Halina Szwarc / ilustracja Joanna Zduniak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Jak dobrze się kłócić? Radzi psycholożka Milena Wojnarowska
Jak wygląda „klasyczny Janusz” na polskiej plaży? Ta kampania jest hitem sieci
Ignoruj zagrożenia, pamiętaj o lansie, nadużywaj słońca…Sposobów na zepsuty urlop jest znacznie więcej!
Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi? Podpowiadamy!
6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie

Kiedy wyruszała na tajne akcje, w kieszeni zawsze miała fiolkę z cyjankiem potasu. To dzięki jej materiałom Brytyjczycy dokonali udanych nalotów na Hamburg. Po wojnie, jako jedna z pierwszych lekarek, zajęła się leczeniem seniorów i zorganizowała pierwszy w Polsce Uniwersytet Trzeciego Wieku. Dziś przypominamy dokonania prof. Haliny Szwarc.

 

Kiedy wybuchła II wojna światowa, miała 16 lat, mieszkała w Łodzi, uczyła się w dobrym gimnazjum i marzyła o byciu pianistką. W 1939 roku szybko jednak zmieniła plany i zaangażowała się w działania konspiracyjne. Pierwsze zadanie, jakie dostała, to szybko opanować język wroga. Niemieckiego uczyła się z gazet. Miała dobry słuch – w ciągu trzech miesięcy opanowała język na tyle, by – na polecenie przełożonych z ZWZ AK – starać się o przyznanie volkslisty. Warunki fizyczne miała wymarzone – była wysoką, niebieskooką blondynką, mogła uchodzić za Niemkę.

By uniknąć konfrontacji i nieprzyjemności ze strony polskich koleżanek, wyjechała z Łodzi do Kalisza, gdzie kontynuowała naukę w niemieckiej szkole i pod pseudonimem „Ryszard” realizowała kolejne zadania wywiadowcze. Tam zdarzył się przypadek, który ułatwił jej uzyskanie koniecznego dokumentu. „Do naszej szkoły przyjechała komisja. Mocno wkuwałam i okazało się, że jestem najlepszą uczennicą. Komisja mnie pochwaliła. Dyrektor szkoły wstawił się za mną do urzędu i przydzielono mi volkslistę najwyższej kategorii – tę dla prawdziwych Niemców – volksdeutschów, co do których pochodzenia, znajomości języka i kultury nie było wątpliwości. Zmieniłam nazwisko na Klomb” – wspominała w wywiadzie dla Magdaleny Grzebałkowskiej w 2000 r.

Po zdaniu matury przełożeni z AK polecili jej przyjęcie pracy w wiejskiej podstawówce pod Kaliszem. Miejsce było nieprzypadkowe, bo do tej szkoły uczęszczał 7-letni wówczas syn niemieckiego zarządcy ziemi kaliskiej, który decydował o wysiedleniach Polaków i ustalał szczegóły transportów do getta. Halina szybko zdobyła zaufanie oficera, a pod pretekstem remontu w szkole, wynajęła nawet pokój na piętrze jego willi. Kiedy nie było go w domu, agentka przygotowywała sprawozdania z jego dokumentów i przekazywała je polskiemu podziemiu. „Zdarzało mi się, że jakiś Niemiec mnie podrywał, ale udawałam, że tego nie dostrzegam. Zerwałam też wszelkie przyjaźnie. Nie kontaktowałam się z rodziną, żeby jej nie narażać. Starałam się myśleć po niemiecku, by w trudnej sytuacji nie krzyknąć czegoś po polsku. Nie śmiałam się wtedy i nie płakałam” – wspominała.

W 1942 roku wysłano ją do Wiednia, by oficjalnie podjęła tam studia medyczne, a w rzeczywistości pisała raporty o nastrojach w mieście i kolportowała materiały AK w ramach akcji „N” (materiały te, wydawane w języku niemieckim, miały dezinformować niemieckich cywilów). Z walizką pełną bibuły jeździła od miasta do miasta i nie raz bywała w niebezpieczeństwie. To wtedy zaczęła nosić przy sobie, zawiniętą w chusteczkę do nosa, fiolkę z cyjankiem potasu. W pociągach uczyła się anatomii i fizjologii. „Studentka zagłębiona w lekturze nie wzbudzała podejrzeń” – wspominała.

W 1943 roku jako agentka „Jacek II” wyjechała do Hamburga, by zebrać informacje o lokalizacji obiektów wojskowych, ich maskowaniu i miejscach stacjonowania wojsk. „Na drogę dostałam plan Hamburga ze starego bedekera i szpiegowski aparat fotograficzny, niewymagający przykładania do oka. Oficjalnie jechałam studiować medycynę morską. W Hamburgu był jedyny taki wydział w Rzeszy” – mówiła. Zgromadzony przez nią materiał został wysłany do Londynu i niedługo później umożliwił Brytyjczykom przeprowadzenie operacji Gomora – zbombardowano cały przemysł stoczniowy i zbrojeniowy Hamburga, co miało wpływ na dalsze losy wojny.

Kolejnym zadaniem młodziutkiej agentki było zdobywanie informacji o ruchach niemieckich wojsk na froncie wschodnim. Pod karą śmierci podjęła pracę w Centralnym Archiwum Medycyny Wojskowej, które mieściło się w dawnym gmachu Reichstagu w Berlinie. Zajmowała się tam szyfrowaniem wojennych danych, a jednocześnie sporządzała z nich notatki, które przekazywała polskim zwiadowcom. W maju 1944 r., podczas urlopu w Łodzi, została zdekonspirowana i aresztowana przez gestapo. Bestialsko bita i torturowana nie wydała nikogo. Z wyrokiem śmierci trafiła do więzienia dla kobiet, gdzie czekała na egzekucję przez osiem miesięcy. „Nie wierzyłam, że przeżyję wojnę. Byłam nad wiek poważna i opanowana” – wspominała. Na szczęście nadeszło wyzwolenie i wyrok nie został wykonany. „Gdy wojna się skończyła, miałam dwadzieścia kilka lat, a czułam się na sześćdziesiąt. Z dnia na dzień wojnę wyrzuciłam z pamięci. Przeszłam weryfikację jako żołnierz AK, ale zerwałam kontakty z kolegami z podziemia” – opowiadała.

Halina Kłąb wyjechała do Poznania, by kontynuować studia. Na tamtejszej Akademii Medycznej wykładowcami byli jeszcze niemieccy profesorowie, a wśród studentów wielu miało niemieckie pochodzenie. Także Halina korzystała z niemieckich dokumentów z czasów wojny.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
Aleksandra Szczerbińska /grafika: Joanna Zduniak

Nauka z niemieckich podręczników podczas podróży z antyniemieckimi ulotkami nie poszła na marne. W ciągu roku zaliczyła dwa lata studiów i w 1948 r. rozpoczęła pracę w klinice jako asystentka. Niestety, w ramach represji za udział w działaniach Armii Krajowej została zwolniona z pracy. Na uczelnię mogła wrócić dopiero w 1956 roku, choć przez wiele lat była jeszcze śledzona, przesłuchiwana przez UB i oskarżana o współpracę z Niemcami. Na przesłuchanie zabrano ją nawet w dziewiątym miesiącu ciąży. Nie wolno jej było podróżować, nie dostała paszportu. Naukowo zajmowała się endokrynologią, badając występowanie wola u ludzi. W tej dziedzinie obroniła doktorat.

Po przeprowadzce do Warszawy zatrudniła się w Akademii Wychowania Fizycznego, gdzie kierowała katedrą medycyny sportowej, a na początku lat 70. została prorektorką tej uczelni. „Tęskniłam do pracy lekarza. Zajęłam się badaniem wpływu wysiłku fizycznego na starych ludzi” – opowiadała.

Pod koniec lat siedemdziesiątych była już uznaną specjalistką gerontologii, a kiedy wreszcie dostała paszport, jeździła po Europie, obserwując, jak leczy się seniorów. W Polsce była jedną z pierwszych lekarek zajmujących się tą dziedziną medycyny. Z jej inicjatywy w Henrykowie pod Warszawą powstał liczący 20 łóżek oddział rehabilitacji gerontologicznej. Sześciotygodniowe turnusy miały na celu podratowanie zdrowia – pacjentami opiekowali się psychologowie, interniści i fizykoterapeuci.

Z myślą o zdrowiu psychicznym seniorów w 1975 r. założyła pierwszy w Polsce, a trzeci na świecie – po francuskim i kanadyjskim – Uniwersytet Trzeciego Wieku. „Zrobiono kiedyś badania na szczurach. Starsze osobniki odizolowano. Po jakimś czasie okazało się, że w ich korze mózgowej w jedenastej strefie Brodmana dochodzi do zaników. Gdy wprowadziło się je do innych szczurów, kora zaczęła im się odradzać. Podobnie jest z ludźmi starymi (…) Badania neurologów wykazują, że z ich korą mózgową dzieje się dokładnie to samo, co u szczurów. Uniwersytet Trzeciego Wieku przywraca ich do życia” – tłumaczyła dziennikarzom.

Przez wiele lat nikt, nawet dzieci – Andrzej, profesor historii, i Anna, prawniczka – nie znały jej wojennej historii. Dopiero kiedy zachorowała na raka, zdecydowała się przelać wszystko, co pamiętała, na papier. „Wspomnienia z pracy w wywiadzie antyhitlerowskim ZWZ-AK” zostały opublikowane w 1999 r. Rok później jej zasługi zostały docenione, otrzymała Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. „Na pewno byłam bardziej Klossem niż Matą Hari. 'Klossa’ obejrzałam z przyjemnością” – mówiła w udzielonym wówczas wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”.
Halina Szwarc zmarła w 2002 r. w wieku 79 lat. W 2007 roku na podstawie jej wspomnień powstał spektakl dla TVP w reżyserii Marcina Wrony pt. „Doktor Halina”. Główną bohaterkę zagrała Joanna Kulig.

W listopadzie 2021 roku przed łódzkim Muzeum Tradycji Niepodległościowych, miejscem byłego ubeckiego więzienia, odsłonięto pomnik Haliny Szwarc. Siedzi na ławce, a na płycie za jej plecami wyryte są jej słowa: „Bądźcie świadomi odpowiedzialności przed społeczeństwem, nie marnujcie historycznej szansy wolności, na którą tak wielu z mojego pokolenia czekało nadaremnie”.

 

Korzystałam z dokumentacji działalności Haliny Szwarc z d. Kłąb opracowanej i udostępnionej w sieci przez Fundację Generał Elżbiety Zawackiej.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobiety

Kobiety na TikToku jednoczą się w sprawie zakazu aborcji w Stanach Zjednoczonych i Polsce. „Jeśli potrzebujesz aborcji, przyjedź do mnie”

Kobieta

Kamila Kalińczak: „Stygmatyzowanie, poniżanie i obrażanie bezdzietnych kobiet musi się skończyć”

Protestujące kobiety w USA

Protesty w Stanach Zjednoczonych po utraceniu prawa do legalnej aborcji. Kobiety wzywają do strajku seksualnego

„Kobiety uczą się zachowań społecznych na zasadzie kopiuj-wklej, aż osiągają biegłość, która czyni ich autyzm niewidzialnym”. O życiu i kobiecości ze spektrum autyzmu mówi psycholożka i nauczycielka jogi Agata Ucińska

HELLO PIONIERKI: Jak Michalina Wisłocka uczyła Polki seksualności i autoerotyzmu na wiele lat przed znalezieniem punktu „G”

Krawcowa nie jest już 'żoną krawca’, a szefowa 'żoną szefa’”. Martyna F. Zachorska broni sędziny i innych feminatywów

Hello Pionierka: Jak Halina Jędrzejewska-Dudzik wróciła po wojnie z Londynu, by zostać lekarką i pomagać kolegom z AK

Hello Pionierka: Jak Barbara Duhl zostawiła karierę naukową, żeby pracować dla innych jako pediatra i opozycjonistka

Ursula von der Leyen / gettyimages

Unia Europejska zawalczy o równowagę płci na wysokich stanowiskach. „Najwyższy czas rozbić szklany sufit” – mówi Ursula von der Leyen

Hello Pionierka: Jak Marta Płaska została mentorką polskiej instrumentalizacji, szkoląc pielęgniarki operacyjne i aplikując chorym „słowne relanium”

Hello Pionierki: Jak Maria Grzegorzewska, ucząc nauczycieli miłości i akceptacji, zbudowała polską pedagogikę specjalną

Uczennice stoją w sali gimnastycznej

Anna Wiatrowska o obsesji polskich szkół na punkcie ubioru uczennic: „Wszystko w imię przyzwoitości i kultury 'nie kuszenia chłopców’”

Malina Błańska: „Z okazji Dnia Matki w Polsce powinniśmy kobietom palić znicze”. Jak mówienie o trudach bycia mamą zbliża nas do szczęśliwego macierzyństwa

HELLO PIONIERKI: Jak Irena Białówna, pionierka białostockiej pediatrii, stała się bohaterką hiphopowej piosenki

„Kiedy kobiety będą gotowe do uniesienia spódnicy, to znaczy, że przeszły kolejny poziom emancypacji. Nie mogę się tego doczekać” – mówi Iwona Demko, artystka-waginistka

„Nie uważam, żeby politycy i sędziowie mieli decydować o sprawach kobiet”- Nancy Pelosi ostro o antyaborcyjnym prawie

HELLO PIONIERKI: Jak Lili Goldstein pomagała budować w Zabrzu stolicę polskiej kardiologii

Kobiety w burkach

Afganki znów założą burki. Janina Ochojska: „Talibowie złamali wszystkie obietnice i oczekiwania odnośnie respektowania prawa kobiet w Afganistanie”

HELLO PIONIERKI: Jak Anna Rydlówna organizowała krakowskie pielęgniarstwo, by udowodnić, że nie jest Haneczką

Amerykanki będą miały trudniejszy dostęp do aborcji? Szokujący projekt sędziego ujrzał światło dziennie

„Jeśli są kobiety, które potrzebują pomocy – my zrobimy wszystko, żeby jej udzielić”. O koalicji kobiet Siostrzeństwo Polsko-Ukraińskie mówi Grzegorz Łaguna, rzecznik prasowy Kulczyk Foundation

HELLO PIONIERKI: Jak Jolanta Wadowska-Król naraziła się komunistycznym władzom, ratując tysiące dzieci od ołowicy

Jane Fonda

Jane Fonda o starzeniu się: „Jestem świadoma tego, że zbliżam się do śmierci. Tak naprawdę nie przeszkadza mi to aż tak bardzo”

Kobiety

„Powiedz mi bez wahania, że jestem bez porównania”. Manifest z tej kampanii powinna znać każda kobieta

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Jak dbać o nogi w podróży?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

×