Kim jest Ashley Biden?
Ashley Biden jest owocem drugiego małżeństwa Joego Bidena. Pierwszy związek byłego wiceprezydenta USA zakończył się z powodu tragedii – jego żona i 15-miesięczna córka Naomi zginęły w wypadku samochodowym.
39-letnia dziś Ashley jest żoną chirurga plastycznego i otolaryngologa, Howarda Kreina i działaczką społeczną. Poświęciła dużą część swojego życia pracy na rzecz społeczeństwa. Już od dziecka miała w sobie pasję do niesienia pomocy innym. Jej zaangażowanie społeczne rozpoczęło się, gdy jako dziewczynka odkryła, że jej błyszczyk był testowany na zwierzętach i postanowiła napisać list do produkującej go firmy.
„Pasja do pracy społecznej zaczęła się w bardzo młodym wieku. Mój tata przez całe życie jest urzędnikiem państwowym; moja mama była nauczycielką w szkole publicznej – to jest w moim DNA” – powiedziała Biden w wywiadzie dla „Glamour”.
Rolki
Ashley Biden – czym się zajmuje?
Ashley Biden skończyła antropologię kulturową na Tulane University. Później, nie wiedząc jeszcze, czym chce się zajmować, pracowała jako kelnerka w pizzerii. Jednak szybko zdała sobie spawę z tego, że to praca społeczna jest jej pasją.
Przez 15 lat pracowała w Departamencie Usług w Delaware dla Dzieci, Młodzieży i Ich Rodzin, gdzie zajmowała się tworzeniem programów edukacyjnych i pomaganiem ofiarom przemocy. W 2012 roku została zastępczynią dyrektora w Delaware Centre for Justice, a w 2014 roku – dyrektorem wykonawczym.
Córka Joego Bidena jest również autorką programu SWAGG (Student Warriors Against Guns and Gangs), który miał na celu wyeliminowanie działalności gangów wśród młodzieży i ograniczenie przestępstw w hrabstwie New Castel.
W 2017 roku Ashley Biden założyła również markę modową – Livelihood. Część dochodu ze sprzedaży ubrań przeznaczana jest na walkę z nierównościami rasowymi i finansowymi.
„Tata uczył mnie, że milczenie jest przyzwoleniem na zło”
Mimo że Ashley Biden ceni swoją prywatność i nie jest aktywna w mediach społecznościowych, to chętnie pokazuje się publicznie, gdy chodzi o pomoc dla jej ojca. W okresie kampanii wspierała go, pojawiając się na jego wiecach wyborczych. W sierpniu zdalnie poprowadziła spotkanie Kobiety Wisconsin dla Joego Bidena.
– Kiedy mówię, że jestem gotowa na prezydenturę Bidena, to nie tylko dlatego, że uważam mojego ojca za najlepszego człowieka (…) Pomoże nam rozwiązać wielkie wyzwania naszego pokolenia. Ma empatię i zapał, żeby pomóc w kwestiach rasowych i ekonomicznych nierówności, które osłabiają wiele społeczeństw – przekonywała w wywiadzie dla „Glamour”.
Wyznała też, że jej ojciec był dla niej wielką inspiracją i autorytetem. To on nauczył ją przeciwstawiać się złu, a ona zdecydowała się wykorzystać to w swojej przyszłej działalności zawodowej.
„Zawsze byłam mediatorką i nie mogłam znieść, gdy ktoś był wyśmiewany lub prześladowany. Mój tata zawsze uczył mnie, że milczenie jest przyzwoleniem na zło i że muszę stanąć w obronie każdego, kto jest traktowany niesprawiedliwie. Towarzyszyło mi to przez całe życie i jest zasadą przewodnią w moich działaniach zawodowych” – podkreśliła Ashley Biden w wywiadzie.
Źródło: Glamour