Przejdź do treści

– Do pasji w pracy trzeba podchodzić ostrożnie. Psycholog Sylwia Michalczyk o pracoholiźmie

Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Editing friends, czyli porządki wśród znajomych. „Warto co jakiś czas przejrzeć spis swoich kontaktów” – radzi psycholog dr Joanna Heidtman
Rozciąganie pleców na sportowo
Stanie na rękach – sztuczka, która wiele zmienia
„Ludzie z zewnątrz mogą myśleć, że to są błahe rzeczy. A były takie momenty, że naprawdę chciałam skoczyć pod metro…” – mówi 30-letnia Alina, cierpiąca na dysmorfofobię
5 porad, dzięki którym będziesz zarządzać swoim czasem jak mistrz

Pracoholicy mają często tendencję do skupiania się na drobiazgach, o których nie będą pamiętać za dwa dni lub w najgorszym wypadku za dwie godziny. Skupiają się na błahostkach, rozmieniają się na drobne. Ich zachowanie przypomina trochę to, co robi kolekcjoner monet, który ogląda swoje zbiory, koncentrując się na drobnych znaleziskach. – Ten numizmatyk robi to jednak dla przyjemności, relaksu. A gdy w pracy zaczynamy skupiać się na detalach zamiast na dużych projektach i ważnych sprawach, coś ważnego może nawet nam umknąć. I mimo że jesteśmy zaangażowani w pracę i szczerze ją lubimy, to ktoś, kto patrzy na nią z większym dystansem i bardziej całościowo, może mieć lepsze wyniki od nas – mówi psycholog Sylwia Michalczyk.

Kiedy szczęście jest pracą

„Jestem szczęściarą, bo bardzo lubię swoją pracę”, „Pracowałabym, nawet gdybym nie dostawała za to pieniędzy”, „Moja praca całkowicie mnie pochłania” – często słyszymy takie zdania od osób, które chwalą się tym, jak świetnie odnajdują się wśród swoich zawodowych obowiązków. – Opowiadamy dzieciom, jak fajnie jest zajmować się w pracy tym, co nas interesuje. Od przedszkola próbujemy zarazić je jakąś pasją, wierząc, że to po kilkunastu latach ułatwi im dorosłe życie – mówi psycholog Sylwia Michalczyk. – I z pewnością jest w tym wiele racji. Jeśli robimy zawodowo to, co nas kręci i w duszy nam gra, życie robi się łatwiejsze. Ale uważajmy, bo do pasji trzeba podchodzić ostrożnie – radzi psycholog.

„Nie bądź Japończykiem”

Po pierwsze, gdy naszą pasją jest to, co robimy w pracy, możemy mieć tendencję do zwykłego przepracowywania się. – Mija osiem, dziesięć, w końcu mija kilkanaście godzin. A my wciąż pracujemy i mamy gotowe wytłumaczenia: „Ja to naprawdę lubię”, „Świetnie się z tym czuję”, „Teraz w sumie spędzam tu wolny czas, bo sprawia mi to przyjemność”. Są to objawy uzależnienia, nie możemy uwolnić się od pracy. Rodzina i znajomi tymczasem sugerują nam: „Nie pracuj tyle, nie bądź takim Japończykiem” – mówi Sylwia Michalczyk. – Nasz organizm potrzebuje wyraźnych granic: gdzie się zaczyna, a gdzie kończy praca. Gdzie jest ten czas, kiedy muszę być czujna, a gdzie mogę odpuścić – tłumaczy psycholog.

Argument numer dwa: gdy pracujemy dużo, a praca zaczyna nam się mieszać z hobby, nawet nasza największa wydajność i najlepsze osiągnięcia przestają robić na kimkolwiek wrażenie. Nawet na nas samych. – Warto wyczuć moment, gdy kolejny świetnie napisany e-mail, kolejna wzorowo zredagowana strona raportu czy funkcjonalna tabelka w Excelu nie dają nam satysfakcji, nie rozwijają nas i w zasadzie nic nam nie dają. Może poza krótką, miłą myślą, że zrobiliśmy coś dobrze. Znowu – mówi psycholog.

 

Jest zasada, która mówi, żeby inwestować czas i energię w to, co będzie miało znaczenie za jakiś czas, na przykład za rok od momentu, w którym jesteśmy teraz

Sylwia Michalczak / psycholog

Jak rozpoznać ten moment? – Jest zasada, która mówi, żeby inwestować czas i energię w to, co będzie miało znaczenie za jakiś czas, na przykład za rok od momentu, w którym jesteśmy teraz – tłumaczy. Pracoholicy mają często tendencję do skupiania się na drobiazgach, o których nie będą pamiętać za dwa dni lub w najgorszym wypadku za dwie godziny. Skupiają się na błahostkach, rozmieniają się na drobne. Ich zachowanie przypomina trochę to, co robi kolekcjoner monet, który ogląda swoje zbiory, koncentrując się na drobnych znaleziskach. – Ten numizmatyk robi to jednak dla przyjemności, relaksu. A gdy w pracy zaczynamy skupiać się na detalach zamiast na dużych projektach i ważnych sprawach, coś ważnego może nawet nam umknąć. I mimo że jesteśmy zaangażowani w pracę i szczerze ją lubimy, to ktoś, kto patrzy na nią z większym dystansem i bardziej całościowo, może mieć lepsze wyniki od nas – ostrzega Sylwia Michalczyk.

W pracy jak w kasynie

Z pracą może być jak z wizytą w salonie gier. Co radzi się najczęściej osobom, które zamierzają przekroczyć próg jaskini hazardu? Żeby przed otwarciem drzwi do takiego salonu ustaliły, ile pieniędzy mogą wydać. Górną, nieprzekraczalną granicę. – Podobnie może być z godzinami pracy. Pracuję osiem godzin dziennie. Za mało? OK. Niech będzie dziewięć do dziesięciu godzin, w końcu lubię swoją pracę. Ale już ani kwadransa dłużej. Potem znajduję czas na inne aktywności, żeby nie być w pracy non stop – radzi psycholog. – Czasami na moich klientów dobrze działa w takich sytuacjach proste zdanie: „Miej szacunek do samego siebie”. Czyli do swojego czasu, ciała, myśli, całego organizmu, który musi mieć chwilę przerwy i okazję do zwykłego wyłączenia się z trybu „praca” – dodaje. Jest jeszcze jeden argument: osoby, dla których praca jest pasją, zwykle najchętniej i najwięcej mówią właśnie o pracy. W konsekwencji trudno się z nimi rozmawia. Wystarczy zapytać: „Co u ciebie?”, żeby usłyszeć o wszystkim, co działo się ostatnio w ich firmie. Wszystko sprowadzają do pracy. Warto na to uważać. Przecież chcemy być dobrymi kompanami do rozmowy.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

Zobacz także

Pracować jak najmniej

Psycholog i mówca motywacyjny Jacek Walkiewicz opisuje historię swojej koleżanki, która pracowała jako lektorka obcego, egzotycznego języka. I otwarcie przyznawała się, że nie lubi swojej pracy. Traktowała ją tylko jak narzędzie do zarobienia pieniędzy, które pozwolą jej żyć na dobrym, satysfakcjonującym ją poziomie. Postanowiła więc, że będzie pracować dokładnie 10 godzin tygodniowo. „Nie dlatego, że nie może więcej. Dlatego, że nie chce więcej, bo chce mieć czas na to, co lubi bardziej i z czego nie uczyniła źródła dochodu. Jak sama mówi: praca z pasją odebrałaby mi ten czas dla siebie, który bardzo sobie cenię. Dlatego nie żyję z pasji” – cytuje ją Jacek Walkiewicz. To skrajne podejście, ale może warto wziąć z niego to, że czasem warto oddzielić pasję od pracy. Żeby móc się skupić i na jednym, i na drugim.

Pasja niesie ze sobą wiele pozytywów. Założę się, że wolisz odwiedzić restaurację, w której właściciel do jej prowadzenia podchodzi z pasją, niż bar, w którym wszyscy przyjmujący zamówienia traktują gości w taki sam, beznamiętny i standardowy sposób. W tym pierwszym miejscu gospodarz dba o miły nastrój, jest gotowy opowiedzieć ci o składnikach każdej potrawy i pewnie ma przygotowane specjalne stoliki dla dziecka. Bo o tym pomyślał. Bo podchodzi do swojej pracy z pasją.

Co z tego wynika? Może taka rada: pracujmy z pasją. Ale w odpowiednim momencie wyłączmy lub wyciszmy tę pasję. Potraktujmy ją jak świetny moment startu, paliwo, żeby coś zacząć z energią i entuzjazmem. A potem, gdy wykonamy swoje obowiązki, znajdźmy czas i energię na coś innego. Choćby na inną pasję, już nie tę zawodową.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Andrzej Tucholski: Życia nie da się sensownie przeżyć, ciągle robiąc coś wbrew swojej naturze

Studentka psychologii sprząta za darmo mieszkania, które wydawały się nie do odgruzowania. Przyświeca jej ważny cel

Studentka psychologii sprząta za darmo mieszkania, które wydawały się nie do odgruzowania. Przyświeca jej ważny cel

Kobieta z aparatem

Drobiazgi uszczęśliwiają. Mają większy wpływ na jakość życia, niż nam się wydaje

Bullying – czym jest? Jakie są przyczyny, skutki i skala bullyingu i cyberbullyingu

Odporność psychiczna – czym jest? Jak ją wzmocnić?

Psycholożka Małgorzata Pawlińska

„Dziś wrażliwość kojarzy się ze słabością. Tymczasem dawniej u boku dobrego władcy często stał wysoko wrażliwy doradca” – mówi Małgorzata Pawlińska

Kobieta

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

dziewczyna samolot

Panicznie boisz się latać? Ten tekst pomoże ci przezwyciężyć wszelkie lęki związane z podróżowaniem samolotem

„Negocjacje to sposób na szczęście. Wrogiem w związku jest problem, a nie partner” – mówi Paweł Kowalewski, negocjator i mediator

„Niektórzy pacjenci życzą sobie, żeby w trakcie psychoterapii terapeuta coś z nimi skutecznie 'zrobił'. Terapia nie jest leczeniem zęba” – dr Krzysztof Ciepliński / pexels

„Niektórzy pacjenci życzą sobie, żeby w trakcie psychoterapii terapeuta coś z nimi skutecznie 'zrobił’. Terapia nie jest leczeniem zęba” – mówi dr Krzysztof Ciepliński

Kobieta przegląda się w lustrze

Co widzimy w lustrze? Porównujemy, jak oceniają siebie kobiety i mężczyźni

Kobieta siedzi na pomoście

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

Kobiecy mózg – jaki jest naprawdę?

Kobieta przytula drzewo

„Widzimy to, czego nam brak, zamiast być zadowolone z tego, co już mamy”. Kasia Bem o praktyce wdzięczności

„W szkole uczą, kiedy był chrzest Polski i hołd pruski, ale nie tego, jak się bronić i jak stawiać granice” – mówi Emil Bekier, ofiara prześladowania

Agnieszka Czapczyńska: Kobiece ciało po gwałcie robi się jak pole minowe. Nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchną emocje

Agnieszka Czapczyńska: Kobiece ciało po gwałcie robi się jak pole minowe. Nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchną emocje

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

„Prowadzenie dziennika może zmienić nasze życie. Dla wielu bywa skuteczną autoterapią” – uważa psycholog Anna Frączkowska. Czym jest journaling i jaką ma moc?

„Zmiana brzmienia głosu może być jednym ze skutków psychoterapii” – mówi logopedka Marta Wesołowska

6 związkowych pułapek

6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie

„Zawsze noszę w torebce cukierki chili”. O życiu z chorobą schizoafektywną opowiada Dorota Solarska, autorka książki „Artystka przetrwania”

„Nie zawsze musimy ubrudzić sobie ręce po łokcie, żeby mieć satysfakcję i zysk” – mówi trenerka mocnych stron Malwina Faliszewska

Kobieta stoi w basenie

Co roku wracasz z urlopu rozczarowana? Zmień to!

„W naszej kulturze rywalizacja między siostrami jest często bardziej zaogniona” – o toksycznych relacjach między rodzeństwem mówi psycholożka Małgorzata Rutkowska

Najpopularniejsze

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta ćwiczy

Ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa – łatwe i skuteczne

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki/Pexels

Przysiady bułgarskie – ćwiczenie na zgrabne uda i pośladki

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Odczuwasz lęk i niepokój, choć nic złego się nie dzieje? Sprawdź, co może ci dolegać

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

×