Przejdź do treści

Nie uciekaj od smutku

Anthony Tran/Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Dorota Szelągowska o braku samoakceptacji i kompleksach
Dorota Szelągowska szczerze o kompleksach. „W swoich oczach byłam gruba. Ohydne tłuste ramiona, brzuch, uda”
Trening outdoorowy – na ostatnie ciepłe dni!
Neofilia, czyli na tropie nowych wrażeń. Czym jest i jak nie wpaść w jej pułapkę?
Objawy odstawienia alkoholu. Jakie są korzyści z niepicia alkoholu?
8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

„Warto dać sobie przyzwolenie. Nie zaprzeczać. Nie uciekać” – tak o smutku i przykrych emocjach mówi psycholożka i coach Izabela Kielczyk. Przeżycie smutku zamiast przybrania radosnej miny może nas uratować przed wewnętrzną katastrofą.

Marcin Kozłowski: Wyobraźmy sobie sytuację: jest pani z jakiegoś powodu zła, smutna, wkurzona, zirytowana. Bliscy mówią: „Weź się w garść, Iza!”. A Iza na to…

Izabela Kielczyk: Najczęściej mówię: „Nie obchodzi mnie, że chcecie, żebym wzięła się w garść. Teraz mi się nie chce brać w garść, mam ochotę być zła, smutna i rozmemłana. Dobrze mi z tym”. Mówię też, żeby nie dawali mi dobrych rad w stylu „inni mają gorzej” albo „jutro będzie lepiej”. Bardziej zależy mi wtedy na zrozumieniu, że mam prawo czuć smutek i złość. Niczego więcej nie oczekuję.

Dlaczego powinniśmy dopuszczać do siebie takie uczucia? Mam wrażenie, że raczej powinniśmy od nich jak najdalej uciekać.

Wszystkie emocje są potrzebne. Za emocjami stoją potrzeby. Jeśli jesteśmy smutni, najwyraźniej potrzebujemy opieki i wsparcia. Złość informuje o potrzebie szacunku, liczenia się z naszym zdaniem. Każda emocja odpowiada na jakieś pytanie i umożliwia nam kontakt z samym sobą. Jeśli jednak od razu przejdziemy do działania, a nie przeżyjemy tego smutku i zakopiemy go w sobie, może być już tylko gorzej. Będzie nam coraz trudniej uwolnić się od tych emocji. Ludziom często się wydaje, że kiedy pozwolą sobie na smutek, to już z nimi koniec. „Będę płakała przez miesiąc”, słyszę od pacjentki. Pytam ją, ile czasu zdarzyło jej się płakać najwięcej. „Trzy godziny”. I stwierdza, że wtedy faktycznie było lepiej.

Takie unikanie zderzenia” z samym sobą, własnymi trudnościami może być groźne?

Są osoby, które na trudne emocje reagują czynnościami zastępczymi ‒ kupują, piją, jedzą. Nie konfrontują się z nimi bezpośrednio, nie wsłuchują się. To skutkuje tym, że tkwią w narastającym problemie przez kilkanaście lat. Często pojawia się też brak wyrozumiałości wobec innych ludzi, pretensje do świata. Człowiek ‒ umysł i ciało ‒ jest jednością. Dlatego dużo jest też objawów psychosomatycznych. Gdy przychodzi do mnie ktoś z bólem gardła, od razu pytam: „Czego nie powiedziałeś?”. Nie mówimy wielu rzeczy, o tym, co nas denerwuje, na co się nie zgadzamy, a to objawia się między innymi takimi dolegliwościami. Kiedyś przyszła do mnie menedżerka, która miała problemy z chodzeniem. Badanie lekarskie nie wykazało żadnych nieprawidłowości. A ta kobieta po prostu przez pięć lat kumulowała złość, złe emocje skierowane na swoich pracowników. Organizm miał dość tego, że nie mówiła głośno innym: „Wkurza mnie, kiedy…”. Całe życie uważała, że powinna być grzeczna. To nie jest tak, że jak ktoś czegoś nie powie, to cały ten bagaż gdzieś zniknie. Ciało będzie o tym przypominać.

 

Jak przeżywamy smutek? 

Różnie na to reagujemy. Niektórzy dużo myślą, czytają o swoim problemie w internecie, inni o tym dużo mówią, potrzebują użalania się. U jednej osoby smutek może trwać pięć minut, inna będzie go przeżywać tydzień. Każdy sposób na przetrawienie jest dobry, ale powinien mieć wspólny mianownik: warto dać sobie przyzwolenie, że mogło mnie coś zaboleć, zasmucić. Ważne, żeby nie zaprzeczać. Nie uciekać. Kiedy jest mi smutno, to jest smutno, i kropka. Mamy prawo mówić ludziom, że jest nam z czymś źle. Mówmy, czego potrzebujemy, co nas boli.

Nie jestem zwolennikiem użalania się. Staram się tego nie robić, a kiedy już mi się zdarzy, to mam wyrzuty sumienia.

Ludzie mają potrzebę powiedzenia głośno, że coś jest nie tak, bo wtedy zyskują nad tym władzę. Lubię się czasem nad sobą poużalać, powiedzieć, jaka to jestem biedna, zmęczona, zapracowana. Użalanie to przyjęcie rzeczywistości, od czasu do czasu nie zaszkodzi. Lepiej się poczujemy po tym, gdy coś wypowiemy. To dopuszczenie myśli, że czasem możemy nie sprostać jakiemuś zadaniu. To wyrozumiałość do samego siebie. Jesteśmy tylko ludźmi. Poza tym takie użalanie może być dla nas sygnałem, że jeśli na coś często narzekamy, to może czas to zmienić? Jeżeli natomiast przeginamy i mielimy jedną sprawę codziennie, to nie jest to zbyt konstruktywne.

A jak reagować na cudzy smutek? Przyznam, że czasem nie wiem, co mam mówić, słysząc o czyichś kłopotach.

Nikt nas nigdzie nie uczył, co robić w sytuacji, gdy ktoś bliski zmaga się z problemem. Ta pomoc zazwyczaj polega na „nie płacz” i „nic się nie stało”. Ludzie pocieszają w ten sposób, bo to im jest trudno z naszymi emocjami. Proponują spacer, kino. W drodze kompromisu te dwie osoby idą do kina, ale nikt nie jest zadowolony, ani osoba pomagająca, ani ta, której pomoc jest potrzebna. Wystarczy fizyczna obecność, to, że ktoś przyjdzie do domu, zrobi kawę. Świadomość, że możemy na kogoś liczyć, z kimś porozmawiać. Czasem trzeba zapytać, czego ktoś potrzebuje. Takich pytań się nie zadaje, bo wolimy pocieszyć przez telefon lub wysłać emotikona, niż poświęcić swój czas.

Łatwo popaść ze skrajności w skrajność. Zamiast przeżywać smutek i zostawić go za sobą, zaczynamy nim po prostu żyć, angażując w to też otoczenie, swoich bliskich. I to przez wiele lat.

To wynika z nieumiejętności pogodzenia się ze stratą, z tym, że na niektóre rzeczy nie mamy wpływu. Jeżeli mąż zdradził i odszedł, a kobieta przeżywa to nie przez kilka miesięcy, lecz przez kilka lat, to oznacza, że tak naprawdę się z tym nie pogodziła. Nauczyła się żyć w poczuciu krzywdy. Przyzwyczaiła się do tego, że dostaje od ludzi wsparcie. Tacy ludzie boją się, że jeśli nagle zaczną sobie radzić, to zostaną sami. To dla nich korzystne, bo wszyscy dzwonią, pocieszają, przynoszą obiadki. Tworzą sobie sieć wspomagaczy.

Co powinno być dla nas sygnałem mówiącym, że już dość i trzeba iść dalej, mimo wszystko?

Moment, w którym zastanawiamy się, czego nas to doświadczenie nauczyło. Czasem po bardzo tragicznych wydarzeniach człowiek jest w stanie coś takiego wywnioskować. W pewnej chwili godzimy się z tym, co nas spotkało. Dociera do nas, że nie mamy wpływu na wszystko i na wszystkich. Chodzi o przyjęcie realizmu życia, ale wciąż czerpanie z niego przyjemności. Trzeba mieć świadomość, że oprócz radości jest też smutek.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

HELLO PIONIERKI: Jak Józefa Kodisowa otwierała drzwi polskim filozofkom i psycholożkom, znosząc „ćmiakanie” kolegów-studentów

Dwie kobiety

Wampiry energetyczne – objawy, cechy. Jak się bronić?

„Dałyśmy się zrobić w bambuko. Ale właściwie to nie miałyśmy wyjścia”. Małgorzata Akkus o kulturze diety

Daria Abramowicz, psycholożka sportu

„Niepowodzenie w sporcie czy w pracy to nie jest informacja o nas – że jesteśmy słabi, gorsi, mniej wartościowi” – tłumaczy Daria Abramowicz, psycholożka sportu

6 związkowych pułapek

6 związkowych pułapek. Często wpadamy w nie przez samych siebie

Psycholożka Małgorzata Pawlińska

„Dziś wrażliwość kojarzy się ze słabością. Tymczasem dawniej u boku dobrego władcy często stał wysoko wrażliwy doradca” – mówi Małgorzata Pawlińska

Wykreśl ze swojego słownika wyrażenie "Uśmiechnij się". "Uśmiech nie jest lekiem na smutki i nie leczy z depresji"

Wykreśl ze swojego słownika zdanie „Uśmiechnij się”. „Uśmiech nie jest lekiem na smutki i nie leczy z depresji”

Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Granica między żartem a bierną agresją jest bardzo cienka” – ostrzega Agata Dorożuk, psycholożka i psychoterapeutka

„Leniwe i niepokorne żony są pożądane w dzisiejszych czasach. To one przebiją sufity dla naszych córek” – uważa Małgorzata Gilmajster, psycholożka i mediatorka

Urszula Dąbrowska/ fot. M. Dąbrowski)

„Największy lęk pandemii? To, że się skończy”. Jak introwertycy wracają do życia po izolacji?

Co widzimy w lustrze? Porównujemy, jak oceniają siebie kobiety i mężczyźni

„Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne”. Kiedy za bardzo kochasz swoją pracę?

„Chłopaki nie płaczą”? Wyjaśniamy, dlaczego już nikt nigdy nie powinien tak mówić

Nie wypada? A właśnie że wypada!

Dlaczego poniedziałki są takie ciężkie? Wyjaśnia psycholożka dr Milena Marczak

Dlaczego poniedziałki są takie ciężkie? Wyjaśnia psycholożka dr Milena Marczak

Kobieta siedzi na pomoście

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

Rozmawiasz? Nie przerywaj, nie kończ czyjejś myśli i nie mów za innych

Dorota Proba: Często tworzymy sobie nieprawdziwy obraz tego, kim jesteśmy, kim jest nasz partner i jaką parą jesteśmy. Te pytania potrafią nas wybić z ugruntowanego przekonania

Racjonalna ignorancja – czym jest? Kto to jest ignorant?

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

Heroizm – definicja, psychologia. Co to jest?

Krytyk w tobie. Pozornie chce dla ciebie jak najlepiej, ale wcale nie jest twoim sprzymierzeńcem

Kobieta

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

5 ćwiczeń, które zredukują stres

Ćwiczenia na odstresowanie. Zobacz 5 ćwiczeń od trenerki fitness

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Po pracy nie masz już na nic siły? Oto 6 sposobów na odzyskanie energii wieczorem

Gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

„365 dni”: gdy kobieta staje się przedmiotem, a gwałt wydaje się romantyczny

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?