Przejdź do treści

Nie uciekaj od smutku

Anthony Tran/Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Lustrzany mózg, czyli zachowania zaraźliwe
W ciąży mózg kobiety się… kurczy. Poznaj 5 zaskakujących faktów dotyczących kobiecego ciała
Trening – 12 sygnałów, że przesadzasz!
Brak ci pewności siebie? Popracuj z ciałem!
Motywacja – nie wzbudzisz jej żadnym trickiem ani sztuczką. Sprawdź, jak się skutecznie zmotywować

„Warto dać sobie przyzwolenie. Nie zaprzeczać. Nie uciekać” – tak o smutku i przykrych emocjach mówi psycholożka i coach Izabela Kielczyk. Przeżycie smutku zamiast przybrania radosnej miny może nas uratować przed wewnętrzną katastrofą.

Marcin Kozłowski: Wyobraźmy sobie sytuację: jest pani z jakiegoś powodu zła, smutna, wkurzona, zirytowana. Bliscy mówią: „Weź się w garść, Iza!”. A Iza na to…

Izabela Kielczyk: Najczęściej mówię: „Nie obchodzi mnie, że chcecie, żebym wzięła się w garść. Teraz mi się nie chce brać w garść, mam ochotę być zła, smutna i rozmemłana. Dobrze mi z tym”. Mówię też, żeby nie dawali mi dobrych rad w stylu „inni mają gorzej” albo „jutro będzie lepiej”. Bardziej zależy mi wtedy na zrozumieniu, że mam prawo czuć smutek i złość. Niczego więcej nie oczekuję.

Dlaczego powinniśmy dopuszczać do siebie takie uczucia? Mam wrażenie, że raczej powinniśmy od nich jak najdalej uciekać.

Wszystkie emocje są potrzebne. Za emocjami stoją potrzeby. Jeśli jesteśmy smutni, najwyraźniej potrzebujemy opieki i wsparcia. Złość informuje o potrzebie szacunku, liczenia się z naszym zdaniem. Każda emocja odpowiada na jakieś pytanie i umożliwia nam kontakt z samym sobą. Jeśli jednak od razu przejdziemy do działania, a nie przeżyjemy tego smutku i zakopiemy go w sobie, może być już tylko gorzej. Będzie nam coraz trudniej uwolnić się od tych emocji. Ludziom często się wydaje, że kiedy pozwolą sobie na smutek, to już z nimi koniec. „Będę płakała przez miesiąc”, słyszę od pacjentki. Pytam ją, ile czasu zdarzyło jej się płakać najwięcej. „Trzy godziny”. I stwierdza, że wtedy faktycznie było lepiej.

Takie unikanie zderzenia” z samym sobą, własnymi trudnościami może być groźne?

Są osoby, które na trudne emocje reagują czynnościami zastępczymi ‒ kupują, piją, jedzą. Nie konfrontują się z nimi bezpośrednio, nie wsłuchują się. To skutkuje tym, że tkwią w narastającym problemie przez kilkanaście lat. Często pojawia się też brak wyrozumiałości wobec innych ludzi, pretensje do świata. Człowiek ‒ umysł i ciało ‒ jest jednością. Dlatego dużo jest też objawów psychosomatycznych. Gdy przychodzi do mnie ktoś z bólem gardła, od razu pytam: „Czego nie powiedziałeś?”. Nie mówimy wielu rzeczy, o tym, co nas denerwuje, na co się nie zgadzamy, a to objawia się między innymi takimi dolegliwościami. Kiedyś przyszła do mnie menedżerka, która miała problemy z chodzeniem. Badanie lekarskie nie wykazało żadnych nieprawidłowości. A ta kobieta po prostu przez pięć lat kumulowała złość, złe emocje skierowane na swoich pracowników. Organizm miał dość tego, że nie mówiła głośno innym: „Wkurza mnie, kiedy…”. Całe życie uważała, że powinna być grzeczna. To nie jest tak, że jak ktoś czegoś nie powie, to cały ten bagaż gdzieś zniknie. Ciało będzie o tym przypominać.

 

Jak przeżywamy smutek? 

Różnie na to reagujemy. Niektórzy dużo myślą, czytają o swoim problemie w internecie, inni o tym dużo mówią, potrzebują użalania się. U jednej osoby smutek może trwać pięć minut, inna będzie go przeżywać tydzień. Każdy sposób na przetrawienie jest dobry, ale powinien mieć wspólny mianownik: warto dać sobie przyzwolenie, że mogło mnie coś zaboleć, zasmucić. Ważne, żeby nie zaprzeczać. Nie uciekać. Kiedy jest mi smutno, to jest smutno, i kropka. Mamy prawo mówić ludziom, że jest nam z czymś źle. Mówmy, czego potrzebujemy, co nas boli.

Nie jestem zwolennikiem użalania się. Staram się tego nie robić, a kiedy już mi się zdarzy, to mam wyrzuty sumienia.

Ludzie mają potrzebę powiedzenia głośno, że coś jest nie tak, bo wtedy zyskują nad tym władzę. Lubię się czasem nad sobą poużalać, powiedzieć, jaka to jestem biedna, zmęczona, zapracowana. Użalanie to przyjęcie rzeczywistości, od czasu do czasu nie zaszkodzi. Lepiej się poczujemy po tym, gdy coś wypowiemy. To dopuszczenie myśli, że czasem możemy nie sprostać jakiemuś zadaniu. To wyrozumiałość do samego siebie. Jesteśmy tylko ludźmi. Poza tym takie użalanie może być dla nas sygnałem, że jeśli na coś często narzekamy, to może czas to zmienić? Jeżeli natomiast przeginamy i mielimy jedną sprawę codziennie, to nie jest to zbyt konstruktywne.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

BESTSELLER
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
90,00 zł

A jak reagować na cudzy smutek? Przyznam, że czasem nie wiem, co mam mówić, słysząc o czyichś kłopotach.

Nikt nas nigdzie nie uczył, co robić w sytuacji, gdy ktoś bliski zmaga się z problemem. Ta pomoc zazwyczaj polega na „nie płacz” i „nic się nie stało”. Ludzie pocieszają w ten sposób, bo to im jest trudno z naszymi emocjami. Proponują spacer, kino. W drodze kompromisu te dwie osoby idą do kina, ale nikt nie jest zadowolony, ani osoba pomagająca, ani ta, której pomoc jest potrzebna. Wystarczy fizyczna obecność, to, że ktoś przyjdzie do domu, zrobi kawę. Świadomość, że możemy na kogoś liczyć, z kimś porozmawiać. Czasem trzeba zapytać, czego ktoś potrzebuje. Takich pytań się nie zadaje, bo wolimy pocieszyć przez telefon lub wysłać emotikona, niż poświęcić swój czas.

Łatwo popaść ze skrajności w skrajność. Zamiast przeżywać smutek i zostawić go za sobą, zaczynamy nim po prostu żyć, angażując w to też otoczenie, swoich bliskich. I to przez wiele lat.

To wynika z nieumiejętności pogodzenia się ze stratą, z tym, że na niektóre rzeczy nie mamy wpływu. Jeżeli mąż zdradził i odszedł, a kobieta przeżywa to nie przez kilka miesięcy, lecz przez kilka lat, to oznacza, że tak naprawdę się z tym nie pogodziła. Nauczyła się żyć w poczuciu krzywdy. Przyzwyczaiła się do tego, że dostaje od ludzi wsparcie. Tacy ludzie boją się, że jeśli nagle zaczną sobie radzić, to zostaną sami. To dla nich korzystne, bo wszyscy dzwonią, pocieszają, przynoszą obiadki. Tworzą sobie sieć wspomagaczy.

Co powinno być dla nas sygnałem mówiącym, że już dość i trzeba iść dalej, mimo wszystko?

Moment, w którym zastanawiamy się, czego nas to doświadczenie nauczyło. Czasem po bardzo tragicznych wydarzeniach człowiek jest w stanie coś takiego wywnioskować. W pewnej chwili godzimy się z tym, co nas spotkało. Dociera do nas, że nie mamy wpływu na wszystko i na wszystkich. Chodzi o przyjęcie realizmu życia, ale wciąż czerpanie z niego przyjemności. Trzeba mieć świadomość, że oprócz radości jest też smutek.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta

Jak się twórczo złościć? Wykorzystaj negatywne emocje, by wprowadzić zmiany w życiu!

„To nie jest prawda, że wszystkie drzwi zostały już otwarte i że nie warto otwierać nowych. Każdy człowiek, który się rodzi, ma szansę zrobić coś po swojemu” – mówi dziennikarka Katarzyna Stoparczyk

Marta Daraszkiewicz-Kalupa, psychoedukatorka /fot. archiwum prywatne

„Trauma pokoleniowa to dług, który zaciągnęli nasi przodkowie. Jeśli go nie spłacimy, przekażemy go kolejnym pokoleniom” – mówi Marta Daraszkiewicz-Kalupa

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

Starsze kobiety ćwiczą

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

Kobieta trzyma lustro

Toksyczne bujanie w obłokach. Kiedy marzenia stają się ucieczką od realnego życia, mówi dr Monika Kornacka

„Masaż tajski wymaga zaangażowania. Mamy w nim świadomość, że jesteśmy własnymi uzdrowicielami” – mówi Katarzyna Pająk

„Przesyt obciąża nasz układ nerwowy. Za dużo bodźców zabiera nam spokój”. O równowadze w minimalizmie mówi Natalia Ziopaja

Zazdrość nie musi być niczym złym, przekuj ją we własne powodzenie

rozmyślająca kobieta

Jak przygotować się do zmiany? Poznaj 5 najważniejszych kroków

Kobieta stoi na ulicy

Ty czy twój mózg. Kto podejmie decyzje o tym, co dziś obejrzysz na Netfliksie?

Kobieta

Nie planuj wszystkiego. „Patrzymy często tam, gdzie chcemy się znaleźć, i przez to zdarza nam się przeoczyć to, co dzieje się tu i teraz”

Czy można być szczęśliwym dorosłym bez szczęśliwego dzieciństwa? „Wiedza to za mało, potrzebny jest wgląd emocjonalny”

4 pytania, na które lepiej nie odpowiadać szczerze

5 porad, dzięki którym będziesz zarządzać swoim czasem jak mistrz

Nie oceniaj wszystkiego. „Na przykładzie pogody zauważyć można, że często oceniamy to, na co nie mamy żadnego wpływu”

Lukasz Sakowski, fot. archiwum prywatne

„W pseudonaukę częściej wierzą osoby wykształcone, z dużych miast. Gorzej wykształceni nie kontestują ugruntowanej wiedzy”. Z Łukaszem Sakowskim rozmawiamy o jego „Bioksiążce”

Katarzyna Glinka: Jestem WWO

Katarzyna Glinka: Jestem WWO. Z tym po prostu trzeba nauczyć się żyć

"Krytyka w gabinetach specjalistów w żadnym, ale to absolutnie w żadnym przypadku, nie pobudza do zmiany". Karla Orban mówi, dlaczego tak często tam się z nią stykamy i co sprawia, że jest nieskuteczna

„Krytyka w gabinetach specjalistów w żadnym przypadku nie pobudza do zmiany”. Karla Orban mówi, dlaczego tak często tam się z nią stykamy

Zerwij z „czy zasługuję?” i ciesz się życiem. Jesteś tego warta!

Efekt aureoli

Oceniasz innych „od pierwszego wejrzenia”? To tzw. efekt aureoli

Dorota Minta, psycholożka, psychoterapeutka

„PTSD z pracy? Znam takie przypadki” – mówi Dorota Minta, psycholożka i psychoterapeutka

Neofilia, czyli na tropie nowych wrażeń. Czym jest i jak nie wpaść w jej pułapkę?

HELLO PIONIERKI: Jak Józefa Kodisowa otwierała drzwi polskim filozofkom i psycholożkom, znosząc „ćmiakanie” kolegów-studentów

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

smutna kobieta pakująca prezenty świąteczne

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne. Dla wielu to zwykły przymus

Kobieta z lampą w ręce

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta leży w łóżku

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta biegnie na środku ulicy

Jesteś aktywna fizycznie? Twoje jelita też na tym korzystają

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Zapominasz? To znak, że z twoim mózgiem wszystko jest w porządku

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta ćwiczy

Klatka piersiowa – ćwiczenia rozciągające i wzmacniające

×