Przejdź do treści

Nie uciekaj od smutku

Anthony Tran/Unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Kamila Kalińczak: „Stygmatyzowanie, poniżanie i obrażanie bezdzietnych kobiet musi się skończyć”
Dziesięć lat – tyle czekała pacjentka z Wielkiej Brytanii na diagnozę. Zaczęło się od nocnych potów
„Ludzie cały czas wywierali na mnie nacisk, ciągle pytali: 'a kiedy dziecko?'” – Lenka Klimentova szczerze o problemach z zajściem w ciążę i społecznej presji
Kontrowersyjne treści w podręczniku do nowego przedmiotu HiT. „Mamy do czynienia z seksualizacją zamiast edukacji seksualnej”
Rusza pierwszy proces o gwałt dokonany przez rosyjskiego żołnierza w Ukrainie

„Warto dać sobie przyzwolenie. Nie zaprzeczać. Nie uciekać” – tak o smutku i przykrych emocjach mówi psycholożka i coach Izabela Kielczyk. Przeżycie smutku zamiast przybrania radosnej miny może nas uratować przed wewnętrzną katastrofą.

Marcin Kozłowski: Wyobraźmy sobie sytuację: jest pani z jakiegoś powodu zła, smutna, wkurzona, zirytowana. Bliscy mówią: „Weź się w garść, Iza!”. A Iza na to…

Izabela Kielczyk: Najczęściej mówię: „Nie obchodzi mnie, że chcecie, żebym wzięła się w garść. Teraz mi się nie chce brać w garść, mam ochotę być zła, smutna i rozmemłana. Dobrze mi z tym”. Mówię też, żeby nie dawali mi dobrych rad w stylu „inni mają gorzej” albo „jutro będzie lepiej”. Bardziej zależy mi wtedy na zrozumieniu, że mam prawo czuć smutek i złość. Niczego więcej nie oczekuję.

Dlaczego powinniśmy dopuszczać do siebie takie uczucia? Mam wrażenie, że raczej powinniśmy od nich jak najdalej uciekać.

Wszystkie emocje są potrzebne. Za emocjami stoją potrzeby. Jeśli jesteśmy smutni, najwyraźniej potrzebujemy opieki i wsparcia. Złość informuje o potrzebie szacunku, liczenia się z naszym zdaniem. Każda emocja odpowiada na jakieś pytanie i umożliwia nam kontakt z samym sobą. Jeśli jednak od razu przejdziemy do działania, a nie przeżyjemy tego smutku i zakopiemy go w sobie, może być już tylko gorzej. Będzie nam coraz trudniej uwolnić się od tych emocji. Ludziom często się wydaje, że kiedy pozwolą sobie na smutek, to już z nimi koniec. „Będę płakała przez miesiąc”, słyszę od pacjentki. Pytam ją, ile czasu zdarzyło jej się płakać najwięcej. „Trzy godziny”. I stwierdza, że wtedy faktycznie było lepiej.

Takie unikanie zderzenia” z samym sobą, własnymi trudnościami może być groźne?

Są osoby, które na trudne emocje reagują czynnościami zastępczymi ‒ kupują, piją, jedzą. Nie konfrontują się z nimi bezpośrednio, nie wsłuchują się. To skutkuje tym, że tkwią w narastającym problemie przez kilkanaście lat. Często pojawia się też brak wyrozumiałości wobec innych ludzi, pretensje do świata. Człowiek ‒ umysł i ciało ‒ jest jednością. Dlatego dużo jest też objawów psychosomatycznych. Gdy przychodzi do mnie ktoś z bólem gardła, od razu pytam: „Czego nie powiedziałeś?”. Nie mówimy wielu rzeczy, o tym, co nas denerwuje, na co się nie zgadzamy, a to objawia się między innymi takimi dolegliwościami. Kiedyś przyszła do mnie menedżerka, która miała problemy z chodzeniem. Badanie lekarskie nie wykazało żadnych nieprawidłowości. A ta kobieta po prostu przez pięć lat kumulowała złość, złe emocje skierowane na swoich pracowników. Organizm miał dość tego, że nie mówiła głośno innym: „Wkurza mnie, kiedy…”. Całe życie uważała, że powinna być grzeczna. To nie jest tak, że jak ktoś czegoś nie powie, to cały ten bagaż gdzieś zniknie. Ciało będzie o tym przypominać.

 

Jak przeżywamy smutek? 

Różnie na to reagujemy. Niektórzy dużo myślą, czytają o swoim problemie w internecie, inni o tym dużo mówią, potrzebują użalania się. U jednej osoby smutek może trwać pięć minut, inna będzie go przeżywać tydzień. Każdy sposób na przetrawienie jest dobry, ale powinien mieć wspólny mianownik: warto dać sobie przyzwolenie, że mogło mnie coś zaboleć, zasmucić. Ważne, żeby nie zaprzeczać. Nie uciekać. Kiedy jest mi smutno, to jest smutno, i kropka. Mamy prawo mówić ludziom, że jest nam z czymś źle. Mówmy, czego potrzebujemy, co nas boli.

Nie jestem zwolennikiem użalania się. Staram się tego nie robić, a kiedy już mi się zdarzy, to mam wyrzuty sumienia.

Ludzie mają potrzebę powiedzenia głośno, że coś jest nie tak, bo wtedy zyskują nad tym władzę. Lubię się czasem nad sobą poużalać, powiedzieć, jaka to jestem biedna, zmęczona, zapracowana. Użalanie to przyjęcie rzeczywistości, od czasu do czasu nie zaszkodzi. Lepiej się poczujemy po tym, gdy coś wypowiemy. To dopuszczenie myśli, że czasem możemy nie sprostać jakiemuś zadaniu. To wyrozumiałość do samego siebie. Jesteśmy tylko ludźmi. Poza tym takie użalanie może być dla nas sygnałem, że jeśli na coś często narzekamy, to może czas to zmienić? Jeżeli natomiast przeginamy i mielimy jedną sprawę codziennie, to nie jest to zbyt konstruktywne.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł

A jak reagować na cudzy smutek? Przyznam, że czasem nie wiem, co mam mówić, słysząc o czyichś kłopotach.

Nikt nas nigdzie nie uczył, co robić w sytuacji, gdy ktoś bliski zmaga się z problemem. Ta pomoc zazwyczaj polega na „nie płacz” i „nic się nie stało”. Ludzie pocieszają w ten sposób, bo to im jest trudno z naszymi emocjami. Proponują spacer, kino. W drodze kompromisu te dwie osoby idą do kina, ale nikt nie jest zadowolony, ani osoba pomagająca, ani ta, której pomoc jest potrzebna. Wystarczy fizyczna obecność, to, że ktoś przyjdzie do domu, zrobi kawę. Świadomość, że możemy na kogoś liczyć, z kimś porozmawiać. Czasem trzeba zapytać, czego ktoś potrzebuje. Takich pytań się nie zadaje, bo wolimy pocieszyć przez telefon lub wysłać emotikona, niż poświęcić swój czas.

Łatwo popaść ze skrajności w skrajność. Zamiast przeżywać smutek i zostawić go za sobą, zaczynamy nim po prostu żyć, angażując w to też otoczenie, swoich bliskich. I to przez wiele lat.

To wynika z nieumiejętności pogodzenia się ze stratą, z tym, że na niektóre rzeczy nie mamy wpływu. Jeżeli mąż zdradził i odszedł, a kobieta przeżywa to nie przez kilka miesięcy, lecz przez kilka lat, to oznacza, że tak naprawdę się z tym nie pogodziła. Nauczyła się żyć w poczuciu krzywdy. Przyzwyczaiła się do tego, że dostaje od ludzi wsparcie. Tacy ludzie boją się, że jeśli nagle zaczną sobie radzić, to zostaną sami. To dla nich korzystne, bo wszyscy dzwonią, pocieszają, przynoszą obiadki. Tworzą sobie sieć wspomagaczy.

Co powinno być dla nas sygnałem mówiącym, że już dość i trzeba iść dalej, mimo wszystko?

Moment, w którym zastanawiamy się, czego nas to doświadczenie nauczyło. Czasem po bardzo tragicznych wydarzeniach człowiek jest w stanie coś takiego wywnioskować. W pewnej chwili godzimy się z tym, co nas spotkało. Dociera do nas, że nie mamy wpływu na wszystko i na wszystkich. Chodzi o przyjęcie realizmu życia, ale wciąż czerpanie z niego przyjemności. Trzeba mieć świadomość, że oprócz radości jest też smutek.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta stoi w basenie

Co roku wracasz z urlopu rozczarowana? Zmień to!

„W naszej kulturze rywalizacja między siostrami jest często bardziej zaogniona” – o toksycznych relacjach między rodzeństwem mówi psycholożka Małgorzata Rutkowska

Gruba w głowie. „Schudłam 18 kg i poczułam się oszukana. Czekałam na wielką zmianę, a czułam się tylko gorzej”

„W ustawieniach Hellingera chodzi o udrożnienie często zablokowanego przepływu miłości” /fot. Pexels

„W ustawieniach Hellingera chodzi o udrożnienie często zablokowanego przepływu miłości”. O kontrowersyjnej metodzie pracy z emocjami

„W pomaganiu można się zatracić i przesadzić. Dlatego warto zrozumieć potrzeby drugiego człowieka i poznać swoje ograniczenia” – mówi psycholożka Sylwia Żbik-Weiss

Kobieta siedzi na moście nad jeziorem

Zastanawiasz się, czy wakacje solo to oby na pewno dobry pomysł? Poznaj 5 korzyści płynących z takiego urlopu

"Karanie ciszą jest przemocą. Zawsze prowadzi do pogorszenia relacji" - podkreśla psycholożka

„Karanie ciszą jest przemocą. Zawsze prowadzi do pogorszenia relacji” – podkreśla psycholożka

Ugryź się w język i zostaw na boku swoje rozpasane ego. Jak się kłócić, żeby było dobrze?

Barbara Filipczyńska /fot. archiwum prywatne

„Kiedy dusza ustala kierunek działania, a umysł je realizuje, zaczynamy żyć tak, jak chcemy”. Czym jest Soul Coaching® mówi Barbara Filipczyńska

„Obdarowywanie może być manipulacją”. Kiedy prezenty mogą stać się problemem, pisze Milena Wojnarowska, psycholożka

Przytulanie mężczyzn

Przytulanie mężczyzny. Dlaczego niektórzy ludzie nie chcą się przytulać?

Czy rozmiar i kolor talerza ma znaczenie? / pexels

Czy rozmiar i kolor talerza mają znaczenie, kiedy chcemy schudnąć? Na to pytanie odpowiada profesorka Katarzyna Siuzdak

Kobieta śmieje się

Kilka prostych rad, które sprawią, że moc pozostanie z wami przez cały dzień

Nigdy na nic nie masz czasu? Zobacz, na czym możesz go łatwo zaoszczędzić

„Ich współpracownicy często opisują to jako obcowanie z czystym – niejako nieludzkim – intelektem”. Jak rozpoznać psychopatę, tłumaczy ekspertka

Kobieta stoi na łące. Ręce trzyma w górze

Zachwyć się tym, co jest teraz. Potrafisz to zrobić? Kasia Bem uważa, że to proste

Kobieta w białej koszuli przegląda się w lustrze. Ręce trzyma na górze, poprawia sobie coś we włosach

Co czujesz, kiedy widzisz siebie nagą w lustrze?

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

„Od nas zależy, czy media społecznościowe będą nas wzmacniać, czy niszczyć”. Jak zrobić porządki na Instagramie, mówi psycholożka Zuzanna Butryn

„Saszeńka, nasz mały aniołek jest już w niebie!”. Wpis mamy chłopca, który zginął uciekając przed Rosjanami, rozdziera serce

Intuicja, czyli dziwny głos w twojej głowie. Wierzyć jej czy nie?

Anna Dymna podczas nagrania spektaklu „Pan Jowialski” / MWmedia

„Chciałabym jeszcze chwilę pożyć, bo wciąż mam dużo rzeczy do zrobienia”. Anna Dymna o problemach ze zdrowiem

„W domach, w których oszukiwanie jest mechanizmem obronnym, wychowujemy patologicznych kłamców”. O psychologii kłamstwa mówi Natalia Hofman

„Matczyna rana przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Ale można ją uzdrowić” – mówi Aneta Gajda-Boryczko, terapeutka

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na jędrne piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta w stroju fitness

Oponka na brzuchu. Jak zredukować ten problem?

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

para na kanapie

Czy można być niewiernym… genetycznie? Rozwiewamy wątpliwości

Jak dbać o nogi w podróży?

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

×