Przejdź do treści

„Wiem o dziewczynkach, które próbowały przyklejać podpaskę do ciała, nie majtek” – mówi Katarzyna Banasiak, edukatorka seksualna

miesiączka
O zabobonach i mitach dotyczących miesiączki rozmawiamy z Katarzyną Banasiak, edukatorką seksualną z grupy Ponton
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Magdalena Lamparska: Wstydziłam się tego, jak wyglądam. Wchodziłam na plan i słyszałam: znowu utyła
Niby nuda a działa cuda. Pokochaj planki!
„Dajemy wbijać się w kompleksy i niskie poczucie własnej wartości przez osoby obce, zamiast spojrzeć w lustro i powiedzieć głośno: jestem piękna!” – mówi dr n. med. Katarzyna Skórzewska
Zioła w domu – jakie i jak uprawiać na parapecie lub balkonie
II piknik kampanii #pomacajsie – Zdrowie w Twoich Rękach już 12 czerwca w Warszawie na Polach Mokotowskich!

W trakcie miesiączki nie można: piec ciast, kisić ogórków, chodzić do dentysty, zajść w ciążę. Zadziwiające, ile dorosłych kobiet i nastolatek w Polsce wierzy, że to prawda! Nieszkodliwe przesądy czy niebezpieczne niedoinformowanie? O wynikach raportu opublikowanego przez Kulczyk Foundation rozmawiamy z Katarzyną Banasiak, edukatorką seksualną z grupy Ponton.

Anna Jastrzębska: Co piąta kobieta w Polsce wierzy, że w trakcie miesiączki nie powinno się piec ciast czy kisić ogórków – wynika z raportu przygotowanego przez Kulczyk Foundation. Dziwi to panią?

Katarzyna Banasiak: Nie do końca. W Polsce brakuje rozmów edukacyjnych na temat miesiączki, więc jedyne przekazy, jakie dostają dziewczyny w różnych pokoleniach, zazwyczaj otrzymują właśnie przy okazji takich codziennych czynności wymienionych w raporcie. Nie ma rozmów przygotowujących do pierwszej miesiączki, nie ma osobnego czasu poświęconego temu, by wprowadzić młodą osobę w meandry dojrzewania i stawania się kobietą. Często wszystko ogranicza się właśnie do szczątkowych komentarzy, rzucanych bez większego zastanowienia. Weźmy przykład: babcia piecze ciasto, nie wyszło, więc pyta wnuczkę, która jej pomagała: a ty przypadkiem nie masz dziś okresu?

To są nieszkodliwe zabobony czy coś więcej? Mogą modelować niewłaściwe postawy i zachowania, być szkodliwe społecznie?

Wydaje mi się, że w naszej szerokości geograficznej akurat takie przekonania nie są bardzo szkodliwe. Inaczej jest w krajach rozwijających się czy też krajach, w których kobiety są wykluczane ze społeczeństwa na czas miesiączki, nie mogą wtedy przebywać w domu, mają wydzielone miejsca – w tych przypadkach wiadomo, że podobne zabobony mają bardzo szkodliwe skutki.

majtki zabarwione krwią w zlewie

Daleko nam do Nepalu, gdzie istnieje Chhaupadi – tradycja zabraniająca miesiączkującym kobietom przebywania w domu i w towarzystwie innych ludzi (gdy mają okres, śpią w oborze). Okazuje się jednak, że w Polsce wciąż obecny jest mit nieczystości kobiet podczas menstruacji. W to, że krew miesiączkowa jest pełna zarazków i toksyn, wierzy 17 proc. kobiet.

Choć w polskich rodzinach brakuje rozmów przygotowujących do miesiączki, to zadziwiająco często dziewczynki w domach dostają takie komunikaty, że – na przykład – w trakcie miesiączki powinny się podmywać pięć razy dziennie, bo inaczej będą śmierdziały. Jeśli słyszymy takie zwroty w bardzo młodym wieku, to nic dziwnego, że potem jako dorosłe osoby nosimy to przekonanie w sobie.

Gdy Kaya Szulczewska z Ciałopozytywu opublikowała kiedyś zdjęcie z bielizną zaplamioną krwią miesiączkową, w komentarzach królowało obrzydzenie. „Fuj, po co to pokazywać, po co o tym mówić, ja wiem, że to fizjologiczna sprawa, ale swoją kupę też byś pokazała?” – to dosłowny cytat.

Takie konta jak Ciałopozytyw wykonują niesamowitą pracę, normalizując nam temat miesiączki. W mainstreamie od wielu, wielu lat mamy reklamy różnych środków higienicznych, w których trudno uświadczyć obraz prawdziwej krwi czy jakiejkolwiek substancji, która miałaby ją imitować. Normalnie ludzie w ogóle nie są przyzwyczajeni do tego typu widoku, nic więc dziwnego, że zetknięcie się z takim obrazem w wielu osobach wywołuje obrzydzenie czy przestrach.

W przestrzeni publicznej wciąż dominuje przekaz, że wszystko, co jest związane z okresem, powinno być dyskretne, niewidoczne. Kobiety powinny mieć miesiączkę opracowaną w najdrobniejszym szczególe i powinny być na nią pod każdym względem przygotowane.

Mimo że od kilku lat sporo mówi się o miesiączce, wciąż żyjemy w kulturze jej ukrywania?

Sytuacja rzeczywiście bardzo się ostatnimi czasy poprawiła. W Polsce mamy chociażby Panią Miesiączkę, która przybliża temat, jest Akcja Menstruacja, która podejmuje działania mające doprowadzić do tego, by w szkołach dla wszystkich były dostępne środki higieniczne. Dużymi nakładami finansowymi przygotowuje się obszerny raport poświęcony kobiecej fizjologii! Nawet producenci podpasek zmieniają sposób komunikacji, mówią: nie słuchaj się, w trakcie miesiączki siadaj jak chcesz.

Wciąż jednak w mediach, w przestrzeni publicznej dominuje przekaz, że wszystko, co jest związane z okresem, powinno być dyskretne, niewidoczne. Kobiety powinny mieć miesiączkę opracowaną w najdrobniejszym szczególe i powinny być na nią pod każdym względem przygotowane. Nie dość, że w dzień, to również w nocy. Ciągle słyszymy: zabezpiecz się z każdej strony, niemalże załóż pampersa, żeby nie daj boże nie zaplamić prześcieradła, żeby nikt się nie dowiedział, że miesiączkujesz…

Na pewno jest jeszcze bardzo dużo pracy do wykonania. Tym bardziej cieszy fakt, że powstaje coraz więcej inicjatyw, które pokazują miesiączkę jako coś wspaniałego. Dobrze, bo przecież ona jest znakiem, że nasze ciała funkcjonują w sposób prawidłowy. Należałoby się cieszyć, że występuje, zamiast jej wstydzić.

 

Cieszyć? Co czwartej kobiecie w Polsce miesiączka kojarzy się bardzo negatywnie a połowie – negatywnie.

Myślę, że okres jest dla wielu kobiet związany ze stresem: obawiają się jakiegoś rodzaju stygmatyzacji, gdyby – na przykład – ktoś zobaczył, że przeciekła im podpaska i mają plamę na ubraniu. To też się zakorzenia w dziewczynkach w bardzo młodym wieku.  W szkole taka zupełnie normalna rzecz, jak właśnie podpaska, która przeciekła, może być historią opowiadana, rozpamiętywana i komentowanie przez wiele lat.

Negatywne skojarzenia związane z okresem częściowo również wynikają z faktu, że wiele kobiet doświadcza w trakcie miesiączki dużego bólu.

Co piąta Polka uważa, że okres musi boleć.

Są kobiety, które w trakcie miesiączki wiją się z bólu i słaniają na nogach – to jest sytuacja konieczna do skonsultowania z lekarzem. Bywa jednak, że te osoby trafiają do lekarza, mówią o swoich dolegliwościach i ich problemy są ignorowane lub negowane. Słyszą: urodzi pani dziecko, to pani przejdzie. Albo: damy tabletki antykoncepcyjne, to się poprawi. A przecież mamy tragiczny wskaźnik tego, jak w Polsce diagnozuje się kobiety z endometriozą, bo okazuje się, że jest coraz więcej tych zachorowań. Ignorowanie dolegliwości, brak diagnostyki oznaczają zwykle wiele lat w męczarniach. Do lekarza, który podejdzie poważnie do ich problemów, zrobi badania i postawi poprawną diagnozę, pacjentki trafiają często na bardzo zaawansowanym etapie choroby. Stąd rzeczywiście bierze się przekonanie, że miesiączka musi boleć. Tylko my bardzo mało mówimy o skali tego bólu. Czymś normalnym jest, że w trakcie miesiączki mamy skurcze macicy i jakiś dyskomfort może się pojawić. Natomiast to nie może być taki ból, że nie jesteśmy w stanie funkcjonować, łykamy garściami środki przeciwbólowe, z bólu wymiotujemy czy mdlejemy. A wiele kobiet właśnie tak funkcjonuje latami, po czym okazuje się, że poważnie w tym czasie chorują.

Według raportu Kulczyk Foundation 42 proc. kobiet przyznało, że w ich rodzinnym domu o miesiączce się nie mówi lub nie mówiło wcale. Jakie są koszty milczenia na ten temat?

To są bardzo smutne historie dziewczyn, a potem już dorosłych kobiet, które wyrastają w poczuciu zawstydzenia, w dużym niezrozumieniu. Pierwsza miesiączka to jest moment, z którego można się cieszyć i który można celebrować. Pamiętam, jak kiedyś, gdy pracowałam w telefonie zaufania, odebrałam telefon od 11-latki, która była bardzo podekscytowana, ciekawa, jak to będzie wyglądało. Dlatego myślę, że największą stratą związaną z milczeniem na temat miesiączki jest to, w ten sposób odbiera się dziewczynkom część kobiecości.

"Irytuje mnie, że choć na lekcjach wychowania do życia w rodzinie pojawia się temat miesiączki, to w przypadku tego typu tematów klasa jest dzielona i chłopcy są odcięci od informacji o menstruacji. W ten sposób kolejna cegiełka jest przykładana do tego, że chłopcy najpierw w okresie dojrzewania a potem dorośli mężczyźni są tak przerażeni wszystkim, co związane z miesiączką".

„Doświadczenie pierwszej miesiączki obarczone jest wstydem, lękiem i samotnością. Co trzecia nastolatka nie jest przygotowana na jej nadejście” – to cytat z raportu Kulczyk Foundation.

Nawet wchodząc na profil Pani Miesiączki możemy przeczytać wiele historii kobiet, które przy okazji pierwszej miesiączki albo były zawstydzane, albo wręcz doświadczały przemocy słownej ze strony członków rodziny. Bo w przekonaniu wielu rodziców nastoletnia córka, która miesiączkuje, to zagrożenie ciążą.

Jeśli w domu panuje atmosfera zaufania i jest możliwość rozmowy od najmłodszych lat, to osoba, które dostaje okres, nie stresuje się, nie wyjmuje podpasek pokątnie z szafki, nie ma problemu z tym, jak stosować środki higieniczne. A bywa, że naprawdę brak jest tej podstawowej wiedzy. Słyszałam różne historie – wiem o dziewczynkach, które próbowały przyklejać podpaskę do ciała, a nie do majtek, co wiązało się z różnymi wpadkami. Myślę, że ogromną stratą wynikającą z braku rozmów na ten temat jest utrata czasu, kiedy tym wszystkim można by się cieszyć. Udało mi się trafić na kilka historii kobiet, które opowiadały, że kiedy poinformowały swoje rodziny, swoje mamy, że już miesiączkują, to z tej okazji została niemal urządzona impreza.

Mężczyźni, ojcowie to wielcy nieobecni tego doświadczenia?

W większości  przypadków tak. Gdy słuchałam tych pozytywnych historii, w których pojawiał się element celebracji, to tu często ojcowie się pojawiali. Zazwyczaj w takim schemacie, że dziewczynka o pierwszej miesiączce mówiła mamie, mama mówiła tacie, a on np. kupował córce kwiaty czy kartkę z życzeniami. Zdecydowanie jednak większość mężczyzn nie uczestniczy w tym wydarzeniu, nie partycypuje z dziewczętami w rozmowach o dojrzewaniu. Poza tym trzeba powiedzieć, że większość dorosłych mężczyzn w Polsce ma bardzo mało pojęcie o miesiączce i słabo się orientuje w tym temacie, więc trudno oczekiwać, by dzielili się wiedzą z córką. A szkoda, bo to jest takie pole, że stosunkowo łatwo zdobyć tę wiedzę i być wspierającym. Chociażby pójść sklepu, kiedy córka potrzebuje, i kupić jej odpowiednie tampony czy podpaski.

A co z młodszym pokoleniem? Dzisiejsi chłopcy w przyszłości będą bardziej przygotowani do tego typu rozmów, zachowań?

Z pewnością idziemy w dobrym kierunku i fakt, że coraz bardziej otwarcie mówimy o miesiączce, jest krokiem w dobrą stronę. Na pewno jednak wciąż musimy edukować w tym temacie. Dla mnie jest istotne to, żeby to było rozwiązanie systemowe, niepodzielone na płci! Niesamowicie irytuje mnie to, że choć na lekcjach wychowania do życia w rodzinie pojawia się temat miesiączki, to w przypadku tego typu tematów klasa jest dzielona i chłopcy są całkowicie odcięci od informacji o menstruacji. To jest rozpisane w programie nauczania WDŻ – zajęcia są prowadzone w wymiarze 14 godzin rocznie, natomiast pięć godzin odbywa się z podziałem na płeć. W ten sposób kolejna cegiełka jest przykładana do tego, że chłopcy najpierw w okresie dojrzewania a potem dorośli mężczyźni są tak przerażeni wszystkim, co związane z miesiączką.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

amila Raczyńska-Chomyn, doula i edukatorka seksualna, mówi o tym, dlaczego wstydzimy się miesiączki

Dlaczego wstydzimy się miesiączki? Rozmowa z Kamilą Raczyńską-Chomyn [WIDEO]

Nie wypada? A właśnie że wypada!

„Karmazynowy przypływ i krwawa Mary”. Jak mówimy o okresie?

Ubóstwo menstruacyjne w Polsce. „Nasi politycy nie podejmują w tym kierunku żadnych działań”

Barbara Jurkowska: Niepełnosprawne dziewczynki są nauczone, że wokół ich ciała różni ludzie robią różne rzeczy. Nie zawsze te rzeczy są zgodne z tym, co one chcą

Pierwsza miesiączka/Pexels

„Pierwsza miesiączka? O nie, teraz już będziesz miała przechlapane do 50-tki…”. Seksuolożka o tym, jak nie rozmawiać z dzieckiem o menstruacji

„Nie chcę rozmawiać o swojej miesiączce jak o czymś odrażającym, bo przecież taka ona nie jest. To normalna funkcja biologiczna mojego ciała” – mówi Clara Henry, szwedzka blogerka, autorka książki „Tak, mam okres, a co?”

„Krew nas zalewa!”. Największe organizacje walczące z wykluczeniem menstruacyjnym jednoczą siły

Rusza EkoOkres, czyli akcja edukacyjna rzecz promocji wielorazowych produktów menstruacyjnych. Hello Zdrowie patronem medialnym

Nudesy to nie wstyd

„Sama sobie winna”, bo wysyłała nagie zdjęcia? Sara Tylka: Wciąż żyjemy w kulturze gwałtu. Odpowiedzialność składa się na barki poszkodowanej

Kobieta podaje drugiej podpaskę

Szkocja pierwszym krajem, w którym środki higieniczne używane podczas okresu będą bezpłatne

Magda Jarosz: Wstyd jest emocją, którą najmniej rozumiemy i z którą najbardziej boimy się spotkać

Znasz to uczucie, kiedy oblewa cię fala wstydu? Psycholożka Anna Cyklińska wyjaśnia, jak możesz pracować z tą emocją

Pantone wprowadził nowy kolor pod nazwą „Miesiączka”.

Pantone wprowadza nowy kolor pod nazwą „Miesiączka”. By przełamać tabu menstruacyjne!

„W reklamach kobieta miesiączkująca jest ubrana na biało, tańczy, śpiewa i nie zachowuje się jak kobieta, która ma okres”. Czego o miesiączce (nie) dowiadujemy się od naszych mam?

„Miesiączka to nie to samo co kupa”. Pani Miesiączka rozprawia się z bzdurnymi argumentami

„Miesiączka to nie to samo co kupa”. Pani Miesiączka rozprawia się z bzdurnymi argumentami

Wizyta u ginekologa / istock

Polki nie chodzą do ginekologa, bo się wstydzą! Mowa o kilku milionach dorosłych kobiet

Women shaming / istock

Women shaming w Polsce ma kobiecą twarz? Matka i koleżanki są w czołówce krytykujących osób

grafika na temat menstruacji

„Krew miesiączkowa nie jest brudna”. Pani Miesiączka o bzdurach związanych z okresem

„Nie uczy się nas miłości do siebie. Uważane jest to za egoizm. A im będziemy lepsi dla siebie, tym będziemy lepsi dla innych i mniej będzie konfliktów” – mówi psycholog i coach Joanna Chmura

„Nie uczy się nas miłości do siebie. Uważane jest to za egoizm. A im będziemy lepsze dla siebie, tym będziemy lepsze dla innych” – mówi psycholog i coach Joanna Chmura

Zawstydzanie / istock

Chcesz udzielić komuś rady? To nie zawstydzaj i nie wytykaj palcami!

Girls Watch Porn

„Porno to nie jest produkt służący wyłącznie uciesze mężczyzn. Nie powinnyśmy wstydzić się swojej seksualności” – mówi Paulina Kołaczek z Girls Watch Porn

kobieta

Kobiety silniej odczuwają ból – to mit czy prawda? Odpowiada ekspert

Joga / istockpoto

Joga podczas menstruacji? Blogerka Natalia Knopek wyjaśnia, czy warto

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

kobieta rower

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!