Przejdź do treści

Baby boom, którego nie ma. „Ostatnie półtora roku wniosło nową jakość w życie kobiet. Sprawiło, że przestały udawać” – uważa seksuolożka

Seksuolożka i terapeutka Patrycja Wonatowska
Seksuolożka i terapeutka Patrycja Wonatowska/ Archiwum prywatne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Raven Saunders
Raven Saunders w niezwykłym geście na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio wsparła wszystkie mniejszości
Simone Biles rezygnuje z igrzysk w trosce o swoje zdrowie psychiczne
Simone Biles postawiła na pierwszym miejscu zdrowie psychiczne. Sponsorzy olimpijscy i fani popierają jej decyzję
MZS odradza wyjazd do popularnych wakacyjnych kierunków
Popularne kierunki wakacyjne uznane za obszary wysokiego ryzyka epidemicznego. MSZ i ECDC odradzają podróżowanie w te lokalizacje
Kiełki słonecznika – właściwości, wartości odżywcze, hodowla
Wentworth Miller
Wentworth Miller, gwiazdor „Skazanego na śmierć”, wyznał, że ma autyzm. „Ma to kluczowe znaczenie dla tego, kim jestem”

Na początku 2020 roku, gdy wybuchła pandemia, na całym świecie pojawiło się wiele głosów przewidujących wielki baby boom. Tymczasem końcówka ubiegłego roku i pierwsza połowa bieżącego kategorycznie tym przewidywaniom zaprzeczyły. Nie dość, że baby boomu nie ma, to dzieci rodzi się mniej niż przed koronawirusem. Dlaczego? „Pandemia zabrała kobietom zasoby, które wcześniej wykorzystywały, by dążyć do 'ideału'” – wyjaśnia seksuolożka i terapeutka Patrycja Wonatowska.

 

Marianna Fijewska: Dziwi cię, że zapowiadanego, wielkiego pandemicznego baby boomu wcale nie ma?

Patrycja Wonatowska: Zupełnie nie . Moje klientki bardzo często wnosiły i nadal wnoszą temat strachu przed ciążą, który przed pandemią pojawiał się znacznie rzadziej. Wiele kobiet razem z partnerami świadomie przełożyło decyzję o ciąży, uznając, że nie chcą ponownie lub po raz pierwszy zostać rodzicami w tak napiętym okresie historycznym i ekonomicznym. Ograniczona możliwość korzystania z lekarzy, nie mówiąc już o szpitalach, zabrała wielu kobietom poczucie bezpieczeństwa. Do tego dodajmy jeszcze brak kontaktów z bliskimi, niepewną sytuację zawodową oraz brak miejsca na intymność w przypadku zamknięcia w jednym domu czy mieszkaniu z całą rodziną. Takie warunki nie sprzyjają decyzji o rodzicielstwie.

Czytając różne komentarze dotyczące braku spodziewanego baby boomu, trafiłam na tezy, że to wszystko przez przymusową izolację. Wiele par nie przeszło próby wspólnego zamknięcia i nawet jeśli się nie rozstali, uznali, że dziecko to na razie za duże zobowiązanie.

To jasne, że lockdowny powodują frustracje, konflikty i zmęczenie drugą osobą, ale absolutnie nie upatrywałabym przyczyn strachu przed ciążą wyłącznie w przymusowej izolacji. Z perspektywy mojego gabinetu ogromny wpływ na kwestie planowania rodziny – zarówno dla klientek, jak i par – miało orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Wiele moich sesji zaczynało się od stwierdzeń: wracam ze strajku, idę na strajk, moi bliscy są na strajku…. Niektóre spotkania były poświęcone wyłącznie temu tematowi, bo w kobietach pojawiło się tak dużo emocji – strach, bezradność, a przede wszystkim wielka złość, że odbiera im się możliwość samodecydowania. Część klientek, które wcześniej planowały założenie rodziny, uznało, że to jeszcze nie pora, bo boją się, co będzie, jeśli dziecko okaże się bardzo chore, a konieczność donoszenia ciąży będzie dla nich po prostu zbyt bolesna.

Lockdowny powodują frustracje, konflikty i zmęczenie drugą osobą, ale nie upatrywałabym przyczyn strachu przed ciążą wyłącznie w przymusowej izolacji. Z perspektywy mojego gabinetu ogromny wpływ na kwestie planowania rodziny miało orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji

To musiały być trudne sesje. 

Z jednej strony praca nad trudnymi emocjami nigdy nie jest łatwa. Z drugiej strony dostrzegłam bardzo pozytywne zjawisko – zjednoczenie kobiet i mężczyzn. To było widać, zwłaszcza podczas sesji, w których uczestniczyły pary. Mężczyźni naprawdę towarzyszyli w tych emocjach partnerkom, stali za nimi murem i sami opowiadali o swojej wściekłości. Wyrok Trybunału okazał się wspólną sprawą. Mam wrażenie, że część klientek, mimo strachu przed ciążą, zyskało też poczucie bezpieczeństwa. Ta sytuacja pokazała im: nie jesteśmy same, jesteśmy razem.

Mówisz o tych dobrych związkach, które umocniły się w wyniku sytuacji kryzysowej. A co z tymi, które nie przetrwały? Czy z twojej perspektywy rozpadające się związki były czymś częstym i co konkretnie było główną przyczyną ich rozpadów?

Zdarzało się tak, że mimo przestrzeni na intymność wcale jej nie było. Pandemia, a zwłaszcza lockdowny, bardzo mocno zweryfikowały kondycje relacji. Wcześniej, w pędzie codzienności, łatwiej było zrzucić brak seksu, bliskości czy intymności na wyczerpanie po całym dniu pracy. W pandemii takie wymówki przestały się sprawdzać. Zwłaszcza na początku ubiegłego roku kilka moich klientek uznało, że jest im zbyt trudno kontynuować swoje związki. Dotyczyło to głównie kobiet, które wcześniej dawały z siebie bardzo dużo i nagle okazywało się, że już więcej dawać nie mogą.

Kobieta i mężczyzna

To znaczy?

Dawanie za wszelką cenę, kosztem siebie i własnych potrzeb, to był najczęstszy problem, jaki pojawiał się w moim gabinecie przed pandemią. Wiele kobiet miało w głowie obraz idealnej partnerki seksualnej albo idealnej żony. Starały się realizować wymyślone przez siebie oczekiwania dotyczące wagi, ubioru czy zachowań powszechnie uchodzących za pożądane przez mężczyzn. Nie ma nic złego w staraniu się dla swojego partnera, ale ten obraz, do którego wiele pań dążyło, nie był w ogóle ukierunkowany na własne potrzeby i pragnienia,  a całkowicie – na spełnianie zewnętrznych kryteriów. To dlatego tak często słyszałam od klientek: kłócimy się, ale to moja wina; to ja spowodowałam, że jest gorzej; przeraża mnie, że nie uprawiamy seksu, ale to na pewno przeze mnie. Jako terapeutka i seksuolog skupiałam się na wyjaśnianiu, że budowanie relacji i dbanie o nią jest zawsze wspólną sprawą.

Mówisz w czasie przeszłym, jakby tego problemu już nie było?

Problem jest, ale w mniejszej skali. Pandemia zabrała kobietom zasoby, które wcześniej wykorzystywały, by dążyć do „ideału”. Dla przykładu: jedna z moich klientek była w trudnym emocjonalnie układzie. Jej mężczyzna nie angażował się w budowanie relacji, a ona brała na siebie winę za wszystkie kłótnie i ostatkami sił „cerowała” dziury swojego związku. Pandemia sprawiła, że tych „dziur” porobiło się zbyt dużo. Partnerzy nie mieli o czym rozmawiać, nie cieszyli się swoim towarzystwem, a wręcz przeciwnie, w powietrzu unosiło się napięcie i frustracja. Sytuacja była zbyt trudna, by uśmiechnąć się i powiedzieć, że przecież nie jest tak źle. Pamiętam, że moja klientka była tym załamana. „Patrycja, wszystko mi się posypało, ja już nie dam rady tego na siebie wziąć!” – powiedziała, a ja zapytałam: „A po co, chcesz w ogóle coś na siebie brać?”. I to był punkt zwrotny w naszej pracy.

Na początku pierwszego lockdownu wiele pań zaczęło chodzić w dresach i bez makijażu. Zdarzało się, że niektórzy panowie wnosili ten temat na wspólne sesje. Oni mówili o swoim niezadowoleniu, a panie o swojej wygodzie i komforcie. To prowokowało rozmowę o potrzebach obu stron, która w efekcie pozwalał parze lepiej się zrozumieć

Czyli pandemia sprawiła, że to, co miało się rozpaść, rozpadło się.

Pandemia spowodowała coś więcej – ujawniła konieczność mówienia o trudnych emocjach i o potrzebach. Nagle kobiety zostały wrzucone do świata, w którym nie było miejsca na udawanie: że zawsze mają ochotę na seks, że zawsze są gotowe do wysłuchania i wsparcia partnera, że zawsze są zadbane, umalowane i że zawsze sobie radzą. Priorytetem stało się bezpieczeństwo i zdrowie bliskich, dominującymi emocjami strach i niepewność, a główną potrzebą poczucie bezpieczeństwa. Wiele osób zrozumiało, jak ważna jest dla nich bliskość. Nie mówię tu o seksie, ale o przytulaniu czy trzymaniu za ręce. Obserwowałam, że pary nauczyły się mówić do siebie: potrzebuję, żebyś był blisko, potrzebuję się do ciebie przytulić. Wcześniej mówienie o swoich potrzebach nie było takie oczywiste, a tutaj zaczął budować się prawdziwy dialog.

Na początku pierwszego lockdownu wiele pań zaczęło chodzić w dresach i bez makijażu. Zdarzało się, że niektórzy panowie wnosili ten temat na wspólne sesje. Oni mówili o swoim niezadowoleniu, a panie o swojej wygodzie i komforcie. To prowokowało rozmowę o potrzebach obu stron, która w efekcie pozwalał parze lepiej się zrozumieć. Inny przykład- zarówno singielki, jak i kobiety w związkach podczas naszych sesji zaczęły bardzo wychwalać korzystanie z grup na Facebooku. Niektóre z tych osób wcześniej były zamknięte lub nieśmiałe, ale świadomość własnych potrzeb, izolacja i pragnienie bliskości innych ludzi, sprawiły, że bez oporów zaczęły dzielić się na forach swoimi przemyśleniami, np. „Kurde, słuchajcie, tak strasznie mi dziś ciężko! Do niczego nie mogę się zabrać, a jak wy sobie radzicie?” – i już. Bez strachu przed oceną i bez strachu przed niedoskonałością. Podsumowując, mam wrażenie, że ostatnie półtora roku wniosło nową jakość w życie kobiet. Dało im „powera”, sprawiło, że przestały udawać.

Myślisz, że ta siła w kobietach pozostanie?

Mam nadzieję, że bycie blisko siebie i własnych potrzeb będzie towarzyszyć kobietom również po zakończeniu pandemii. Myślę, że osoby, które szczerze odpowiedziały sobie na pytania – co jest dla mnie najważniejsze i jak chcę, by wyglądało moje życie i moje relacje – nie muszą się obawiać, że to odejdzie. To, co na pewno niepokoi, to kwestia młodzieży i młodych dorosłych. 16- czy 20-latkowie to osoby, którym pandemia zaburzyła bardzo ważny czas wchodzenia w dorosłość i tworzenia pierwszych poważnych związków. Młodzi mieli mocno ograniczone kontakty międzyludzkie, chociaż potrzeba tych kontaktów została na takim samym poziomie, jak przed pandemią. Dlatego wiele osób poszukiwało intymności i bliskości w internecie.

Strony pornograficzne zyskały jeszcze większą popularność, podobnie jak media społecznościowe. A zarówno filmy pornograficzne, jak i zdjęcia na Instagramie pogłębiają stereotypy na temat idealności ciała i tego jak wygląda i czym jest seksualność. W tym kontekście edukacja seksualna wydaje mi się jeszcze ważniejsza niż wcześniej. Myślę, że powinniśmy zacząć rozmawiać z młodzieżą nie tylko o tym, że internet w dużej mierze pokazuje relacje w sposób fikcyjny, ale również o tym, że seksualność to nie tylko seks. To przede wszystkim bliskość i intymność z drugim człowiekiem, które pojawiają się wtedy, gdy obie strony relacji wzajemnie dbają o siebie i swoje potrzeby.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Dwie kobiety w oknie

Akademiki UJ i UW będą dostępne także dla niezaszczepionych studentów

Kobieta z folią

Mama Chemik: czy tak samo jak szczepionek boicie się metali ciężkich, które mogą być nawet w kubku, z którego codziennie pijecie kawę?

Kazimiera Bujwidowa /grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Kazimiera Bujwidowa sprawdzała, czy Rydygierowi wyrosły włosy na ręce, kiedy trzy pierwsze kobiety zaczęły studia na UJ

Handel fałszywymi zaświadczeniami o szczepieniu kwitnie. Wiele osób nie wie, że posługiwanie się nimi jest przestępstwem

Zawodniczki biorące udział w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio nie będą musiały wybierać między sportową rywalizacją a karmieniem piersią

Zawodniczki karmiące piersią będą mogły zabrać dzieci na Igrzyska do Tokio. „Właściwa decyzja dla kobiet w sporcie” – komentują sportsmenki

"Wyglądasz, jakbyś była w ciąży". Maja Bohosiewicz wyjaśnia, dlaczego nikt nigdy nie powinien tak mówić

„Wyglądasz, jakbyś była w ciąży”. Maja Bohosiewicz wyjaśnia, dlaczego nikt nigdy nie powinien tak mówić

Ewa Chodakowska po latach przyznała, że nie chce mieć dzieci. „Bałam się linczu, wykluczenia, hejtu”

Urszula Dąbrowska/ fot. M. Dąbrowski)

„Największy lęk pandemii? To, że się skończy”. Jak introwertycy wracają do życia po izolacji?

Agata Głyda: nasze ciało nie jest po to, aby ładnie wyglądało

„Nauka stoicyzmu jest warunkiem przetrwania naszej cywilizacji” – mówi dr Tomasz Mazur, współczesny filozof i praktykujący stoik

Para młoda

Od 6 czerwca kolejne luzowanie obostrzeń. Minister zdrowia przedstawił plany na najbliższy miesiąc

Biuro

Pierwsze zwolnienia z pracy osób niezaszczepionych na COVID-19. Czy pracodawca ma takie prawo?

Anna Szymczak-Krasoń, pielęgniarka

„Zanim pacjent trafi do lekarza, wyżyje się na pielęgniarce” – mówi Anna Szymczak-Krasoń, pielęgniarka

dziewczyny na wakacjach w pandemii

Prof. Włodzimierz Gut: osoby niezaszczepione zaczynają pasożytować na zaszczepionych

szczepienie przeciw covid

Kontrowersyjny pomysł. 500 plus i 14. emerytura tylko dla zaszczepionych na COVID-19?

Kobieta się szczepi

Przedstawicielka WHO o działaniach Polski wobec pandemii: proces szczepień przebiega bardzo sprawnie

Nastolatka

W trakcie pandemii coraz więcej dzieci próbuje odebrać sobie życie. Czeka nas epidemia samobójstw wśród nieletnich?

Przemek Kleniewski

Przemek Kleniewski: Odpowiadają wprost, że nie widzą już sensu istnienia, że nic ich nie cieszy, porzucili dawne pasje

kobieta w maseczce w czasie pandemii

„Gdy mamy społeczeństwo o tak wyraźnie zaznaczających się nierównościach, naturalne jest to, że ludzie zaczynają się wkurzać” – twierdzi dr Mikołaj Ratajczak

Ania Grochowska

„Planuję posiłki na cały miesiąc. Oszczędzam mnóstwo pieniędzy i 20 godzin miesięcznie” – mówi Ania Grochowska, która zajmuje się edukacją finansową kobiet

Kobieta w maseczce ochronnej

Jest rozporządzenie wobec maseczek na otwartym powietrzu. Kiedy się z nimi pożegnamy?

„Być córką i nie zwariować” Katarzyny Miller i Anny Bimer już w sprzedaży. Hello Zdrowie jednym z patronów medialnych

Książę Harry na koncercie Vax Live/ fot. GettyImages

„Szczepionkę należy rozdać każdemu i wszędzie” – apelował książę Harry na wielkim koncercie promującym szczepienia na COVID-19

Co zamiast kwarantanny? Anglicy wpadli na pewien pomysł i będą go testować/fot. iStock

Co zamiast kwarantanny? Anglicy wpadli na pewien pomysł i będą go testować

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta trzyma psa na rękach

Stres. Jak sobie z nim radzić? Oto 14 pomysłów, jak poradzić sobie ze stresem

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

Anja Rubik: nastolatki uczą się, że macica nie jest śmietnikiem na sprężynki

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?