Przejdź do treści

Co mężczyźni wiedzą o okresie i ubóstwie menstruacyjnym? Raport Fundacji Akcja Menstruacja pokazuje, jak wiele jest jeszcze do zrobienia

młodzi mężczyzna i kobieta, ona stoi za nim, obejmuje go - Hello Zdrowie
Fot. Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?

Choć podstawowa wiedza na temat miesiączkowania powinna być normą nie tylko w przypadku kobiet, ale też mężczyzn, to wciąż wielu z nich nie ma pojęcia, ile trwa okres, jaki jest koszt podpasek i czym jest ubóstwo menstruacyjne. Przyglądamy się raportowi Fundacji Akcja Menstruacja, który porusza między innymi ten problem. 

Co ty wiesz o… okresie?

Całkiem niedawno szerokim echem odbił się fragment programu w TVP Info, w którym politycy zapytani, czym różni się okres od owulacji, nie potrafili udzielić na to pytanie odpowiedzi. Najpierw w studiu zapadła krępująca cisza i konsternacja, a po „przyciśnięciu” ich do odpowiedzi, usłyszeliśmy: „Nie wiem, nie pamiętam. Nie interesowałem się tym, przyznaję. Nawet na biologii”, „Oj, nie będę wchodził w te tematy”. To dosyć smutny obraz tego, jak wygląda wiedza współczesnych mężczyzn na temat okresu.

Najnowszy raport przygotowany przez More in Common na zlecenie Fundacji Akcja Menstruacja pokazuje, czy był to jedynie incydent, czy jednak jest to szerszy problem.

Jedynie 7 proc. mężczyzn ocenia swoją wiedzę na temat menstruacji jako bardzo dobrą, w porównaniu do 37 proc. kobiet – czytamy w raporcie. Jak podkreślają autorki badania: Urszula Karaś, Julia Kondratowicz i Agnieszka Bubak, różnice w poziomie wiedzy między kobietami a mężczyznami są widoczne nie tylko w deklaracjach, ale również w odpowiedziach na pytania sprawdzające znajomość faktów.

W przeprowadzonej ankiecie zarówno kobiety, jak i mężczyzn zapytano, ile zazwyczaj trwa miesiączka. Jedynie 2 proc. uczestniczek badania nie znało odpowiedzi na to pytanie. Wśród mężczyzn odsetek ten wyniósł 13 proc.

Najmniejszą wiedzą w tym zakresie wykazali się młodzi mężczyźni [w wieku poniżej 29 lat – przyp. red.] – niemal jedna czwarta z nich nie potrafiła określić przeciętnej długości okresu” –  zauważają autorki badania. „Rozbieżności w poziomie wiedzy wynikają zarówno z osobistego doświadczenia menstruacji, jak i z nierównego podejścia do edukacji chłopców i dziewczynek w tym zakresie. Ponad połowa rodziców chłopców w wieku 10–18 lat (55 proc.) przyznała, że nie rozmawiała z synami o miesiączce. Dla porównania, wśród rodziców dziewczynek od­setek ten wynosi jedynie 22 proc.” – dodają.

Wydawać by się mogło, że wysłanie partnera, brata czy tatę po podpaski to normalna sprawa. Tymczasem, jak pokazuje badanie, raczej tak nie jest. Mężczyźni wydają się bardzo słabo zorientowani co do kosztów, jakie kobiety ponoszą każdego miesiąca na środki menstruacyjne. Uczestnicy badania ponad czterokrotnie częściej niż kobiety przyznawali, że nie wiedzą, ile kosztują tego typu artykuły. Tu, jak podkreślają badaczki, również szcze­gólną uwagę zwraca stanowisko młodych mężczyzn, którzy najrzadziej wyrażali opinię, że podpaski i tampony są zbyt drogie (27 proc.). Stanowili też jedyną grupę, w której po­jawiła się odpowiedź: „Takie produkty są zdecydowanie za tanie”.

„Ich brak wiedzy na temat miesiączki (…), a także cen produktów stosowanych podczas menstruacji może utrudniać wza­jemne zrozumienie między młodymi kobietami i mężczyznami, a w konsekwencji – bu­dowanie relacji między nimi” – zaznaczają autorki raportu.

Screen z programu "Poranek polityczny" - rozmowa o edukacji zdrowotnej

Ubóstwo menstruacyjne? „Słyszałem, ale kompletnie nie wiem, co to oznacza”

Szacuje się, że problem ubóstwa menstruacyjnego dotyczy aż 39 proc. Polek z rodzin o niskich dochodach, które musiały zrezygnować z zakupu produktów menstruacyjnych na rzecz innych domowych wydatków. Na całym świecie stałego dostępu do podpasek i tamponów nie ma aż 500 mln osób menstruujących.

I choć wydawać by się mogło, że wiedza na temat ubóstwa menstruacyjnego jest już na tyle dostępna, że ciężko nie natknąć się na informacje z nim związane, to jednak jeśli chodzi o świadomość mężczyzn, jest jeszcze wiele do zrobienia.

Jak wynika z raportu Fundacji Akcja Menstruacja, aż 59 proc. z nich w ogóle nie słyszało o ubóstwie menstruacyjnym. A ci, którzy słyszeli, często źle definiowali to pojęcie.

„Ja słyszałem, ale kompletnie nie wiem, co to oznacza. Ale pojawiło się gdzieś w mediach. Mi przychodzi tylko na myśl jedna rzecz: że to są kobiety, które mają w trakcie miesiączki mało krwi. Tylko to mi przychodzi do głowy” – stwierdził w badaniu jeden z jego uczestników, 52-letni Sławek.

Emilia Kaczmarek z Akcji Menstruacja/archiwum prywatne

Tylko „kobieca sprawa”?

„Choć w przestrzeni publicznej wciąż można natknąć się na przekonanie, że miesiączka to wyłącznie 'kobieca sprawa’, zdecydowana większość Polek i Polaków uważa inaczej. Zdaniem aż 71 proc. badanych menstruacja dotyczy nie tylko kobiet, dlatego ważne jest, by mężczyźni również posiadali wiedzę na jej temat” – podkreślają autorki raportu.

Kobiety i mężczyźni nie mówili tu jednak jednym głosem. Uczestniczki badania wyrażają ten pogląd częściej niż uczestnicy (75 proc. wobec 66 proc.). I choć 34 proc. mężczyzn uważa, że „miesiączka to sprawa dotycząca jedynie kobiet i wystarczy, że tylko one będą miały o niej wiedzę”, to wypowiedzi uczestników badania zawarte w raporcie, napawają optymizmem.

„To jest jakaś naturalna rzecz, która, no okej, chłopców nie spotka, ale przecież chłopcy będą żyć razem z dziewczynami i według mnie powinni być świadomi, że u dziewczyn coś takiego jest. I to nie jest powód, żeby je obrażać czy uważać, że to jest coś obrzydliwego, żeby robić jakoś otoczkę wokół tego. Tylko żeby wiedzieli i traktowali to jako naturalną rzecz” – to słowa 24-letniego Grześka.

„Według mnie to nie jest tylko sprawa kobieca. (…) I to nie tylko jeżeli jest się w związku, ale też można być kolegą, można być ojcem, można być bratem kobiety. I jak gdyby [ważne jest – przyp. red.] to zrozumienie” – a to wypowiedź 40-letniego Wojciecha.

Choć może mężczyźni nie mają dużej wiedzy na temat okresu, wielu z nich wie jedno na pewno: że kobieta w tym, często trudnym, czasie, potrzebuje dużo wsparcia ze strony partnera. Ponad połowa respondentek (56 proc.) stwierdziła, że może liczyć pomoc swojego otoczenia, w tym partnera, w czasie menstruacji.

„Zazwyczaj wspierałem ją (moją dziewczynę) dużymi ilościami czekolady. Tak więc raczej pod te dni miałem zaplanowany taki czas odpoczynku, żeby spędzić razem czas, jakoś wychillować, kupić jakieś tam ulubione przekąski, coś obejrzeć i raczej tak na spokojnie” – stwierdził w badaniu 29-letni Stanisław.

„(…) U mnie w domu na przykład mój tata, jak moja mama miała okres, to nie chcę powiedzieć, że był olewający, ale taki po prostu, że no ma swoje dni i muszę dać jej spokój. I po prostu jakby zero kontaktu, żeby nie drażnić ani nic. No a ja mam zupełnie inny pogląd – bo owszem, żeby nie drażnić, ale żeby też kobieta czuła, że jestem i może się zwrócić o pomoc” – a to słowa 23-letniego Damiana.

mama otula dłońmi twarz córki - Hello Zdrowie

Niekomfortowy temat

Co może zwiększyć świadomość mężczyzn na temat okresu i ubóstwa menstruacyjnego? Na pewno wiele może zmienić rozmowa na ten temat – zarówno w przestrzeni publicznej, jak i w najbliższym otoczeniu. O ile nasi partnerzy, bracia, ojcowie i koledzy są na nią gotowi.

Tymczasem dla wielu mężczyzn rozmowa na temat menstruacji jest niewygodna. Dla ponad połowy respondentów wiąże się ona z dyskomfortem. Najbardziej jest to widoczne w młodszej grupie badanych (poniżej 29. r.ż,) – aż 31 proc. z nich z tego powodu w ogóle unika tematu okresu. Młodzi mężczyźni też częściej niż inne grupy uważają, że o okresie nie należy mówić wprost. Takiej odpowiedzi udzieliło 22 proc. uczestników badania, dla porównania – w przypadku kobiet w tej samej grupie wiekowej było to zaledwie 14 proc.

Wniosek? Choć edukacja medialna na temat okresu i ubóstwa menstruacyjnego jest oczywiście ważna, to może najważniejsza jest po prostu rozmowa. Już od najmłodszych lat. Nie wychodźmy z założenia, że okres to „damski temat”, bo może się okazać, że robimy tym krzywdę chłopcom, którzy, kiedy dorosną, nie będą mieli pojęcia, z czym mierzą się ich partnerki. A później sami nie będą potrafili rozmawiać o miesiączce ze swoimi córkami i… synami.

Warto dodać, że równolegle został opublikowany też drugi raport – „Okres w szkolnej ławce. Postrzeganie menstruacji przez dzieci i młodzież”. Dwie obszerne publikacje oprócz wiedzy mężczyzn na temat okresu, odpowiadają na pytania: jaka jest skala ubóstwa menstruacyjnego w Polsce wśród osób dorosłych i nastolatek, czym charakteryzują się postawy społeczne polskiego społeczeństwa wobec miesiączki, na ile polskie społeczeństwo popiera zaopatrywanie szkół w środki higieniczne, jaki jest stan wiedzy o miesiączce wśród osób uczących się oraz skąd nastolatki czerpią wiedzę o okresie. Oba raporty można pobrać tutaj.


Źródła:

  1. Między tabu a normalizacją. Społeczna percepcja menstruacji w Polsce, More in Common Polska na zlecenie: Akcja Menstruacja (2025)
  2. https://www.akcjamenstruacja.pl/

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.
Podoba Ci
się ten artykuł?