Go to content

Ciałopozytywna modelka Ashley Graham w nietypowy sposób odpowiedziała na hejt. I zyskała jeszcze większą sympatię fanów

Ashley Graham na hejt odpowiedziała wyzwaniem na Twitterze
źródło:\ Udo Salters/Patrick McMullan via Getty Images

Czy można przesadzić z akceptacją swojego ciała? Czy można być za bardzo zadowoloną ze swojego wyglądu? Takie oskarżenie padło z ust pewnej dziennikarki pod adresem Ashley Graham, jednej z najbardziej popularnych modelek plus size na świecie. Jednak Graham ten atak wykorzystała do jeszcze większej promocji ciałopozytywności. Jak to zrobiła?

Udostępnij
Przeczytasz w 3 min

„Fat positivity wymyka się spod kontroli”?

Ashley Graham jest nie tylko modelką, ale także niezwykle popularną influencerką. Jej profil na Instagramie obserwuje ponad 19 mln internautów i internautek. Graham zaskarbiła sobie popularność i sympatię przede wszystkim szczerością i otwartością. Była jedną z prekursorek ruchu body positive. Codziennie przekonuje, że ani waga, ani inne wymiary nie świadczą o człowieku. Promuje ciałopozytywność, udowodniając, że każde ciało, bez względu na rozmiar czy niedoskonałości, zasługuje na szacunek i akceptację. To właśnie nie podoba się Sameery Khan, amerykańskiej dziennikarce, która zarzuciła jej przesadę w tym, co robi.

„Ruch fat positivity wymyka się spod kontroli” – napisała na Twitterze Khan.

Ale to nie wszystko. Dziennikarka w kolejnych wpisach stwierdziła, że Ashley Graham „jest zbyt gruba, by mogła być uważana za piękną”. W tym celu zestawiła ze sobą dwie okładki magazynu „Sports Illustrated”, na których widnieją Graham i Irina Shayk.

„Badania pokazują, że biedni, zestresowani mężczyźni wolą grube kobiety, takie jak Ashley Graham. Bogatsi mężczyźni wolą szczupłe kobiety, takie jak Irina Shayk” – podpisała zdjęcia.

W innym wpisie dziennikarka udostępniła zdjęcie Ashley w prześwitującej sukience, w której modelka zaprezentowała się na imprezie urodzinowej Tori Kelly.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

Rolki



Fanki mówią: dziękujemy

Modelka wykorzystała atak w myśl zasady „traktuj ludzi z dobrocią” i przekuła ją w dalszą popularyzację ciałopozytywności. Mimo iż nienawistne komentarze zniknęły z konta dziennikarki, Ashley Graham postanowiła się do nich ustosunkować.  Ale zamiast wchodzić w dyskusję z Sameery Khan, zaproponowała swoim fankom oraz fanom zabawę: zaprosiła ich do prezentowania swoich zdjęć podczas „zbytniego promowania fat positivity”. To bardzo im się spodobało. W wyzwaniu wzięło udział mnóstwo kobiet i mężczyzn plus size, którzy w komentarzach zasypali tweeta swoimi zdjęciami: często zabawnymi i oryginalnymi.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

„Ciało jest dziełem sztuki. Wiele różnych rozmiarów pędzli i kolorów farb”-  napisała jedna z użytkowniczek.

źródło: independent.co.uk

Powiązane tematy: