Przejdź do treści

Martwisz się? To dobrze! Dlaczego i w jakim stopniu warto się zamartwiać?

zmartwiona kobieta
Martwisz się? To dobrze! Istock.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim

Poradniki psychologiczne sprzedają nam setki sposobów na to, by przestać się martwić. Wizualizowanie w głowie czarnych scenariuszy jest uważane za prostą drogę do załamania nerwowego. Okazuje się, że jest zupełnie inaczej!

Dobre zamartwianie nie jest złe

„Zamartwianie motywuje i stanowi dla nas emocjonalny bufor” – uważa prof. Kate Sweeny, psycholog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside, autorka wielu badań, zajmująca się m.in. radzeniem sobie człowieka z niepewnym czasem oczekiwania. „Pomimo złej reputacji, zamartwianie nie zawsze jest destrukcyjne czy daremne” – dodaje w swojej pracy The Surprising Upsides of Worry (tłum. Zaskakujące pozytywne aspekty zamartwiania). Ta teoria odstaje nieco od tego, co obecnie wtłaczają nam do umysłów wszelkie poradniki. Pozytywne myślenie jest na topie. Okazuje się jednak, że fatalne myśli mają sens – przekuwamy je w pozytywne działanie. Według Sweeny osoby, którym nie są obce ponure wyobrażenia, radzą sobie często nawet lepiej w szkole czy pracy, ponieważ skuteczniej odpowiadają na stres i z powodzeniem znajdują wyjścia z problemów.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł
Jak kontrolować stres?

Zamartwianie jako motywator

Zależność jest prosta. Wizja złych przeżyć skłania nas do zachowań chroniących nasze zdrowie i życie. W eksperymencie badani, którzy bali się wypadku, zakładali częściej pasy w samochodzie. Ci, którzy obawiali się raka skóry, smarowali się kremem z filtrem. Zaś kobiety, które wyobrażały sobie, że zachorują na raka piersi, częściej wykonywały samobadanie i inne badania profilaktyczne.  W swojej pracy prof. Sweeny wymienia trzy wyjaśnienia motywującego działania „czarnowidztwa”:

  1. Zamartwianie to sygnał, że sytuacja jest poważna i wymaga działania. Emocje są źródłem informacji przy wydawaniu opinii i decyzji. To pomaga nam w skutecznym reagowaniu.
  2. Obawa przed czymś, co wywołuje w nas stres, również pomaga mu przeciwdziałać.
  3. Co ciekawe – nieprzyjemne emocje towarzyszące zmartwieniu motywują nas do znalezienia sposobów, by to zmartwienie redukować.

Zamartwianie jako bufor

Stan umysłu, kiedy się martwimy, jest dla nas pewnym punktem odniesienia. Dzięki temu inne, przyjemne odczucia stają się dla nas bardziej satysfakcjonujące. Poza tym oczekiwanie w pewnym niepokoju powoduje, że złe informacje przyjmiemy z większą dozą opanowania. Prawdopodobnie łatwiej podźwigniemy się po trudnym przeżyciu, jeśli w naszym umyśle pojawiały się czarne scenariusze. Jednocześnie wzrasta podekscytowanie na myśl o dobrej wiadomości, co sprawia, że, gdy się ona pojawi, nasza radość staje się większa.

Ale…

„Skrajne poziomy zamartwiania są szkodliwe dla zdrowia” – uważa prof. Sweeny – „Nie zamierzam opowiadać się za nadmiernym udręczaniem, ale w umiarkowanych ilościach jest ono lepsze niż nie martwienie się w ogóle” – dodaje psycholog. I to jest najlepsza puenta.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Polub zasadę „to również minie”. Przyda się nie tylko, kiedy masz zły humor i wszystko idzie nie tak

Jak działać i pracować efektywnie, by nie przesadzić i nie stać się więźniem własnych celów, radzi psycholog Monika Romanowska: „Do tego trzeba uruchomić swój wewnętrzny barometr”

Jak zmotywować się do biegania, gdy zawodzi pogoda? Poznaj 5 skutecznych sposobów

Negatywne myślenie przyspiesza starzenie. Naukowcy wyjaśniają

„Myśli mają potężną moc, ale nie magiczną. Afirmacje i medytacja nas nie wyleczą”. O prawie przyciągania i pseudopsychologii mówi Zuzanna Butryn

5 porad, dzięki którym będziesz zarządzać swoim czasem jak mistrz

Andrzej Tucholski: Życia nie da się sensownie przeżyć, ciągle robiąc coś wbrew swojej naturze

Chcesz zostać mistrzynią w swojej dziedzinie? Sprawdź, co radzi Paulina Biernat [WIDEO]

Chcesz zostać mistrzynią w swojej dziedzinie? Sprawdź, co radzi Paulina Biernat [WIDEO]

Łukasz Krasoń: „Każdy z nas ma jakąś niepełnosprawność, tylko po niektórych bardziej to widać. Bo czy nierealizowanie swoich marzeń to nie jest dysfunkcja?”

Kobieta czyta gazetę przy śniadaniu

Weekend w pełni. Można poleniuchować. Ale czy warto?

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

dr Ewa Jarcewska-Gerc /fot. archiwum prywatne

„Poczucie winy, które towarzyszy prokrastynacji, może albo nas pogrążyć w dalszym odkładaniu, albo w końcu zmotywować do zmiany” – mówi Ewa Jarczewska-Gerc

Izabela Kula

Izabela Kula: Wiele osób uważa, że marzenia są po to, żeby marzyć. To błędne myślenie [WIDEO]

Dopiero poniedziałek, a Ty już w niedoczasie? Znów się spóźniłaś? Poznaj receptę na „wow” wrażenie

Motywacjo, gdzie jesteś!? Co zrobić, by odnaleźć w sobie chęci do działania?

Paulina Młynarska/ fot. Tatiana Jachyra

Paulina Młynarska: Joga to filozofia, nie gimnastyka

Hatha joga – na czym polega, jak ćwiczyć, korzyści

Kobieta na siłowni

Czego nie chce słyszeć osoba, która zaczyna ćwiczyć? Marta Stoberska o krzywdzących zdaniach

Barbara Pasek: Nie jestem odbiorcą dnia, tylko jego twórcą

Ćwicząc więcej, możemy zyskać mniej – to udowodnione naukowo

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

„Z potrzeby akceptacji i miłości niektóre kobiety umniejszają siebie, żeby ich 'misio’ czuł się lepiej” – mówi Magdalena Ostrowska-Dołęgowska

Kobieta patrzy w górę

Zwalcz negatywne przekonania! Wyjdzie ci to na zdrowie!

Fitspiracje, które nie inspirują. Czy na pewno warto przeglądać zdjęcia szczupłych sylwetek na Instagramie?

×