Przejdź do treści

5 porad, dzięki którym będziesz zarządzać swoim czasem jak mistrz

5 porad, dzięki którym będziesz zarządzać swoim czasem jak mistrz Pexels.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Francja wprowadziła zakaz „terapii konwersyjnej” wobec osób LGBTQIA+. „Bycie sobą nie jest przestępstwem” – skomentował prezydent Emmanuel Macron
Jednorazowość na poziomie plastikowej słomki? Jagna Niedzielska o… rajstopach
Lustrzany mózg, czyli zachowania zaraźliwe
W ciąży mózg kobiety się… kurczy. Poznaj 5 zaskakujących faktów dotyczących kobiecego ciała
Trening – 12 sygnałów, że przesadzasz!

Na ten temat powstały już setki poradników. Jest jednak duża szansa, że tych wskazówek jeszcze nie znasz. Warto poświęcić im niewielki wycinek twojego czasu. Potem otrzymasz go z powrotem, i to z nawiązką!

„Gdyby dzień miał 48 godzin…” – od takiego życzenia zaczyna się wiele instrukcji efektywnego zarządzania czasem. Umówmy się co do jednego: doba nie będzie miała 48 godzin. Nie będzie ich miała nawet 30. Ale jest też dobra informacja: z 24 godzinami każdego dnia możesz zrobić dokładnie to, na co masz ochotę. I żeby nie tracić czasu, przejdźmy do rzeczy!

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

Złodziej czasu = 20 pompek

Co zwykle najbardziej nam przeszkadza w dobrej organizacji? Wiele osób odpowie: czyhający niemal wszędzie złodzieje czasu. Facebook. Prywatna poczta e-mailowa. Plotki ze znajomymi. A wcześniej przejrzenie plotkarskiego portalu. Co jeszcze? Ulubiona piosenka, która akurat leci w radiu i przy której tak fajnie myśli się o niebieskich migdałach. I którą po kilku kliknięciach można znaleźć w internecie… Lista złodziei czasu, w tym podstępnych złodziejaszków, jest długa.

Co z tym zrobić? Nieustanne sprawdzanie prywatnej poczty odrywa cię od tego, na czym powinieneś się skupić? Zrób 15 przysiadów, gdy tylko zaczniesz przeglądać e-korespondencję. Albo 20 pompek. Ewentualnie 30 brzuszków. Korzyści są dwie ‒ po pierwsze, po kilku takich sportowych sesjach pojawi się odruch warunkowy. W końcu sam zaczniesz się kontrolować, zanim kusząca myśl o Facebooku, internetowym czacie czy muzyce z sieci pojawi się w twojej głowie. Po drugie, poprawi się forma przed kolejną wizytą na siłowni!

Joanna Jaworska

Bądź gotowy przed czasem

Brzmi zaskakująco? Zastanawiasz się, czy to jednak nie przesada? „Przecież mam zrobić X na 15, to po co wcześniej?” – możesz zapytać. A jednak! Znasz osoby, które celowo ustawiają swoje zegarki na „kwadrans do przodu”, bo to ułatwia im organizację dnia? W porannym pośpiechu są przekonani, że dochodzi już siódma, aż odkrywają, że do siódmej jeszcze 15 minut. Nagle robi się przyjemnie i krzepiąco. „Jednak nie jestem spóźniony? Jak to dobrze!” – taka myśl pojawia się w ich głowach. Masz ważne spotkanie w samo południe? Zrób wszystko, żeby być na miejscu kilkanaście minut wcześniej. Rozejrzyj się po okolicy, uporządkuj myśli, przypomnij sobie, co chcesz powiedzieć.

Jeżeli coś mamy wysłać do 15, warto zrobić wszystko, żeby udało się to wykonać pół godziny wcześniej. Można pójść o krok dalej, zapomnieć o umówionej 15 i spróbować wdrukować sobie w głowę nową godzinę ‒ 14.30. Sukces w postaci zyskanych w ten sposób minut może zadziałać bardziej dopingująco niż kubek kawy. Można pójść za ciosem i wykonać szybko kolejne zadanie. Dodatkowy kwadrans czy pół godziny mogą być jak głęboki wdech powietrza przed głośnym odezwaniem się do kogoś. Dadzą komfort i uporządkują przedpole przed dalszym działaniem.

Pamiętaj o kolarzach – działaj etapami

Wyobraź sobie kolarzy stojących na starcie dużego wyścigu. Takiego jak Tour de France albo Tour de Pologne. Każdy z nich, stojąc na linii startu, ma jedno marzenie: wygrać. Ale żeby wygrać cały wyścig, trzeba najpierw mieć jak najlepszy wynik na pierwszym etapie. Potem jak najlepiej jechać na kilku etapach górskich, potem na etapach płaskich. Jeden etap następuje po drugim. Podobnie jest w naszym życiu. „Napiszę doktorat!” – przychodzi nam do głowy. To duże wyzwanie – nie ulega wątpliwości. Jak się do tego zabrać? Zacznijmy od pomysłu na tytuł całości.

Potem wymyślmy tytuł pierwszego rozdziału. Następnie napiszmy jeden podrozdział. Dosłownie jeden. I zaplanujmy sobie regularne dopisywanie kolejnej części. Krok za krokiem, etap za etapem. Są tacy, którzy mówią, że nawet podróż tysiąca mil rozpoczyna się od pierwszego kroku, i to on jest najtrudniejszy. Doradcy od zarządzania czasem powiedzą raczej, że najtrudniejsze i najważniejsze jest zaplanowanie sobie wielu tysięcy kroków, które mamy do wykonania w tej podróży. I podzielenie ich na etapy.

Daj sobie nagrodę za szybkość

Słyszałeś o tak zwanej regule Parkinsona? Krótko mówiąc: polega ona na tym, że robienie czegoś trwa zwykle tyle, ile założymy, że potrwa. A to sprawia, że niestety mamy często tendencję do przedłużania naszego działania. Przykład? Rezerwujemy na zakupy dwie godziny. I mimo że już w pierwszym sklepie zauważyliśmy coś, co nam się bardzo podoba, wchodzimy do kolejnych tak długo, aż wypełnimy cały zaplanowany czas. Spodziewamy się, że spotkanie służbowe, które organizujemy, potrwa 45 minut. I mimo że wszystkie informacje można byłoby przekazać w czasie zebrania trwającego maksymalnie kwadrans (a może nawet wysłać w e-mailu lub powiedzieć w czasie rozmowy telefonicznej), to przeciągamy spotkanie tak, żeby zamknęło się w założonym czasie.

Po co? Najczęściej po to, żeby we własnych oczach uchodzić za mistrzów organizacji, których plany sprawdzają się w stu procentach. Celebrowanie tego, co robimy, staje się ważniejsze od szybkości działania. Wiele osób, idąc na siłownię, stawia sobie cel, który brzmi na przykład: „Dziś spalę 300 kalorii”, i rezerwuje sobie na trening godzinę. A potem? Snują się po klubie, zagadują trenerów, znajomych i recepcjonistki siłowni, bawią się telefonem komórkowym i… w końcu realizują swój cel na moment przed upływem założonego czasu. Można trochę inaczej!

– Czyli spalić 300 kalorii w ciągu pierwszych 25 minut treningu. I dopiero potem robić to, na co mamy ochotę w ramach nagrody za szybkość, która będzie przyjemnym bodźcem. Warto powiedzieć sobie wtedy zdanie: „To naprawdę może pójść tak szybko!” – przekonuje psycholog Edyta Jakubasz. – Dla osoby z zewnątrz po prostu zrealizowaliśmy zadanie. Dla nas: dokonaliśmy czegoś szybko i sprawnie, pokonując wiele ograniczeń. Tym bardziej zasługujemy na nagrodę – dodaje psycholog.

Żyj chwilą, naprawdę!

Wydaje nam się często, że zarządzanie czasem wymaga szczegółowego planowania. Siedzenia wieczorami nad czystą kartką i rozpisywania, co następnego dnia będziemy robić godzina po godzinie.

– To też ważna część, ale istotniejsze wydaje się skupienie na tym, co robimy w danej chwili. Żebyśmy kładąc się spać, raczej cieszyli się odpoczynkiem, a nie rozmyślali o tym, co wydarzy się jutro w pracy. Żebyśmy byli zanurzeni w to, co się dzieje tu, gdzie jesteśmy – mówi Edyta Jakubasz. – Wtedy łatwiej będzie nam zachowywać się asertywnie i rozważnie.

Na naszej drodze codziennie spotykamy wielu ludzkich „złodziei czasu”, czyli osoby, które proszą nas o, nie zawsze uzasadnioną, pomoc i nadużywają naszej uprzejmości. Gdy podejmujemy decyzję, czy im pomożemy, musimy pamiętać, że nasz czas ostatecznie zawsze należy do nas i warto dysponować nim z rozwagą. Tak jak z rozwagą, i pewnie często asertywnie, odpowiadalibyśmy osobie, która przyszłaby do nas z prośbą o pieniądze – porównuje psycholog. Prezydent Stanów Zjednoczonych Dwight Eisenhower powiedział kiedyś: „Rzeczy ważne rzadko są pilne, a rzeczy pilne rzadko są ważne”. Nic dodać, nic ująć.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta stoi na drodze

Brak ci pewności siebie? Popracuj z ciałem!

Motywacja – nie wzbudzisz jej żadnym trickiem ani sztuczką. Sprawdź, jak się skutecznie zmotywować

Kobieta

Jak się twórczo złościć? Wykorzystaj negatywne emocje, by wprowadzić zmiany w życiu!

zmartwiona kobieta

Martwisz się? To dobrze! Dlaczego i w jakim stopniu warto się zamartwiać?

„To nie jest prawda, że wszystkie drzwi zostały już otwarte i że nie warto otwierać nowych. Każdy człowiek, który się rodzi, ma szansę zrobić coś po swojemu” – mówi dziennikarka Katarzyna Stoparczyk

Marta Daraszkiewicz-Kalupa, psychoedukatorka /fot. archiwum prywatne

„Trauma pokoleniowa to dług, który zaciągnęli nasi przodkowie. Jeśli go nie spłacimy, przekażemy go kolejnym pokoleniom” – mówi Marta Daraszkiewicz-Kalupa

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

Izabela Kula

Izabela Kula: Wiele osób uważa, że marzenia są po to, żeby marzyć. To błędne myślenie [WIDEO]

Starsze kobiety ćwiczą

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

Kobieta trzyma lustro

Toksyczne bujanie w obłokach. Kiedy marzenia stają się ucieczką od realnego życia, mówi dr Monika Kornacka

„Masaż tajski wymaga zaangażowania. Mamy w nim świadomość, że jesteśmy własnymi uzdrowicielami” – mówi Katarzyna Pająk

„Przesyt obciąża nasz układ nerwowy. Za dużo bodźców zabiera nam spokój”. O równowadze w minimalizmie mówi Natalia Ziopaja

Zazdrość nie musi być niczym złym, przekuj ją we własne powodzenie

rozmyślająca kobieta

Jak przygotować się do zmiany? Poznaj 5 najważniejszych kroków

Kobieta stoi na ulicy

Ty czy twój mózg. Kto podejmie decyzje o tym, co dziś obejrzysz na Netfliksie?

Kobieta

Nie planuj wszystkiego. „Patrzymy często tam, gdzie chcemy się znaleźć, i przez to zdarza nam się przeoczyć to, co dzieje się tu i teraz”

Czy można być szczęśliwym dorosłym bez szczęśliwego dzieciństwa? „Wiedza to za mało, potrzebny jest wgląd emocjonalny”

4 pytania, na które lepiej nie odpowiadać szczerze

Nie oceniaj wszystkiego. „Na przykładzie pogody zauważyć można, że często oceniamy to, na co nie mamy żadnego wpływu”

Lukasz Sakowski, fot. archiwum prywatne

„W pseudonaukę częściej wierzą osoby wykształcone, z dużych miast. Gorzej wykształceni nie kontestują ugruntowanej wiedzy”. Z Łukaszem Sakowskim rozmawiamy o jego „Bioksiążce”

Katarzyna Glinka: Jestem WWO

Katarzyna Glinka: Jestem WWO. Z tym po prostu trzeba nauczyć się żyć

Dopiero poniedziałek, a Ty już w niedoczasie? Znów się spóźniłaś? Poznaj receptę na „wow” wrażenie

"Krytyka w gabinetach specjalistów w żadnym, ale to absolutnie w żadnym przypadku, nie pobudza do zmiany". Karla Orban mówi, dlaczego tak często tam się z nią stykamy i co sprawia, że jest nieskuteczna

„Krytyka w gabinetach specjalistów w żadnym przypadku nie pobudza do zmiany”. Karla Orban mówi, dlaczego tak często tam się z nią stykamy

Motywacjo, gdzie jesteś!? Co zrobić, by odnaleźć w sobie chęci do działania?

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Kobieta z lampą w ręce

10 niezdrowych wieczornych nawyków

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Kobieta leży w łóżku

7 rzeczy, które ułatwią poranne wstawanie

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta biegnie na środku ulicy

Jesteś aktywna fizycznie? Twoje jelita też na tym korzystają

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Zapominasz? To znak, że z twoim mózgiem wszystko jest w porządku

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

Kobieta ćwiczy

Klatka piersiowa – ćwiczenia rozciągające i wzmacniające

Czujesz pustkę i masz wrażenie, że czegoś ci brakuje? Przestań szukać na siłę

×