„Zakaz będzie kosztował życia”
Najnowszy edykt emira Hajbatullaha Achunzady, lidera talibów, zabrania kobietom kształcenia się na pielęgniarki i położne. Decyzja ta jest kolejnym ciosem w edukację kobiet, po wcześniejszym wprowadzeniu zakazu nauki dla dziewcząt powyżej szóstej klasy.
Zakazu nie podano do wiadomości publicznej, ale został on przekazany dyrektorom instytutów medycznych podczas wtorkowego spotkania z ministerstwem zdrowia. Szkoły otrzymały polecenie natychmiastowego wstrzymania zajęć dla kobiet i przeprowadzenia egzaminów końcowych w ciągu dziesięciu dni.
Nowy edykt talibów pozbawia możliwości kształcenia około 35 tysięcy studentek medycyny w Afganistanie. Dotyczy to publicznych i prywatnych instytucji oferujących dwuletnie kursy na takich kierunkach jak: pielęgniarstwo, położnictwo czy stomatologia.
Brak możliwości kształcenia przyszłych pielęgniarek i położnych przyniesie tragiczne w skutkach konsekwencje, zwłaszcza że Afganistan już teraz boryka się z przerażająco wysoką śmiertelnością matek podczas porodów.
Kursy medyczne stanowiły jeden z niewielu wyjątków pozwalających kobietom na zdobycie wykształcenia i pracy. Było to uzasadnione względami praktycznymi: jako że Afganki nie mogą konsultować się z lekarzami płci męskiej, pielęgniarki i położne były niezbędne do zapewnienia podstawowej opieki zdrowotnej dla połowy populacji Afganistanu.
„Zakaz kształcenia się przez kobiety na kierunkach medycznych jest szczególnie rujnujący, bo będzie kosztował życia” – ostrzega Heather Barr, dyrektorka wydziału praw kobiet w Human Rights Watch.
Rolki
„To oznacza śmierć kobiet”
ONZ już we wrześniu 2024 r. alarmowała o braku ok. 18 tys. położnych w Afganistanie. Kraj ten od lat utrzymuje się na niechlubnym szczycie rankingów śmiertelności kobiet przy porodzie: co dwie godziny umiera jedna z nich.
W tym roku Afganistan ten zajął także pierwsze miejsce w rankingu śmiertelności noworodków (101,3 zgonów na 1000 urodzeń), przewyższając nawet Somalię i Republikę Środkowej Afryki. Fatalna sytuacja jest konsekwencją ekstremalnie niskiej liczby personelu medycznego – na 10 tys. mieszkańców przypada zaledwie 4,6 lekarzy, pielęgniarek i położnych, podczas gdy WHO zaleca minimum 23.
„Talibowie odmawiają kobietom opieki medycznej od męskich pracowników służby zdrowia, a teraz blokują napływ nowych kobiet w tych zawodach. To oznacza śmierć kobiet, które nie będą mogły uzyskać dostępu do opieki zdrowotnej” – komentuje Heather Barr.
Od czasu przejęcia władzy przez talibów w 2021 roku, Afganistan stopniowo pozbawia praw kobiety i wyklucza je z życia publicznego. Ograniczenia dotyczą niemal każdej sfery życia: kobiety nie mogą swobodnie przebywać w parkach, halach sportowych, siłowniach czy salonach kosmetycznych, a wyjście z domu bez męskiego opiekuna jest zabronione. Zakazane jest także śpiewanie i deklamacja poezji. Narzucone są surowe normy dotyczące ubioru i zachowania. Najbardziej tragiczne jest to, że Talibowie ograniczają kobietom dostęp do wykonywania większości zawodów, a jednocześnie karzą więźniem za żebractwo.
źródło: BBC, TVN24