Przejdź do treści

Polscy lekarze na misji w Zambii: „Jeśli ktoś pokocha ten kontynent, łatwo w niego wsiąka. Jeszcze bardziej czujemy tu sens naszej pracy”

Katarzyna Cybula / fot. Redemptoris Missio
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Loren Schauers, który stracił połowę ciała w wypadku, ma dość tych samych pytań. „Nie spytałbyś przypadkowej pary na ulicy, jak uprawia seks”
Anna Wiatrowska o obsesji polskich szkół na punkcie ubioru uczennic: „Wszystko w imię przyzwoitości i kultury 'nie kuszenia chłopców’”
„Powiedział, że według jego mamy Alba jest chora i brzydka”. Oburzony ojciec trzylatki ma nam coś ważnego do przekazania
„Żałoba po relacji, której nigdy nie było, może przynieść cierpienie, ale też wolność” – pisze psycholożka Sara Tylka o nieudanej więzi z mamą
„Jak strasznie dużo wymagamy od naszych (i cudzych) ciał, które noszą, rodzą, karmią, nie dosypiają…”. Anna Czartoryska-Niemczycka zwróciła się do mam z ważnym apelem

Grupa polskich lekarzy właśnie dotarła do Zambii z misją specjalną. Przez prawie miesiąc będą leczyć afrykańskich pacjentów. Wśród medyków jest lek. Katarzyna Cybula, na co dzień pracująca w Klinice Chirurgii w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie.

 

Aleksandra Zalewska-Stankiewicz: Wyjazd do Zambii jest pani trzecim wyjazdem misyjnym. Czego młodzi, świetnie rozwijający się w Polsce lekarze, szukają w najbiedniejszych krajach na świecie?

Katarzyna Cybula: Uczucie do Afryki przypomina rodzaj choroby zakaźnej. Jeśli ktoś pokocha ten kontynent, to bardzo łatwo w niego wsiąka. My – lekarze, jeszcze bardziej czujemy tam sens naszej pracy. Choć wyjazdy na misję odbywają się w ramach naszych urlopów, pobyt w Afryce daje nam niesamowitą satysfakcję. Niesienie pomocy jest budujące i nakręcające jak narkotyk. A radość tamtejszych mieszkańców – bezcenna. Pamiętam wdzięczność ze strony afrykańskiego nauczyciela, któremu podczas pierwszej misji operowaliśmy tarczycę. Spotkaliśmy go po dwóch latach, w środku buszu, gdy jechaliśmy autem do wioski pigmejskiej. Byliśmy bardzo wzruszeni – i on, i my. Takie wspomnienia na zawsze zostają w pamięci.

Takiej satysfakcji nie daje leczenie polskich pacjentów?

Nasza praca w polskich szpitalach też dostarcza nam mnóstwo emocji i wyzwań. Ale w Afryce od razu widzimy, w jaki sposób nasza praca poprawia komfort życia pacjentów. W Republice Środkowoafrykańskiej dostęp do służby zdrowia jest płatny. Jest to jeden z biedniejszych krajów Afryki z bardzo słabą infrastrukturą, co rusz targany konfliktami. Większości osób nie stać na opiekę medyczną. Poza tym nie pomaga jej kiepska jakość i ograniczona dostępność do placówek ochrony zdrowia – w skali całego kraju jest ich bardzo mało. Dlatego kraj boryka się z wysoką śmiertelnością, zwłaszcza wśród dzieci i kobiet ciężarnych. W wielu regionach jedyną sensowną pomoc chorzy mogą otrzymać w szpitalach misyjnych – my właśnie z takimi współpracujemy. W Bagandou, gdzie byliśmy dwukrotnie, szpital wspierają misjonarze z diecezji tarnowskej.

Katarzyna Cybula / fot. Redemptoris Missio

Podobno w szpitalach misyjnych na co dzień nie ma lekarza. Więc kto opiekuje się pacjentami?

W Bagandou pracował felczer. To starszy człowiek, który uczył się zawodu od lekarzy z Armii Francuskiej. Potrafił udzielić pierwszej pomocy i zareagować w prostszych przypadkach, ale brakowało mu pełnej wiedzy. Dlatego naszą rolą w Afryce jest też szkolenie miejscowego personelu. Najczęściej są to osoby bez wyższego wykształcenia medycznego.

Co sprowokowało panią do pierwszego wyjazdu?

Już jako 10-latka marzyłam o tym, aby wyjechać na misję do Afryki. Jednak do pierwszego wyjazdu najbardziej przyczyniła się znajomość z lekarką Emilią Bylicką. Pracowaliśmy w jednym szpitalu – ja, Emilia i mój mąż, Paweł Sobieszczuk. Z zainteresowaniem słuchaliśmy opowieści Emilii o Republice Środkowoafrykańskiej. Kiedy okazało się, że potrzebni są tam chirurdzy, którzy mogliby operować wola tarczycy, nie wahaliśmy się. I tak w 2016 roku znaleźliśmy się w Bagandou. Na miejscu konsultowaliśmy i operowaliśmy chorych z powodu przepuklin pachwinowych, przypadki ginekologiczne, urologiczne, ale przede wszystkim – wola tarczycy, które ze względu na niedobór jodu występują u wielu chorych. Mój mąż został nawet nazwany „dyrektorem od tarczyc”.

W jakich warunkach odbywały się te operacje?

W szpitalu w Bagandou była sala operacyjna, co w Afryce wcale nie jest takie oczywiste. Stół operacyjny przypominał polskie stoły z lat 60., nie było aparatu do znieczulenia, na pierwszej misji nie mieliśmy wsparcia anestezjologa, o oddziale intensywnej terapii nie wspominając, a operacja tarczycy jest bardzo poważna. Powikłania potrafią zagrażać zdrowiu i życiu. Dlatego kwalifikując pacjentów do operacji, musieliśmy kierować się dużą ostrożnością. Było to dla nas bardzo obciążające psychiczne, a każda operacja wiązała się z dużym stresem.

Nasza praca w polskich szpitalach też dostarcza nam mnóstwo emocji i wyzwań. Ale w Afryce od razu widzimy, w jaki sposób nasza praca poprawia komfort życia pacjentów

Według danych ONZ w Republice Środkowoafrykańskiej 11 proc. populacji w wieku od 15 do 49 lat jest nosicielem wirusa HIV. Czy stosowaliście szczególne środki ostrożności?

W Afryce dostęp do badań jest bardzo ograniczony. Mimo to u każdego z naszych pacjentów wykonywaliśmy podstawowe badanie krwi oraz badania na HIV i kiłę. Standardem było też oznaczenie grupy krwi. Poza tym po prostu przestrzegaliśmy standardowych zasad bezpieczeństwa, dodatkowo zakładaliśmy okulary ochronne.

Jak znieczulaliście pacjentów?

Operowaliśmy głównie w znieczuleniu miejscowym połączonym ze znieczuleniem dożylnym ketaminą (chory nie był intubowany, lecz pozostawał na oddechu własnym). Nie mieliśmy dostępu do aparatu do znieczulenia ani do tlenu. Zresztą koncentrator tlenu przywieźliśmy z Polski na drugą misję, dzięki naszej koleżance anestezjolog.

Skąd chorzy wiedzieli, że do Afryki przyjeżdżają chirurdzy?

Taka informacja była podawana w miejscowym radiu. Personel szpitalny tworzył listę chętnych pacjentów. Po naszym przyjeździe odbywały się kwalifikacje, potem operacje. Niektórzy pacjenci pokonywali nawet 600 kilometrów, aby do nas dotrzeć. Grupę Pigmejów z odległego od ponad 450 km regionu Sangha Mbaere przywiózł misjonarz wraz z doktor Emilią. Musieliśmy też pokonać barierę komunikacyjną. W Republice Środkowoafrykańskiej językiem urzędowym jest francuski, a językiem lokalnym – sango. W trakcie misji nauczyliśmy się podstawowych zwrotów, dzięki którym mogliśmy zapytać pacjentów o ich samopoczucie, o to, gdzie ich boli i jak bardzo dotkliwy jest to ból. W komunikacji pomagała nam lekarka Emilia, która zna zarówno język francuski, jak i sango.

Jak wyglądał wasz typowy dzień na misji?

Staraliśmy się maksymalnie wykorzystać czas, jak najwięcej operować, z przerwami na posiłki i odpoczynek. Sporym obciążeniem są warunki klimatyczne – wysokie temperatury i duża wilgotność. Po operacji byliśmy po prostu mokrzy. Po południu wracaliśmy na obchód, sprawdzaliśmy, w jakim stanie byli nasi pacjenci. Rozmawialiśmy z nimi i ich bliskimi, ponieważ w Afryce nieodłącznym elementem pacjenta jest jego rodzina. To z najbliższymi chorzy podejmowali decyzję o operacji. Mimo że na miejscu nie było luksusów i zmagaliśmy się czasami z pchłami czy pająkami, czuliśmy się zaopiekowani. Misjonarze bardzo o nas dbali. Nawet gdy okazało się, że nie mam odpowiedniego obuwia do operacji, kupiono mi klapki na targu, które miejscowy ksiądz przyciął odpowiednio do rozmiaru mojej stopy.

W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję:

PROMOCJA
Zdrowie umysłu
Less Stress from Plants 60 kaps. wegański
60,00 zł 90,00 zł
W Afryce mnóstwo kobiet umiera podczas porodu. Powodem jest słaba edukacja, kiepska jakość opieki nad kobietą ciężarną, w tym brak dostępności do cesarskiego cięcia, które czasem jest jedyną bezpieczną metodą rozwiązania ciąży

Czy coś was na miejscu frustrowało?

Dla lekarza praca w takich warunkach jest ogromnym przeskokiem. W Polsce mamy dostęp do wszystkiego. Tam ludzie nie są leczeni na podstawowe choroby jak cukrzyca. Nie ma tomografu, a na cały kraj jest tylko trzech ortopedów. Poza tym Republika Środkowoafrykańska jest miejscem, gdzie wciąż wybuchają konflikty. Zdajemy sobie sprawę, że gdyby ci ludzie przyjechali do nas, mogliby otrzymać większą pomoc. I to rzeczywiście jest frustrujące. Ale wychodzimy z założenia, że trzeba zrobić tam tyle, ile jesteśmy w stanie. Trzeba się skupić na działaniu, a nie na rozpaczaniu, czego nie mogę zrobić. Z takim założeniem wyruszamy teraz do Zambii. Jedziemy w dużym zespole – ja i mój mąż – też chirurg, anestezjolog Ania Borkowska, ginekolog Ania Madej i instrumentariuszka Hania Kolasińska. Większość z nas ma na koncie afrykańskie doświadczenia, więc mam nadzieję, że przełoży się to na jeszcze lepsze efekty misji.

Skąd pomysł na Zambię?

Pewnego dnia mój mąż trafił na siostrę Mirosławę Górę, która pracuje w Zambii. Jest lekarzem – ma specjalizację z chirurgii ogólnej – i jednocześnie dyrektorem szpitala w Katondwe, jedynego w promieniu 250 km. Stworzyła ośrodek o bardzo wysokiej renomie, do którego przyjeżdżają nawet pacjenci z Mozambiku. Trafiają tam poszkodowani w wypadkach drogowych, kobiety w ciąży, osoby pokąsane przez dzikie zwierzęta. Podczas tej misji zamierzamy skupić się na przepuklinach, które są ogromnym problemem Afryki. Zabierzemy ze sobą siatki przepuklinowe. Operacje z wszyciem siatki nazywane są beznapięciowymi i są standardową metodą leczenia przepuklin w krajach zachodnich. W Afryce większość operacji przepuklin wykonuje się metodą napięciową, co wiąże się z większym ryzykiem nawrotu przepukliny. Myśleliśmy też o operacjach proktologicznych – zamierzamy skupić się na hemoroidach i zmianach w okolicy odbytu. Oprócz operacji przeprowadzimy szkolenia dla personelu. Na pewno dużo pracy będzie miała lekarz ginekolog. W Afryce mnóstwo kobiet umiera podczas porodu. Powodem jest słaba edukacja, kiepska jakość opieki nad kobietą ciężarną, w tym brak dostępności do cesarskiego cięcia, które czasem jest jedyną bezpieczną metodą rozwiązania ciąży.

W jaki sposób można wesprzeć misję?

Nasz wyjazd wspiera Fundacji Redemptoris Missio. Na stronie Fundacji została zorganizowana zbiórka, którą wsparło mnóstwo życzliwych osób, za co serdecznie dziękujemy. Bardzo pomogło nam również Stowarzyszenie Misji Afrykańskich (SMA). Cieszymy się z tego, co udało nam się zebrać, zwłaszcza że między czasie wybuchła wojna w Ukrainie. Część rzeczy, które zebraliśmy na wyjazd do Afryki, przekazaliśmy na potrzeby mieszkańców Ukrainy. Cały czas można wspierać szpital, wpłacając środki na zbiórkę: Operacja Zambia — Redemptoris Missio, Mimo że w Zambii czeka nas mnóstwo pracy, jedziemy tam pełni pozytywnych emocji. Choć ciało będzie zmęczone, głowa na pewno odpocznie.

fot. Redemptoris Missio

Katarzyna Cybula – lekarz chirurg. Od 2017 roku pracuje w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie, w Klinice Chirurgii. Wcześniej była związana ze Szpitalem Praskim. Była dwa razy na misji w Republice Środkowej Afryki. Wyprawa do Zambii to jej trzecia misja.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Nowe zasady dotyczące odwiedzania pacjentów w szpitalu. Sprawdź, co się zmieniło

Nowe zasady dotyczące odwiedzania pacjentów w szpitalu. Sprawdź, co się zmieniło

Siedem osób usłyszało zarzuty w sprawie samobójstwa znanego lekarza. "Fala hejtu wymierzona w profesora była okrutna"

Siedem osób z zarzutami w sprawie samobójstwa znanego lekarza. „Fala hejtu wymierzona w profesora była okrutna”

Kobieta i mężczyzna ćwiczą

Ćwiczenia na kręgosłup dla każdego, czyli sposób na zdrowe plecy. Jak właściwie dobrać zestaw ćwiczeń?

„Tam, gdzie ktoś inny zastanawia się trzy razy czy iść i zaryzykować, tam Polak już jest”. O medycynie ekstremalnej mówi Dariusz Jaroń, autor książki „Ekstremalni”

Polska, Ukraina, Portugalia. Jak w tych trzech krajach funkcjonuje ochrona zdrowia? O pracy medyków na świecie opowiada Aleksandra Myszczuk, „Lekarka w podróży”

Jakie są prawa pacjenta w Polsce i czego możemy oczekiwać od służby zdrowia. Lista jest długa

Co musi zrobić lekarka z Ukrainy, by pracować w Polsce? „Takich zgłoszeń mamy 20-30 dziennie” – mówi Vira Orel, prezeska firmy Medimost

David Beckham oddał na dobę swoje konto na Instagramie lekarce z Charkowa. Cały świat zobaczył, jak wojna zmieniła rzeczywistość w szpitalach

David Beckham oddał na dobę swoje konto na Instagramie lekarce z Charkowa. Cały świat zobaczył, jak wojna zmieniła rzeczywistość w szpitalach

"Zamierza pani mieć dzieci?" - czy pracodawca na rozmowie o pracę ma prawo zadać nam takie pytanie? Wyjaśniają prawniczki

„Zamierza pani mieć dzieci?”. Czy pracodawca na rozmowie o pracę ma prawo zadać nam takie pytanie? Wyjaśniają prawniczki

Ty zawsze w trzech swetrach, a dalej ci zimno? Oto kilka możliwych przyczyn

„Jestem lekarzem, jestem człowiekiem”, czyli film, który pokazuje ludzką perspektywę lekarzy na dyżurze w szpitalu

„Bogami nie jesteśmy. Tak samo jak nasi pacjenci miewamy lepsze i gorsze dni”. Powstał film o życiu lekarzy

„W pierwszej kolejności pobiera się serce, następnie płuca, wątrobę, trzustkę i na końcu nerki”. Panna Chirurg opowiada, jak wygląda procedura przeszczepiania

"Krytyka w gabinetach specjalistów w żadnym, ale to absolutnie w żadnym przypadku, nie pobudza do zmiany". Karla Orban mówi, dlaczego tak często tam się z nią stykamy i co sprawia, że jest nieskuteczna

„Krytyka w gabinetach specjalistów w żadnym przypadku nie pobudza do zmiany”. Karla Orban mówi, dlaczego tak często tam się z nią stykamy

Maria Zakrzewska

HELLO PIONIERKI: Jak Maria Zakrzewska udowodniła, że kobiety powinny zostawać lekarzami z tego samego powodu co mężczyźni – ponieważ tego chcą!

Będą nas leczyć lekarze po zawodówkach? Tak będzie, jeśli projekt rządu wejdzie w życie

Będą nas leczyć lekarze po zawodówkach? Tak będzie, jeśli projekt rządu wejdzie w życie

Kobiety w medycynie

Prof. Beata Tarnacka: Myślę, że kobiety w medycynie rzadziej wierzą w siebie i łatwiej rezygnują z podejmowania dużych inicjatyw

Ig Noble przyznane

Ig Noble przyznane! W dziedzinie medycyny zwyciężyło odkrycie, że orgazm może… udrażniać nos

Lekarki zarabiają mniej niż lekarze. Ujawniono nierówności płacowe w ochronie zdrowia

Lekarki zarabiają znacznie mniej niż lekarze. Rażące nierówności płacowe w ochronie zdrowia

Teodora Krajewska/grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Teodora Krajewska została pierwszą lekarką i bohaterką narodową Bośni, bo leczyła muzułmanki

„Czasem słyszę, że w gabinecie jestem poważniejszy niż w mediach społecznościowych. A ja nie mogę żartować, że ktoś ma raka” – mówi dr n. med. Paweł Kabata

Józefa Joteyko

HELLO PIONIERKI: Jak Józefa Joteyko rzuciła na kolana najważniejsze uczelnie Europy, a w Polsce zamknięto przed nią większość naukowych gabinetów

Bronisława Dłuska/ grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Bronisława Dłuska, kobieta o „atomowej” energii, dokonała dzieła większego niż odkrycie radu

Anna Tomaszewicz-Dobrska/grafika: Joanna Zduniak

HELLO PIONIERKI: Jak Anna Tomaszewicz-Dobrska została pierwszą w Polsce lekarką, choć nawet feministki twierdziły, że to nie przystoi

Anna Szymczak-Krasoń, pielęgniarka

„Zanim pacjent trafi do lekarza, wyżyje się na pielęgniarce” – mówi Anna Szymczak-Krasoń, pielęgniarka

Najpopularniejsze

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Kobieta wąchająca kwiat

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Kobieta mindfulness

Mindfulness dla początkujących. Kasia Bem zdradza 5 prostych zasad uważności

Kobieta ćwiczy

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

Burpees to jedno z najlepszych ćwiczeń w świecie fitness. Podejmij wyzwanie!

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Kobieta ćwiczy

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Intymne dolegliwości rowerzystek. Sprawdź, jak zadbać o siebie w trakcie rowerowych wojaży

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Kobieta ćwiczy

Dzień się dopiero rozpoczął, a ciebie już ktoś wyprowadził z równowagi? Poznaj 5 kroków, które pozwolą zapanować nad emocjami

7 najgorszych typów butów dla twoich stóp. Jakie obuwie może być niebezpieczne?

brzuszki na piłce

Sposób na bolące lędźwie. Jak sobie ulżyć?

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, która pije wino albo piwo, twierdzi, że nie ma problemu”. Kobiecy alkoholizm

×