„Muszą być kochani, szanowani i uważani za integralną część społeczeństwa”
Ukraiński Tydzień Mody odbył się w pierwszym tygodniu września w Kijowie. Wydarzenie to było przełomowym momentem nie tylko dla branży mody, ale dla całego społeczeństwa. Stało się manifestem determinacji, odwagi i nadziei w obliczu wojny. Tydzień mody powrócił do Kijowa po raz pierwszy od początku wojny, która rozpoczęła się w lutym 2022 r. Główną siedzibą wydarzenia był arsenał Mystetskyi, flagowa instytucja kulturalna w Ukrainie: tam właśnie odbyła się większość pokazów i prezentacji.
Iryna Danylevska, współzałożycielka i dyrektorka generalna Ukrainian Fashion Week, powiedziała, że czterodniowe wydarzenie ma na celu wsparcie lokalnego przemysłu, a także przypomnienie światu o kosztach wojny, jakie ponoszą ludzie.
„Staramy się, aby głos Ukrainy był słyszalny na świecie – powiedziała Danylevska agencji Associated Press. „Jeśli ludzie są zmęczeni tym, co mówią politycy, zmęczeni obrazami zniszczonych domów i rannych żołnierzy, to ta informacja niesie ze sobą nowe przesłanie. Jakie? To jest kraj utalentowanych ludzi, którzy są niszczeni tylko dlatego, że chcą być Ukraińcami. Czy nie powinniśmy im pomóc?” – dodała.
Z kolei w rozmowie z „The Guardian” Danylevska podkreśliła, że moda w czasie wojny nie polegała tylko na ucieczce od rzeczywistości. „Na początku wszyscy odczuwaliśmy euforię i wierzyliśmy w szybkie zwycięstwo, myśląc, że wojna wkrótce się skończy. Ale teraz nauczyliśmy się żyć z wojną” – powiedziała, tłumacząc, że wielu projektantów szukało własnych odniesień do okoliczności, w jakich znalazł się ich kraj.
Rusłan Bagiński, projektant kapeluszy z zachodniego Lwowa, zauważył, że w czasie II wojny światowej branża modowa także działała. „Każdy na świecie powinien zrozumieć, że życie tutaj nadal toczy się dalej” – przyznał.
Integralną częścią Ukraińskiego Tygodnia Mody stali się weterani wojenni. Żołnierze, którzy stracili kończyny, wystąpili w pokazach kolekcji Andreasa Moskina i Andrija Bilous. Przechadzając się po wybiegu o protezach pokazali niezłomność, odwagę i determinację.
„Chcemy pokazać, że ukraińska moda dostosowuje się do społeczeństwa, do osób po amputacjach i ocalałych z wojny” – przekazał Bilous agencji AP. „Pokazujemy, że ludzie są niezłomni, a bez kończyn też mogą być stylowi. Muszą być kochani, szanowani i uważani za integralną część społeczeństwa” – wyjaśnił.
Rolki
Suszone kwiaty i haft z Mariupola
Wielu projektantów szukało własnych sposobów na odniesienie się do okoliczności wojennych. Kostiantyn Omelia stworzył na przykład kolekcję inspirowaną suszonymi kwiatami, które zobaczył, gdy wrócił do swojej pracowni w Kijowie w maju 2022 r., trzy miesiące po rozpoczęciu wojny.
Ksenia Schnaider natomiast zaprojektowała marynarkę wykonaną z krawatów w stylu vintage. Chciała w ten sposób zwrócić uwagę na to, że w czasie wojny krawaty właściwie nie istnieją, bo męskie stroje to mundur lub codzienne ubranie.
Czarna kurtka – zaprojektowana przez Marię Starczak – ozdobiona jest haftowanym wzorem teatru dramatycznego w Mariupolu, który został zniszczony w wyniku rosyjskiego bombardowania.
W głównej siedzibie wydarzenia obejrzeć można było serię portretów umundurowanych żołnierzy, którzy zanim trafili na front, pracowali w branży modowej. W centralnym punkcie wystawy umieszczono natomiast mundury wojskowe.
Iryna Danylevska podkreśliła, że pomimo uderzeń rakietowych, dźwięków alarmu powietrznego i codziennych wyzwań, Ukraińcy muszą nieprzerwanie tworzyć, inspirować i ewoluować. Jak dodała, tydzień mody w Kijowie był nie tylko symbolem niezłomności ukraińskiego narodu, ale też komunikatem dla świata o obecnej rzeczywistości i ludzkim koszcie wojny. Ze względów bezpieczeństwa w głównej siedzibie wydarzenia znalazły się bunkry, a wszystkie zewnętrzne miejsca pokazów zostały zlokalizowane tak, by „w odległości nie większej niż 500 m” znajdowały się schrony przeciwbombowe.
RozwińŹródła: theguardian.com, euronews.com