Przejdź do treści

„Nikt mnie nie będzie głodził ani mówił, co mogę, a czego nie”. Alysa Liu zaczęła wygrywać, kiedy postanowiła na siebie

Alysa Liu po zwycięstwie na igrzyskach olimpijskich w 2026 r. - Hello Zdrowie
Fot. Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?

Życie i kariera sportowa Alysy Liu, amerykańskiej łyżwiarki figurowej, to gotowy scenariusz na film. „Uwielbiam to, że Alysa pokazuje całemu światu, a zwłaszcza światu łyżwiarstwa, że ​​istnieje więcej niż jeden sposób na wygraną” – stwierdził dwukrotny olimpijczyk Johnny Weir, który relacjonował program dowolny łyżwiarki dla NBC. A sposób Alysy to robić rzeczy po swojemu: sama dobiera sobie trenerów, sama wymyśla stroje, je to, na co ma ochotę – a czasem są to czekoladowe fondanty. 

Pasiaste włosy, piercing i uśmiech na twarzy

Spięte ciało, zaciśnięte usta, włosy uczesane w ciasny kok, skrajnie wychudzone ciało – taki często maluje się obraz łyżwiarek figurowych, które obserwujemy podczas rozgrywek. Tegoroczna zwyciężczyni złotego medalu na igrzyskach we Włoszech wydaje się być zupełnym przeciwieństwem tego, do czego zostaliśmy przyzwyczajeni.

Dwudziestoletnia Alysa Liu podczas występu jest wesoła, beztroska i wyluzowana. A przynajmniej takie robi wrażenie. Macha do rodziny i przyjaciół, i przez cały występ się uśmiecha, prezentując kolczyk w wędzidełku wargi. Włosy, pofarbowane w jasne pasy, związane są, jakby niedbale, w luźny kucyk, spod którego wystaje kilka niezebranych pasemek.

Jej występy poruszają jednak widzów jak żadne inne – nie tylko ze względu na fenomenalną technikę, ale również, a może przede wszystkim – radość, jaką wniosła na lodowisko. „Moja rodzina jest tam. Moi przyjaciele są tam. Musiałam zrobić dla nich show” – powiedziała Liu po występie.

Alysa Liu prawdopodobnie najmniej ze wszystkich łyżwiarek figurowych na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie przejmowała się zdobyciem złotego medalu. Może właśnie dlatego wygrała (…) Zachowywała się, jakby po prostu trenowała na lodowisku w Oakland w Kalifornii” – komentuje dziennikarz sportowy Dave Scrett w artykule napisanym dla agencji AP.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń

 

Nie zawsze jednak występy Alysy były manifestacją radości z ruchu. Igrzyska olimpijskie były jej wielkim powrotem po przerwie, na którą się zdecydowała w 2022 r. po igrzyskach w Pekinie. Wróciła z nową energią i na własnych zasadach – sama wybiera stroje, muzykę i trenerów, z którymi pracuje. Sama też układa swoją dietę i nie zamierza z tego zrezygnować, mimo że przez niektórych internautów jej zdrowe, wysportowane ciało określane jest jako „plus-size”. 

„Nikt mnie nie będzie głodził” – mówi złota medalistka, cytowana przez amerykański Newsweek. „Ani nie będzie mi mówił, co mogę, a czego nie mogę jeść” – dodaje sportowczyni, która w wiosce olimpijskiej zajadała się makaronem i fondantami czekoladowymi.

Pauza w karierze zdecydowanie wyszła jej na dobre, a zaczynała bardzo wcześnie, bo już jako 13-latka została mistrzynią USA w łyżwiarstwie figurowym.

na zdjęciu: Iga Świątek i Aryna Sabalenka podczas Cincinati Open 2024, tekst o uruchomieniu kanału AWSN z kobiecym sportem - Hello Zdrowie

Sportowe objawienie

Alysa Liu jako 13-letnia dziewczynka, została ogłoszona mistrzynią USA w łyżwiarstwie figurowym i przeszła do historii jako najmłodsza zdobywczyni tego tytułu. Rok później obroniła go i została okrzyknięta prawdziwym sportowym objawieniem. Potem pojawiły się kolejne sukcesy, w tym brązowy medal na mistrzostwach świata w Montpellier we Francji. W 2022 r. jako 16-latka zadebiutowała na zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie i tym razem musiała zmierzyć się z porażką, ponieważ znalazła się poza podium, na 6. miejscu.

Choć, jak twierdzi dziennikarz sportowy Dave Scrett, biorąc pod uwagę jej stan psychiczny w tamtym czasie, równie dobrze mogłaby zająć ostatnie miejsce.

„Była tak wypalona łyżwiarstwem figurowym, że po olimpijskim programie dowolnym jedyne, co czuła, to ulga, że ​​to już koniec, a nie duma z tego, co osiągnęła” – pisze Scrett w artykule napisanym dla agencji AP. „Była dzieckiem, które rano odwożono na lodowisko i odbierano późnym wieczorem. Jej dzieciństwo kręciło się wokół treningów i nie było tam miejsca na to, żeby robiła to, co chce. Kiedy w wieku 13 lat została najmłodszą mistrzynią USA i obroniła tytuł w następnym roku, oczekiwania wobec niej (…) były jeszcze większe. Liu próbowała dopasować się do schematu, jaki wszyscy jej narzucili” – wyjaśnia dziennikarz.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawieniaRozwiń
Kilka tygodni po powrocie z Chin Liu ogłosiła koniec sportowej kariery.

„Zaczęłam jeździć na łyżwach, gdy miałam 5 lat, co daje mi około 11 lat na lodzie. To było szalone 11 lat. Przeżyłam dużo dobrego i dużo złego, ale tak już po prostu jest. (…) Nigdy nie sądziłam, że osiągnę tak wiele” – napisała na Instagramie. „Teraz, gdy w końcu osiągnęłam swoje sportowe cele, zamierzam zająć się swoim życiem” – dodała.

Dla łyżwiarki sportowa emerytura nie oznaczała jedynie odpoczynku od rywalizacji na lodowiskach. W jej tle toczyła się historia, która mogłaby posłużyć jako gotowy scenariusz na film.

Polska reprezentacja na igrzyskach olimpijskich, Julija Szczetinin trzyma w rękach "Pieroguszkę", nieoficjalną polską maskotkę - Hello Zdrowie

Ucieczka przed szpiegami

Ojciec Alysy, Arthur Liu, był zaangażowany w prodemokratyczne protesty na pekińskim Placu Tiananmen w 1989 roku. Choć w latach 90. wyemigrował do USA, to ciągle był obserwowany przez chińskie służby. I to nie tylko on, ale także, jak się okazało, jego córka Alysa. W październiku 2021 r. z mężczyzną skontaktowało się FBI, które ostrzegło go, że oboje są na celowniku wywiadu. Jej ojciec jednak nie powiedział nic o tym swojej córce, która przygotowywała się do igrzysk olimpijskich.

Jak mówił w rozmowie z agencją AP, nie chciał jej „przestraszyć ani odciągnąć od rywalizacji”. „Wierzyliśmy, że Alysa ma spore szanse, żeby dostać się do drużyny olimpijskiej i naprawdę się baliśmy” – powiedział ojciec łyżwiarki. Mimo to podjął decyzję, że jego córka wystartuje w igrzyskach.

To jest jej chwila. To jest jej jedyna w życiu szansa na udział w igrzyskach olimpijskich. Nie pozwolę im jej powstrzymać i zrobię wszystko, co tylko mogę, żeby zapewnić jej bezpieczeństwo. Jestem gotów na poświęcenia, żeby mogła cieszyć się tą chwilą” – powiedział wtedy Arthur Liu, cytowany przez AP, które dokładnie opisało całą historię. „Nie pozwolę im wygrać, uciszyć, powstrzymać mnie przed wyrażaniem moich opinii gdziekolwiek” – dodał Liu.

Jak widać, Alysa Liu poszła w ślady ojca, bo na tegorocznych igrzyskach pokazała taką samą siłę i odwagę, by nie ulegać wpływom innych, jak on kilka lat temu.

„Uwielbiam to, że Alysa pokazuje całemu światu, a zwłaszcza światu łyżwiarstwa, że ​​istnieje więcej niż jeden sposób na wygraną” – stwierdził dwukrotny olimpijczyk Johnny Weir, który relacjonował program dowolny łyżwiarki dla NBC.

 


Źródła:

  1. www.apnews.com, „Alysa Liu walked away from skating. Her fresh outlook when she returned helped her win Olympic gold”, Dave Scretta
  2. www.apnews.com, „US Olympian Alysa Liu, father targeted in Chinese spy case”, Sally Ho
  3. www.newsweek.com, „’No One’s Going to Starve Me’: Alysa Liu’s Olympic Comeback Rules Go Viral”, Tyler Erzberger

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy:

Podoba Ci
się ten artykuł?