„Fajna gra wstępna, a ten wyskakuje z pytaniem: „I co tam?”
Wyobraź sobie sytuację, że jesteś z partnerem lub partnerką w łóżku i nagle słyszysz: „Cześć, jestem Dorotka. A Ty jak masz na imię?’. W tym przypadku nieproszoną gościnią okazała się lalka należąca do córki pary. Jak można się domyślić, kochankom skutecznie przeszła ochota na miłosne igraszki. To jedna z opowieści, którą na swoim instagramowym profilu udostępniła blogerka Joanna Pachla.
„Nieświeży oddech, brudna bielizna, dziura w skarpecie, a czasem pies, który siada i perfidnie się gapi, ewentualnie – wzrok kota z nutką pogardy”- czytamy.
Dalej dowiadujemy się, że w propozycjach, które otrzymała, przeważały historie dotyczące nieumytych zębów i niemądrych tekstów, które miały zadziałać jak wabik, a zadziałały jak czerwona płachta na byka.
„Ale były też telefony od matek (one zawsze wiedzą, kiedy zadzwonić!), dłubanie w nosie, a nawet oglądanie cichaczem meczu piłki nożnej na telefonie – wymieniła.
Swój wpis podsumowała, że trudno stwierdzić, czy czytając wpisy, lepiej śmiać się czy płakać.
Jakie więc historie nadesłały internautki? Oto one:
„Poczekaj chwilę, muszę jeszcze kupę”
„Ubrałam super seksowne body, a on zapytał: „Idziesz na basen, czy co?”
„Leżałam w wannie, położyłam nogi na brzegach wanny: „ Co ty się tak rozłożyłaś jak do porodu?”
„Ja seksowne body, a on: 'Kupiłaś to na allegro?’”
„Nagle wypalone zdanie: „Byłaś dzisiaj w kościele”?
„Leżę w wannie, światło zgaszone, zapalone świeczki. On przychodzi, zapala światło i pyta, czemu tak po ciemku siedzę”
„Jestem w ciąży, a on zażartował tekstem: 'Posuń się, tatuś wchodzi’”
„Fajna gra wstępna, a ten wyskakuje z pytaniem: 'I co tam?’”
Rolki
Joanna Pachla – kim jest?
Joanna Pachla z wykształcenia jest filologiem, krytykiem i dziennikarką. Na swoim blogu, który założyła w 2014 roku, pisze o związkach i miłości oraz podpowiada, jak można fajnie żyć. Pachla aktywnie działa też w blogosferze, biorąc udział w popularnych wydarzeniach, na których wygłasza prelekcje i uczestniczy w panelach dyskusyjnych. Kocha polskie kino, najnowszą literaturę i Warszawę. Marzy o tym, żeby „żyć wolno, umrzeć staro i być maksymalnie szczęśliwą”.
Rozwiń