Studentka: „Jest do dla mnie druzgoczące”
Warszawa jest pierwsza na liście, ale SHEIN Cloud Car, bo tak nazywa się to przedsięwzięcie, obejmie także uczelnie znajdujące się w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Gliwicach oraz Katowicach. Z prośbą o nagłośnienie tej kuriozalnej sytuacji napisała do Pauliny Górskiej, ekoaktywistki i blogerki, studentka Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jej wiadomość Górska opublikowała w InstaStory. Wynika z niej, że studenci, do których skierowana jest ta inicjatywa, nie tylko nie cieszą się z pomysłu, ale wręcz są oburzeni, że na ich uczelnie zawita kontrowersyjna marka modowa.
„Jest to dla mnie druzgoczące, że taki showrom miałby pojawić się koło Wydziału Biologii, który tak bardzo jest skupiony na badaniu i ochronie środowiska. Razem z koleżankami i kolegami studentami wzięliśmy sprawy w swoje ręce, ZSS (zarząd samorządu studentów) wystosował oświadczenie o braku wsparcia i prośbę o cofnięcie zgody na to przedsięwzięcie” – pisze studentka.
Shein to chiński gigant modowy, który przyciąga klientów niskimi cenami. W parze z nimi, co oczywiste, idą niskie standardy. I to na różnych płaszczyznach: ubrania wykonane są z kiepskiej jakości materiałów i zawierają szkodliwe substancje, pracownicy, często niepełnoletni, doświadczają ogromnego wyzysku, a produkcja ubrań jest nieekologiczna i wiąże się ze szkodą dla środowiska.
Rolki
Shein: „Z myślą o studentach…”
Jednak Shein, zachęcony popularnością tymczasowego sklepu w jednej z warszawskich galerii, postanowił wkroczyć na uczelnie w Polsce. W mobilnych showroomach studenci mają znaleźć nie tylko ubrania, ale także akcesoria czy kosmetyki.
„Wydarzenie powstało z myślą o studentach, którzy poszukują stylowych rozwiązań w świetnych cenach. Młodzi ludzie zwracają szczególną uwagę nie tylko na funkcjonalność, ale cenią także modę, dzięki której mogą wyrażać siebie i podkreślić swój indywidualizm. Lubią tworzyć własne, unikalne stylizacje. SHEIN wychodzi im naprzeciw i zaprasza do wspólnej zabawy modą podczas Campus Tour” – czytamy w komunikacie SHEIN.
Każde z ubrań ma mieć swój kod QR. Po zeskanowaniu go będzie można natychmiast zamówić produkt online z dostawą do domu. Studenci, którzy wezmą udział w przedsięwzięciu, będą mieli szansę wygrać pakiety prezentowe. Zdaniem przedstawicieli marki, to wyjście naprzeciw oczekiwaniom młodych ludzi.
„Chyba nie wszyscy studenci się cieszą! A niektórzy to nawet protestują!” – nie kryje oburzenia Paulina Górska, która nagłośniła tę sprawę na InstaStories
I dodała:
„Nie mieści mi się w głowie, że uczelnie podejmują takie decyzje”.
Naszej Redakcji też nie.


źródło: warszawa.naszemiasto.pl, ekoetos.pl, paulinagorska.com