W sieci wrze po słowach Sławomira Mentzena o aborcji po gwałcie. „To traumatyzacja. To jak naplucie ofiarom w twarz”

„Nie wolno zabijać niewinnych dzieci, nawet jeżeli to dziecko wiąże się z jakąś nieprzyjemnością” – powiedział Sławomir Mentzen, wykluczając tym samym gwałt jako przesłankę do legalnej aborcji. Słowa kandydata Konfederacji na prezydenta wywołały burzę. Maja Staśko podkreśla, że przymuszanie kobiet po gwałcie do donoszenia ciąży i porodu to traumatyzacja. W opinii posłanki Doroty Olko to, co proponuje Mentzen, jest barbarzyństwem.
Mentzen o aborcji: „bestialstwo”
Sławomir Mentzen – kandydat Konfederacji w wyborach prezydenckich, które odbędą się w niedzielę, 18 maja – gościł niedawno w Kanale Zero u Krzysztofa Stanowskiego. Jednym z tematów poruszanych przez gospodarza programu było prawo aborcyjne w Polsce. Mentzen został zapytany o to, czy zgodziłby się na dostęp do aborcji w przypadku gwałtu. Lider Konfederacji w odpowiedzi zaznaczył, że jego poglądy w tej kwestii są niezmienne od lat.
„Uważam to za bestialskie. Nie powinno się zabijać niewinnych dzieci. Nawet jeżeli to niewinne dziecko sprawia komuś wielką traumę. Nie mamy prawa zabić innego człowieka tylko dlatego, że ten człowiek sprawia nam przykrość, że jest dla nas nieprzyjemny, że może bardzo zaszkodzić naszemu życiu. Nie zabijamy niewinnych ludzi, uważam, że to jest bardzo ważne” — mówił polityk.
Mentzen określił gwałt mianem „jakiejś nieprzyjemności” i tym samym bezwzględnie wykluczył go jako przesłankę do legalnej aborcji. Polityk mówił, że „czasem mężczyźni są oskarżeni o gwałt, którego po prostu nie było”. Zwracał też uwagę na konieczność karania sprawców gwałtu.
„Trzeba bardzo drastycznie karać sprawców przestępstw, gwałcicieli, i robić wszystko, żeby tych gwałtów było jak najmniej. W momencie, w którym się otwiera granice dla ludzi z innych krajów, z Afryki, z Bliskiego Wschodu, liczba gwałtów drastycznie rośnie” — wyraził przekonanie.
„To jak naplucie ofiarom w twarz przez kandydata na prezydenta”
Wypowiedź kandydata na prezydenta wywołała społeczne oburzenie i od kilku dni jest głośno komentowana. W tej sprawie głos zabrały nie tylko znane kobiety, ale także środowisko polityczne. Maja Staśko, aktywistka i dziennikarka, podkreśla, że „w kraju, którym rządziłby taki człowiek, żadna ofiara przemocy nie może czuć się bezpiecznie”.
„Postulował przymuszanie kobiet po gwałcie do donoszenia ciąży i porodu. Także zgwałcone dzieci miałyby być przymuszane do rodzenia dzieci. Dla wielu osób, które doświadczyły gwałtu – to traumatyzacja. To jak naplucie ofiarom w twarz przez kandydata na prezydenta” – pisze Maja Staśko na swoim profilu na Instagramie. „Zasługujemy na prezydenta, który nie bagatelizuje gwałtu i nie postuluje tortur wobec ofiar gwałtu” – dodaje.
W programie „Kawa na ławę” w TVN24 do słów lidera Konfederacji o tym, że ciąża z gwałtu wiąże się z „nieprzyjemnością”, odniosła się także posłanka Dorota Olko z Lewicy.
„Państwa kandydat mówi: no tak, to jest tragiczna sytuacja, ale z taką 'niedogodnością’ sobie trzeba poradzić. I ja myślę, że to się dzieje dlatego, że to nie Sławomir Mentzen będzie kiedykolwiek sobie musiał z taką 'niedogodnością’ poradzić” – stwierdziła posłanka, zwracając się do obecnego w studiu Michała Wawera z Konfederacji.
Olko zauważyła, że to, co proponuje Konfederacja, to „barbarzyństwo”.
„To jest legalizowanie tego, żeby ofiary pedofilii musiały rodzić dzieci, musiały donosić ciążę, która jest efektem gwałtu. Myślę, że ludzie, którzy do tej pory nie mieli świadomości, że jesteście niebezpiecznymi fanatykami, właśnie szczęśliwie tę świadomość zyskują” – powiedziała posłanka.
Jak zauważyła, wygłoszony przez Sławomira Mentzena pogląd na temat przepisów aborcyjnych jest radykalniejszy nawet niż kontrowersyjny wyrok Trybunału Konstytucyjnego, wykluczający jedynie przesłankę o wadzie płodu jako podstawie do legalnej aborcji.
„To, co proponujecie, to jest naprawdę piekło kobiet. (…) I naprawdę mówimy tutaj o sytuacjach skrajnych. O sytuacjach, kiedy kobieta przeżywa absolutną traumę. A wy mówicie, żeby pogłębiać tę traumę” – oburzała się posłanka Lewicy.
Podobnego zdania jest posłanka Monika Rosa z Koalicji Obywatelskiej.
Rozwiń„To jest straszna wypowiedź, barbarzyńska” – oceniła Monika Rosa w programie „Śniadanie Rymanowskiego” na antenie Polsat News.
Źródło: TVN24, Polsat News
Polecamy

Ciężarna nauczycielka opisała, co spotkało ją w kolejce. „Czemu takie coś robi kobieta kobiecie?”

Komendant policji ujawnił jej dane i rozmowę lekarki. Musi zapłacić 75 tys. zł kary. „Początek symbolicznego przywracania sprawiedliwości”

Zamiast zapewnić Anicie bezpieczną aborcję, lekarze zamknęli ją w izolatce. „Czułam się jak inkubator”

Otworzyły w Warszawie przychodnię aborcyjną. „To, czego nie chcą nam dać, bierzemy sobie same”
się ten artykuł?