„Nie miałam pojęcia o antykoncepcji”
Sharon Stone w rozmowie z Michelle Obamą i Craigiem Robinsonem w ich podcaście „IMO” opowiada o tym, jak brak edukacji seksualnej doprowadził ją do nastoletniej ciąży i aborcji.
„Wyobraź sobie, że masz 17 lat, studiujesz, a twój chłopak ma 23 lata. Jest inżynierem na kolei, elektrykiem, co w naszym mieście było superpłatną pracą. Ma wypasiony samochód, wypasiony motocykl, własne mieszkanie i stałą pracę” – opowiada. „Ale on nie miał żadnej wiedzy na temat tego, że powinnam stosować jakąś formę antykoncepcji i ja też nie miałam o tym pojęcia” – podkreśla Stone.
Dodaje, że na początku nawet nie podejrzewała, że jest w ciąży. Zdała sobie z tego sprawę dopiero po jakimś czasie, kiedy jej chłopak zauważył, że trochę przytyła. Zdecydowała się na zabieg aborcji, na który musiała udać się aż do Ohio, ponieważ była za młoda, by wykonać go w swoim rodzinnym stanie Pensylwania. Kiedy wróciła do domu, wiele dni spędziła w samotności.
„Zostałam w swoim pokoju i krwawiłam przez wiele dni, ponieważ za bardzo się bałam komukolwiek o tym powiedzieć. Kiedy w końcu wyszłam, zanim poszłam prosto do szkoły, spaliłam zakrwawione prześcieradła i ubranie” – opowiada w swojej książce.
W rozmowie z Michelle Obamą i Craigiem Robinsonem gwiazda „Nagiego instynktu” wspomina, jak w tamtych czasach wyglądała „edukacja seksualna”.
” 'Czy ten mężczyzna cię zaczepia? Chodź tutaj’. To była cała rozmowa” – mówi.
Rolki
„Gdyby mężczyźni zachodzili w ciążę…”
Jak podkreśla Sharon Stone, nie tylko nikt nie uczył jej o antykoncepcji, ale też o tym, jak wygląda miesiączka i w jaki sposób używać tamponów. Według niej dużym problemem jest też to, że to na mężczyznach zawsze skupiały się badania medyczne, a kobiety nie są wystarczająco zaopiekowanie przez system opieki zdrowotnej.
„Nikt nie testował tamponów na ludzkiej krwi aż do 2026 r. Testowano hormony żeńskie na mężczyznach, bo to było bardziej spójne. Nie prowadzono badań medycznych na kobietach w obszarze ginekologii i położnictwa aż do lat 2000″ – zauważa aktorka. „A teraz nie chcemy otoczyć ich opieką ginekologiczną i ścigać je za poronienie?” – dodaje.
Rozwiń
68-latka odnosi się w ten sposób do rygorystycznych przepisów antyaborcyjnych, które zostały wprowadzane w wielu amerykańskich stanach po unieważnieniu przez Sąd Najwyższy wyroku Roe v. Wade. Lekarzom za pomoc w dokonaniu aborcji grozi odpowiedzialność karna (w Teksasie wiąże się to nawet z dożywotnim więzieniem). Doprowadziło to do sytuacji, w której lekarze niejednokrotnie mają obawy przed udzielaniem kobietom pomocy ginekologicznej, np. przy poronieniach.
Sharon Stone i Michelle Obama zaczęły w rozmowie snuć wyobrażenia na temat tego, jak wyglądałby świat, gdyby mężczyźni mogli zachodzić w ciążę.
„Gdyby to mężczyźni zachodzili w ciążę, aborcję można byłoby kupić w automacie z przekąskami” – żartuje Stone.
„Byłyby igrzyska olimpijskie związane z narodzinami dziecka” – fantazjuje Obama. „Mężczyźni nagrywaliby, jak idą rodzić i oddawaliby hołd swojemu bólowi. Rozdawaliby im trofea. 'Brawo, stary! Bob, zrobiłeś to bez znieczulenia!’” – dodaje.
Choć rozmowa przybrała bardzo żartobliwy ton, to temat równości płciowej w obszarze zdrowia jest bardzo poważny i istotny. Dzięki takim osobom jak Sharon Stone ma on szansę wybrzmieć głośniej w przestrzeni publicznej.