„Postęp jest trudny do osiągnięcia, ale łatwo go stracić”
Środa była siódmym dniem protestów w Polsce. Wybuchły one po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który 22 października orzekł, że aborcja z przyczyn embriopatologicznych jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Innymi słowy: za niekonstytucyjny uznano przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., który pozwala na przerwanie ciąży z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu.
Kobiety, aktywistki, polityczki, osoby publiczne – zarówno w kraju, jak i poza jego granicami – zabierają stanowisko w sprawie, która wywołała olbrzymie oburzenie społeczne. Do tego grona dołączyła szefowa Komisji Europejskiej, która napisała na Twitterze:
„Postęp jest trudny do osiągnięcia, a łatwo go stracić. Silne prawa kobiet są atutemi osiągnięciem, z którego cała Europa musi być dumna”.
Rolki
„Powinniśmy iść naprzód, a nie cofać się”
Ursula von der Leyen podkreśliła, prawa kobiet to ogromna wartość i nie powinniśmy zaprzepaszczać osiągnięć poprzednich generacji, które je wywalczyły:
„Powinniśmy iść naprzód, a nie cofać się. Cofanie się nie jest opcją dla kontynentu, który dąży do tego, by wygrać przyszłość” – oznajmiła.
Komisja Europejska nie ma kompetencji w takich sprawach jak aborcja, w związku z czym nie zabierała do tej pory głosu w sprawie o orzeczenia TK. Von der Leyen także nie zakomunikowała wprost, że jej wpis na Twitterze jest komentarzem odnośnie sytuacji w Polsce. Jednak w rozmowie z PAP wątpliwości rozwiał rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer.
Rozwiń„To przesłanie adresowane do wszystkich kobiet w związku z ostatnimi wydarzeniami w Polsce” – oznajmił.