Przejdź do treści

„Jestem łącznikiem ze światem autyzmu” – mówi Karol, 19-latek z zespołem Aspergera

zespół aspergera
"Jestem łącznikiem ze światem autyzmu" - mówi Karol, 19-latek z zespołem Aspergera / Getty Images
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kane Tanaka / gerontology.wikia.org
118-letnia Kane Tanaka jest nastarszą mieszkanką globu. Chce wziąć udział w sztafecie z ogniem olimpijskim
Anita Włodarczyk - polska "Barbie Shero 2021"
Anita Włodarczyk ma własną Barbie. Pierwsza na świecie lalka młociarka
Kobieta z aparatem
Drobiazgi uszczęśliwiają. Mają większy wpływ na jakość życia, niż nam się wydaje
Sukces wpędza cię w zakłopotanie? Nie umiesz się nim chwalić? Skorzystaj z rad psychologa
Minimalizm a dzieci. Czy da się kupować mniej?

– Jestem w pewien sposób nietypowy, z pogranicza, i mam wgląd w swoje zaburzenie. Kiedyś nawet poproszono mnie, abym podczas konferencji dla lekarzy opowiedział, jak odbiera świat osoba ze spektrum autyzmu. Wystąpiłem tam jako łącznik między światem zdrowych i z zaburzeniem – opowiada Karol, 19-latek z zespołem Aspergera, zaliczającym się najłagodniejszych form autyzmu.

 

Iwona Dudzik: Masz zespół Aspergera, jesteś tzw. wysoko funkcjonującą osobą z autyzmem. W swoim otoczeniu jednak się do tego nie przyznajesz. Dlaczego?

Karol: Nauczyłem się zachowywać tak, by ludzie nie domyślali się mojego problemu i nie mogli mnie celowo zranić. Mam złe doświadczenia z czasów, gdy tego nie umiałem.

Większość z nas mało wie czym jest zespół Aspergera, jak to jest żyć z tym zespołem i czym się różni od autyzmu. Jak to można wyjaśnić?

To nie jest choroba, tego się nie da wyleczyć. Jest to zaburzenie rozwojowe. W USA czy Europie Zachodniej już nie używa się pojęcia „zespół Aspergera”. Mówi się o zaburzeniach spektrum autyzmu, do których zespół Aspergera jako najłagodniejsza forma się zalicza. Ma go jedna na 200 osób. Liczba takich ludzi zwiększa się, nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. U każdego zaburzenie może objawiać się inaczej.

Jak jest u ciebie?

Mam dużą nadwrażliwość na dotyk i hałas. Staram się jakoś sobie z tym radzić, ale nie do końca mi się udaje. Jazda tramwajem czy pociągiem jest dla mnie koszmarem. Nie umiem wtedy myśleć o niczym innym, zignorować ten stukot. Strasznie mnie to męczy.

Autyzm

Jakie jeszcze dźwięki cię męczą?

Tykający zegarek podczas egzaminu może zdekoncentrować mnie na tyle, że z egzaminu nic nie będzie. Przeszkadza mi szuranie, ruch. Pamiętam, że na maturze rozpraszało mnie, jak nauczyciel podchodził do uczniów. Dla mnie im ciszej, tym lepiej.

Masz wyjątkowe zdolności?

Bardzo dużo zapamiętuję z książek technicznych. Ale to nic niezwykłego dla osób z tym zespołem.

A dziwactwa?

Nie wyobrażam sobie zjedzenia pomidora, melona czy winogron. Odpycha mnie ich konsystencja.

Charakterystyczne jest też to, że na wiele spraw patrzysz w sposób zero-jedynkowy. Co to znaczy?

To się zauważa w wielu sytuacjach. Przykładowo kiedy rowerzyści zamiast po ścieżce rowerowej jadą po chodniku. To nie w porządku! Byłem oburzony, zwracałem im uwagę. Teraz staram się rozpoznawać te sytuacje i nie ryzykować bójki.

Od zawsze widziałem, że funkcjonuję inaczej niż inni. Nieustająco czułem stres i strach. Nie przed nauką, tylko przed byciem ocenianym i odrzuconym. To był mój normalny stan, nie znałem innego. Diagnoza dała mi odpowiedź dlaczego tak jest. Nie dała mi jednak wiedzy, jak bym się czuł, gdybym zespołu Aspergera nie miał. Nadal nie wiem, jak ludzie "neurotypowi" odbierają świat.

Zaskakujące, że dostrzegasz różnice w podejściu swoim i innych, umiesz to nazwać i opowiedzieć o tym.

Jestem w pewien sposób nietypowy, z pogranicza, i mam wgląd w swoje zaburzenie. Kiedyś nawet poproszono mnie, abym podczas konferencji dla lekarzy opowiedział, jak odbiera świat osoba ze spektrum autyzmu. Wystąpiłem tam jako łącznik między światem zdrowych i z zaburzeniem. Choć oczywiście mogłem mówić tylko o swoich własnych doświadczeniach. Nie mam pojęcia co czują inne osoby, szczególnie te z cięższymi postaciami spektrum.

Wróćmy do początku. Jak ujawniło się zaburzenie?

Urodziłem się jako wcześniak, ale jeszcze wtedy moja mama niczego niepokojącego nie dostrzegła. Problemy pojawiły się w przedszkolu. Nie chciałem bawić się z innymi dziećmi, zatykałem uszy, z przedszkola wracałem smutny i zmęczony.

W tamtym czasie dużo się mówiło o ADHD. Być może dlatego psycholog, do którego zaprowadziła mnie mama, postawił taką właśnie diagnozę. Mama od początku miała wątpliwości. Rozczarowała się i zniechęciła do szukania pomocy.

Starała się sama mnie jakoś wspierać. W tłumie źle się czułem. Dlatego zapisała mnie do szkoły społecznej. W klasie liczącej 15 osób było dużo spokojniej niż w szkole publicznej.

Miałeś w szkole problemy?

Głównie z innymi dziećmi. Zauważyły, że reaguję nietypowo, nadmiernie. Wystarczyło, że ktoś mnie popchnął, ścisnął, a już zwijałem się z bólu, nawet płakałem. Przez niektórych kolegów byłem prześladowany.

Jakiś kryzysowy moment?

Na przerwie któryś z kolegów zaczął do mnie krzyczeć, potrącać mnie. Dołączyli inni. Wiedzieli, że bardzo źle znoszę hałas i dotyk. Wrzeszczeli, szturchali, śmiali się. Uciekłem do toalety, ale pobiegli za mną i tam walili w drzwi.

Nauczyciele nie reagowali?

Nie wiedzieli o tym. Chyba trudno im to dostrzec, że ktoś bardzo dobrze się uczy, a ma poważne problemy. A ja czułem się bardzo źle, choć nikomu o tym nie mówiłem.

Mama chyba się domyślała, bo od następnego roku szkolnego przeniosła mnie do nowej szkoły, jeszcze mniejszej. Tam skończyłem gimnazjum i liceum. Teraz mam 19 lat i jestem na pierwszym roku studiów.

To zdumiewające, ale prawidłową diagnozę usłyszałeś bardzo późno, jako 16-latek. To było zaledwie trzy lata temu.

Moja wychowawczyni, nauczycielka fizyki, zauważyła, że ogromnie się stresuję. Na testach łamię ołówki, zatykam uszy, żeby się skoncentrować. W czasie odpowiedzi ustnej trzęsę się, wbijam sobie paznokcie z dłonie, nawet raniąc się do krwi.

Zastanawiała się, z czego to wynika. Uczyłem się przecież świetnie, jej zdaniem stać mnie było na jeszcze więcej, ale blokował mnie stres. To była prawda. Mam analityczny umysł. To, co inni obliczali w działaniach matematycznych, ja wiedziałem od razu, bez obliczeń. Większość kolegów uczyła się wzorów fizycznych na pamięć, ja nie musiałem, bo od razu rozumiałem modele.

Mam analityczny umysł. To, co inni obliczali w działaniach matematycznych, ja wiedziałem od razu, bez obliczeń. Większość kolegów uczyła się wzorów fizycznych na pamięć, ja nie musiałem, bo od razu rozumiałem modele.

Nauczycielka myślała, że może to ona wywołuje stres i zaczęła dociekać. Ale na innych lekcjach też tak miałem. Uznała, że to bardzo dziwne i powinien mnie zobaczyć specjalista. Psycholog potwierdził, że z rozwojem intelektualnym u mnie wszystko w porządku. Kłopot mam z czymś, co się nazywa integracją sensoryczną – prawidłowym odbiorem bodźców zmysłowych.

Ostatecznie trafiłem do Fundacji JiM, która specjalizuje się w takich problemach.

Postawiono diagnozę?

Po dwóch spotkaniach. Okazało się, że mam dość oczywiste objawy zespołu Aspergera. Mój mózg działa tak, jakby nie umiał połączyć doświadczanych emocji ze sferą intelektu. Dlatego mam problem z rozpoznaniem i określeniem, co czują i myślą inni.

Jakie były te oczywiste objawy?

Nadwrażliwość, myślenie czarno-białe, zasady, nic pośrodku. Charakterystyczna jest też konieczność posiadania szczegółowego planu na dany dzień. Bez niego nie mogę funkcjonować.

Okazało się też, że zdążyłem wypracować sobie wiele strategii obronnych, aby przetrwać w społeczeństwie. Na przykład zmuszałem się do nieokazywania bólu. Tak chciałem uniknąć prześladowania, jakie pamiętałem z podstawówki.

Ta strategia trochę pomagała, ale na dłuższą metę dobra nie była. Zrozumiałem to dopiero będąc pod profesjonalną opieka Fundacji. Z pomocą psychologa starałem się odkręcić tego typu błędy.

Diagnoza coś zmieniła?

Poczułem wielką ulgę. Od zawsze widziałem, że funkcjonuję inaczej niż inni. Nieustająco czułem stres i strach. Nie przed nauką, tylko przed byciem ocenianym i odrzuconym. To był mój normalny stan, nie znałem innego. Diagnoza dała mi odpowiedź dlaczego tak jest. Nie dała mi jednak wiedzy, jak bym się czuł, gdybym zespołu Aspergera nie miał. Nadal nie wiem, jak ludzie „neurotypowi” odbierają świat. Mimo wszystko ucieszyłem się, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. Poznałem też inne osoby z ZA.

Zaprzyjaźniłeś się z kimś, kto także ma spektrum autyzmu?

Z jedną osobą tak, bo łączył nas nie tylko zespół Aspergera, ale też zainteresowania. Ale ja bardzo szukam kontaktów w moim środowisku. Tu chciałbym mieć osoby, którym zaufam.

Na czym polega wasz trening umiejętności społecznych?

To długi proces. Chodziłem tam dwa lata. Uczyłem wielu pożytecznych rzeczy, na przykład: jak widzą mnie ludzie, jak czytać mimikę twarzy, jakie gesty zachęcają do kontaktu. Istotne było zrozumienie szczegółów, które pokazują, że ludzie są zdenerwowani albo smutni.

Nauczyłem się rozpoznawać sarkazm i ironię. Wcześniej w ogóle nie rozumiałem co to jest.

Hejt, tylko bardziej zawoalowany.

Ironiczne żarty były dla mnie długo niezrozumiałe, brałem je dosłownie. Co ciekawe, kiedy mówię w języku obcym, nie mam problemu z rozpoznaniem ironii. Jeszcze nie doszedłem do tego, z czego to wynika.

Nauczyłem się rozpoznawać emocje, rozmawiając twarzą w twarz. Poznając nową osobę, muszę przez około 20 minut obserwować jej mowę ciała, by zorientować się co do intencji. Koronawirus mi to wszystko zabrał. Czuję się znowu jak wtedy, gdy tego nie umiałem.

Wiele osób oglądało serial “Atypowy” na Netfliksie, którego bohater, Sam, wysoko funkcjonujący autystyczny nastolatek, zapisuje sobie instrukcje jak ma postępować. Nosi słuchawki, które zakłada, by odciąć się od nadmiaru bodźców.  Ma adorującą dziewczynę i wspierającą rodzinę. W jednej ze scen idzie na bal, na którym wszyscy tańczą z muzyką w słuchawkach. Czy film dobrze oddaje rzeczywistość osób z Aspergerem?

Podobno tak, ale sam jeszcze nie oglądałem. Porównując: dla mnie znajomi zorganizowali osiemnastkę bez alkoholu, bo jego zapach wywołuje u mnie silny dyskomfort i zdenerwowanie.

Nie robię notatek, jak bohater, ale potrzebuję kalendarza. Mój mózg nie zapamiętuje takich rzeczy jak prace domowe czy nadchodzące wydarzenia. Zapominam o jedzeniu albo że komuś coś obiecałem. Więc muszę to wszystko od razu zapisać, a potem sprawdzać. Inaczej nie ma szansy, żebym to zrobił.

Masz analityczny umysł, czy odnosisz sukcesy w dziedzinach ścisłych?

W podstawówce brałem udział w konkursach matematycznych. Bez sukcesów – za każdym razem nie radziłem sobie ze stresem. To się zmieniło dopiero kiedy poszedłem na terapię. Zostałem laureatem konkursu organizowanego przez jedną uczelni, co zapewniło mi indeks.

Postanowiłem sobie wtedy, że udowodnię, że to nie był przypadek i napiszę maturę tak dobrze, że bez konkursu się dostanę.

Po co?

Często od nauczycieli ścisłych przedmiotów słyszałem, że jestem lepszy od rówieśników. Chciałem to potwierdzić obiektywnie. Pisząc ten sam egzamin co inni, osiągnąć lepszy wynik.

Czy wyjątkowe zdolności  rekompensują trochę problemy z niedopasowaniem się do społeczeństwa?

Zawsze byłem świadomy, że się różnię od innych. Kiedy byłem młodszy, chciałem być taki jak inni, nie wyróżniać się. Dziś nie jestem w stanie powiedzieć, czy chciałbym być inny, bo ZA jest częścią mnie i mnie definiuje. Ale też ciągle stwarza problemy w relacjach międzyludzkich, których nie chciałbym mieć.

Zespół Aspergera ma też ciemną stronę: towarzyszy mu obniżenie samopoczucia, depresja.

Miałem z tym problem przez całe dzieciństwo. Gromadziły się we mnie złe mocje, które czasem wybuchały.

Do tego jeszcze dopada mnie depresja sezonowa. Z wielką trudnością wtedy funkcjonuję, mam doły i bezsenność. Chodzę w tym stanie do szkoły, choć jestem ogromnie rozdrażniony i zmęczony.

Początki pandemii były dla ciebie trudne? 

Izolacja bardzo źle na mnie wpłynęła. Mam problemy z depresją, ledwo funkcjonuję. Nauczyłem się rozpoznawać emocje, rozmawiając twarzą w twarz. Poznając nową osobę, muszę przez około 20 minut obserwować jej mowę ciała, by zorientować się co do intencji. Koronawirus mi to wszystko zabrał. Czuję się znowu jak wtedy, gdy tego nie umiałem.

Nie pojmuję, dlaczego ludzie szukają w mediach społecznościowych akceptacji obcych ludzi. Mnie zawsze zależało na normalnych, bliskich relacjach. Sam głos przez telefon to dla mnie za mało.

Media społecznościowe nie pomagają?

Nigdy nie byłem nimi specjalnie zainteresowany. Nie pojmuję, dlaczego ludzie szukają w nich akceptacji obcych ludzi. Mnie zawsze zależało na normalnych, bliskich relacjach. Sam głos przez telefon to dla mnie za mało.

Masz psa. Nie jest kłopotliwy?

Z początku mnie denerwował. Teraz się uspokoił i jest już ok.

Zdajesz też na prawo jazdy. Jak sobie radzisz?

Z trudem wyrabiam w sobie nawyki za kierownicą np. zmiany biegów. Rozpraszają mnie niespodziewane obiekty w polu widzenia, muszę odzyskiwać koncentrację  i panować nad stresem. Nie wiem, czy podejdę do egzaminu, to jednak duży stres.

Jesteś samotny?

Ciężko mi znaleźć przyjaciela czy dziewczynę. Jak to w zespole Aspergera – jestem introwertykiem i mam problemy z komunikacją. Brakuje mi też pewności siebie, rzadko wychodzę z inicjatywą. Mam za to kilku kolegów.

Studiujesz na politechnice. Myślisz o przyszłości?

Interesują mnie technologie związane z tworzeniem gier komputerowych, ale czy zwiążę z tym przyszłość? Nie wiem, mam apatię. Może czas sprawi, że mój nastrój się poprawi. Zawsze w końcu ze złego stanu wychodzę.

Zobacz także

i
Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Zabawki

„Stereotypowe oczekiwania dotyczące płci ograniczają potencjał dzieci” – alarmuje Magda Korczyńska, autorka bloga „Jak wychowywać dziewczynki”

Substancja, która znajduje się w opakowaniach plastikowych, może być szkodliwa dla rozwoju dziecka – tak wynika z badania szwedzkich naukowców

Substancja, która znajduje się w opakowaniach plastikowych, może być szkodliwa dla rozwoju dziecka – tak wynika z badania szwedzkich naukowców

Matka z córką rzucają confetti

Nie namawiaj córki do bycia bardziej śmiałą. „Próba zmieniania temperamentu na siłę może być szkodliwa”

Dzieci się bawią

„On jest młodszy, musisz mu ustąpić”. Czy na pewno? Wyjaśnia psycholożka Ewa Sękowska-Molga

Sztuka ilustrowania

Sztuka ilustrowania. Top 10 wśród polskich ilustratorów dziecięcych książek

Emma Thompson: Czasem depresja jest demoniczna. Moja była ironicznie niemelodramatyczna

Wystawa "Tacy jak my" / Karolina Jonderko

„Jedna z bohaterek mojej wystawy napisała, że depresja dotyka osoby, które były silne zbyt długo” – mówi Karolina Jonderko

Agnieszka Chylińska

Agnieszka Chylińska: To jest dla mnie jakiś najgorszy horror. Jako matka dzieci szczególnej troski jestem przerażona i zbulwersowana tym, co się dzieje

„Z twoimi ocenami to skończysz na ulicy!”, „Jesteś do niczego!”, „Zamknij się, ryby i dzieci głosu nie mają”. Tak brzmi przemoc psychiczna wobec dzieci

piecza zastępcza nad dziećmi

Anna Krawczak: „Oskarżam system o to, że nie chroni dzieci i dobija pieczę zastępczą”

„Zapachy wspierają nasze leczenie zarówno poprzez poprawę nastroju, ale jeszcze częściej ze względu na swoje lecznicze właściwości” – mówi Urszula Buyuly

Alienacja rodzicielska – czym jest? Jaki ma wpływ na psychikę dziecka?

Kiedy ćwiczenia wpędzają w smutek

Co za dużo to niezdrowo. Czyli kiedy ćwiczenia wpędzają w smutek

Dwie minuty do szczęścia - czyli jak to na co patrzysz, może poprawić ci nastrój

Dwie minuty do szczęścia – czyli jak to na co patrzysz, może poprawić ci nastrój

"Moc uczuć". Nowa seria książek o emocjach dla dzieci od Katarzyny Miller

„Moc uczuć”. Nowa seria książek o emocjach dla dzieci od Katarzyny Miller. Warto ją znać i czytać!

„Osoba, która nie ma sezonowych zaburzeń nastroju, zimą ma prawo mieć obniżony nastrój i chandrę”. O tym, czym jest fototerapia, mówi psychiatra Anna Antosik-Wójcińska

Twitter.com

W kobietach siła! 10-letnia alpinistka zdobyła siedmiotysięcznik. „To jak być królową świata” – mówi

„Przestań się smucić”, „weź się w garść” – takie słowa mogą zadziałać odwrotnie. Czego nie mówić osobie z depresją? Tłumaczy psycholog Katarzyna Binkiewicz

dwie kobiety korzystające ze smartfonów

Diagnoza w kieszeni. Smartfon pomoże wykryć zaburzenia neurologiczne

Kobieta ćwiczy

Chcesz dobrze zacząć dzień? Oto propozycje ćwiczeń na poranny rozruch

Tech-neck, czyli jak telefon komórkowy sprawia, że bolą cię plecy i rośnie drugi podbródek

Sposób na długie życie? Zabić komórki „zombie”

Joga na dobranoc. Wypróbuj, zanim pójdziesz spać!

Martyna Wojciechowska: zamknięcie placówek ze względu na pandemię COVID-19 spowodowało, że miliony dzieci nie chodzą do szkoły, a hasło „online” jest dla nich abstrakcją

Martyna Wojciechowska: zamknięcie placówek ze względu na pandemię COVID-19 spowodowało, że miliony dzieci nie chodzą do szkoły

Najpopularniejsze

Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę

Ćwiczenia na biust. 6 sposobów na ujędrnienie i podniesienie piersi

Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią

Choroby mają zapach – wiedziałaś o tym?

Stanie na rękach – krok po kroku

Stanie na rękach – krok po kroku

Jak pozbyć się oponki z brzucha

4 sposoby na pozbycie się oponki z brzucha. I nie chodzi wcale o robienie brzuszków

Dlaczego związki, które miały trwać całe życie, tak często się rozpadają?

Ćwiczenia na rozciąganie barków

Rozciąganie stawów barkowych – te ćwiczenia na pewno ci się przydadzą

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Fit Matka Wariatka / Facebook

Agresja i fałszywa troska na profilu „Fit Matki Wariatki”. Przyszedł czas na pato-fitness. Hello Zdrowie mówi temu nie!

Kobieta

5 błędów, które popełniasz przed 10 rano

kobieta na wydmach

„Odpuszczanie” jest dobre dla ambitnych i konsekwentnych kobiet – podpowiada nam psycholożka Anita Kruszewska

kobieta w pracy

Czujesz, że tracisz moc? Oto 10 sposobów na zapewnienie sobie energii w ciągu dnia

Kasia Bigos trenerka

Ćwiczenia na ramiona z hantlami – wypracuj smukłe ramiona

8 rzeczy, za które pokochają cię twoje stawy. Nie tylko wysiłek fizyczny!

Smartfon a dolegliwości / istock

Smartfon a dolegliwości, które może wywołać. To nie tylko bezsenność