Przejdź do treści

„Jak łączy pan karierę z wychowywaniem dzieci?”. Ania Kęska bierze pod lupę pytania, których mężczyźni nigdy nie usłyszą, a kobiety są nimi bombardowane

„Jak łączy pan karierę z wychowywaniem dzieci?”. Ania Kęska bierze pod lupę pytania, których mężczyźni nigdy nie usłyszą, a kobiety są nimi bombardowane
„Jak łączy pan karierę z wychowywaniem dzieci?”. Ania Kęska bierze pod lupę pytania, których mężczyźni nigdy nie usłyszą, a kobiety są nimi bombardowane / Pexels.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Podoba Ci
się ten artykuł?

„Dlaczego ciągle jestem pytana o 'kobiecy biznes’ i o to, czy nie boję się sama w podróży? Gdy ktoś przy was pierdzielnie świadomie bądź nie takim głupim pytaniem albo zdaniem, to odwróćcie je, aby pokazać jego absurdalność” – stwierdza blogerka Ania Kęska na swoim profilu na Instagramie.

Odwrócone komunikaty

Słyszałaś kiedykolwiek takie zdania, jak te poniżej?

  • „Taki ładny, a taki naburmuszony! Uśmiechnij się pan, złość przystojności szkodzi!”
  • „Jak łączy pan karierę z wychowywaniem dzieci?”
  • „Ale źle zaparkowane auto, na pewno facet parkował!”
  • „Na piwo z kolegami? A kto został z dziećmi?”
  • „Ale masz fajnie, żona pomaga ci przy dzieciach!”
  • „Nie boi się pan sam biegać w takiej obcisłej koszulce?”
  • „Z gołą klatą na plaży? I jeszcze z tego zdjęcie na fejsie? A jak ktoś zrobi zdjęcie, co powie pan dzieciom za kilka lat?”
  • „Jaki piękny dom! Pewnie żona zarobiła”.

Cytuje je na swoim profilu na Instagramie Ania Kęska, autorka bloga „Ania maluje”. Dziwnie brzmią tego typu sformułowania, prawda? Pewnie dlatego, że nie spotykamy się z nimi na co dzień. Jak pisze blogerka, to tylko kilka przykładów „odwróconych” komunikatów, które ciągle słyszą kobiety, ale w odniesieniu do mężczyzn brzmią absurdalnie.

„Wiecie co? One są tak samo absurdalne w odniesieniu do kobiet. Tylko przywykłyśmy, stały się naszą codziennością. A nie powinny” – podkreśla blogerka.

„Mam dość takiego świata”

„Wkurzyłam się dzisiaj. Po raz pierwszy na reżyserię na filmówce dostały się same kobiety. W mediach wrzawa, Twitter płonie. Gdy zdarzało się, że na roku byli sami mężczyźni, to nie obchodziło to nikogo. Nikt nie kwestionował ich umiejętności. A teraz insynuacje, domysły, szok i niedowierzanie” – pisze Kęska.

I dodaje: „Mam dość takiego świata”. Podkreśla, że żyje po swojemu, zarabia więcej niż większość jej kolegów, lubi sama podróżować.

„Tylko dlaczego ciągle jestem pytana o 'kobiecy biznes’ i o to, czy nie boję się sama w podróży? Gdy ktoś przy was pierdzielnie świadomie bądź nie takim głupim pytaniem albo zdaniem, to odwróćcie je, aby pokazać jego absurdalność” – stwierdza blogerka.

Do wyświetlenia tego materiału z zewnętrznego serwisu (Instagram, Facebook, YouTube, itp.) wymagana jest zgoda na pliki cookie.Zmień ustawienia

Ania maluje

„Ania maluje” to blog, który prowadzi Ania Kęska. Historia projektu ściśle wiąże się ze zdrowiem autorki, które, jak sama mówi, jest bardzo liche.

„Kiedy miałam 17 lat,  wycofano pewien preparat, który umożliwiał mi normalne funkcjonowanie, i odezwały się moje oskrzela. Zawsze miewałam z nimi problemy i od urodzenia co chwilę miałam jakieś zapalenia i inne poważniejsze sprawy, ale od siedemnastego roku życia zaczęłam zjeżdżać na równi pochyłej” – opowiada Kęska na swoim blogu.

Jak wyjaśnia, pracując nad swoimi płucami, oskrzelami i ciałem, zaczęła pracować nad duszą i umysłem. Zapisem tej wędrówki był blog. Blogerka jest też aktywna w mediach społecznościowych, jej konto na Instagramie obserwuje 150 tys. osób.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Powiązane tematy: