Trojacza ciąża
Kiedy Michella Meier-Morsi, która już wcześniej miała dwójkę dzieci, kolejny raz zaszła w ciążę, okazało, że spodziewa się aż trójki maluszków. Tym razem na świecie powitała trzech synów: Karola, Teodora i Gabriela.
I chociaż Michella nie jest jedyną instagramerką, która pokazuje w internecie życie matki pięciorga dzieci, stała się bardzo popularna. Wszystko za sprawą szybko rosnącego ciążowego brzucha o nietypowym, podłużnym kształcie, który utrudniał kobiecie codzienne funkcjonowanie.
Na kilka dni przed porodem instagramerka przyznała, że nie czuła się gotowa na trojaczki. „Byłam naiwna, myśląc, że kiedyś się na to przygotuję, że będę cieszyła się na końcówkę ciąży – pisała.
Od chwili porodu Michella często relacjonuje swoje życie z pięciorgiem dzieci. Kobieta nie boi się również pokazywać, jak wygląda jej ciało po ciąży. Na Instagramie Michella opisuje też, jak wyglądają wizyty lekarskie i pory karmienia trojaczków. W wielu zadaniach kobiecie pomagają partner oraz starsze córeczki.
RozwińRolki
Ciało po ciąży trojaczej
Tuż po porodzie Michella często opowiadała o karmieniu piersią, o odciąganiu pokarmu oraz o jego braku. Głośno mówiła też o ciemnych stronach funkcjonowania po porodzie, czym przełamywała tematy wciąż przez niektórych uważane za tabu.
„Mam zaparcia, infekcje dróg moczowych, bóle pleców i brzucha. Sutki czują się jak dwa siniaki, tak jak moja szyja i ramiona są kompletnie zmiażdżone, gdy próbuję nakłonić trzech chłopców do karmienia piersią” – czytamy we wpisach kobiety.
Pomimo wszystkich trudności, Michella pokazuje jednak, że bycie mamą pięciorga dzieci to piękna, choć bardzo ciężka, przygoda.
Profil Michelli Meier-Morsi na Instagramie obserwuje obecnie 536 tys. osób.
Rozwiń